Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre...

IP: *.otago.pl 24.02.12, 09:16
Mieszkańcy sami są sobie winni. Ludzie wychodzą z psami i nie sprzątają po nich a z sąsiadów nikt nie zwróci uwagi. Dopóki nie zaczniemy dbać o wspólną (wspólną a nie niczyją, miejską, państwową ...) własność to tak będzie.
    • Gość: Rysiek z Klanu Wszystko ładnie pięknie ale IP: *.metrolink.pl 24.02.12, 09:37
      WSZYSTKIE śmietniki na tym terenie należą do wspólnot, i to wspólnoty powinny zadbać o ich regularne opróżnianie.

      Od lat ŻADEN lokal komunalny nie jest dzierżawiony przez bank, salon telefonii komórkowej, czy lumpeks. To właśnie wspólnoty chętnie wydzierżawiają lokale bankom, bo tego rodzaju usługa, jest dochodowa, cicha i bezpieczna.

      Szczerze wątpię, by zalegający na podwórkach miłośnicy alkoholu, czyli typowe "obszczymurki" przyjeżdżali tu celowo z innych dzielnic. Nie są to też bywalcy okolicznych pubów i restauracji - po co mieliby sterczeć pod krzakiem, skoro przyjechali do centrum, by pobawić się w klubie, przy muzyce i w dobrym towarzystwie? To nikt inny, tylko PANI SĄSIEDZI. To również oni, a nie obcy przybysze, wyprowadzają na pozostałości trawników psy, albo rozrzucają resztki jedzenia, które przyciągają koty i hordy gołębi.

      Kolejne pytanie - czy faktycznie w tym rejonie jest aż tak wiele sklepów nocnych z alkoholem? Szybko licząc - kojarzę ze trzy. Ale dla tak zwanych "lokalesów" nie jest przecież żadnym problemem kupienie zapasu alkoholu wcześniej i konsumpcja w czasie wieczornego relaksu z kolegami z podwórka, prawda?

      Można na każdym podwórku postawić urzędnika, albo Strażnika Miejskiego. Można też w kółko odbudowywać połamane place zabaw. Ale sorry Winnetou - to czy podwórka będą czyste i bezpieczne to przede wszystkim zależy od mieszkańców dzielnicy.
      • Gość: dominik w Re: Wszystko ładnie pięknie ale IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 11:37
        Wierz mi, że to w większości "przybysze" z zewnątrz. Piją w grupach po 5-10 osób, wyjąc i rzucajac kur**mi do 3-4 rano, raczej rzadko po sobie sprzątając. A sezon już się zaczął.
      • Gość: 3miast Chyba jesteś niedzisiejszy. IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 18:54
        Widać, że nie znasz wielkomiejskiego życia. W dużym mieście człowiek mieszkający klatkę dalej często jest nieznany - obcy tak jak we wieżowcach nieznane są osoby mieszkające na innych piętrach. Wszechobecny proceder wyprowadzania psów natomiast polega na obsrywaniu przestrzeni 100 m od miejsca zamieszkania co defacto uniemożliwia ingerencję sąsiedzką. W przypadku meneli zasada jest ta sama zwiększona o element grozy. Menele potrafią być bardzo mściwi, mają na to dużo wolnego czasu i niewiele ryzykują.
    • ruorurd Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... 24.02.12, 09:44
      Nie mieszkancy sa sobie winni, a juz na pewno nie wszyscy, lecz ich czesc.
      Prosze nie pisac, ze nikt nie zwraca uwagi, bo zwracanie uwagi na nic, konczy sie wrzaskiem wlasciciela psa i wielka obraza majestatu !
      Ponad to nie chodzi o tylko prestizowe ulice, lecz cale miasto z pasem nadmorskim i plaza wlacznie (mimo iz przy plazy zakaz wprowadzania psow).
      Straz miejska nie reaguje na prosby pojawianie sie na osiedlach i tak w efekcie mamy odchody zwierzat na parkingach, na sciezkach osiedlowych bo przeciez nie ma chodnikow na osiedlach,wszak nie sa prestizowe, o placach zabaw nie spomne.
      A zeby smieszniej bylo, osoby sprzatajace bloki zatrudnione przez spoldzielnie nie maja w obowiazkach dbalosci nawet o okolice klatek schodowych, same spoldzielnie nie poczuwaja sie nawet do postawienia koszy na smieci obok lawek, temat rzeka.
      Jak im cudem wszystko zmienia w miescie na Euro ?
      Jest syf.
    • mation Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... 24.02.12, 09:50
      KUPY to problem każdego miasta w Polsce, gdyż właściciele psów są bezkarni! -może gazeta zrobiłaby w końcu jakąś kampanię w tej sprawie?

      Odnośnie stosunku miasta do podwórek itp.:
      -miasto wysyła strażmiejską aby dać mandat właścielom prywatnych posesji, natomiast teren miasta jest zaniedbany i nikt nikomu nie daje mandatu!
      Przykład:
      blok w Gdyni wzdłuż ulicy 2 równoległe trawniki: należący do wspólnoty jest odśnieżony i posprzątany, natomiast pas miejski składa się wyłącznie z kup (terenem miejskim wspólnocie nie wolno się zajmować, bo takie prawo....)
      • Gość: Joanna Grajter Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.miasto.gdynia.pl 24.02.12, 11:50
        Poproszę o adres tego niesprzątanego chodnika. Zapewniam, że sprawdzę, kto jest odpowiedzialny za ten opisany stan. I informację tę na tym forum skwapliwie podam.
        rzecznik prasowy UM Gdyni
    • Gość: waffel Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... IP: *.oitbd.pl 24.02.12, 10:06
      No tonie, ale nie wiem czy da się coś z tym zrobić na dłuższą metę. Można tylko sprzątac dorazie, ale to rozwiązanie na kilkanaście godzin.

      Poważka - przecież nie pierwszy raz GW publikuje artykuł w stylu "Psia kupa everywhere". To samo robiły inne trójmiejskie portale. Zwykle komentarze szły w setki i większość stanowili wściekli psiarze piszęcy,. że owszem zaczną sprzątać jeśli : samochody przestaną smrodzić, dzieci przestaną krzyczeć, menele przestaną sikać w bramach, będą specjalne torebki na odchody (można je dostać w mojej spółdzielni,a le nie są szczególnie rozchwytywanym dobrem) i spacerniaki dla psów, pokój na świecie, a nowym Dalajlamą zostanie Adam Małysz. W przeciwnym razie sprzątać nie będą.

      Potem zwykle pojawiało się paru kolesi piszących, że płacą wszak podatek za psa (kłamać trzeba umieć, w Gdańsku nie obowiązywałą wtedy taka opłata i AFAIK dalej nie obowiązuje) i to nie ich brocha.

      Jest jeszcze tak zwany psiarz-filozof. Koleś który będzie udowadniał np. że kupa rozkładająca się w woreczku jest niebezpieczna, a kupa w piaskownicy czy na trawniku to samo zdrowie. A po deszczu sama i tak zniknie.

      Przykro mi to mówić - stan chodnika i trawnika jest w pewnym sensie miarą cywilizacji. Przejdźcie się starym Wrzeszczem (Wajdeloty i boczne), tam gdzieneigdzie spod kupy widać chodnik (ale gdzieniegdzie jedynie). Dla odmiany na ten przykład w dzielnicach nowszych (taka dajmy na to Orunia Górna) na chodniku kupy raczej nie ma. Za to trawnik jest miejscem naprawdę niebezpiecznym dla podeszwy.

      Mieszkam tu, płacę podatki i w sumie nie bardzo chciałbym, żeby miejska kasa szła na coś, co ludzie powinni robić we własnym zakresie. Zwłaszcza, że to studnia bez dna.

      PS. Miałem psa.
      Sprzątałem po nim.
    • Gość: german Najwiekszy kibel Europy IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.12, 10:08
      Brawo. To znacznie ważniejszy problem niż zapewnienie hordom pijanych idiotów dojazdu do takich miejsc kultu jak stadion za miliard złotych. Świętowanie EURO w oparach ekskrementów to wizja niezwykla. Można nawet powiedzieć - doznania ekstremalne. Tylko w Gdańsku !!! Przyjedź, zobacz, dołącz się !!! Największy szalet Europy. Nawet kolor stadionu dziwnie pasuje...
      • Gość: Robert Re: Najwiekszy kibel Europy IP: *.metrolink.pl 24.02.12, 10:15
        Stan (i zapach) tych podwórek świadczy o okolicznych mieszkańcach...
      • Gość: kzt Re: Najwiekszy kibel Europy IP: *.236.lokis.net.pl 24.02.12, 11:45
        już dawno pisałam że ten stadion wygląda jak psia kupa na wiosnę... ale zostałam wtedy zakrzyczana :)
    • Gość: krk Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.maxnet.biz 24.02.12, 10:16
      > mieszkanka Gdańska Głównego
      tzn. mieszka na dworcu, tak?
      dzielnica to GŁÓWNE MIASTO, jak można będąc gdańskim dziennikarzem tak podstawowych spraw nie ogarniać...
      • Gość: GW dno Czego się spodziewasz ? IP: *.158.217.109.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.02.12, 11:36
        Tępaki z GW nie wiedza jak się pisze "nie ważne". Nie wiedzą też tępaki co to znaczy "sic!" i kiedy i w jakim celu się toto stosuje. To po prostu debile, pewnie z maturą przepchniętą giertychowym kolanem. Tąpaki nie potrafiące liczyć, pisać ani wyciągać wniosków ani nie znające dzielnic a silące się na ekspertów od wszystkich tematów.
    • Gość: mamcia Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 10:17
      To nie jest problem tylko Głównego Miasta. We Wrzeszczu, na "moim" podwórku reszta zjeżdżalni dla dzieci-tamte dzieci, dla kórych to postawiono 10-12 lat temu juz podrosły, a z nowymi maluchami mamy nie wychowdzą na zdewastowane i zasrane podwórko. Sąsiedzi (i to przeważnie młodzi-ok. 30, 40) z kamienicy naprzeciwko (Matejki 9) regularnie wyprowadzają swoje psy na resztkę boiska. To samo mieszkańcy Sienkiewicza 9, która się z naszym podwórzem nawet nie łączy...I co mam gonić z nimi, żeby przywołać do porządku, czy drzeć się okna??? Ławeczka za śmietnikiem-miejsce regularnych spotkań-panów w okolicznych kamienic (jednak nie z naszego podwórka). Do śmietnika za ławeczką dwa! kroki, a jednak butelki i kapsle lądują w krzakach...Stare baby wyrzucające z okien górnych pięter resztki jedzenia-przeważnie ziemniaki, prosto na środek podwórka, żeby koty rozniosły i auta rozjechały kołami...Tego się nie da wyplenić w 5 minut, tej burackiej mentalności nie zmieni się żadnymi nakazami czy karami, bo osoby tak czyniące będą święcie oburzone, że niesłusznie je ukarano, bo to przecież nic takiego...Może pokolenie mojego dziecka dojdzie do wniosku, że warto jednak zadbać o "wspólne", tylko wtedy może nie być już co ratować.
      • Gość: jan Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.agora.pl 24.02.12, 11:15
        otóż to w większości sami sobie śmiecimy, sami powinniśmy się troche "uporzadkować"
        jest jednak spore pole do działania dla urzędu miasta, od nich tez powinny wyjśc inicjatywy dyscyplinowania gospodarzy i zarządców podwórek, mamy straż miejską - niech zrobia kilka spacerów, wystawią parę mandatów a gospodarze szybko posprzątają i innych będa pilnować, sa specjalne uchwały i mozna z nich korzystać

        i z zycia straży miejskiej:
        na mojego sąsiada, ktos doniósł że ma bałagana na posesji
        przyjechali strażnicy i się czepiali, bo na trawniku leżało trochę liści i śmieci przyniesionych przez wiatr, bo cos tam jeszcze
        a że po drugiej stronie ulicy na posesjach ciągnących się dziesiątkami metrów byl syf z ogórem, kupy, piach to juz ich nie obchodziło, bo tam zarzadzły jakies PGMy, spóldzielnie czy inne podobne

        • Gość: rurek Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.metrolink.pl 24.02.12, 12:08
          mylisz się - SM ma prawo karać mandatami i osoby prywatne i spółdzielnie i PGMy. tylko muszą mieć zgłoszenie.
          • Gość: mamcia Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 12:11
            Acha, bo jak nie ma zgłoszenia, to oni sami nie widzą problemu-mijając go? To trochę zrzucanie z siebie odpowiedzialności, prawda?
            • Gość: jan Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.agora.pl 24.02.12, 13:45
              otóż właśnie tak to działa
              jest źle, ale nikt nie zgłaszam - nie ma probemu, nie ma interwencji nawet jak strażnik widzi
              ktoś zgłaszał - jest interwencja, a jak interwencja to jak nie ma powodu do mandatu to sami go szukają i tak właśnie było w wyżej opisanym przypadku
              a potem strażnicy się żalą, że mieszkańcy za nimi nie przepadają

              rada dzielnicy organizowała niedawno spotanie z mieszkańcami, zaproszon tez strać miejską, nie przyszłi "a po co, co mamy tam robić"
    • Gość: miko Ale o co chodzi? IP: *.ir.intel.com 24.02.12, 10:28
      To urzędnicy zasrali te trawniki, czy sami mieszkańcy swoimi psami?
      • Gość: ARIA Re: Ale o co chodzi? IP: 188.253.152.* 24.02.12, 11:05
        doprowadzono do porzadku piekne miejsce przy ul.Wilenskiej - obok Swissmedu. Wydano nasze -podatnikow -pieniadze Pieknie to wszystko wygladalo..Do czasu.. Mieszkancy okolicznych domkow jednorodzinnych urzadzili sobie ubikacje dla swoich pupili. Zadne prosby a i grozby tez sie zdarzaly - nie pomagaja..nikt nie sprzata po swoim psie.Bo i po co.. Czy Straz Miejska (oplacana rowniez z naszych podatkow) nie moglaby objac tego terenu swoim dozorem ???? Dopoki lezal snieg nie bylo tego widac..ale teraz to strach tam spacerowac...tym bardziej,ze to teren rekreacyjny !!!A moze tak po prostu wymieniac z nazwiska szczesliwych" odwiedzaczy" tego miejsca..
        • Gość: mamcia Re: Ale o co chodzi? IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 11:16
          "A moze tak po prostu wymieniac z nazwiska szczesliwych" odwiedzaczy" tego miejsca.."

          Ja marzę wprost o takim miejscu, typu tablica wstydu, by móc wrzucać fotki tych srających psami...Tylko, żeby to jeszcze dotarło do pustych głów samych zainteresowanych. Acha, zaraz się odezwą sami właściciele psów, że jestem kapuś...No cóż, poświęcę się dla czystego i ładnego otoczenia!
          • Gość: mamcia Re: Ale o co chodzi? IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 12:09
            Właśnie zrobiłam zdjęcie lumpom chlejącym piwo na placu zabaw...Kapsle i pety oczywiście pod nogi. Chciałam wysłać to zdjęcie do Straży Miejskiej, jest taka nowa ładna funkcjonalność-skontaktuj się ze swoim strażnikiem...Niestety załącznik może mieć uwaga! 1MB! Musiałabym zmniejszyć to zdjęcie to wielkości chyba znaczka pocztowego, co raczej mija się z celem, bo nic nie będzie widać. No cóż, SM mimo szczerych chęci chyba jeszcze nie znalazła się w XXI wieku :( Nie wiem, czy to jest śmieszne czy straszne...
            • Gość: jan Re: Ale o co chodzi? IP: *.agora.pl 24.02.12, 13:47
              to może wrzucić zdjęcie gdzies do netu, na jakiś serwer a w mailu do straży wysłac link do zdjęcia?
            • Gość: Fotograf Ochrona wizerunku lumpa. IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 19:01
              A czy jest Pani świadoma, że za to zdjęcie może Pani zabulić kilka tysięcy złotych kary? Jeżeli zrobiła je Pani Tym lumpom to niestety ale polskie "prawo" chroni ich prywatność. Oni zapłacą kilkaset zł albo i nie a Pani kilka tyś. i nerwy w sądzie. Naprawdę nieopłacalny biznes. W podsumowaniu... opatrzność czuwa, że nie wysłała Pani tego zdjęcia...
              • Gość: mamcia Re: Ochrona wizerunku lumpa. IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 19:48
                Jeśli pokazałabym to gdzieś na prywatnej stronie-ot tak "lump pije piwo", to być może jest tak jak piszesz. Natomiast na pewno nie w sytuacji, gdy takie zdjęcie wysyłam do organów ścigania (tu: straży miejskiej :) ) jako dowód wykroczenia! (lump pije piwo na placu zabaw)
                • Gość: Fotograf Re: Ochrona wizerunku lumpa. IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 19:58
                  Na rozprawie sądowej każda strona ma prawo do wglądu w dane. Zdjęcie zobaczy i Panią - obowiązkowo wezwaną w charakterze świadka zdarzenia. Radzę jednak się zastanowić...
                  • Gość: krk Re: Ochrona wizerunku lumpa. IP: *.maxnet.biz 25.02.12, 01:07
                    głupoty wypisujesz
    • Gość: arimgdynia Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... IP: *.rzeszow.mm.pl 24.02.12, 11:17
      a Gdynia to samo - zasrana przez dogi i za petowana przez palaczYy- patrz przystanki autobusowe i!!!
    • Gość: biały Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... IP: *.tkk.pl 24.02.12, 12:24
      nie tylko gdansk ma problemy z psimi kupami.Jestem mieszkańcem kolobrzegu.Tutaj kazdy trawnik przypomina miejski szalet.Idac przez miasto mam caly czas odruchy wymiotne.Dobra rada jednego z nas.Moze "gazeta" zrobi jakas akcje dla opamietania
    • Gość: minero Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 13:25
      Droga autorka listu:
      proszę sobie odpowiedzieć na pytanie: do kogo należą podwórka na Głównym Miescie? Chcieliscie współrzadzić miastem to weźcie zakasajcie rękawy. Straż miejska i władze miasta nie odwalą za Was "brudnej roboty". To Wasze pieski brudzą, Wasze dzieci niszczą, Wasi sąsiedzi kradną, prawda bolesna, ale szczera.
    • jarohu Coś z tym jednak trzeba zrobić! 24.02.12, 13:41
      Problem jednak jest. Podwórka Głównego Miasta od podwórek pozostałych dzielnic tym się różnią, że są na oczach wszystkich i przez wielu, zwłaszcza przybyszów, są dewastowane i zabrudzane. W pierwszej kadencji obecnego prezydenta Gdańska, rozwijany był program rewitalizacji podwórek Głównego Miasta. Energii starczyło na może dwa, trzy podwórka. Pominięte są teraz jeszcze bardziej zaniedbane. Przykład: Pierwsze podwórze na trasie turystycznej pomiędzy ul. Garbary, Ogarną i Długą. Tu zaglądają turyści, rozpoczynający zwiedzanie od Złotej Bramy, przechodzą do Domu Harcerza, niedługo będą chodzić do budowanego teatru szekspirowskiego. Co widzą? Wiecznie przepełniony, odkryty śmietnik, do którego znoszone są odpadki przez wszystkich okolicznych handlarzy, podziurawione chodniki i jezdnie, rozwalającą się małą architekturę. Uciążliwości powiększają hałaśliwi goście okolicznych lokali. Zakaz palenia powoduje, że przed lokalami bez palarni wystają spore grupy palaczy, pijących piwo, załatwiających się w podwórzach, głośnych, agresywnych. Właściciele nad tym nie panują. Mieszkańcy (najczęściej starsi) należą do różnych wspólnot mieszkaniowych, mają problemy z nawet drobnymi remontami, więc nie są w stanie przeprowadzić gruntownej modernizacji. Podwórka Głównego Miasta to jednak dobro wspólne całego Gdańska. Ich wygląd bardzo wpływa na wizerunek miasta. Czy przed Euro-2012 coś się polepszy?
    • Gość: Chlebnicka Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w ekskre... IP: *.centertel.pl 24.02.12, 16:26
      Polecam o kontrolę podwórka Chlebnicka - Klesza - Mariacka. To jest po prostu skandal, gliniaste podwórko na którym parkują mieszkańcy i goście. Skandal nastąpił po wydaniu zgody na budowę budynku przy ulicy Kleszej, którą wstrzymano. Od tego czasu permanentny teren budowy i nieporządku. Urzędnicy nie pomagają, znajdując kolejne wymówki i kłamstwa.
      • Gość: mamcia Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.12, 18:47
        Wychowałam się na tym podwórku. Stały tam drabinki różnych rodzajów, karuzela, bujaki, i zupełny ewenement-"koło kosmonautów". Z górki w rogu podwórka, od strony Kleszej, zjeżdżało się na sankach, albo i na włanym tyłku :) Potem to wszystko zaczęło niszczeć, pojawili się złomiarze, kótrzy resztę roznieśli a na podwórzu zaczęły parkować samochody...My się wyprowadziliśmy w 88, a potem jak byłam w okolicy, to zaglądałam na "stare śmieci", z przerażeniem obserwując postępującą sewastację. Teraz to samo dzieje się z podwórzem we Wrzeszczu...
        • Gość: Zbylut Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.12, 11:42
          Pozdrawiam z podwórka między Szeroką a Św. Ducha :) Koło kosmonautów wspominam do dzisiaj, aż cud że nikomu w nim nogi czy głowy nie urwało :)
          • Gość: mamcia Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 17:42
            Hehe :) ja nigdy stojąc w środku nie mogłam dosięgnąć do uczwytów nad głową, więc z koleżankami używałysmy go jako dużego bujaka-też trzeba było uważać, bo jak się mocno odepchnęło, to można się było przekopyrtnąć górą na drugą stronę :) A na Ducha mieszkała moja ukochana psiapsióła, która się w 3 klasie wyprowadziła do Wrzeeszcza :)
            Pozdrawiam
            Ola
            • Gość: Zbylut Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.12, 07:39
              I faktycznie to "podwórko z Mariackiej" (tak o nim mówiliśmy) w czasach PRL-u było zorganizowane i urządzone wzorowo. Unikatowy (jak na tamte czasy) plac zabaw, górka do zjeżdżania. Dzieciaków mnóstwo, choćby słynny klan Jackowskich :) A teraz nędza, uwalona psimi odchodami pustynia...
              • Gość: mamcia Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 10:46
                No proszę Cię :) Mieszkałam z nimi w jednej klatce :)))
                Pozdrawiam
                • Gość: Zbylut Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.12, 13:30
                  To koleżanka pewnie i do SP 50 uczęszczała :)
                  Ja teraz mieszkam poza centrum, ale na starych śmieciach bywam bardzo często. Zawsze uderza mnie ta podwórkowa cisza i pustka. Za dawnych czasów tak nie było, podwórka tętniły
                  życiem, grało się w kapsle, biegało po drzewach, paliło jakieś ogniska. W ciągu kilkunastu lat ta dzielnica umarła...
                  • Gość: mamcia Re: Mieszkańcy do urzędników: Gdańsk tonie w eksk IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.12, 16:05
                    O kapsle! i w noża z chłopakami :) Do 50 tylko do połowy 5 klasy, wykryto tam fenol, chodziliśmy do zawodówki na Karpią na 3 zmianę, a potem mama cudem przeniosła mnie i brata do 67 na Żabim Kruku. Niestety spustoszenie podwórek dotyczy nie tylko dzielnicy naszego dzieciństwa, ale całego miasta...to samo dzieje się we Wrzeszczu, gdzie teraz mieszkam. Jeszcze gdy moje dziecko było małe-na podwórku było pełno dzieci, czasem jeden rodzic pilnował całej gormady. Dzieciaki podrosły (gimnazjum) i znikły, a nowe chyba siedzą w domach :( gdybyś chciał pogadać z dawną sąsiadką na privie-śmiało pisz orka74małpaop.pl
    • Gość: K Można by użyć sztucznego śniegu IP: *.gratka.pl 24.02.12, 16:53
      ja w zeszłym roku takim bombki ozdabiałam.
    • trzecikotek Prosze sie przespacerować Wałową, Osiekiem 24.02.12, 20:05
      albo wokół Starej Poczty Polskiej, gdzie nawe stoją znaki - zakaz wyprowadzania psów, a nieopodal jest dla psów wybieg wraz z maszynką gdzie mozna nabyc torebki do sprzątania. To nie sa terenu wspolnot tylko Miasta, a nikt, zaden Straznik nie przechodzi i nie zwraca uwagi włascicielom psów. Gdańsk to jedna wielka KUPA
      • Gość: toreti Re: Prosze sie przespacerować Wałową, Osiekiem IP: 62.61.32.* 24.02.12, 23:10
        No właśnie, doszło do tego że mieszkanców tego miasta trzeba dyscyplinować batem... A gdzie przyzwoitość i dbanie o wspólne dobro (estetykę, czystość)? Władza ma sprzątać po Waszych kundlach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja