Gość: Ax222
IP: 213.192.80.*
16.01.12, 07:57
"Efektem ma być możliwość wyjazdu do stolicy Niemiec i powrotu do Gdańska jednego dnia"
Niedorośnięty chłopak (Tusk) idzie do kolegi (Nowaka) o załatwienie zabawki. Taki może być tylko komentarz do całej sytuacji.
Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się zarzynał po to, aby taką trasę obrócić w jeden dzień. Biznes się szanuje, normalny obywatel ceni swój pieniądz (wywalić stówkę po to, aby oglądać Berlin 3 godziny? Chyba tylko handlarze narkotyków moga być tym zainteresowani), a młody Tusk... no cóż, przyzwyczaił się widać do jeżdzenia za państwowe (Chiny!), za firmowe (redakcja bilet wpisze w koszty), albo i pewnie na krzywą gębę (a niezgodnie z przepisami) na lokomotywie.
Oczywiście to, że nowy pociąg może pogorszyć rozkład pociągów regionalnych na kierunku Smętowo-Bydgoszcz albo rozwalić przesiadki w Laskowicach, to już hrabiego nie obchodzi. Jego zainteresowania nie sięgają tego segmentu przewozów.