Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn...

IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 09:53
i jasny wywód. Argumenty nie podważenia, szczególnie ten o skali inwestycji w Sopocie i Gdańsku.
    • Gość: wyb08 Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.static.chello.pl 17.11.11, 10:40
      znany tropiciel wszelakich afer i spiskow Pan Redachtor pociagnal za tropem, skoro Sopot mogl wziasc kary a Gdansk nie wzial to znaczy jest afera, dobrze odczytalem?
      Takie praktyki nazywam" dzialaniem na zanete", dobrze wyglada na papierze i ekranie czytelnosc wzrasta, moze bedzie sie mozna zalapac na krajowke jak to zrobil dzis Pan Katka.
      Przed wielu laty dziennikarz pracujacy dzis w GW w Warszawie blisko mi znajomy zabierajac sie do rozwalkowania tematu badal go wielowatkowo pracowal nad materialem pare tygodni a jak juz napisal to z przyjemnoscia czytalem wywody, efekt - pracuje w centrali. Teraz wiem dlaczego go tam wzieli.
    • Gość: Aga VcePrezydent mydli ludziom oczy. IP: 94.231.48.* 17.11.11, 10:57
      V-ce Prezydent Bielawski twierdzi, że: Nie można było zażądać od Polnordu wadium, ponieważ nie było planu miejscowego > a ten mógł powstać dopiero po rozegraniu konkursu > a porozumienie z Polnordem było już podpisane... > no i można tak w kółko...

      Tylko rzeczywistość była jednak inna.
      Do opracowania planu nie był potrzebny konkurs, można było opracować go wcześniej dając jednocześnie wytyczne do regulaminu konkursu ogłoszonego przez Polnord > w Gdańsku nie ma innego miejsca, które było by celem tylu konkursów i koncepcji planistycznych, co północny cypel Wyspy Spichrzów... Jak to się stało że miasto nie potrafiło opracować planu miejscowego i potrzebny był mu kolejny konkurs?? Za co biorą pieniądze ludzie z "Wydziału Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków", "Wydziału Środowiska", Wydziału Geodezji"??... Czy ta armia ludzi opłacanych z publicznych pieniędzy była na tyle nieudolna, że trzeba było odwoływać się do konkursu firmy prywatnej dla opracowania planu miejscowego??
      Gdyby plan miejscowy był już opracowany Polnord mógłby spokojnie przeprowadzać swój konkurs na wizje architektoniczną a miasto mogłoby bez problemu zabezpieczyć się wadium w rzeczonej sumie 10 ml. lub innej...

      Postawienie celu dla konkursu Polnordu, iż " Zwycięski projekt będzie podstawą do opracowania nowego planu zagospodarowania przestrzennego dla północnego cypla Wyspy Spichrzów" było postawieniem domu na kominie (!!) jak udowodniła to smutna rzeczywistość, którą teraz w nieudolny sposób próbuje tłumaczyć V-ce prezydent Bielawski.


      • Gość: H2O Słusznie..... IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 11:21
        Logicznym ciągiem zdarzeń powinno być:
        1. Radni wiedzą czego chcą [na Wyspie Spichrzów].
        2. Ustalają Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego.
        3. Miasto sprzedaje grunt na przetargu [w umowa zawiera termin realizacji i kary umowne].
        4. Jeśli Miastu zależy na czasie - urządza aukcję z niską ceną wywoławczą, jeśli nie - trzyma wysoką cenę.

        Nic nie stoi na przeszkodzie, by w umowie sprzedaży był zawarty punkt o tym, że forma architektoniczna obiektu [o określonej kubaturze] będzie wynikiem konkursu, w którym decydującą rolę będzie miało Miasto. Inwestor będzie o tym wiedział przed podjęciem decyzji o kupnie i kupując zaakceptuje ten warunek.

        Wyspa Spichrzów "straszy" od niemal 70 lat - jak postraszy jeszcze dziesięć, też się nic nie stanie. Zanim nie znajdzie się inwestor, można by ją jednak [tymczasowo] wykorzystać. Ruiny też mogą być atrakcją - trzeba tylko mieć pomysł.
        • Gość: ustala niską cenę Re: Słusznie..... IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 11:24
          A słyszałeś o kodeksie karnym ? Zaniżaniu wartości, działaniu na szkodę...
          • Gość: H2O Wartość ustala rynek. IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 15:12
            Więc niema lepszej wyceny niż otwarty przetarg.

            Mieliśmy już ekonomię socjalistyczną, obecnie obowiązuje ekonomia prokuratorska... Zawsze znajdzie się "mądry" który będzie twierdził, że coś zostało sprzedane "za tanio" - cała nadzieja w sądach, bo na powściągliwość prokuratorów nie ma co liczyć... Im płacą od oskarżonego, nie od skazanego. Tak więc ciąganie po sądach trzeba wpisać w samorządowe obowiązki.
            • Gość: wsad Re: Wartość ustala rynek. IP: *.rev.pro-internet.pl 17.11.11, 16:25
              ot i cala prawda a na to sie jeszcze naklada IV wadza.
    • Gość: Trumpi Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.limes.com.pl 17.11.11, 11:25
      Bozhe, co za nawijka! Szanowny Panie Bielawski! Wyłącznie z tzw. sentymentu i marzenia o cudach odbudowano historyczną zabudowę Gdańska! Mozna był przy Długiej zbudować betonowe bloki a zamiast Zielonej Bramy - elektrownię. Pan dobrze o tym wie. Bez tych marzeń i bez prestiżu który zrobiła tzw. komuna Gdańsk jest Gdańskiem a nie czymś w rodzaju Nowej Huty. Jak ma być odbudowana także Wyspa Spichrzów to miasto musi zrobić powtórkę: zainwestować w wodę i w ziemię na Wyspie, żeby sobie deweloperzy postawili to co chcą. i trzeba ich pilnowac, by to coś nie szpeciło, a wręcz dodawało piękna miastu. Żeby tego żądać od deweloperów trzeba mieć argumenty - przygotować warunki do inwestowania i sprawić, by inwestowanie na Wyspie było prestiżowe! Inaczej się nie da. Można było zrobić mniejszy stadion, na 25 tysięcy, a nie 2 x większy i niebotycznie drogi w dodatku w złym miejscu. można było zrobić halę o połowę mniejszą i 3 x tańszą. Kasy by starczyło na Wyspę. wybraliście wszystko inne zamiast Wyspy. Niestety. Głowne Miasto bez Wyspy nie jest kompletne. niestety. Nie ma połączeń,m nie ma ciągów, nie ma otoczenia. dlatego żyje na poł gwizdka.
    • Gość: tutejszy Kpiny Bielawskiego, Adamowicza i spółki IP: *.limes.com.pl 17.11.11, 11:35
      Panie Bielawski. Proszę się nie ośmieszać. Pan i Pana pryncypał Paweł Adamowicz macie władzę w Radzie Miasta i w Zarządzie Miasta od wielu kadencji (tak wielu, że aż nie chce mi się liczyć ilu). Od czasów Jamroża (który był łapówkarzem ale przy okazji - chyba JEDYNYM jak dotychczas rzutkim i dynamicznym prezydentem miasta) w sprawie wyspy prowadzicie liczne, kompletnie nieudolne i nieudane działania. Konkursy, sesje, prace planistyczne, konferencje. Ile to już kosztowało gdańskich podatników? Gdyby to podsumować, wyszłoby pewnie że wystarczy na odrestaurowanie kilku ładnych spichrzów. I pan ośmiela się teraz publicznie pisać, że zawinił "brak planu". A kto te plany przygotowuje i uchwala? WY! Prezydent Adamowicz i jego większość w radzie miasta. Możecie zrobić wszystko, nie udało się wam nic. A dlaczego? Bo jesteście chytrzy i pazerni. Od lat wokół wyspy trwa taniec w "poszukiwaniu wielkiego inwestora". Ciekawe po co on wam aż tak potrzebny. Czyżby kryło się za tym zwyczajowe lenistwo urzędników do obsługi wielu drobnych inwestycji, które DAWNO powstałyby na wyspie, gdyby uchwalić plan, podzielić na działki, sprzedać chętnym! A może coś więcej? Nie śmiem sugerować, że układ władze - wielki inwestor umożliwia też jakieś niejasne, wielkie przepływy finansowe i ułatwia brak transparentności, ale w porównaniu z jawnymi przetargami na poszczególne działki, takie podejrzenia mogą się pojawić. Jako gdańszczanin - nie widzę jawności w sprawie wyspy, nie widzę też skuteczności. Poza tym nie widzę jasnego, precyzyjnego planu który chroniłby wartości kulturowe tego miejsca.
    • nutel.la Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... 17.11.11, 11:35
      Panie Bielawski, pańskie obietnice nie mają żadnej wartości. Dobrymi chęciami piekło wybrukowane, jak to mówią.
      Sami ogłosiliście konkurs z takimi bzdurnymi warunkami...
    • Gość: mariann Lotny urzędnik IP: *.adsl.inetia.pl 17.11.11, 13:43
      Kajak to nie lotniskowiec
      a pan Bielawski to nie jest Baron Hausmann
      no moze przejawia niektóre cechy A. Speera

      jedyny wniosek z wywodu tego pana to taki, że Prezydentem (lub wickiem) nie moze być człowiek wybitny, a jedynie nieudolna miernota - taki przyswolany kajak, co tak i na wspak jest byleco. czy aby o taki efekt tej epistoły "szło" autorowi????
    • Gość: mr mister Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 14:06
      Bełkot, bełkot, bełkot...
      bzdury piszecie panie Bielawski;
      te ruiny to wstyd dla całego miasta, a w szczególności dla ludzi nim zarzadających
      słabo chłopie słabo
    • Gość: Umberto.D Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.11, 15:16
      Wszystko co pisze Bielawski ma ręce i nogi. Logiczne, natomiast w dzialaniu dziennikarzy GW widać próbę wywołania sztucznej afery (nie dyskusji) za wszelką cenę. Jak się chce psa uderzyć, kij się zawsz znajdzie.
    • Gość: wsad Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.rev.pro-internet.pl 17.11.11, 16:37
      dlaczego?, dlaczego na tej wyspie siedzi jakas klatwa, jakas niemoc, dlaczego nikt a szczegolnie pan autor nie poniucha kto wtedy byl u wladzy miejskiej i kto zaczal poczatek tej calej afery, cos mi sie wydaje ze dzialo sie to w latach 1994-1998. Powolywanych wtedy spolek, czestych wyjazdow notabli miejskich do hameryki i inne cuda a kto wtedy rzadzil w miescie czy nie Mumia wolnosci czasem? tak mila w tamtych czasach tytulowi.
      Mam rade - radze jak to zrobiono w przypadku "zlotego wiezowca " w Warszawie poprosic takiego samego duchownego o odczarowanie.
    • Gość: ania Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 19:21
      Kończ Waść, wstydu oszczędź (sobie).
    • Gość: darek o co te targi ? o proporcje ? IP: 62.61.46.* 17.11.11, 21:31
      to ze skala jest nieporownywalna to kazdy srednio inteligentnty dostrzega
      jak sie okazuje niemozliwe bylo rowniez w czasach boomu a teraz tworzy sie zaslone z trudnych czasow na rynku deweloperskim
      to znaczy co musi sie stac zeby decydenci w tym miescie "ogarneli kuwete" i ponosili odpowiedzialnosc za to co robia i byli rozliczani ze swej nieudolnosci (vide rezebrana Uczniowska)
      a nie tylko brali ogromna kase za pierdzenie w stolki i marnowanie publicznych pieniedzy ?
      "Zawiadowca" ktory Nimi administruje rowniez jak widac stracil kontrole
    • Gość: on_ma_malego Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lotn... IP: *.dynamic.chello.pl 17.11.11, 21:57
      Tego bełkotu się po prostu nie da czytać. Cały czas nawija to samo i powoli, ale skutecznie niszczy mi miasto.
      • Gość: waxv Re: Bielawski o Wyspie Spichrzów: Kajak to nie lo IP: *.rev.pro-internet.pl 17.11.11, 22:14
        a skad to wiesz ze ma takiego? malego - pomysla na wyspe kochana
    • Gość: mp Bielawski - miasto powinno było przygotować teren IP: *.lhsystems.pl 18.11.11, 12:23
      Porównywanie budowy lotniskowca do budowy kilku budynków na kawałku terenu który można obejść w 10 minut piechotą jest po prostu śmieszne. A nieudolność władz miasta powalająca. I co teraz, kolejne konkursy i przetargi przez 10 lat?

      Miasto powinno na własny koszt:
      1) Przeprowadzić badania archeologiczne
      2) Uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego
      3) Uzbroić teren (wodociągi, kanalizacja ...)
      4) Wybudować sieć dróg
      5) Podzielić teren na mniejsze działki

      ... a następnie te działki odsprzedawać w przetargach pojedynczym developerom. Dzięki w/w pracom wartość gruntów znacznie by wzrosła, więc koszta inwestycji zwróciłyby się na 100%. Co więcej, miasto zarobiłoby na samych gruntach (a nie jak to miało być że miasto oddaje cenny kawałek terenu ZA DARMO, a Polnord sobie buduje i zarabia).

      ... a co do muzeum bursztynu to bez przesady - może zostać w dotychczasowym miejscu, na remont którego wydano zresztą dobre kilka milionów złotych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja