Gość: godne uwagi IP: *.pools.arcor-ip.net 05.08.12, 13:19 No prosze ta niedobra, wyszydzana lewica grzebie w niewygodnej przeszlosci katolickich zbrodniarzy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: pamiętamy, LG Re: Niemiecki mąż stanu skazywał w Gdańsku na śmi IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.08.12, 16:04 ładnym jesteś zjebem. Lewica grzebie w zbrodniach niemieckich, hitlerowskich zbrodniarzy. to że gość należał po wojnie do kościoła to inna sprawa, tak samo jak by twoja głupota obciążała kogokolwiek oprócz ciebie i twoich rodziców. Faszyzm zwalczał kościół, niemcy zwalczali nas, Polaków, dlatego każda akcja piętnująca ich zbrodnia będzie dobra. Tak samo jak akcja piętnująca michników, moczara, jaruzelskiego, moczara. Dziad mój pamiętał razy na rękach od maria spletta, gdy nie potrafił pacierza po niemiecku, ale to nie powód by się wyrzec wiary. ale zawsze trzeba piętnować ścierwa, nieważne czy polskojęzyczne polskie, czy niemców, ścierwo to ścierwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szukasz ojczyzny? Re: Niemiecki mąż stanu skazywał w Gdańsku na śmi IP: *.pools.arcor-ip.net 05.08.12, 20:24 ładnym jesteś zjebem. Lewica grzebie w zbrodniach niemieckich, hitlerowskich zbrodniarzy. to że gość należał po wojnie do kościoła to inna sprawa, tak samo jak by twoja głupota obciążała kogokolwiek oprócz ciebie i twoich rodziców. Faszyzm zwalczał kościół, niemcy zwalczali nas, Polaków, dlatego każda akcja piętnująca ich zbrodnia będzie dobra. Tak samo jak akcja piętnująca michników, moczara, jaruzelskiego, moczara. Dziad mój pamiętał razy na rękach od maria spletta, gdy nie potrafił pacierza po niemiecku, ale to nie powód by się wyrzec wiary. ale zawsze trzeba piętnować ścierwa, nieważne czy polskojęzyczne polskie, czy niemców, ścierwo to ścierwo. Dziadem to jestes ty, do tego bez wyksztalcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czaro Niemiecki mąż stanu skazywał w Gdańsku na śmier... IP: *.nycap.res.rr.com 05.08.12, 16:06 Hitler i nazisci byli katolikami. Zastanawiajace..... . Im bardziej gorliwy katolik, tym bardziej " udzielal" sie w " oczyszczaniu ". Na wieki wiekow, amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 I mnie ciarki przeszły po plecach, panie Daniluk.. 05.08.12, 16:16 ...kiedy pan powiedział otwarcie wszem i wobec, iż jest pan "doktorantem" na Uniwersytecie Gdańskim, historykiem IPN, próbując jednocześnie traktować w rękawiczkach to szwabskie ścierwo... A AK47 po co wymyślono, psia mać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwiec a sędzia A.K. wiceminister u Ziobry? IP: *.ksi-system.net 05.08.12, 16:53 czy rozliczył się ze swej przeszłości? A co z polskimi prokuratorami i sędziami karnymi, którzy "kariery" zaczynali za PRL (vide obecny prokurator generalny)? Byli integralną częścią aparatu represji - tak samo jak SB. I spadł im włos z głowy? Przyganiał kocioł garnkowi. Niemcy przynajmniej próbowali przeprowadzić rozliczenia. Rezultaty braku rozliczeń są takie, że polska prokuratura bezceremonialnie wydała białoruskiego opozycjonistę w ręce Łukaszenki - system totalitarny lubi współpracę z podobnymi sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juhas A kiedy wytropią w Szwecji brata Michnika i..... IP: *.warszawa.mm.pl 05.08.12, 21:47 do osądza za kilkanaście wyroków smierci dla żołnierzy z AK? Odpowiedz Link Zgłoś
oczytany-2010 Polska nie ściga hitlerowców od 1950. 06.08.12, 00:17 Zamiast szczepić ozory po próżnicy, polecam ten artykuł: www.wprost.pl/ar/103640/Kaci-na-sprzedaz/?pg=0 Ponad 1800 wydanych Polsce niemieckich zbrodniarzy wojennych zniknęło z polskich więzień. Polska słyszała jednak o kolejnych procesach zbrodniarzy niemieckich i egzekucjach, także publicznych, jak w wypadku egzekucji załogi obozu w Stutthofie w lipcu 1946 r. czy komendanta obozu w Auschwitz Rudolfa Hössa powieszonego na terenie obozu w marcu 1947 r. Polska słyszała w maju 1949 r. o kategorycznych protestach przeciwko próbom umorzenia przez Brytyjczyków czy Amerykanów postępowania wobec feldmarszałków Gerda Rundstedta, Ericha Mansteina czy gen. Adolfa Straussa. I słyszała o niemieckich zbrodniarzach ekstradowanych do Polski z czterech stref okupacyjnych. Po latach dr Elżbieta Kobierska-Motas zdołała ustalić, że w końcu lat 40. przekazano Polsce 1817 zbrodniarzy niemieckich (Amerykanie - 1315, Brytyjczycy - 396, Francuzi - 37, a Rosjanie - 69). Przed polskimi sądami stanęło 1670 z nich. Co się stało z pozostałymi 147 - okazało się nie do ustalenia. Badacze dotarli do tajnego Zarządzenia nr 2 dyrektora Departamentu Więziennictwa MBP z 31 stycznia 1948 r. o trybie postępowania przy zwalnianiu przestępców wojennych, nakazującego "niezwalnianie ich nawet w wypadku umorzenia dochodzenia, uniewinnienia lub (...) odbycia kary". Powinni więc pozostawać w Polsce. W końcu 1948 r. na mocy układu między Polską Misją Wojskową w Berlinie a sowiecką administracją wojskową w Niemczech, jeńcy wojenni z byłej armii niemieckiej pozostający w obozach w Polsce nagle wrócili do Niemiec. Od 1950 r. badacze zaobserwowali zjawisko masowego znikania z polskich więzień niemieckich zbrodniarzy wojennych. Przykłady można mnożyć. Wśród zbrodniarzy, którzy po 1950 r. znikli z więzień, znalazło się ponad 800 osób, w tym słynna "krwawa Brygida" - Hildegard Lachert, skazana w Polsce, nagle "odnalazła się" w latach 70. na ławie oskarżonych oprawców z Majdanka w procesie w Düsseldorfie. Jak wykazały badania prokuratorów z Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, z 1817 Niemców ekstradowanych do Polski i skazanych na (nie wykonaną) karę śmierci czy na dożywotnie więzienie, po 1958 r. w więzieniach pozostawało trzech zbrodniarzy. Wśród nich gauleiter Prus Wschodnich Erich Koch przekazany przez Brytyjczyków w 1950 r., którego skazano na śmierć w 1959 r. (za współudział w zabiciu 400 tys. Polaków). Wyroku na nim z niejasnych powodów nie wykonano. Cała ta tajemnicza historia może być śladem jakiegoś tajnego traktatu, być może jakimś kodycylem traktatu zgorzeleckiego między Polską i NRD z 6 lipca 1950 r. Faktem w tej skandalicznej historii jest jedynie to, że 1 grudnia 1950 r. rząd brytyjski wycofał zobowiązanie wobec Polski "wydawania zdrajców i zbrodniarzy wojennych z obszaru Wielkiej Brytanii i Północnej Irlandii". Faktem jest też to, że cała ta sprawa nie przeszkodziła PRL w pouczaniu i karceniu innych, którzy chcieliby przestać ścigać zbrodnie niemieckie. W1969 r. polska puściła w świat Oświadczenie Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich o konieczności dalszego ścigania hitlerowskich zbrodniarzy wojennych. O tym, że sama dawno zaniechała ścigania, nie wiedział nikt. I chyba nie wie do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Te metode stoswali tez i oficerowie SS. 22.06.13, 13:48 Metoda banalnie prosta ale bardzo skuteczna polega na tym, ze jakis Oficer SS zmuszony do oczyszczenia sie po wojnie w procesie sondowym zwracal sie do swoich Kolegow z SS i przelozonych z SS a takze z poprzednich miejsc pracy o wydanie ,,, kolezenskiego oswiadczenia zlozonego przed notariuszem w ktoprym ma byc zawarta oopinia, ze taki to a taki Oficer SS byl wzorem prawa, praworzadnosci i moralnosci w okresie swej sluzby dla nazistow a nawet aktywnie pomagal np. Komunistom,,,Po zgromadzeniu kilkunastu takich oswiadczen pozniej juz jeden drugiemi nawzajem to samo poswiadczal i wysokim sondom niemieckim zamykano usta gdyz jak wzieli na wokande jakiegos oficera SS to liczba laurek zmuszala ich do uniewinnienia albowiem nie bylo dowodow przeciwnych. Udalo mi sie zdobyc takie pyrwatne archiwum pewnego plk. SS- milionera zmarlego w 2005 roku z jego rozprawy przed sondem we Frankfurcie nad Menem gdzie posiadal On nawet laurke wystawina przez wieznia Obozu Koncentracyjnego Oranienburg pod Berlinem, ktory byl Komunista a ten plk SS byl Kierownikiem wydzialu politycznego. Dzieki tej inteligentnej metodzie i bardzo duzej solidarnosci moglo sie okazac, ze najlepsi Synowie Narodu Niemcow ci najbardziej moralni i prawi sluzyli w SS a reszta to posledni sort. Nie mozna sie jednak temu dziwic, gdyz po 12 latach Nazistow kazdy dorosly Niemiec byl w jakims sensie zamieszany tak jak Polacy w komunizm ( np. Bracia Mniejsi w swych doktoratach obficie cytowali pana Lenina). To archiwum dosc bogate i nie tylko z czasow wojny dzieci, ktore oddziedziczyly ten wielomilionowy majatek po ojcu zrzucily do piwnicy po smierci Rodzicow a pozniej do kontenera na smieci jako sprawy wstydliwe a majatkeim sie podzielily gdyz jak wiemy pieniadz nie smierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś