Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś...

IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.12, 08:55
Mamy za chwilę Euro a Pan Adamowicz myśli ze za niego zrobią porzadek na podwórkach dziadkowie po 80-85 lat.Ja na tym powórku sadziłem drzewa ponad 40 lat temu i na razie jest
tak ,że jest to własnośc gminy i niech pan Adamowicz nie liczy ,ze wykupią to dziadki i bedą póżniej płaciły mandaty za nieodśnierzenie chodnika .To psi obowiazek miasta i nie chodzi o marmury .A na razie jest szczalnia dla klentów Parlamentu.To roboty Panie Adamowicz bo zaprosimy gości na Euro na te podwórko
    • Gość: R.Grajber Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 09:04
      Na zdjeciu jest podworko ktore znam i czesto tam jade.Niech na temat tego podworka nie wypowiada sie p.Lisicki bo nie wie o czym mowi.Ci co pija na podworkach nie kupuja alkoholu a lokalach.Kupuja w sklepach i na podworkach nawalaja sie jak stodola.Jak wspolnoty maja przejac podworka gdzie stan jezdni jast taki,ze wielu kierowcow uszkodzil;o sobie miski olejowe.Zapadliny niesprawna instalacja odprowadzania wody deszczowej.Zagrozenie dla lokatorow przez drzewa.Sa juz tak wysokie,ze rosna ponad budynkami/rosna na podlozu z gruzu/.Miasto chetnie chce sie pozbyc klopotu gdyz i tak w tej chwili nie robi nic aby to podworko pozamiatac.Wspolnoty ze swoich obowiazkow sie wywiazuja.Placa za sprzatanie tego co do nich nalezy.Miasto chyna nawet nie wie,ze zezwolenia na wjazd na Glowne miasto wydajaradni/p.Dzik/restauratorzy itp.Jesli sie dzwoni do SM o zakloceniu porzadku twierdza,ze to teren prywatny i oni tam nie moga.Jasne zgodnie z polityka p.Lisieckiego robic wszystko pod turyste/hale,stadiony,ECS/a ci ktorzy placa podatki to sobie moga/posluchac bzdurnych wypowiedzi ludzi ktorzy ich utrzymuja/.Panie Vice niech pan wezmie delegacje i obejrzy w Polsce co nieco a nie gadanie o psach.To obraza/inteligencje/mieszkancow.Ale Panu to zapewne wisi kalafiorem.
    • Gość: jan Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.agora.pl 28.02.12, 09:14
      a dlaczego chcesz kogoś zaprosic na to podwórko?
      Po to aby mu pokazać, że także i Ty nie potrafisz sobie poradzic z porządkiem?
      Żalenie się opbcym, że u nas jest syf wystawia nam (czyli także a może przede wszystkim Tobie) jak najgoszą opinię. Czy na pewno o to chodzi?
      • Gość: mieszkaniec były Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.12, 10:24
        To jest teren gminy i taki jest stan prawny, teren publiczny i obowiązek.Na razie Adamowicz zrobił z tego podwórka szczalnię Parlamentu.Drogi na tym powróku zniszczyły sklepy swoimi ciężarówkami dostawczymi.Dziadki po 80-85 lat tego nie naprawią . Adamowicz powinien otrzymywać mandaty za ten burdel tak samo mu idzie na wyspie spichrzów !!
        • Gość: xxxl Gdańsk IP: *.com.pl 28.02.12, 10:28
          Niezła wioska.
        • Gość: xxxl Jakie piękne podwórka. IP: *.com.pl 28.02.12, 10:38
          Mmmmmm.... miodzio.
        • Gość: minero Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 15:25
          Nie Adamowicz zrobił, tylko Twoi sąsiedzi, synkowie, koledzy. Wstydzisz przyznać sie do tego, że mieszkańcy to brudasy i to brudasy z wiecznymi pretensjami?? Wykupić podwórko i urzadzić po swojemu, a nie ciągłe pretensje go garbatego, że dzieci proste...
          • Gość: M.Alex Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 18:32
            Czlowieku nie wiesz o czym piszesz.Czy to lokatorzy spowodowali zapadanie sie jezdni,wysadzanie kraweznikow przez kilkunastometrowe topole.Czy to moja wina,ze ktoregos lata wstajac rano zobaczylem dwoje nagusienkich ludzi/pan i pani/ spiacych w piaskownicy.To moja wina,ze na podworko wjezda kazdy kto czce mimo postawionych tam znakow.UM od lokatorow wymaga jesli obowiazek nalezy do nas.Natomiast tu widac,ze miasto ten klopot czce zepchnac na lokatorow.Czy ludzie tu mieszkajacy sa w stanie odtworzyc cala infrastrukture.Kanalizacja deszczowa niedrozna.Podworko nalezace do UM sprzata bardzo stary czlowiek,ktory czasami sobie nie radzi.Ale lepiej niech to zrobia sami lokatorzy.Szkoda,ze tak dlugo trzeba czekac do wyborow.
          • Gość: były mieszkaniec Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 18:48
            koledzy i klienci z Parlamentu zrobili tam za przyzwoleniem władz miasta tam szczalnię Ja tam kiedy mieszkałem a to było jeszcze za komuny 40 lat temu sadziłem drzewa i robiłem trawniki .Tego teraz nie zrobią te tam mieszkające dziadki po 80 a nawet 90 lat.Pan Adamowicz jest tam gospodarzem i taki jest stan prawny i powinien codzienne otrzymać mandat i tak do skutku
    • Gość: krt Podwórka trzeba było sprzedawać razem z gruntami IP: *.ip.attu.pl 28.02.12, 10:00
      Błedem Gminy była sprzedaż gruntów pod budynkami - bez podwórek.Podwórka są własnością Gminy i teraz na niej ciązy obow. utrzymania porządku.
    • Gość: lgb Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.89.106.2.static.crowley.pl 28.02.12, 10:11
      Mysmy jako wspolnota chcieli wykupic podwórko i co ?
      Miasto odmówilo wiec niech vice nie mydli ludziom oczu ze miasto chce je sprzedac ludziom.
      A w czasie jarmarku to jest jeszcze gorzej. miasto wpuszcza ludzi z autami ( handlujacych na jarmarku ) na tereny z zakazem - jako zaopatrzenie - a ci ludziie na tych podworkach robia wszystko - spia w samochodach , załatwiaja sie obok nich , pranie na trzpeakach i nic im nie mozna zrobic bo straz miejacka twierdzi ze tak moga
    • Gość: d Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 10:21
      najlepiej wykupić i zamknąć dla ludzi z zewnątrz, w końcu terenów zielonych w Gdańsku, szczególnie Głównym jest pod dostatkiem...:/
    • Gość: gość Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 11:25
      Wierzyć się nie chce, że miasto z aspiracjami wygląda jak brazylijskie slamsy i to w samym śródmieściu.
    • Gość: Waldemar Grothe Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.12, 11:41
      Mieszkalem tutaj w latach 1954 1980.Bylo to piekne podworze.Dobrym duchem tego podworza byla rodzina Stebnickich.Czesc estetyzacji robili sami,do wielu potrafili zachecic innych mieszkancow a podworko nalezalo do najpiekniejszzch na Starym Miescie
      • Gość: były mieszkaniec Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.12, 15:26
        Ja też ze Stebnickim sadziłem tam drzewa ale to było za komuny.Teraz to zostały dziadki po 80-90 lat.No ale oni mają to zrobić za Adamowicza .Jakby nie było to jego teren.Teren zniszczyły samochody dostawcze a miasto nigdy nic nie zrobiło.zrobiło sczalnię dla Parlamentu
        • Gość: traxx Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 15:32
          Nie rozśmieszaj mnie człowieku. Sądząc po twoim tonie to chyba nie masz 80 lat a tym bardzij 90. Zakasaj rękawy i do roboty, nie chce aby za moje pieniadze miasto organizowało ci przestrzeń na podwórku. Powiedz swoim sąsiadom, żeby nie sikali pod drzwiami to szczalni nie będzie.
          • Gość: były mieszkaniec Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 19:02
            Ja nie mam ale tam zostały dziadki po 80-85 .Ja tam jak mieszkałem to coś robiłem ale miałem wtedy 15-25 lat .I tam wiele dobrego zrobił Pan Stebnicki ale co zrobił właściciel Adamowicz NIC !!!
            • Gość: B.Tomkiewicz Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: *.180.237.247.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.02.12, 19:51
              Adamowicz ma ci podworka sprzatać? Chłopie, Ty mentalnie jeszcze jestes w latach 60-tych. Wiadomo, że nikt nie zadba tak jak prywatny własciciel o swoje. Dajcie spokój z tym socjalizmem. Chcecie syfu, tolerujecie bród?? To macie!!
    • Gość: as Bul po prostu bul i tyle. IP: *.net.stream.pl 28.02.12, 11:46
      beznadzieja.
    • Gość: Permafrost Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.home.aster.pl 28.02.12, 12:53
      Skoro to jest własność miasta, nikt na dobrą sprawę z tego terenu nie korzysta, bo to ani teren zielony, ani podwórko tylko taki shityard, wszyscy umywają ręcę, to nie lepiej odbudować kamienice, które tam stały przed wojną, albo w ogóle coś tam zbudować na koszt miasta, sprzedać lokale pod mieszkania, puby, księgarnie, kawiarnie i się koszty zwrócą albo będzie można nawet zarobić, a problem estetyki zostanie rozwiązany? A nie, zapomniałem.. budujemy teatr shakespearowski i ECS...
      • Gość: Uk Re: Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mi IP: 91.198.194.* 28.02.12, 13:52
        No widzisz, zaraz dostaniesz łomot za taką propozycję. Bo jak trzeba posprzątać, zdyscyplinować sąsiadkę żeby posprzątała po swoim psie, sąsiada, że nie karmił gołębi, albo sypnąć trochę trawy to nie ma chętnych i oglądają się na miasto. Ale jak miasto postanowi teren zagospodarować wg własnej wizji, to będą pierwsi do protestów. Zabudować nie pozwolą, bo zasłoni im widoki na piękne podwórko... a zieleńca też nie pozwolą zrobić, bo nie będą mieli gdzie trzymać swoich trabantów. A ja sobie nie życzę, żeby z miejskiej kasy (więc także mojej) sprzątać ich podwórka. Ja płacę na wspólnotę dodatek na zagospodarowanie zieleni, mimo że nie jestem wcale właścicielem gruntów... ale wolimy, żeby przed naszymi blokami była ładna zieleń.
    • jarohu To jednak problem Miasta ! 28.02.12, 15:40
      Główne Miasto to dzielnica szczególna – wizytówka miasta ! Podwórek na tym terenie nie da się ogrodzić i zamknąć. Muszą z nich korzystać liczni dostawcy sklepów, goście mieszczących się tu lokali i wreszcie zwykli przechodnie. Skoro więc są publiczne i nie można ich odciąć od reszty miasta, to dlaczego koszty – odkupu od miasta, remontu i utrzymania podwórek – mieliby ponosić tylko członkowie wspólnot mieszkaniowych i tak z trudem dających sobie radę z remontami starych budynków, elewacji i dachów? Obecny właściciel podwórek (Miasto) doprowadził je do ruiny i teraz chce przerzucić problem na mieszkańców. Idąc takim tokiem rozumowania można by jeszcze obciążyć mieszkańców kosztami utrzymania ulic –bo przecież budynki do nich przylegają. Trudno porównywać podwórko Głównego Miasta z podwórkiem na Oruni. Jeśli Gdańsk ma przyciągać urodą swych zabytków – władze miasta nie mogą uchylać się przed dbałością o estetykę staromiejskich podwórek.
      • Gość: były mieszkaniec Re: To jednak problem Miasta ! IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 19:13
        Powiem prawdę 2-3 lata temu myślałem ,z miasto coś zrobi z tym bałaganem na Euro .Nie marmury ale porządek .A Pan Adamowicz wieczny prezydent olał sprawę .Tak samo mu idzie z Wyspą Spichrzów.Co on myślał ,że dziadki to wykupiła a on im będzie wlepiał mandaty za brak odśnieżania .To jest kuriozalny tok myślenia i wstyd.Trzeba pójść na zebranie wspólnot .Tam są dziadki i miasto dobrze o tym wiedziało ale nie zrobiło nic.Ponadto są duże problemy z wykupem działek pod domami,a co dopiero z wykupem podwórek .Bo na razie co ludzie maja wykupić podwórka gdy są problemy z 100 % chętnych na wykup działki .A tylko 100 % uprawnia do wykupu
        • Gość: właśnie tak Re: To jednak problem Miasta ! IP: 91.198.194.* 29.02.12, 08:35
          Na początek wystarczy żeby dziadkowie sprzątali po swoich pieskach i nie dokarmiali gołębi... od razu byłaby różnica.
    • Gość: B.Tomkiewicz Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.180.237.247.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.02.12, 20:02
      Co zrobić?
      Podpowiem, posprzątać. A mieszkancy powinni zerwać z tym socjalistycznym mysleniem, żadna władza nigdy im niczego do porządku nie doprowadzi, jesli sami będa tylko roscić sobie prawa i pretensje, nic nie dajac w zamian.
    • Gość: podworko Co zrobić z podwórkami na gdańskim Głównym Mieś... IP: *.unitymediagroup.de 28.02.12, 21:10
      Co podwórkami to trudno bo dla każdego kto się tam zna dostępne. Ale Gołębiami można walczyć unas to zrobili. Golębie maja swój domek w małym parku dostają tam swoje jedzenie jajka są zastąpione stucznimi i ludzie ich nie karmią. Nieraz zdarza się ze przy lecą do miasta ale i tam szuka się w tedy jajka. Za karmienie na ulicy jest karalne. Teraz biorą się za właścicieli psów jak kupę zrobi na chodniku i nie tylko i nie pozbiera kara pieniężną( była już ale teraz będzie większa )dostaję.
    • Gość: gegroza Najlepiej wszystko zrzucić na miasto czyli IP: *.abaks.pl 28.02.12, 21:37
      de facto innych mieszkańców a nie mitycznego Adamowicza ! kto rozjeżdza te trawniki jak nie mieszkańcy ? Który dziadek sprzata po swoim psie ? Mentalność postkomuchow - niech ktoś nam zrobi !
      • Gość: ło matko boska! Re: Najlepiej wszystko zrzucić na miasto czyli IP: *.eia.pl 29.02.12, 00:56
        na komentowanie twojego wpisu to nawet CZASU SZKODA!, bo jak widać i tak nic nie rozumiesz... więc żegnaj .................
        • Gość: własnie tak Re: Najlepiej wszystko zrzucić na miasto czyli IP: 91.198.194.* 29.02.12, 08:33
          A ja sie zgadzam, macie roszczeniowe myślenie... niech rząd da pracę, niech miasto mi posprząta... przez 20 lat mieszkałem w wielkim blokowisku, przed każdą klatką był duży "kwietnik"...czyli realnie klepisko porośnięte chwastami, bo spółdzielnia nie zajmowała się nimi... a u nas w klatce jedna sąsiadka (chyba za swoje pieniądze bo nigdy o nic nie prosiła) sadziła tam co roku kwiatki.. i było ładnie. teraz mieszkam na małym osiedlu, gdzie płacimy wspólnie na zagospodarowanie zieleni. a jak 2 lata temu napadało śniegu i trzeba było odśnieżyć parking, to kupiliśmy łopaty i sami sobie odśnieżyliśmy. A na starym mieście nie dość, że sami nic nie zrobią, to srające pieski, dokarmiane gołębie i samochody niszczą to co jeszcze zostało...
    • Gość: Jaromirowski Wybory kiedyś nadejdą IP: *.cdma.centertel.pl 07.03.12, 19:06
      Z przykrością stwierdzam, że jedynie nieliczne komentarze zawierają sensowną treść. Niestety
      część osób biorących udział dyskusji zabiera głos nie mając zielonego pojęcia w czym rzecz. Nie można porównywać sytuacji podwórek Głównego Miasta z osiedlami deweloperskimi lub nawet dzielnicami blokowisk z lat 70-tych i 80-tych. Tam tereny są w miarę zagospodarowane, parkingi, mniejsze lub większe wyznaczone i wyraźnie oddzielone, od dróg wewnętrznych i małej architektury. Są warunki żeby mieszkańcy mogli, czy to samodzielnie, czy poprzez opłacanie na fundusz utrzymania terenów zielonych dbać o otoczenie bloków. Tam nie ma Jarmarku Dominikańskiego, tam nie ma turystów, którzy nie mogąc znaleźć szaletów, załatwiają swoje potrzeby w bramach, śmietnikach, czy po prostu za załomem muru na podwórku. Tak, to prawda, są takie osoby, które nie zbierają nieczystości po swoich psach, ale to nie ma nic do rzeczy. Chodzi o to, że mieszkańcy nie są w stanie usunąć dewastacji podwórek, które nastąpiły nie z ich winy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Ja mieszkam w tym rejonie, już ponad 35 lat. Podwórko w tamtych latach było zadbane i urządzone jak należy. Z rozpaczą patrzyliśmy jak goście i użytkownicy Jarmarku Dominikańskiego rozjeżdżają przez lata to co jeszcze zostało, do tego doszły z czasem naturalne zapadliska na skutek opadania gruzu, co dopełniło obraz nędzy i rozpaczy. Od lat staraliśmy się u władz, żeby coś z tym zrobić. Mam pół segregatora dokumentów, kto nie wierzy służę dowodami, pismami z numerami i datami. Kiedy sami próbowaliśmy zasypać bajora błotne, to Straż Miejska pod groźbą oddania sprawy do Sądu Grodzkiego nakazała nam przywrócić teren do pierwotnego stanu, czyli błota. Mam na to pisma, mogę pokazać. Poprzednik Pana Lisickiego doprowadził, już do tego, że powstała koncepcja zagospodarowania podwórka, z konkretnym projektem który zaopiniowały wszystkie wspólnoty mieszkaniowe, jednak nie doszło do realizacji. Pan Lisicki ze swoimi liberalnymi poglądami doszedł do wniosku, że wspólnoty wykupią teren i sfinansują remonty. Miasta nie było stać na 1,5 mln , a mieszkańcy wysupłają przecież stać ich na to. Zapomniał biedak, że do wykupu potrzeba nie tylko zgody większości wspólnot / nasze podwórko to 16 wspólnot /, ale wszystkie one muszą mieć uregulowaną sytuację prawną w odniesieniu do przekształcenia prawa wieczystej dzierżawy w prawo własności. Kto w takiej zbiorowości podejmował się załatwienia tej sprawy wie o czym mowa. Sprawa jest bez szans do przeprowadzenia. A kto będzie dzierżawił przyjmując na siebie szereg obowiązków i narażał się na odpowiedzialność prawną za bezpieczeństwo ewentualnych przechodniów? Kto będzie płacił za mandaty za utrzymanie porządku, dzierżawa nie zezwala na zamknięcie terenu, a menele i poszukiwacze śmietnikowych skarbów nie przeniosą się nagle pod ekskluzywne domki włodarzy miasta, bo tam nie znajdą tego czego szukają.Pan Lisicki chce na ten syf jeszcze wtłoczyć auta, to dopiero będzie wolnoamerykanka, z dziurawienie opon, rysowaniem karoserii a może nawet bijatykami o miejsce, no bo kto pierwszy ten lepszy. A kto pogoni przyjezdnych i obcych, dziadkowie z laskami, czy może Pan Lisicki na czele Straży Miejskiej, już widzę jak to będzie. Powodzenia Panie Prezydencie. Wybory kiedyś nadejdą, powodzenia..!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja