salzbeer
01.08.12, 10:49
Miałem wątpliwą przyjemnośc goscić u was w ostatni weekend. Magnesem były ładna pogoda i Jarmark Dominikański .Nocleg zaplanowałem przy ulicy Niwki w Gdańsku . Za 120 złotych na dobę dostałem pokój, znajdujący się dziesięc metrów od nasypu kolejowego i zatyczki do uszu . Pociągi przejeżdżały do rafinerii co kilkanaście minut a pole magnetyczne było takie ,że telewizor tracił obraz.Dojście do tych "luksusów" przez zarośla i trawę dopełniło czarę goryczy.
W związku z tym mam pytania. Czy oszukiwanie turystów jest u was normą ,czy tylko miałem pecha?
Czy jest ktoś w Gdańsku kto sprawdza zgodność oferty ze stanem faktycznym?
Bałem się ,że ktoś mnie okradnie na Starym Mieście,ze ktoś mi wyrwie portfel. Na szczęście nic takiego sie nie stało. Za to oszukała mnie właścicielka,"która obiecała nam dobrą "Gdańską noc" a zaserwowała bezsenne godziny z maszynistami patrzacymi w nasze okna.
W kazdym razie była to nasza ostatnia wizyta w Trójmieście. Znajomym i rodzinie też zdamy dokładna relację z tego,jak traktujecie przyjezdnych.