Afera w Lęborku: Nie możemy napisać, co robił b...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.11, 13:16
Tak czytam, czytam i nie mogę się doczytać, co ten wiceburmistrz złego społeczeństwu zrobił. Do postępowania urzędnika zastrzeżenia może mieć chyba tylko jego rodzina a tym, co ujawnili "sprawę", należy się naprawdę solidna kara, nie te drobne kilka tysięcy
    • Gość: zbigniew jan Afera w Lęborku: Nie możemy napisać, co robił b... IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.11, 15:24
      ta sprawa powinien zajac sie prokurator i sprawdzic komputer tego pana..........a policja przejrzec dokladnie co dzialo sie na terenie leborka w tych latach.............
    • Gość: adam Afera w Lęborku: Nie możemy napisać, co robił b... IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 16:07
      I bardzo dobrze. Tylko że kary dla panny i jej rodzinki powinny być dużo wyższe. Gdy dowiedziała się że to wiceprezydent to bez żenady go zaczepiła i prowokowała, a ojciec jeszcze kibicował żeby znaleźć haka na urzędnika który wydał nieprzychylną decyzję. Jak niczego nie znalazł to łaził od jednego do drugiego myśląc że wzbudzi sensację. Temat wyczuły pismaki - zwietrzyli tanią sensację i nie zastanowili się nad konsekwencjami.
      Zniszczyli człowiekowi życie a teraz kreują siebie na ofiary.
      A pani Róża zamiast skruchy oświadcza w mediach że zamiast ujawniać rozmowy mogła go szantażować - miałaby pracę i mieszkanie. Gnidy nie ludzie!

    • Gość: PublicznoPrywatny Nareszcie trochę normalności w tym kraju. IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 19:28
      Media muszą znacznie staranniej się przygotowywać, a nie walić plotką niczym maczugą. Media neandertalskie w naszych czasach nie powinny mieć racji bytu, nawet jeśli gawiedź lubi z wywieszonym jęzorem pławić się w cudzym g...
    • Gość: beja jesli to pana burmistrza prywatna sprawa, to IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.11, 19:49
      powinien to robic po pracy z prywatnego komputera. uzywajac sluzbowego byl na sluzbie
      spoleczenstwa. jako osoba tzw. publiczna musi sie liczyc z tym, ze rowniez jego zycie nalezy do publicznosci. w cywilizowanym kraju nie wygralby sprawy. nie ten kto prowokuje jest winien lecz ten kto sie daje prowokowac.
    • Gość: gość Afera w Lęborku: Nie możemy napisać, co robił b... IP: *.chelmnet.pl 18.11.11, 20:32
      jak się dobrze poszuka to panią rw można znaleśc na pewnym wieśniackim portalu społecznościowym..

      ja tam bym się za nią na ulicy nie obejrzał...
    • Gość: taki Afera w Lęborku: Nie możemy napisać, co robił b... IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.11, 20:44
      A dlaczego w pracy tak sie zabawia? Czy to bylo w domku wlasnym? W domku - hulaj dusza, a w pracy -nie ma roboty widac tylko fiki miki w glowie.Zlikwidowac taki etat.
    • Gość: Paka48 Możemy napisać, jeżeli na funkcji był z wyboru... IP: 193.239.126.* 18.11.11, 22:31
      Prawdziwa cnota krytyk się nie boi!
      Burmistrz jak żona Cezara musi być poza podejrzeniami!!!
      Czy afera? Facet glista bez charakteru. Co najgorsze – z wyrokami sadu się nie dyskutuje, ale o tym co w głowach i jak myślą prawnicy już można! Zawiodło ich – sędziego szczególnie, sumienie – a wygrała wazelina! Sędzia musi umieć rozgraniczyć funkcję publiczną w służbie publicznej bo Ratusz to nie dom publiczny! Na zachodzie – w USA, osoba pełniąca funkcje publiczna pochodzącą z wyboru nie może nic ukrywać z życia poza rodzinnego. Nikt nie ujawnia spraw v-ce burmistrza i jego zony. Ale sprawy intymne poza małżeńskie są jawne, ba mało tego są napiętnowane. Dochodzi do tego jeżeli mer miasta prześpi się w hotelu – nie z własną żonę: służby specjalne, służby hotelowe, paparazzi i dziennikarze wszelkiej maści zbierają filiżanki, szklanki, szczoteczki do zębów, włosy łonowe – słowem wszystko aby takiego burmistrza załatwić raz na zawsze. Dla takiego człowieka miejsca w polityce nie ma i żadnego, ale to żadnego usprawiedliwienia że są to sprawy intymne nie ma! U nas sad nakłada kaganiec i tym samym, toleruje ten stan rzeczy. Ocena moralna i burmistrza i sędziego jest jednoznaczna.
      Mecenas dr Kosmus. Plecie trzy po trzy: -„ Bo jeśli dzwoni pan z pracy do kogoś z rodziny, to nikt nie ma prawa ujawnić treści rozmowy, a nawet interesować się jej tematem. Zagłębianie się w tą sferę jest niedozwolone i wara wszystkim od tego, niezależnie od tego, czy to jest moralne albo czy ktoś nie uzna tego za grzech”. I to jest święta prawda dla osób zatrudnionych ze stosunku pracy!!! A nie na funkcji publicznej i to z wyboru! Jeżeli vice burmistrz był na kontrakcie menedżerskim a nie z wyboru, to przepraszam – Pan mecenas ma rację. Ale chyba tak nie było!
      • Gość: DG Re: Możemy napisać, jeżeli na funkcji był z wybor IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.11, 00:08
        Tu Cię zdziwię, nawet vice burmistrz ma najzwyklejszą umowę o pracę.
      • Gość: adam Re: Możemy napisać, jeżeli na funkcji był z wybor IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.11, 00:16
        dlaczego porównujesz patologiczną sytuację US&A z polską? Poza tym wytłumacz co oznacza w polskim prawie pojęcie "kontrakt managerski".
    • Gość: adam Afera w Lęborku: Nie możemy napisać, co robił b... IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.11, 00:13
      Piepszysz głupoty. Ważne jest jak pracuje a nie czy przeleci jakąś laskę na boku. Z tego co piszesz wynika że obejmując stanowisko należy też przyjąć celibat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja