Gość: Polak 2 miasiace na zarobek ? bzdura ! IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.12, 14:19 Ci handlarze handlują 2 miesiące nad morzem, potem jada w zimę handlować w górach, potem handlują na bazarach wielkanocnych, potem handlują w dniu wszystkich świętych i w sw. niepodległości itd. Ci sami handlarze, ta sama chińska tandeta i tanie jedzenie, tylko miejsca pracy się zmieniają. To są już z reszta struktury para mafijne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yorgi Ja myślałem że tak jest wszędzie... IP: *.mtvk.pl 14.07.12, 14:33 Ja zawszę myślałem że w większej części Europy,a już na pewno nad Bałtykiem,to jest normalka. Pełno straganów z zabawkami i tandetnymi pamiątkami made in china, budki z rozpływającymi się lodami (tymi stożkowatymi),budki z goframi z cenami chyba tylko dla szejków z Arabii Saudyjskiej,budki z zapiekankami,hamburgerami,kebabami itd.,tandetne automaty typu Bokser. Jest jeszcze wiele innych "przyjemności" ale myślę że każdy je zna. To wszystko w połączeniu z wszechobecnymi monopolami,podchmielonymi swojskimi Polakami (ale nie tylko),powoduje że oprócz tego całego kiczu,mamy wielki,wszechobecny SYF. Wszędzie śmieci,butelki,resztki jedzenia,popsute w/w zabawki....Jak byłem dzieciakiem i jeździłem na kolonię,to nie powiem,było to ekstra. Ale teraz....tak jak ktoś tu wspomniał,trochę wstyd mi by było kogoś z innego kraju tu zaprosic. Oczywiście nie wszędzie tak jest,ale to są mega wyjątki,i to zazwyczaj takie,że nawet nie można pierdnąc na takiej plaży,bo już krzywo na ciebie patrzą i obserwują co robisz. Tu nie da się normalnie wypocząc. Tak jak wspomniałem,myślałem że jest podobnie w Europie. W tamtym roku,pierwszy raz byłem nad Bałtykiem w Niemczech,Danii i Szwecji. Różnica kolosalna. ŻADNYCH straganów. ŻADNYCH budek z takim żarciem typu hamburgery czy zapiekanki. Po to chodziło się do jakiejś normalnej knajpy i tam się kupowało takie dania po normalnej cenie 4-5 ojro. Ogólnie jeśli ktoś chce miec udane wakacje nad Bałtykiem,to polecam szukac czegoś właśnie w tych krajach które wymieniłem. Nie są to tanie kraje,ale zapewniam,że cena wakacji w tych krajach jest porównywalna do tej w Polsce. Może trochę wyższa,ale to minimalnie. Za to piękne są te nadmorskie miasteczka,większa kultura i spokój. Plus jest też taki że co chwile kursują tam promy i za kilkanaście euro czy kilkadziesiąt koron,można w godzinę,dwie dostac się do Polski a potem wrócic. Jeszcze wczoraj w Wiadomościach,mówili że gdzieś są loty do Szwecji tam i z powrotem za 6 pln(!!) ale tylko z bagażem podręcznym. Ogólnie opłaca się,nie trzeba jeździć do Egiptu czy gdzieś,bo z zachodniej strony Bałtyk też jest fajny,są lepsze miasta,jest blisko do Polski w razie czego,no i to w końcu Europa. Odpowiedz Link Zgłoś
mary.popins Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 14.07.12, 14:33 ech chcialam cos napisac ale wszystko juz powiedzieliscie...moze tylko dodam ze dziwi to multum infrastruktury prl-owskiej, 3 lata temu bylam w Świnoujściu, czulam sie jakbym sie cofnela 20 lat w czasie, a przeciez mieszkam w tym samym kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
abcd_r Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 14.07.12, 14:38 Jakie małpy, taki cyrk. Daleko wam do kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jannormalny24 Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 14:56 jaestem marynarzem 35lat na morzu.tak jak na zdjeciu jest na calym swiecie.ostatnio bylem w B.Aires przed glownym dworcem jest to samo badziewie co u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: notremak Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 15:24 Nie ma się czemu dziwić, skoro stolicy za rządów HGW nie widać spod płacht reklamowych i zza nadymanych straszydeł typu Kung Fu Panda. Przykład idzie z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr x Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: 46.115.54.* 14.07.12, 17:43 Tak długo będą dziadowskie budy z byle czym stały jak długo będą ludzie to badziewie kupować. Poza tym lanie wiochy na całego i drogo jak w Japonii. Do tego ta wszechobecna ciasnota. Buda przy budzie, namiot, wszystko poupychane na chama. Infrastruktura z czasów PRL która w Polsce nie przewidywała czegoś takiego jak więcej wolnej przestrzeni dla ludzi niż minimalne minimum. W malutkim Monako,które jest wepchnięte między wodę a strome góry jest więcej przestrzeni niż w "wielkiej" płaskiej Polsce. Plaże mamy piękne i wiem co mówię,bo byłem na Karaibach i nasze są porównywalne, ale u nas nie wchodź do wody,bo nawet jak jest 30stopniowy upał. To zimny prąd z Norwegii zrobi swoje i 16st temp. wody. Zapraszamy do kąpieli! Jak trwonić pieniądze to nie nad Baltykiem,bo niewiele dostaniesz w zamian.Egipt, Tunezja Karaiby,Seszele, Malediwy, Indie(Goa), Tajlandia, Australia, Fidżi, Polinezja itp. itd... reszta to nedzny k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.medicover.pl 14.07.12, 18:12 Niestety,natłok i bylejakość reklam na budynkach niszczy też moją rodzinną Bochnię do której ostanio zajrzałem. Kamienic w rynku praktycznie zza nich nie widać.. Okropność! Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 14.07.12, 18:16 Zamiast "polskie wybrzeże" można wstawić nazwę dowolnego regionu, miasta, miasteczka czy wsi w tym badziewnym kraiku - tekst w dalszym ciągu będzie prawdziwy. Dlatego nigdy, przenigdy nie spędzam wakacji w Polsce. Wystarczy, że przez 350 dni w roku widzę z okna syf; przez pozostałe dwa tygodnie chcę od niego odpocząć i pooglądać wytwory kultury materialnej ludzi o dobrym guście i liczących się z otoczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 14.07.12, 19:19 Kto jeździ nad morze w sezonie? To miejsce dla przygłupów od taniego piwska, łatwego seksu, prymitywnych rozrywek i tandetnych zapachów. Nad morze można jechać po sezonie, jak posprzątają i stonka wróci do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_bojowa Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark 14.07.12, 19:52 Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i zrobiło mi się smutno...Zamiast dumy z własnego kraju pogardliwe określenia, narzekanie, krytykanctwo. Smutne:( Nie twierdzę, że wszystko jest jak należy ale jak można z taka pogardą wypowiadać się na temat własnego domu? Można by pomyśleć, że w Polsce nie ma pięknych miejsc. A są! sama w jednym z nich mieszkam i naprawdę tutaj nie ma się do czego przyczepić. Miejscowość uzdrowiskowa, zadbana, tandeta, jeśli jest, to niewidoczna. zadbano o jednakowe drewniane stragany na deptaku, piękny, czysty park, deptak, fontanny. Zresztą nie tylko tu jest pięknie. Zjeździłam całą Polskę, byłam w niemal każdym jej zakątku i nie przeszkadza mi pstrokacizna nadmorskich deptaków. Ot, lokalny koloryt. Może faktycznie powinno się to jakoś uporządkować ale uważam, że nie jest aż tak źle by naszą piękną Ojczyznę nazywać "kraikiem". Wstydzę się nie za tandetę na nadmorskich deptakach ale za was- malkontentów i narzekaczy. Proszę bardzo- zróbcie coś aby było lepiej. Jest mnóstwo sposobów. Trzeba tylko chcieć. Ale narzekać i biadolić najłatwiej! Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark 14.07.12, 23:48 Widzisz kiciu, ja robię dużo: znoszę nie swoje śmieci z Giewontu, nie kupuję badziewia, nie pcham się w tłumy, zawsze sprzątam miejsce swojego pobytu, nie hałasuję, za to upiększam kwiatami balkon swojego mieszkania. Możesz mi napisać, co jeszcze mam zrobić, aby nabrać prawa do krytyki? Bo nie napisałem jeszcze o tym, że pewnego dnia dwóch drabów chciało wp...l wpuścić za to, ze ich lolom zwróciłem nad jeziorem uwagę, żeby nie rzucały k...ami obok mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_bojowa Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark 15.07.12, 08:54 ax222 napisał: > > Możesz mi napisać, co jeszcze mam zrobić, aby nabrać prawa do krytyki? Nie twierdzę misiu, że nie masz prawa do krytyki tylko boli mnie gremialne publiczne najeżdżanie na to co dzieje się w Polsce bez cienia refleksji. Przecież wiem, że nie jest idealnie i jestem przekonana, ze jednak jest mnóstwo ludzi chcących coś zrobić. Jednak najgłośniej marudzą ci, którzy nie robią nic. Do nich moja odezwa. Widziałeś wszystkie wpisy? Ani jednego zawierającego jakieś pozytywne treści- przerażające! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ax222 Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark IP: *.free.aero2.net.pl 15.07.12, 11:27 Może dlatego, że estetyka przestrzeni za naszą zachodnią i południową granicą bije po oczach od Gorlitz i Czeskiego Cieszyna począwszy. A estetyką dworców nasz kraj to może się porównywać co najwyżej z Albanią albo Bangladeszem, bo już nawet w dawnym ZSRR jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark 15.07.12, 18:24 Ten Czeski Cieszyn i jego okolice to faktycznie 'powalają' estetyką hehe. A nasze dworce bywają piękne - proponuję zobaczyć dworzec w Malborku: trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/51,35636,10828069.html?i=2 albo np. w Tarnowie. Ale żeby takie rzeczy wiedzieć to trzeba być tu i tam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 33qq Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark IP: *.static.szczecinek.net.pl 15.07.12, 21:01 Bywam tu i tam i prymitywizm polskich dworców, prymitywizm polskich skwerów i gust Polaków zawsze wprawia mnie w bezgraniczne zdumienie Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee28 Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark 15.07.12, 21:43 A mnie nie - ja widziałem w Polsce miejsca piękne i miejsca brzydkie. Za granicą też jest bardzo dużo brzydoty, choć są miejsca które oczywiście mają tandety zdecydowanie mniej niż Polska - co do tego bywania... nie obraź się ale myślę że b.niewiele widziałeś, wnioskuję to z tego że kipi agresją i pogardą z twoich postów, człowiek który coś widział w życiu zwykle ma trochę więcej umiarkowania zarówno w krytyce jak i w pochwałach. Pojeździj trochę po świecie - nie jest to bardzo drogie w dzisiejszych czasach a podróże naprawdę kształcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ax222 Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark IP: *.free.aero2.net.pl 15.07.12, 23:38 Raczyłeś wymienić jeden z kilku odrestaurowanych ostatnio dworców. O tym, jak wygląda znakomita większość, napisać już nie raczyłeś. A wyglądają o niebo gorzej niż w Czeskim Cieszynie, który nie wiem dlaczego tobie podpadł. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark 15.07.12, 00:20 Dzida, powiedz, gdzie to piękne miejsce jest? Ja mówię o tych, do których mam najbliżej, do plaż daw. woj koszalińskiego, tam skwierczy tandeta i najgorsze chamstwo napływające z głębi kraju i rozbestwiające miejscowych Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Kurorty? 14.07.12, 20:39 Większego znaczeniowo słowa nie było w słowniku? S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dixi Polskie wybrzeże szpetne strasznie IP: 178.23.110.* 14.07.12, 21:39 Racja, jest szpetnie, tłoczno, głośno, bo discopolo, brudno. Poza sezonem? A znajdź czynną toaletę na plaży w Gdańsku! Niemożliwe. Pisanie o sezonowości jest żałosne. Dlaczego nie powstają ośrodki całoroczne? Dlaczego tylko 2 miesiące trwa sezon? Nikomu nie przychodzi do głowy, że gdyby były ośrodki z basenami, miejscami uprawiania sportu, ludzie jechaliby cały rok. Nikomu nie przychodzi do głowy żeby zabronić handlu w tandetnych budach a produkować estetyczne domki np. drewniane i je wynajmować handlarzom. Podobnie z żywieniem, masz warunki, handluj, ale sanepid niech bada wszystko. Pobyt nad morzem poza sezonem to tylko droga knajpa, toteż ludzie nie jadą. Dlaczego nie może być czynny bar w listopadzie? W Jantarze, na wsi jest ośrodek rehabilitacyjny z basenem i każdego dnia jadą tam tłumy ludzi. Przecież Pomorze jest potężne, ogromny kawał Polski, nie tylko wczasowicze potrzebują dobrze zagospodarowanych miejsc, a miejscowi? Zakopane, badziewiaste, ale tam sezon cały rok, a nad morzem nie? Latem też się kąpać trudno, ale są inne uroki morza, tylko naprawdę np. Gdańsk wygląda identycznie jak 25 lat temu, nawet gorzej miejscami. To jak się rozwija to miasto region? Nijak. Gdyby nie zabytki w starej części, to reszta jest potężnym zadupiem nowszym po latach o markety i biedronki na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Polskie wybrzeże szpetne strasznie 14.07.12, 22:31 Jest całe mnóstwo ośrodków całorocznych. Mam 100 km nad Bałtyk, to coś o tym wiem. Sezon wcale nie trwa 2 miesiące, bo sporo ludzie jedzie na Święta BN i Sylwestra. Potem Wielkanoc, weekend majowy, od maja w zasadzie są już wczasowicze, w tym sporo Niemców. We wrześniu podobnie plus studenci. Jest coraz więcej ośrodków spa. Generalnie zgoda, że wszechobecna tandeta przeraża. Ale ja z niej po prostu nie korzystam i tyle. Czy ktoś Ci każe jeść codziennie kababy i gofry ? Są normalne restauracje z prawdziwym jedzeniem, cukiernie z prawdziwego zdarzenia itd. Teraz spędzałem urlop w Szklarskiej Porębie - polecam. Mało ludzi, ceny przystępne. Oczywiście też jest tandeta, ale ja po prostu nie zwracam na nią uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.12, 22:04 Dlatego do tych miejscowości nie jeździ się w lipcu i sierpniu. Poza szkolnymi wakacjami jest tam cisza i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.icpnet.pl 14.07.12, 22:28 Dopóki jest popyt ,będzie podaż.walktravel.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przejazdem polska architektura to styropian, drapany tynk i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 00:12 dachówka co sie świeci jak psu jajca, do tego oczywiście plastikowe okna ... zero kamienia, zero cegły elewacyjnej, zero drewnianej stolarki i ciekawej metaloplastyki. Każdy burak który ma kawałek gruntu "wystawia" jakiś bezwartościowy polimerowy klocek którym na całe lata szpeci okolicę i burzy linię horyzontu .... Odpowiedz Link Zgłoś
talsen Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 15.07.12, 00:26 Zgadzam się z autorem. Estetyka nadmorskich miejscowości ,pozostawia wiele do życzenia. Ma się wrażenie ,że nikt nad tym nie panuje, szczególnie jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju punkty handlowe. Dwa lata temu, powszechnie panujący jarmark w Łebie, tak mnie zniechęcił do tej miejscowości, że postanowiłem sobie już nigdy tam nie wracać. Nie lubię Łeby, mimo jej niewątpliwych walorów krajobrazowych, właśnie za te budy i powszechny chaos. W lipcu jadę do Jastrzębiej Góry i wiem ,że tam jest podobnie. Na szczęście będę mieszkać na jej obrzeżach i mam nadzieję ,że nie będę musiał na co dzień ,oglądać tego jarmarcznego chaosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lilly Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark IP: *.ip.jarsat.pl 15.07.12, 08:06 Szczególnie źle dzieje się na Mierzeji Wiślanej - to wyjątkowe, piękne pod względem krajobrazu miejsce, bezpowrotnie zeszpecone coraz bardziej upiorną stałą "architekturą". Na szczęście lody w "Ptysiu" wciąż są najlepsze na świecie a plaża pomiędzy Krynicą a Piaskami pusta. Odpowiedz Link Zgłoś
vito3 Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 15.07.12, 17:36 pochodzenie wydawcow wyborczej ciagnie do gomulkowskiego komunizmu,wszystkiego zabronic,zakazac,wprowadzic zarzadzenia,farba tylko zgodna z dyrektywa,w szedzie im jarmark a handlarze to w takim kontekscie jak insekty a wy pieknoduchy tylko nie widzicie kto na was zapie... gomulkowskie zlogi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.adsl.net.t-com.hr 15.07.12, 18:21 Artykuł prawdziwy, dlatego piszę z Chorwacji :) Śmieszą mnie za to "kulturalni" inteligenci, którzy co chwila narzekają na polskie piekiełko i chamstwo. A co stworzyliście w tych komentarzach? Każdy ma prawo wyboru, wypoczywać gdzie chce. Warto walczyć o lepsze jutro dla polskich kurortów, a dopóki nic się nie zmieni, korzystać z otwartych granic. Narzekając na wszystko i wszystkich stajecie się smutnymi zgredami. Ja do Polski i ukochanej Warszawy zawsze wracam z uśmiechem :) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
baca124 Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 15.07.12, 21:23 Wolę wydać kilkaset złotych i spędzić kila dni za granicą.Wcale się nie dziwię że są takie ceny i otoczenie skoro Rostowski z Tuskiem chcą takiego haraczu to trzeba kombinować na wszystkie strony."Wesołe miasteczko, jarmark "Europa" i wielka budka z goframi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.ifj.edu.pl 16.07.12, 13:12 właśnie dlatego od kilku lat nie jeżdzę nad polskie morze (przynajmniej w lipcu i sierpniu). Zdecydowanie jednak jestem w mniejszości, ludziom podoba się ten jarmark. Jest popyt, jest więc podaż. Jedynym wyjściem jest unikanie wyjazdu w takie miejsca jeżeli ktos tego nie znosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrEs Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.12, 13:42 A ja wróciłem z wakacji w Białogórze. Piękne, szerokie, czyste, piaszczyste plaże (zwłaszcza ta niestrzeżona) z niezbyt dużą ilością plażowiczów. Mały ruch samochodów. Spokojnie, bez odgłosów nietrzeźwych małolatów i tego badziewiarskiego chłamu pseudorozrywkowego. Możliwość wykonywania ciekawych wycieczek rowerowych lub samochodowych do nieodległych: Krokowej, Żarnowca, Gniewina, skansenu w Nadolu, Piaśnicy, Wejherowa. Trafiłem tam po ubiegłorocznym krótkim pobycie we Władysławowie, gdzie na ulicach głośno, na plaży tłoczno. Nad Bałtykiem są też jeszcze fajne miejsca. Ale trzeba wyjrzeć poza perspektywę Łeby, Ustki, Władysławowa czy Mielna. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert polska estetyka 16.07.12, 13:55 Mnie juz w kraju nic nie dziwi. Jarmarczny gust 90% Polakow przeklada sie na szpetote budynkow. Polska jest ladna jedynie tam, gdzie ludzie nie zdolali zostawic sladow swej bytnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
znikacz Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... 16.07.12, 14:46 Z drugiej strony jest też coś w polskim wczasowiczu z postawy wyczekująco-roszczeniowej: niech mu ktoś zorganizuje czas, niech mu posprząta, niech mu udostępni to albo tamto bo przecież klient płaci - to klient wymaga. I to jest właśnie przyczyna nadwyżki tych wszystkich buraczanych "rozrywek", nie tylko nad morzem ale we wszystkich miejscowościach wypoczynkowych. W podwarszawskim Powsinie tylko starsze pokolenie wie jak wypoczywać - dziadkowie grają sobie w szachy lub w karty. Tymczasem młodzież piecze kiełbachę na grilu, żłopie napój piwopodobny z tesco i udaje że gra w piłkę ze swoimi zasmarkanymi latoroślami. Na występy teatrów ulicznych w Warszawie ("Sztuka ulicy") przychodzi średnio 50 osób (jak pada to nawet nie tyle), za to na jakąś przaśną Dodę czy inną Madonnę walą tłumy. Skoro wymagamy rozrywki na poziomie, to miejmy świadomość że sama ona do nas nie przyjdzie - trzeba ją sobie zorganizować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark "E... IP: *.interkar.pl 16.07.12, 15:20 rany, jak tu niektórzy marudzą :/ wszyscy chcą żeby było tanio a dziwią się że sama tandeta, no raczej taniej dobrej pamiątki za grosze nikt nie znajdzie nie sprzedaja sie to ich nie ma, inna sprawa że przyjeżdża taki wczasowicz cały rok ciuła grosz do grosza żeby móc na wakacje pojechać, w domu skromnie ale przyjeżdża nad może to chce luksus za 20 zł na dobę, i najlepszy tekst: "a u nas we Warszawie" a prawda taka że mieszka ze 40 km od Warszawy...żal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AX Re: Polskie wybrzeże: wesołe miasteczko, jarmark IP: 213.192.80.* 18.07.12, 06:21 To napisz mądralo, jak to jest, że jakoś da się za granicą wypocząć za te przysłowiowe 20zł na dobę (a nawet i w naszych górach), a nad morzem już nie? Ktoś napisał, że przy złej pogodzie nie ma co nad Bałtykiem robić. Zgadzam się w pełni... Odpowiedz Link Zgłoś