Aquapark odpływa z Gdańska. Czy jest nam potrze...

    • Gość: robert komu zależy na storpedowaniu budowy Aq. w Gdańsku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.12, 10:39
      panu K. ?
    • Gość: zenek Rysiem bym sie nie przejmowal... IP: *.esag.de 06.02.12, 10:39
      Nie wiem czy Rysio Krauze i jego ludzie potrafia liczyc pieniadze. Na dobra sprawe zarabial tyko na dealach z budzetem panstwa. Za prezydentury swego kolegi Kwacha jego 40-osobowa firma z wiadomym skutkiem zinformatyzowala ZUS zarzadzajacy funduszami emerytalnymi 30 milionow Polakow... Polacy nie sa zadowoleni, bo wszystkie dokumenty musza archiwowac w domu. Rysio natomiast jak najbardziej... Nie przypominam sobie, zeby Rysio zarobil cos w interesach, w ktorych budzet panstwa czy jakas panstwowa instytucjia nie byl zlececeniodawca...
    • Gość: tigga Co to za bełkot? IP: 160.83.30.* 06.02.12, 10:41
      "W 2010 r. strata na działalności operacyjnej wyniosła 1,8 mln zł (to bieżąca działalność), a po uwzględnieniu spłaty raty kredytu urosła aż do 4, 7 mln zł."

      Jakim cudem rata kredytu wpływa na wynik finansowy? Jak już się silicie na ekspertów to może najpierw poszukajcie wśród waszych stażystów jakiegoś studenciaka po ekonomii. Jak nie spał na rachunkowości to wam wytłumaczy.
    • Gość: gmo smierc Re: Aquapark odpływa z Gdańska. Czy jest nam potr IP: *.acn.waw.pl 06.02.12, 10:43
      ale mi atrakcja godziny w chlorze, przecierz przez skore wszystko przechodzi
    • vbn53 Koniec marzeń o aquaparku w Gdańsku. Nie opłaca... 06.02.12, 10:44
      Ale na pensje dla pana Kerskiego to są pieniądze? Tak samo jak dla rzeszy "pracowników" ECS, Muzeum II WŚ i innych niepotrzebnych rzeczy.

      Gdańszczanie niech się przyzwyczają, że niedługo każda inwestycja będzie tak komentowana. Przecież z czegoś trzeba utrzymywać ECS, MIIWŚ i Baltic Arenę!!!
      • peryklejtos Re: Koniec marzeń o aquaparku w Gdańsku. Nie opła 06.02.12, 10:46
        Co sie czepiasz, latwiej przeciez dbac o pamiec przeszych wydarzen niz o zdrowie obywateli. to taka nasza rodzima - polityczna logika.
    • Gość: rick Koniec marzeń o aquaparku w Gdańsku. Nie opłaca... IP: *.rev.snt.net.pl 06.02.12, 10:57
      "55-metrowego wysokościowca" ??? Hmmm... jeżeli dla radnych w Gdańsku 55 metrowy budynek to już wysokościowiec to rzeczywiście ich ambicje są niskie
    • Gość: b Koniec marzeń o aquaparku w Gdańsku. Nie opłaca... IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.12, 11:15
      Myślę, że redaktorowi chodzi wynik na działalności operacyjnej skorygowany o koszty finansowe (m.in. obsługę zadłużenia - np oprocentowanie kredytu, czy obligacji), czyli o wynik z działalności gospodarczej.
    • Gość: ada EArena straty, stadion straty, aquapark straty IP: *.centertel.pl 06.02.12, 11:50
      molo straty. ECS straty, muzea, teatry straty. Kiedy to wszystko runie????
      Gdy nie pożyczą nam już nic więcej.....
    • Gość: H2O Odkryte baseny przy plaży. IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.12, 11:52
      W Gdańsku przydały by się odkryte (letnie) baseny przy plaż, część z nich mogła by być ze słoną wodą.
      Po co?
      Choćby z dwóch powodów:
      1. Woda w nich była by cieplejsza niż w morzu.
      2. Kąpiel była by bezpieczniejsza, szczególnie dla dzieci.
      Jeżeli ceny za korzystanie nie były zaporowe, na pewno by na siebie zarabiały, podnosząc atrakcyjność letnich wakacji w Gdańsku.
    • Gość: ewa Katka! Szechterowe staliniątko!"Ciekawie" piszesz. IP: *.13.209.146.reverse.coreix.net 06.02.12, 11:53
      Stadion kilkudniowy wybudowany za megakredyt się opłaca a całoroczny aquapark dla zdrowia psychicznego i fizycznego młodych i starych już nie.
    • Gość: KIKI Koniec marzeń o aquaparku w Gdańsku. Nie opłaca... IP: *.aster.pl 06.02.12, 11:56
      Żeby zarobić potrzeba zainwestować, dziś nikt nie przyjdzie do byle czego.Bardzo dobrze zarabiający park wodny w --Krakowie 3500m2 powierzchni ,850m zjeżdżalni najwyższe 19m --Sopot 1500m2 powierzchni ,170m zjeżdżalni najwyższe 12m Sopot hala w połowie wys ?5-6m w Krakowie całość wysokości paru kondygnacji.
    • Gość: Magda Re: Aquapark odpływa z Gdańska. Czy jest nam potr IP: *.ip.jarsat.pl 06.02.12, 13:42
      Jakieś dwa tygodnie temu postanowiłam wybrać się z chłopakiem na basen - niestety wszędzie o odpowiadających godzinach wejścia tylko na karnety albo rezerwacja basenu (sprawdzałam baseny w Gdańsku - MOSiR i przy szkołach - jeśli istnieje jeszcze jakiś basen gdzie można tak, ot przyjść w niedzielę czy sobotę po południu i na pewno WEJŚĆ na basen, to mnie oświećcie). Z braku laku zdecydowaliśmy się na aquapark. Niby wszystko ok - 36 zł za 3 godziny wejścia (zniżka studencka) to nie jest jakaś wygórowana cena. Pominę kwestię praktyczności przebieralni, pierwsza rzecz po wejściu do strefy z szafkami, jaka nasunęła mi się na oczy, to brud! Ja rozumiem, część osób wychodzi mokra z basenu, część dopiero przyszła i inteligentnie stawia buty na podłodze, zamiast od razu do szafki. Ale rzucona zużyta podpaska pod prysznicami - lekkie przegięcie (i ze strony damulki, której do śmietnika za daleko, i ze strony ekipy sprzątającej). Ok, może teraz ktoś wyrzuci, za chwilę wejdzie sprzątaczka i posprząta. Kieruję się na strefę basenową. Idziemy na basen "pływacki" - trochę dużo osób, ale można się dostosować i pływać 4-5 osób na torze. Ale w pewnym momencie znowu przegięcie - przychodzi tatuś z synkiem i mamusia z córeczką. Obładowani kołami, pływaczkami i innymi akcesoriami do nauki pływania. No i zaczyna się nauka pływania. W poprzek, między torami, nie patrząc, że ktoś pływa, rodzinka zadowolona - pływający trochę mniej. Zwróciłam Pani uwagę, że przecież tu jest strefa do pływania, a do taplania i nauki ma inne baseniki o głębokości idealnie przystosowanej dla dzieci. Mówię, że jak się przeniosą będzie przyjemniej i bezpieczniej zarówno dla nich jak i dla nas. Mamuśka coś tam pojęczała pod nosem, powiedziała, że ona też płaciła i będzie siedzieć gdzie jej się podoba. No to sobie odpuściłam, poszłam na rwącą rzekę (tłok, do basenu zewnętrznego wręcz nie dało się nogi włożyć). Takie samo oblężenie w jacuzzi (parę osób stało przed i "czatowało" na zwalniające się miejsca). Po jakiejś 2,5 godziny stwierdziliśmy, że już nam pływania (a raczej brodzenia między basenikami) wystarczy i skierowaliśmy się pod prysznice. Wchodzę, a tam (o zgrozo!) rzucona podpaska (czyżby ta sama sprzed dwóch godzin?!). Podsumowując - nie dziwię się, że ten basen na siebie nie zarabia. Syf, tłok, zero nadzoru obsługi (kwestia taplających się dzieci w basenie dla pływających). Może za dużo wymagam, miałam okazję odwiedzić kilka aquaparków w Polsce (m.in. Kraków, Mikołajki) i za granicą, ale takiego czegoś nie widziałam nigdzie.
    • Gość: Permafrost Koniec marzeń o aquaparku w Gdańsku. Nie opłaca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 17:26
      A Teatrzyk Shakespearowski się opłaca? A Muzea, Stadiony, ECSy? Wolne żarty. Arogancja władzy i wstyd dla sprzedajnej/zindoktrynowanej pismaczyny podpisującej się pod tymi wypocinami. Aquapark dla ludzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja