Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale...

09.07.12, 11:28
Organizacja nie wiem czy lepsza, po prostu cały czas jest ok. Zakaz wstępu na teren lotniska z plastikowym kuflem to od 2 lat porażka. Większość obecnych na to narzeka. Muzycznie już drugi rok dołuje i w następnym roku chyba nie skorzystam. Festiwal zrobił się kontemplacyjny i mocno niszowy. Większość "gwiazd" to druga liga. Trudno to porównać z koncertami sprzed kilku lat (Chemical Brothers, FatBoy, Groove Armada, Massive Attack, Pearl Jam, Faith no more, Moby,...)
Publika szalała, a w tym roku ledwie tupała nogami. Być może chodzi o to, żeby strefa gastronomiczna zrobiła interes? Teatr to porażka. Bijatyki i pyskówki o bilety trudno zaliczyć do kultury. Trochę poniżanie uczestników.
    • Gość: r2d2 Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: 91.222.75.* 09.07.12, 11:41
      skoro jest lepiej dlaczego jest coraz mniej ludzi? bo z roku na rok jest coraz słabszy line up. określenie "wielka trójka" na justice i mumford to gruba przesada. organizatorzy mają świadomość trudności - mają coraz mniejszy budżet stąd coraz mniej gwiazd - coraz mniej gwiazd to coraz mniejszy budżet - więc ratują się rzekomym otwarciem na nowe: teatr, film, rzeźba. i nie ma w tym nic złego do momentu gdy organizatorzy nie próbują przykryć niedostatków muzycznych wciskaniem kitu, że jest świetnie bo na środku trawnika stanął kolorowy penis. jeśli uznamy, że przestajemy się porównywać z primaverą, o glasto czy roskilde nie wspominam, bo to inna liga, to ok. justice może być wielką gwiazdą dla takiego festiwalu. ale jeśli organizatorzy stawiają się w gronie wielkich festiwali europejskich i jednocześnie wmawiają nam, że bon iver czy odgrzewane cardigans i xx to gwiazdy na dużą scenę to po prostu traktują ludzi jak ciemnotę z nadmiarem gotówki.
      • Gość: kidej Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.net.symantec.com 09.07.12, 16:47
        "jeśli organizatorzy stawiają się w gronie wielkich festiwali europejskich i jednocześnie wmawiają nam, że bon iver czy odgrzewane cardigans i xx to gwiazdy na dużą scenę to po prostu traktują ludzi jak ciemnotę z nadmiarem gotówki"

        Jak to dobrze, ze organizatorzy takich festiwali jak Coachella (sorry, to nie europejski festiwal) i Hurricane nie pomysleli w ogole o wstawieniu Bon Ivera czy XX na duza scene.

        Zeby nie bylo - nie bronie decyzji Ziolka o takim rozplanowaniu, sam mam pare zastrzezen, ale braki logiczne i niesprawdzanie faktow bede wytykac zawsze i wszedzie.
    • zawsze_prawdziwy Open'er miał w tym roku mocny program muzyczny??? 09.07.12, 11:42
      buhahahhhaahahhahahahahahhahahaahahahhahahahah chyba dla lanserów, dzieciaków, hipsterów i obiektywnego patrona jaki jest GW heheheheheheheheehehhe tam teraz jeżdżą tylko ci co uważają jeszcze że bycie tam jest modne bo na pewno nie fani dobrej muzy hehehehehehe
      • Gość: terefere Re: Open'er miał w tym roku mocny program muzyczn IP: *.lokis.net.pl 09.07.12, 11:48
        Wyborcza nie jest i nie była patronem Open'era, ale tobie się wszystko z dupą kojarzy.
        • Gość: nj Re: Open'er miał w tym roku mocny program muzyczn IP: *.ghnet.pl 09.07.12, 15:46
          A mnie program tegoroczny przekonał do ruszenia się na Gdynię i to po raz pierwszy od 3 czy 4 lat. Z kolei ze względu na słaby lineup po raz pierwszy nie jadę na Offa (yep, wiem że te dwa festy są nieporównywalne). Nie ma co generalizować. Może Bon Iver, FF czy Bloc Party to nie Muse, ale tak czy siak pierwsza liga ostatniej dekady. Idąc po headlinerach spokojnie dało się każdego dnia spędzić czas od 19 do 1 w nocy. Parę naciąganych gwiazd i owszem - było (xx na główną?) ale było też parę, które na główną nie dostały się tylko z braku miejsca (B4L). Duży plus to znaczne zmniejszenie się ilości hipsterskiej młodzieży, zajmującej się wzdychaniem i marudzeniem. Chyba przenieśli się za granicę, bo 400 zł za karnet już na nikim nie robi wrażenia.
      • Gość: ff Re: Open'er miał w tym roku mocny program muzyczn IP: *.bauer.pl 09.07.12, 13:50
        A gdzie jezdza fani dobrej muzy?
    • Gość: nie byłem bo dlaczego nie byłem IP: 89.238.43.* 09.07.12, 12:16
      1. słaby line up
      2. artyści warci wysłuchnia, w środku tygodnia. zarabiam w tym czasie na bilety :)
      3. zdecydowanie wieksze gwiazdy powinny byc w piątek sobota ew. niedziela
    • Gość: maga pole namiotowe to wielka gnojówka :( IP: *.static.icpnet.pl 09.07.12, 12:58
      niestety... więcej osób na polu + mniej pryszniców + zerowe utwardzenie choćby głównych tras = więcej na pole nie pojadę i będę odradzać znajomym.
      godzina stania w kolejce do prysznica z zimną wodą i niemożebnym syfem, żeby wyjść i zanurzyć się po kostki w śmierdzącym błocie...
      • Gość: stilonek Re: pole namiotowe to wielka gnojówka :( IP: 91.226.7.* 09.07.12, 19:14
        dokładnie, to całe pole to śmiech. przyjechałem w środę o 15 i nie było już miejsca na rozstawienie namiotu, chyba, że w błotnym syfie! i kłótni z debilami-ochroniarzami o możliwość rozstawienia namiotu koło auta pod płotem na jedną noc. a tak wszytko spoko oprócz debilnego nakazu koczowania z browarem w strefie bufetowej....
        • Gość: passos Re: pole namiotowe to wielka gnojówka :( IP: *.gorzow.mm.pl 10.07.12, 00:00
          A to dziwne - bo ja przyjechałem w środę po 17 i nie było problemu z rozstawieniem namiotu. Przyjeżdżający później także nie mieli problemu z rozstawieniem namiotu, podobnie jak w czwartek i pt.
          W środę grunt był nasiąknięty, ale nie było błotnego syfu, bo ten zaczął się dopiero w czwartek.
          A, że pewnie wymyśliłeś rozstawianie namiotu na parkingu - dlatego miałeś kłótnie z ochroniarzami (z których niektórzy rzeczywiście byli dość tępi i prymitywni).
      • Gość: kk Re: pole namiotowe to wielka gnojówka :( IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 12:55
        to jest śmieszne, że organizator miał totalnie w dupie co się dzieje na polu namitowym. Zarabiając jakieś 25-30 milionów z biletów, nie wiem ile może iść organizacja ? ale raczej nie więcej niż 60% tej kwoty, to mogli chociaż te 0,2 mln przeznaczyć na piasek - tylko na główne ścieżki ...
      • Gość: Luke Re: pole namiotowe to wielka gnojówka :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 15:08
        To prawda, my mieliśmy zaraz przed namiotem wielką kałużę więc bez kaloszy dosłownie nie mógł bym się ruszyć ani na krok. W dodatku przy głównej arterii prowadzącej pod prysznice. Na pole więcej nie jadę. (szkoda)
        • Gość: Burned Re: pole namiotowe to wielka gnojówka :( IP: 83.1.81.* 10.07.12, 15:49
          Generalnie padaka. bylem na 3 openerach i jeszcze nigdy nie bylem tak niezadowolony. Wszystko to co napisaliscie wczesniej to oczywiscie prawda ale zapomnieliscie wspomniec o ogromnej pazernosci organizatorow. ja rozumiem ze nie wolno wnoscic alkoholu ale żeby butelki wody?! zakaz rozkladania ogrodowych pawilonow tez wyprowadzil mnie z rownowagi. ludzie ktorzy przyjezdzaja na pole robią to poniewazż zwykle był tam wspaniały klimat a co robic gdy pada deszcz? siedziec w namiocie? zgroza. rozumiem ze pawilon zabiera miejsce innym ale pozwolenia nie dostalem nawet gdy dokola nie bylo juz zadnej mozliwosci wcisnac namiotu. Co wiecej, nie ma mozliwosci porozmawiania z zadna kompetentna osoba! z nikim! pan z ochrony z ktorym przyszlo mi dyskutowac o pawilonie tym razem na parkingu powiedzial ze jak mi pozwoli rozlozyc to go z pracy wyrzuca wiec chcialem porozmawiac z jego przelozonym. Przelozonym okazal sie on sam ("ja tu jestem szefem!") i z tego co rozumiem musialby sie sam zwolnic. kiedy mimo wszystko probowalem z nim dyskutowac podajac jak najbardziej sensowne argumenty ostatecznie zaslonil sie regulaminem i koniec gadki. Szukalem regulaminu: na tym festiwalowym nie ma wzmianki, regulaminu pola nie ma w internecie, regulaminu parkingu tym bardziej. Masakra. nigdy juz nie przyjade na pole, zero tolerancji, zero dobrej zabawy. Zapomnialem jeszcze wspomniec ze pierwsza zmiana ochrony codziennie pozwalala mi rozlozyc pawilon, druga kazała składac w 15 min straszac wyrzuceniem z festiwalu. brak slow!
    • Gość: arsr Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 13:17
      z tym swietnym lineupem to rzeczywiscie żart. I GW i "3" przeginały ze słodzeniem. ale mozna to zrozumiec, bo to w końcu "nasz" festiwal.
      Justice mega gwiazdą? zanim przyjechali do Gdyni, nie znałem ich, bo to nie mój gatunek, ale poszukałem w sieci, przeczytalem gdzieś o ich przeboju We are your friends i odpadłem. k.... erasure 20 lat temu tak gralo, moze bardziej plastikowo, ale taka wtedy była estetyka. natomiast pod względem przebojowości to był kosmos. to jest tragedia ze powazne media robią z takiej muzyki mega wydarzenie. za 3 lata nikt nie będzie o nich pamiętał. Ale rozumiem trendy. Szkoda ze organizatorzy nie myślą o nieco starszej publice, jak np. bodaj od zawsze myślą w Glastonbury czy w Niemczech.
      już pomijam fakt, że potraktowanie Brygady Kryzys było ponizej krytyki. Legenda sprowadzona do niszy. Marzylem o Closterkelerze i Dezerterze w Gdyni, ale teraz wiem, ze oni nie są modni dla nastolatków i zwyczajnie organizatorzy zrobiliby z nich przygrywkę dlą Fisza itp. A właśnie takie ekipy powinny być polskimi gwiazdami na głownej scenie.
      tak samo mnie zaskoczyło jak Szydłowska i Ziółkowski umierali z wrażenia nad przebojowością Franza F. Błagam, ile tych hitów oni mają?? Green Day to oni nie są. Notabene takich nazw właśnie w Gdyni brakuje. mocnych nazw, a nie meteorytów i rożnego rodzaju kalk. skoro byli Sonic Youth, Faith no More, to moze warto ściagnąć Paradise Lost, Alanis Morissette (na koncertach to rockowa panna), Paula Wellera itp. chocby na każdy dzień prawdziwą gwiazdę z czasów niedawnych.
      a najbardziej zabawne bylo zdziwienie i jednoczesnie zachwyt fachowców ze New Order zagrali kawalki Joy Division. Litości, oni grają je od 10 lat regularnei!! wystarczy obejrzec jakiekolwiek wydawnictwo. NO zresztą wypadło średnio, bo to nie jest ekipa koncertowa, zwłaszcza wokalista. uwielbiam ich od lat i już się przyzwyczailem. Wiem, ze to dla wiekszosci staroc, ale nie skumam jakim cudem The Cure zaliczają w tym roku największe festiwale, a Gdynia sie nie postarała. 5000 ludzi byłoby więcej, nawet w środę, a moze i zostaliby dłuzej. zwłaszcza gdyby np. na drugi dzien grało NO. [/b]
      • Gość: szaman Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.icpnet.pl 09.07.12, 13:56
        Z roku na rok Opener robi się coraz bardziej hipsterski, lanserski i w klimatach indie-elektro-pitu-pierdu. Nie tędy droga, bo frekwencja coraz słabsza, a kto ma wypełniać miejsce pod sceną - nastolatki, co im za bilety rodzice płacą?
        Zastanawiałem się, czy w tym roku wybrać się do Gdyni, chociaż z ciekawości pokręcić się i posłuchać tych wtórnych, wypindrzonych małolatów, co im się wydaje, że grają rewolucyjną muzykę. Wątpliwości zniknęły gdy w kwietniu Malta ogłosiła że zaprasza Faith No More.
        Podczas gdy na Openerze zawodził wokalista New Order (lubię i szanuję, ale troszkę to już wyświechtana legenda), ja bawiłem się pod dyktando generała Pattona, w kwiecie wieku, wciąż totalnie zbzikowanego na scenie, w jeszcze lepszej formie wokalnej niż gdy był w Polsce 3 lata temu. I to był koncert. Koncercicho.
        A kto będzie pamiętał za 20 lat o tych zespolikach z tegorocznego line-upu Openera, no kto??
      • Gość: kornik Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.171.196.178.static.cdpnetia.pl 09.07.12, 13:59
        Generalnie zgoda, ale z tym Green Day to pojechałeś. To dopiero kalka i karykatura :). Tego typu zespołów taki festiwal zdecydowanie powinien unikać.
        • Gość: arsr Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 14:20
          Z Green Day lubię lp : stary Nimrod i ten przedostatni za przesłanie. Jestem fanem muzyki punkowej wiec nie będę wymyslac, ze Green Day to artyści w tym gatunku. sami chyba do tego nie aspirują. ale koncerty to inna bajka. klasyka gatunku. do tego mają talent do melodii... tylko i aż. Poziom The Hives na żywo pewnie jest zagrożony. poza tym Green Day to marka światowa. mimo wszystko.
          jak Bjork, choć przecież dla wielu nawet wyrobionych fanów raczej dziś niestrawna (ja uwielbiam Debut a wczęsniej Sugarcubes, ale później już nie nadążyłem za nią) . to tyle gwoli wyjasnienia
          • Gość: kornik Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.171.196.178.static.cdpnetia.pl 09.07.12, 14:47
            To, że marka światowa nie oznacza że marka dobra. Gren Day to zespół pop przynoszący punk-rockowi raczej obciach niż wnoszący cokolwiek wartościowego. Jeśli mówimy już o porządnych artystach dużego formatu to bardzo proszę, mam propozycję: reaktywował się PiL Johna Lydona, wydali bardzo dobrą płytę po 20 latach przerwy. I już mamy pierwszą gwiazdę na festiwal w Gdyni 2013.
            • Gość: szaman Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.icpnet.pl 09.07.12, 14:59
              PiL w tym roku jest na Impact Festiwalu w Wawie.
            • Gość: arsr Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:01
              moze być PIL ! chętnie posłucham This is not a love song i zobaczę Rottena. ale przy Green Day nie upieram sie z racji jakości (miałem na mysli dobra rockową zabawę z gitarami w roli głównej), chociaż i Lady Gaga to marka swiatowa (sic)
              wolę więc GD :) chociaż deprecjonowanie ostatnich sukcesów GD jest ciut niesprawiedliwe.
              a temacie PIL jest małe ale - jest niemodny. i w Polsce zawsze był niszowy, jak np. The Fall albo Killing Joke. same melodie np. 20 najbardziej przebojowych kawałkow Fall, choćby z Bend Sinister (w Polsce nieznanych, oczywiście) zabiłyby publikę, ale to starocie :( wiec słuchamy ich gorszych pogrobowców.
              • Gość: kornik Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.171.196.178.static.cdpnetia.pl 09.07.12, 15:26
                Albo chcemy rewii mody, albo dobrych artystów. Moda mnie nie interesuje, dlatego zaproponowałem PiL, zwłaszcza że zaliczył udany powrót. Wiem, że będzie w tym roku w Warszawie, ale nie znaczy że nie może być w Gdyni w 2013. Kolejny pomysł: Kate Bush. Przebąkiwała niedawno, że chce dać serię koncertów po wielu latach scenicznej nieobecności. Warto ją docisnąć, bo dwie ostatnie płyty jakie wydała są świetne, a jeśli koncerty to kiedy jak nie teraz?
            • cassiel Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a 09.07.12, 20:19
              PIL byli w zesżłym roku na OFF Festivalu, świetny koncert :)
      • johnny-kalesony Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a 09.07.12, 15:03
        arsr napisał(a):

        > a najbardziej zabawne bylo zdziwienie i jednoczesnie zachwyt fachowców ze New O
        > rder zagrali kawalki Joy Division. Litości, oni grają je od 10 lat regularnei!!


        Obawiam się, że znacznie dłużej niż 10 lat, a to z oczywistej przyczyny - otóż kiedyś po prostu New Order to byli właśnie Joy Division.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • Gość: arsr Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:14
          chyba doszło do nieporozumienia lub niezrozumienia...
          w latach 80. NO nie grali Joyów na koncertach, przynajmniej podczas tych, które ja znam z bootlegów. moze byly incydenty. ale już w latach 90. kawałki w stylu Isolation stały się istotnym elementem setlisty. i to miałem na mysli. i o tym powinni wiedzieć ci, których zachwycił ów fakt. skądinąd całkowicie normalny.
          • Gość: arsr Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:16
            no może przesadziłem, ze w latach 90. stało się to norma. jestem już w tym wieku, ze zaczynaja mi sie zacierać dekady :) w każdym razie dvd NO w nowym stuleciu to spora porcja Joyów.
      • Gość: oldasa gdzie The CURE i Stone Roses IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 22:12
        Tak brakowało wielkich kapel, a było dużo takich, o których mówiono , że są wielkie!
        Stone Roses zagrali w Scheesel na Hurricane genialny koncert ( no nie wokalnie, alew to wiadomo od lat). Jeżeli Pan redaktor był w czerwonym T-shircie i siedząc na ziemi przy scenie rozmawiał przed koncertem bodajże Noela ( boski występ) , to staliśmy przed Panem
    • Gość: Geo Niestety formuła się wyczerpała... IP: *.net.stream.pl 09.07.12, 13:39
      Wcześniej Open'er był jedyną okazją w Polsce do oglądania na żywo wykonawców z pierwszej i drugiej półki. Ludzie też chodzili na festiwal z powodu "światowości" tej imprezy, młodzież chciała się poczuc tak jak ich rówieśnicy z Niemiec, Francji etc. Jednak teraz wiele się zmieniło, pojawiło się mnóstwo dobrych festiwali tematycznych takich jak elektroniczne Tauron i Audioriver, alternatywny Off, popowy Orange, metalowy Sonisphere, rockowe Woodstock i Jarocin. Festiwale plus pojedyńcze koncerty poszczególnych wykonawców na nowych stadionach i halach spowodował, ze Open'er stał się jednym z wielu wydarzeń. Polakom koncerty już spowszedniały, nie są już wydarzeniem jak było 5 lat temu. Wielkie agencje nie omijają już Polski. A Open'er stanął w rozkroku, chce zadowolic jak najwięcej osób a to nie wypali. Jak postawi na elektronikę to no i tak spuchnie w porównaniu z festiwalami w Płocku i Kato, jak na rock to i tak nie zaoferuje wiecej niż wymienione wczesniej festiwale. O muzyce klasycznej nie wspominam, bo to nie ma sensu. Jak spektakle będzie robic to też przegra z konkurencją, która specjalizuje się w takiej działalności i oferuje znacznie ciekawsze wydarzenia np. Feta, Raport lub Szekspirowski.
    • Gość: medikoo Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: *.medikoo.com.pl 09.07.12, 15:35
      1. Co raz słabszy line-up, już dwa lata temu nie do końca było wiadomo po co jechać, w zeszłym i tym było jeszcze gorzej

      2. Problemy dotyczące sfery organizacyjnej i szacunek do uczestnika. O tym się wiele nie mówi, ale myślę, że to t eż dla wielu mocne powody które już tak nie zapalają do tego festiwalu.

      Mnie najbardziej dotknął problem, który miał miejsce dwa lata temu pierwszego dnia festiwalu. Tysiące ludzie były blokowane z wejściem na festiwal, ponieważ organizator nie wyposażył się w odpowiednią ilość opasek, na które są zamieniane karnety. Sam stałem ponad godzinę i czekałem aż ktoś będzie w stanie wydawać opaski, a panie z obsługi rozkładały ręcę krzycząc, że co mają zrobić jak nie mają. Skończylo się tym, że zaczęto wpuszczać na teren na bilet (bez opaski).
      Sprawa odbiła się echem w mediach, co natomiast usłyszeliśmy z ust organizatora? To, że Opener to nie Filharmonia i trzeba przychodzić wcześniej, zero skruchy, przyznania się do błędu, takie rzeczy się zapamiętuje, i takie rzeczy też mocno zniechęcają. Dodatkowa sprawa, że dziennikarze, którzy "odważyli" się o tym napisać, w następnych dniach mieli duży problem z wejściem na teren festiwalu.
      • Gość: arsr Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:46
        1. gdyby była Kate Bush ech zapomniałem ze coś takiego może się jeszcze przydarzyć w Polsce...
        2. medialna opinia o Openerze - to jeden z intrygujących watków. szczególnie moja ulubiona trojka przesadza ze słodzeniem (az boli)... ale mam jedno wyjaśnienie. Gdynia, moje miasto :(, została przez prezydenta WS maksymalnie zaprogramowana na PR i sukces, z uwypukleniem tego pierwszego. Opener korzysta z bogatych doświadczen tzw. gdyńskiej demokracji. w tym względzie ekipa WS jest najlepsza w Polsce. chociaż z drugiej strony trudno mi pomyślec, ze mają wtyki w trójce. tu pewnie lepszy jest M.Ziólkowski - kupuje sobie względy sprzedawaniem newsów o gwiazdach.
      • szela81 Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a 09.07.12, 15:56
        Znów mieli problem z opaskami?? Ja osobiście zawsze jechałem na pole, byłem na miejscu jakoś 6 rano i dawałem radę ale już 2 lata temu były jaja z opaskami dla niepolowców i cośtam przegapili...Rok temu wygrał złombol (tez dobra zabawa i dla domów dziecka) a w tym potomek, ale za rok się wybierałem tylko widzę, że pewne rzeczy się nie zmieniają...Mam pod nosem taurona, trzeba się będzie przyjrzeć.

        BTW: prysznic na polu to rzeczywiście tragedia ale już np na plaży miejskiej był luzik zawsze :)
    • easy.przemo dobór artystów mocno dyskusyjny 09.07.12, 15:45
      sporo dość niszowych artystów albo odgrzewane kotlety, że nie wspomnę o polskiej czołówce...

      sorry, ale ja nie mam ochoty jechać (ewentualnie lecieć) przez całą Polskę tylko po to aby zobaczyć zespoły jak Nosowska czy Fisz Emade, które obstawiają a to juwenalia albo imprezy typu dni miasta, dni chomąta itp

      Ja bym wolał zobaczyć zagranicznych artystów, którzy w tym, albo w zeszłym roku wydali całkiem dobre płyty np Jack White, The Black Keys, albo trochę bardziej popowy Snow Patrol. Niestety aby ich zobaczyć wciąż muszę zasuwać do Niemiec albo innych krajów zachodniej Europy
      • Gość: xx Re: dobór artystów mocno dyskusyjny IP: *.ghnet.pl 09.07.12, 15:52
        Akurat album Whitea jest do kitu. Miałeś z kolei możliwość obejrzenia The Kills (mówi Ci to coś?). Black Keys i owszem fajnie by było jak by było. Girls by fajnie było. Wymianiać można ze 20 nazw,. ale scena jest ograniczona. I tak było parę świeżych hiciorowych zespołów - Dry the River czy Friendly Fires. Polskie gwiazdy pokroju CKOD służyły raczej na rozgrzewkę jako pierwsze kapele, nie jako gwiazdy dnia.
        • easy.przemo Re: dobór artystów mocno dyskusyjny 09.07.12, 16:04
          The Kills widziałem w... Berlinie w zeszłym roku, grają trochę przewidywalnie, ale naprawdę nieźle. No i prawie godzinny set na Openerze, to mało aby mnie przekonać do przyjazdu. A co do White'a, to kwestia gustu - jednym się podoba, innym nie. Może nie jest już tak dobrze jak w The White Stripes, ale nie da się napisać, że jest artystą mało popularnym.
    • Gość: arsr Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 15:51
      Snow Patrol byl w Gdańsku podczas Euro. przyjechali głównie z myślą o Irlandczykach (grali w małej hali na 1800 osób, która sąsiadowala z kampem, na który zjechała część Irlanczyków)
    • Gość: ponq Re: Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, a IP: 192.92.94.* 09.07.12, 16:27
      Zgadzam się w 100%. Uwielbiałem open'er. To tam pierwszy raz w życiu zobaczyłem na żywo Faith no more.
      Ostatni raz byłem rok temu i się rozczarowałem - lineup niby mocny, ale z wyjątkiem primusa i pulp szłu nie było.

    • Gość: Dana Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.07.12, 20:13
      Ja zrezygnowalam z openera, kiedy w zeszlym roku okazalo sie ze nie moge sobie wziac na pole kubka z piwem i ogladac koncertow - tylko musze wypic szybko z dala od sceny - porazka.

      www.youtube.com/watch?v=X1CaI9yoLlY

    • cassiel Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... 09.07.12, 20:15
      "Ostro komentowane było również faworyzowanie ludzi z karnetami 1-dniowymi - gdy codziennie wpuszcza się takie osoby na spektakl, osoby z karnetami na całość festiwalu nie mają szans go zobaczyć." - chyba na odwrót...
    • Gość: no jasne Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: *.CNet2.Gawex.PL 09.07.12, 21:25
      Justice najbardziej pożądanym ? a co to k... jest ? opener jest dla lanserów, curusiów i synusiów bogatych rodziców, którzy g... wiedzą o muzyce, a jeżdżą tam żeby pokazać nowe kalosze i okulary. jak ktoś tam był i zobaczył tych wszystkich plastikowych lanserów na czele z reporterami gazety to chce mu się rzygać i więcej nie wraca. proste
    • Gość: Gosiak Typowo polskie podejscie.. narzekanie IP: *.41.81.106.threembb.co.uk 09.07.12, 22:16
      Ludzie opamietajcie sie. Wszyscy narzekaja, a to na line-up, a to na publicznosc... Chcecie Coachelli - JEDZCIE NA COACHELLE. Chcesz Glastonbury - jedz na Glastonbury. Chcesz Roskilde - jedz na Rosklide, jesli uwazasz ze polski festiwal nie spelnia standardow.
      A jesli chcesz gwiazd i standardu Glastonbury w Polsce, przypomialnam ze karnet na brytyjski festiwal kosztuje 195 GBP, czylo ok 1000 zl. Zaplacisz? Zapewne bedziesz narzekal jak drogo....
      • Gość: arsr Re: Typowo polskie podejscie.. narzekanie IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 23:18
        kto narzeka? rozmawiamy w miarę rzeczowo. może organizatorzy podchwycą jakies uwagi. w glastonbury 95 (a to był mój ostatni raz tam) karnety kosztowały bodaj 65 funciaków. to był jubileusz 25. festiwal. znacznie taniej niz obecnie, ale już wtedy lineup byl taki, ze w ogóle zal wymieniać. po prostu miazga. gwiazdy tegorocznego openera trafilyby chyba do namiotu, no, poza Bjork i New Order. Sinead, wtedy jeszcze gwiazda, grala w piątek ok 13. a zaczynali grac w piątek już od 10.00 (Toten Hosen) i tak przez trzy dni. Massive Attack i Portishead byli w namiocie. a na głównej i na Musical Express same rarytasy w tamtym czasie. Cure, PJ Harvey, Jeff Buckley, Oasis, Pulp, Verve, Supergrass, Elastica (kto pamięta te dwie ostatnie ekipy?), Prodigy, Simple Minds, Page&Plant..... a to tylko część. i bylo tez sporo gitarowego łojenia, np. Offspring, czyl wspaniały epizod Belly, zapomniany już ale to to była dopiero melodyjny czad kilku fajnych pan. teraz Glasto nie wygląda gorzej (ostatnio min. U2, więc i cena adekwatna).
        • Gość: oldas Re: Typowo polskie podejscie.. narzekanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 09:45
          Masz rację z tym Glastonbury! A ludziska popatrzcie n aline-up Lizbony i headlinerów! CURE, STONE ROSES , RADIOHEAD iiiiiiiiiiiiii WSZystko Jasne!
      • Gość: fx Re: Typowo polskie podejscie.. narzekanie IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 11:43
        madralo, zobacz co sie dzieje w czechach za 100 zl. takie festiwale, ze jaja urywa i graja kapele, ktorych nasi organizatorzy nigdy nie beda potrafili sciagnac...
    • sharanchia no bo słabi wykonawcy 10.07.12, 10:46
      gwiazdy 3 lata temu: Moby, Gossip, Faith No More White Lies, Jazzanova, Kings of Leon, Placebo, Prodigy

      gwiazdy 2 lata temu: Groove Armada, Pearl Jam, Massive Attack, Yeasayer, Grace Jones, Cypres Hill, Skunk Anansie, Gorillaz, Archive

      gwiazdy w tym roku: bjork, yeasayer, penderecki/greenwood, Justice, Mars Volta

      WNIOSEK: festiwal w tym roku zszedł na psy. Właściwie te 2-3 lata temu było warto wydać 400 zł na bilet. Teraz to w 50% pieniądze wyrzucone w błoto. Dodatkowo zniechęcają horrendalne koszty noclegów w trójmieście i okolicach w festiwalowe dni. Nie warto. No i w ogóle czemu od środy? To już tylko młodzież szkolną i studentów bierze się pod uwagę jako potencjalnych uczestników?
    • Gość: hptrz Zdaniem Guldy: Open'er szuka nowej formuły, ale... IP: *.avamex.pl 10.07.12, 16:04
      a co z polem namiotowym? rozumiem, że autor tekstu tam już nie zajrzał, a przecież to też ważna część takiego przedsięwzięcia. Jak dla mnie organizator zakpił sobie z ludzi którzy wybrali spanie pod namiotami. Było chyba 5-6 budek z kabinami prysznicowymi zarówno damskich i męskich, non-stop zasyfionych, i drugie tyle płatnych bo 3zł za wejście. daje nam to w sumie ok 120 kabin prysznicowych. 120 pryszniców na kilkanaście, czy kilkadziesiąt tysięcy ludzi na terenie całego miasteczka namiotowego. PORAŻKA. O ile po zeszłorocznym festiwalu słyszałem, że sanitariaty były na dobrym poziomie, dwa lata temu były okej, to w tym roku...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja