Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo

    • Gość: Kemer Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.12, 07:54
      Będzie nauczka na jakiś czas żeby pilnować dziecko i chodzić wyznaczonymi ścieżkami a jak jest adhd to dać w dupę
      Niestety durnowatych rodziców wychowywanych metodą bezstresową nie brakuje
      • Gość: zaq Re: Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 18:57
        Dawanie w dupę od jakiegoś czasu jest sprzeczne z prawem tak jak dawanie sobie po ryjach.
    • Gość: Arma Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.12, 09:10
      widac ,ze to prosci ludzie z brakiem wyobrazni i kultury.Ja to bym sie cieszyła,ze ktos dzwoni i pyta o samopoczucie.Dla mnie to ewidentna próba wyłudzenia kasy.WSYTD
    • bopin wzdrygnęła 26.05.12, 10:17
      Żona się wzdrygnęła i dwa dni na obserwacji w szpitalu. Ja się wzdrygam jak o tym czytam, też pójdę na badania?. 12 albo 300 Volt ten facet nie wie co mówi.
    • Gość: Szelka Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.brutele.be 26.05.12, 10:35
      Ajaj, spocone grubasy z mokrą skórą dotknęły kabelka i już histeria. Ojczulek pieniacz, pewnie pisior. Kiedyś by gó...arzówi klepnął w tyłek, że lata nie tam gdzie trzeba i by było po sprawie. A teraz obserwacja, zgłoszenia na policję, uszczerbki psychiczne. Debile.
      Mój syn kiedyś gwoździa do kontaktu włożył (akurat trafił na fazę) i do sądu z tym nie szliśmy. A matka lepiej by dzieciaka pilnowała w zoo, zamiast gapić się na nie wiadomo co. I bym matce karę finansowa wlepił, albo i kuratora, co by obserwował, czy jej praw rodzicielskich nie ograniczyć.
    • Gość: M53 Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.12, 10:55
      To na pewno wina rządu Tuska. Swoją drogą muszę pozwać do sądu mojego Ojca. Podczas zabawy kolejką elektryczną poraził mnie prąd. I przez to mam problemy w życiu ;-) Ale teraz zarobię pieniądze dzięki odszkodowaniu :-)
    • Gość: ja Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.limes.com.pl 26.05.12, 11:52
      Karnetu nie przyjęli, odszkodowania z pewnością nie wywalczą, zapłacą koszty sądowe - I BARDZO DOBRZE. Może będzie to przestrogą dla innych pieniaczy i wyłudzaczy.

      A swoją drogą - bardzo ładna postawa pracowników/dyrekcji ZOO - niewymuszone przeprosiny i propozycja rekompensaty.
      • Gość: . Re: Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim IP: *.free.aero2.net.pl 26.05.12, 13:13
        Zgadzam się. Przeprosiny się należały, zaniedbanie trzeba jak najszybciej naprawić, ale reszta sprawy trąci pieniactwem (nie myślę tu o ściąganiu policji; rodzice mieli prawo do nieufności wobec zoo i dobrze, że kabel sprawdził niezależny specjalista).
    • Gość: Rafał Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.12, 19:03
      Wstyd, że taki prymityw robi taką awanturę o normalne zabezpieczenie zwierząt. ostatnio byłem w gdańskim zoo i mój synek dwu i pół letni także dotkną kabla zabezpieczającego, tym razem pingwiny i też go prąd kopną i co i nic się nie stało, bo chyba każdy wie, by było w zoo bezpiecznie zwierzątka muszą być jednak zabezpieczone, w sposób bezpieczny dla odwiedziających-prąd 12V właśnie taką funkcję pełni. Szkoda, że tego faceta jakiś lampart nie połknął to by wstydu nie przynosił. Zwykły panikarz niedostosowany społecznie. Szkoda że nie zalecił jeszcze transfuzji krwi dla dziecka i może jeszcze wymiany organów wewnętrzych na koszt zoo.Współczuję dziecku takiego tatusia. A dyrekcji zoo i wszystkim zwiedzającym polecam spędzanie czasu w ogrodzie zoologicznym w oliwie, bo jest bezpiecznie i to miejsce jest wyjątkowo zadbane,a personel życzliwy. Dziwi mnie tylko, że policja w ogóle zajmuje się taką sprawą, bo facet powinien dostać mandat za głupotę.
    • bronimir Fredro mawiał, "znaj proporcję mocium panie". 26.05.12, 20:10
      Mamusie powinna zostać ukarana za to że pozwoliła dziecku zbliżyć się do ogrodzenia.
      Czy taki sam rwetes by podnieśli rodzice gdyby zwierzątko odgryzło dziecku rączkę?
      Tzw. "pastuch" to klasyczne bezpieczne dla zwierząt i ludzi zabezpieczenie przed bezpośrednim kontaktem głupich ludzi z instynktownie działającym zwierzęciem.
      Nawiasem mówiąc zwierzęta są mniej odporne na prąd niż człowiek i tam o porażenie znacznie łatwiej. Dodatkowo w tych "pastuchach" prąd płynie impulsowo, załączając się cyklicznie na ułamek sekundy. Ma to za zadanie zwiększyć bezpieczeństwo przy zachowaniu efektu odstraszającego. Rodzice podnoszą larum by zamaskować własne niedbalstwo i brak właściwej opieki nad dwuletnim dzieckiem. Normalnie taki przewód jest podłączony do siatki która nie jest pokryta izolatorem, więc każdy ma szansę poczuć dość nieprzyjemny efekt przepływu prądu elektrycznego, nawet starszy z rozrusznikiem, tylko nic nikomu z tego tytułu nikomu nie grozi.
    • Gość: holling Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.12, 21:50
      jak na Zachodzie - kasiora mozg wypalila - ojcu dzieciaka.
    • Gość: Paweł Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.12, 00:56
      WITAM, JESTEM TATĄ BARTKA NAPISZĘ TYLKO RAZ BO AŻ PRZYKRO CZYTAĆ WIELE Z TYCH KOMENTARZY. 1. nie badano natężenia prądu zaraz jak wzywaliśmy pomoc z 112. Zrobiono to potem już jak pojechaliśmy do szpitala a kabel był zwinięty przez pracownika. Jaki prąd tam płyną? WŁAŚNIE PO TO DOPIERO PO CZASIE BADANO TĄ KWESTIE. SYN NIEMAL ŻE ZASŁABŁ BYŁ PRZYTOMNY ALE Z 10 MIN LEŻAŁ NA ŻONIE, NIE ODZYWAŁ SIĘ POTEM ZASNĄ. Policja nie wykonała zdjęć choć to podstawowa czynność,o którą prosiłem. Można prosić a zdjęcia są istotne bo to gruby kabel nawet grubszy od przedłużacza. Cały w gumie (pastuch) i na koncu co widać na powiększeniu zdjęcia WYCHODZĄ 3 CIENKIE KABLE Z CZĘŚCIOWĄ GUMĄ. Jest wiele spraw np.w niedziele nie było nikogo w Budynku Administracji oraz w Dyrekcji. Państwa głosy o pisiorach, pieniaczach są absurdalne. Proszę pojechać sobie do szpitala na ul.Polanki, do ZOO i pokazać choć jedną osobę wymęczoną pisiorowaniem. 2. Syn ma 2 lata JEST CHUDY ( a nie grubasem) dużo biega oberwał prądem nie dlatego ze z Żoną poszedł w jakieś zakamarki. JEST DROGA OBOK JEST ŁAWKA A DALEJ PRZY OGRODZENIU JEST POLANA Z TRAWĄ NA KTÓREJ SĄ TAKIE ALTANKI/DOMKI W KTÓRYCH MOŻNA USIĄŚĆ. ABY TAM DOJŚĆ NALEŻY IŚĆ PO TRAWIE I TAK ŻONA Z SYNEM POSZŁA. SIATKA NIE BYŁA I NIE JEST POD NAPIĘCIEM -WYNIKA TO ZE SPECYFIKI MIEJSCA. W ZOO INNE OGRODZENIA SĄ POD NAPIĘCIEM. MAJĄ NAWET TABLICZKI. TAM NATOMIAST SA ŁAWKI POLANA TRAWA... WŁAŚNIE TO NA POWIĘKSZENIU WIDAĆ TO CO ISTOTNE- SYN OBERWAŁ PRĄDEM W TRAWIE Z KABLI WYSTAJĄCYCH Z TEGO 1 GRUBEGO KABLA, KTÓRY BYŁ 2-3 CM NAD TRAWĄ. PIERWSZE ZDANIA W ARTYKULE SĄ NIEDOKŁADNE NAPISANE. SYN NIE DOTYKAŁ SIATKI BO GDYBY DOTYKAŁ SIATKI TO NIEZAIZOLOWANY KABEL BYŁ W TRAWIE. 3. DZWONIONO Z ZOO NA PRYWATNY NUMER KTÓRY ZNA TYLKO DYSPOZYTORNIA Z 112. ALE ZAWSZE MOŻE POZNAĆ TEŻ KTOŚ INNY ŁĄCZNIE Z NAZWISKIEM A MOŻE I ADRESEM. CZY TO JEST NORMALNE ? JA KILKA DNI PISAŁEM MAILE DO PANA DYREKTORA TARGOWSKEGO W TEJ KWESTII ZERO ODPOWIEDZI AZ TU W PRASIE TŁUMACZENIE, ŻE PRACOWNIK ZOBACZYŁ NA POLICJI. 4. ODNOŚNIE PRAWNIKA TROCHĘ PRZEINACZONO ALE NP. KWESTIA BILETÓW- NIKT NAWET NIE ZAPROPONOWAŁ ZWROTU. ODNOŚNIE KARNETU ROCZNEGO I INNYCH BILETÓW TO WĄTPIE ABY DLA DZIECKA PO PRZEŻYCIACH ROCZNE WIZYTY BYŁY WSKAZANE. 4. WTYCZKA- KOŃCÓWKI KABLI BYŁY STARE, SAM TEN ZWÓJ BYŁ PRZYTWIERDZONY BIAŁYMI SOLIDNYMI TAŚMAMI ZACISKOWYMI CO WIDAĆ NA ZDJĘCIU I CO ŚWIADCZY O TYM ,ŻE KABEL WISIAŁ TAM OD DAWNA. WTYCZKA COŻ NOWA KOSZTUJE MOŻE Z 4 ZŁOTE A KTO BĘDZIE JECHAŁ PRZEZ PÓL MIASTA, PŁACIŁ ZA PALIWO LUB KOMUNIKACJE MIEJSKA PLUS BILETY PO CO? ABY UKRAŚĆ STARĄ WTYCZKĘ. 5. JEST WIELE SPRAW NP. 10 MINUT ABY DODZWONIĆ SIĘ NA REKLAMOWANE 112. ALE ISTOTNE JEST TO ŻE POLICJA POWINNA ZROBIĆ ZDJĘCIA TERENU I WEZWAĆ KOGOŚ DO POMIARÓW. TAK NA MARGINESIE JAK TERAZ ZNAJDĄ NIBY ZŁODZIEJA WTYCZKI- NIE MA JUŻ ODCISKÓW PALCÓW. DANE ZAŚ POWINNY BYĆ CHRONIONE A KABLA NIE POWINNO TAM BYĆ MY DBAMY O DZIECKO I TO BYŁ 1 WYPADEK. NIKT Z NAS NIE JEST PISIOREM. ZRESZTĄ NIKOMU NIE ŻYCZĘ WIDOKU ŻONY KRZYCZĄCEJ ZE PORAZIŁ SYNA PRĄD. SYN BYŁ NIERUCHOMY CO W PIERWSZYCH SEKUNDACH WYGLĄDA TRAGICZNIE. PRZYPOMINAM WTEDY BYŁ UPAŁ DO TEGO DZIECKO MA PAMPERSA SYN JEST AKTYWNY WIĘC BYŁ SPOCONY. NIC SIĘ NIE STAŁO? 12 V ? A KIEDY ROBIONO POMIARY? JAK KTOŚ PO PIJANEMU ROZBIJA NAWET TYLKO SWÓJ SAMOCHÓD ALBO ROWER TO POLICJA ROBI BADANIE ALKOMATEM PO KILKU GODZINACH ALBO NA DRUGI DZIEŃ ? PAWEŁ
      • Gość: paweł Re: jestem tatą Dziecka IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.12, 01:37
        PROSZĘ PRZECZYTAĆ MÓJ WPIS POWINIEN BYĆ POWYŻEJ A POTEM POMYŚLEĆ NAD TYM CO NAPISAŁEM BO ARTYKUŁ JEST TROCHĘ PRZEINACZONY SYN NP. NIE DOTYKAŁ SIATKI SZEDŁ Z ŻONĄ NA POLANE GDZIE SĄ OGÓLNODOSTĘPNE ALTANKI Z SIEDZENIAMI. PRĄD W KABLU ZAŚ BADANO W ZUPEŁNIE INNYM CZASIE. PAWEŁ
        • Gość: Szelka Dziecko pisze się z małej litery, nie umarło. IP: *.brutele.be 27.05.12, 03:49
          j.w.
      • Gość: Szelka Co za bełkot i wszystko KRZYK dużymi literami. IP: *.brutele.be 27.05.12, 03:47
        Wpis bezradności dupka i pieniacza, ani jednego rzeczowego argumentu. Zoo nie mieści się na Polanki, tatuś Eryk - histeryk. I faktycznie, chyba wymęczony swoim pisiorowaniem. Też by mi było głupio.
        • Gość: 345nana Re: Co za bełkot i wszystko KRZYK dużymi literami IP: 95.141.28.* 27.05.12, 15:18
          szpital jest na ul.polanki a zoo gd-oliwie. to nie bełkot jedz do zoo zapłac i znajdz sobie kabel
      • Gość: mamidło Re: Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.12, 08:00
        Jeśli dbacie tak państwo o dziecko, to dlaczego ono się tam znalazło? To pana żona powinna być przesłuchana na okoliczność zaniedbania obowiązków rodzicielskich. Cieszcie się, że nie było to ogrodzenie tygrysa czy geparda i zwierzę nie odgryzło dzieciakowi rączki. Takich nieodpowiedzialnych ludzi nie powinno się w ogóle wpuszczać na teren Zoo. Na szczęście takich durnych rodziców jest niewielu, większość młodych ludzi to odpowiedzialni rodzice.
        Żałosny jest pan też z tym pisaniem wielkimi literami. Myśli pan, że dzięki temu te bzdury, które tam pan wypisuje, są ważniejsze?
        Lekarze powinni byli panu dać coś na uspokojenie, a policja zgłosić waszą sprawę do rzecznika praw dziecka i do opieki społecznej, bo jesteście patologią nie zapewniającą dziecku minimum bezpieczeństwa.
      • Gość: eventhorizon Tego się czytać nie da IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.12, 09:31
        po pierwsze przestań się drogi Tato Dziecka wydzierać, bo już po tym poście widać, żeś pieniacz - jak w życiu zachowujesz się jak na tym forum to aż strach.
        Po drugie, weź sobie jakieś korepetycje z gramatyki, bo tego się czytać nie daje.
        "Jaki prąd tam płyną?" "zasną"? - to jest w ogóle po polsku?!
      • Gość: MS Re: Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim IP: *.30.62.146.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.05.12, 15:12
        No trochę kupy się to nie trzyma. Jak widać na zdjęciach robionych najwyraźniej przez p. Pawła przewód był zwinięty i zamocowany do płotu - a nie zwinięty przez pracownika później, po "porażeniu". Widać też, że koniec przewodu nie jest zwinięty w całym krążku, bardzo prawdopodobne, że wyszarpany przy wyrywaniu wtyczki przez jakiegoś oszołoma. Oszołomy nie jeżdżą specjalnie do ZOO po wtyczki, okazja czyni... To, że przewód jest cienki czy gruby o niczym nie świadczy. Niech Pan sobie popatrzy np na przekrój przewodów od akumulatora samochodowego. Grube? No dość. I też 12V. A że pomiary zrobiono po jakimś czasie? A niby kto miał je zrobić natychmiast? Policjanci mierniki w bagażniku wożą? I jeszcze taki drobiazg. Jeżeli szanowny p. Paweł nie jest pieniaczem, to skąd dziennikarze o zdarzeniu się dowiedzieli? Od pracowników ZOO - wątpię. Od policjantów, medyków? Nieee. To komu mogło zależeć na rozdmuchaniu tematu? Czuły na ochronę swych danych p. Paweł jakoś nie protestuje przeciwko ujawnieniu ich w prasie, czyli na to się zgodził. Oj, nie ładnie.
    • Gość: Piotrek O co tyle krzyku? IP: *.net.stream.pl 27.05.12, 09:59
      Jak się spaceruje z dzieckiem, to powinno się go pilnować. I uważać czy gdzieś nie dotyka jakiegoś drutu. A tym bardziej jeśli kobieta szła z tym dzieckiem za rękę - jak mogła nie zauważyć i nie ominąć takiego drutu?
      Poza tym nie rozumiem afery - 12 volt z elektronicznego pastucha nie może zrobić krzywdy. Ja sam jako dziecko podczas wakacyjnych wyjazdów na wieś dotykałem takiego przewodu razem z innymi dzieciakami - to był taki dziecięcy test na odwagę. Nikomu się krzywda nie stała.
      Tymczasem tu mamy panikę, wzywanie pogotowia, policji, straszenie sądem i czołówkę gazety. I jeszcze ojciec się oburza, że go ZOO próbuje przekupić biletami. Ludzie - naprawdę w głowach się wam poprzewracało...
    • mierniqe7 Dwuletni chłopczyk porażony prądem w oliwskim zoo 28.05.12, 01:17
      oj, polaczki polaczki z prl-u. nie chodzi o to, czy ojciec dziecka jest pieniaczem, czy nie, jakie bylo napiecie, natezenie, moc i niemoc w kablu.
      chodzi o:
      1. normalna reakcje rodzicow na fakt, ze dziecko zaslablo. skutki porazenia byly nie do oceny w tamtym momencie ergo wzywa sie karetke oraz policje.
      2. standardy. normalne, cywilizowane standardy, ktore w normalnym, cywilizowanym kraju wykluczaja niezabezpieczone kable pod napieciem na terenach rekreacyjnych.

      + ochrona danych osobowych obowiazuje wszystkich, jesli prywatny nr tel wyszed z akt sluzbowych to policja zlamala prawo.

      + jesli dyrekcja zoo zaledwie wyraza jakies tam ubolewanie plus karnecik, zamiast zarzadzic generalna inspekcje wszystkiego oraz zadeklarowac pelna pomoc na wypadek uszczerbku na zdrowiu, to zawiadamia sie prase.

      + pozew jest jak najbardziej na miejscu, dziecko moze latami odczuwac traume na widok zwierzat / kabli / dyrekcji zoo / forow gw.






      • Gość: lacky chłopczyk porażony prądem oliwskim IP: 95.141.28.* 29.05.12, 00:24
        Właśnie co się w tym ZOO wyrabia ze maja prądotwórczą ofertę na EURO. Toż przyjadą kibice z europy. Moze to przygotowania prądy, siatki i wypadki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja