Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści...

IP: *.dynamic.chello.pl 26.08.12, 19:06
Kolejny denny pseudoartykuł, czy w tej gdańskiej GW naprawdę muszą zatrudniać takich matołów ?
    • Gość: heydrich Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... IP: *.net.stream.pl 26.08.12, 20:06
      chamstwo i prostactwo rowerzystów nie zna granic. Trzeba ich postawic do pionu, bo inaczej ci od krecenia dwoch pedałków spowoduja nieszczescie.
      • Gość: lukasz Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.08.12, 08:02
        Jadąc samochodem staram się być uprzejmy zarówno dla rowerzystów jak i dla pieszych. Śmigając rowerem uciekam do lasu (jeśli tylko mam możliwość), ponieważ na polskich drogach mam wrazenie, że spora część kierowców wręcz poluje na cyklistów. Miałem już 2 ciekawe sytuacje: wyprzedało mnie auto, kierowca bokiem udezył w moją kierownicę, ocknąłem się po jakimś czasie, udeżenie głową w ziemię. Kierowca odjechał. Drugi raz kierowca autobusu (na szczęście z niewielką prędkością) zepchnął mnie centralnie do rowu - oczywiście nawet się nie zatrzymał. A teraz hit z soboty: brat jechał trzymając się pobocza i nalgle otrzymał cios lusterkiem od busa. Lusterko poleciało, na szczęscie brat słusznej postury i jakimś cudem nie upadł. Zapamiętał pierwsze litery rejestracji, kolor i markę. Dzwoni na policję: pan zdziwony, że dzwoni skoro wygląda na to że nic mu się nie stało (co za bęcwał). W końcu udało się uprosić aby zajęli się sprawą. Kilkanaście kilometrów dalej złapali auto. Co się okazało, samochodem poruszali się Cyganie, bez prawa jazdy. Do tego w drugim aucie transportowali zwłoki (legalnie). Zaczęli udawać, że nie znają jezyka, ale potrafili oskarzyć brata o jazdę wężykiem. Badanie alkomatem: 0,0. Skończyło się na mandacie...

        Takie jest miłe i ciekawe życie rowerzysty na plolskich drogach.
        • Gość: daniyal Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.iopan.gda.pl 28.08.12, 13:40
          hyhy jakie akcje. Sam jeżdżę rowerem codziennie do pracy ale sytuacje raczej mam klasyczne..typu umiera mi człowiek na rękach ponieważ nikt z ludzie w samochodach się nie zatrzymał by wezwać karetkę ( serio ludzie wymijali mnie na grunwaldzkiej nikt nie zatrzymał się by pomóc chociaż wszedłem na środek jezdni - nawet jak światło było czerwone to mówili że to nie ich problem i jechali dalej) ale to klasyk
    • Gość: Didi Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... IP: 46.151.138.* 26.08.12, 20:20
      Jak dla mnie ta dyskusja w ogóle nie ma sensu. Buc będzie bucem, bez względu na to czy będzie kierowcą, rowerzystą czy pieszym (kolejność przypadkowa). Jednak jest złota zasada: "Najpierw wymagajmy od siebie, potem od innych"
      • koloratura1 Rowerzyści to NIE TYLKO zawalidrogi. 27.08.12, 08:00
        Gość portalu: Didi napisał(a):

        > Buc będzie bucem, bez względu na
        > to czy będzie kierowcą, rowerzystą czy pieszym

        Nie jestem ani kierowcą (nie mam nawet prawa jazdy), ani rowerzystą (nigdy się nie nauczyłam jeździć na rowerze - wrodzona ciężka wada serca mi to uniemożliwiła), ale kierowca nie potrąci mnie na chodniku, a rowerzysta - i owszem. Już mi się to zdarzyło dwa razy.
        Dlatego zakazałabym jazdy rowerem po chodniku: dla rowerzystów - wyłącznie ścieżka rowerowa i jezdnia. Jeśli nie ma ścieżki, a ruch na jezdni go przeraża - niech prowadzi rower po chodniku i idzie obok.
        Oczywiście - piesi, łażący po ścieżce rowerowej, robią to na własną odpowiedzialność.

        PS.: Czy zasługuję na miano buca? Jeśli tak, to czemu?

        • koloratura1 Zapomniałam... 27.08.12, 08:04
          koloratura1 napisała:

          > Oczywiście - piesi, łażący po ścieżce rowerowej, robią to na własną odpowiedzialność.

          Dodatkowo - takich pieszych, należy karać mandatami.
          • Gość: Didi Re: Zapomniałam... IP: 46.151.138.* 27.08.12, 13:13
            A czy ten rowerzysta jechał zgodnie z przepisami?
            "Rowerzysta może korzystać z chodnika, gdy:
            - dozwolona prędkość dla pojazdów na jezdni przekracza 60 km/h
            - szerokość chodnika wynosi min. 2 m.
            Jadąc po chodniku, rowerzysta powinien jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym zapewniając im swobodę korzystania z chodnika."
            Wydaje mi się, że nie... Więc to chyba on tu jest wspomnianym "bucem" - król chodnika, co w poważaniu miał pieszych.
            • koloratura1 Re: Zapomniałam... 31.08.12, 10:14
              Gość portalu: Didi napisał(a):

              > A czy ten rowerzysta jechał zgodnie z przepisami?

              Niestety, nie:

              > "Rowerzysta może korzystać z chodnika, gdy:
              > - dozwolona prędkość dla pojazdów na jezdni przekracza 60 km/h

              Było dozwolone 50 km/godz.

              > Jadąc po chodniku, rowerzysta powinien jechać powoli, zachować szczególną ostro
              > żność i ustępować miejsca pieszym zapewniając im swobodę korzystania z chodnika

              > Wydaje mi się, że nie... Więc to chyba on tu jest wspomnianym "bucem" - król
              > chodnika, co w poważaniu miał pieszych.

              Niestety, tak.
              A ja miałam przykrość odczuć to na własnej skórze.
        • Gość: aa Re: Rowerzyści to NIE TYLKO zawalidrogi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 12:30
          Bardzo rozsądna wypowiedź na tym forum. Dzięki...
    • Gość: Sh Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.12, 20:21
      Przykład z piątku - skrzyżowanie Jaśkówki i Sobótki. Zjeżdżałem z góry Jaśkówki (samochodem) i widzę dojeżdżający Sobótki samochód.
      Facet stanął przed przejściem dla pieszych, po czym zaczął powoli podjeżdżać by ustawić się do włączenia do ruchu w dół Jaśkówki ... aż tu nagle ma na masce przednie koło roweru.
      Nawet ja (jadąc z góry i obserwując to miejsce ze względu na włączający się samochód) nie widziałem nadjeżdżającego z naprzeciwka chodnikiem roweru, a co dopiero ten wyjeżdżający z bocznej.
      Oczywiście rowerzysta z pyskiem do kierowcy.

      Takie sytuacje oglądam non-stop. Może ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i wprowadzi obowiązkowe karty rowerowe.
      • Gość: 3m Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.jarsat.pl 26.08.12, 20:33
        POPIERAM 100%
    • Gość: zorka5 Napuszczanie na siebie kierowców i rowerzystów... IP: 213.192.68.* 26.08.12, 21:55
      Wakacje i sezon ogórkowy się kończą, można więc już chyba powstrzymać się od pisania antagonizujacych artykulików, które służą chyba jedynie temu, aby w komentarzach mogła znaleźć ujście polska żółć.

      Jeżeli autorka szuka pozytywnych praktyk na w ruchu drogowym, to niech o nich napisze, wyjdzie z ich propozycjami, a nie dopisuje dwa zdania zachęty po tekście składającym się z pełnych pretensji wypowiedzi kierowców i rowerzystów. Proszę - wiecej warsztatu, mniej taniej sensacji i napuszczania na siebie ludzi.
    • inkwizytorstarszy Kierowcy są zazdrośni... 26.08.12, 22:19
      Bo rowerzyści nie przesiadują w przychodniach zdrowia tak jak kierowcy....
      • wwojtek9 Re: Kierowcy są zazdrośni... 27.08.12, 00:25
        inkwizytorstarszy napisał:

        > Bo rowerzyści nie przesiadują w przychodniach zdrowia tak jak kierowcy....
        No, jak się nawdychają spalin to zdrowie murowane!
      • koloratura1 Re: Kierowcy są zazdrośni... 27.08.12, 08:07
        inkwizytorstarszy napisał:

        > Bo rowerzyści nie przesiadują w przychodniach zdrowia tak jak kierowcy....

        Nie.
        W razie czego - od razu idą do piachu.
    • wwojtek9 Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... 27.08.12, 00:22
      Jeżdżę zarówno samochodem, jak i rowerem i widzę narastającą nienawiść kierowcy-rowerzyści. Nienawiść powodowaną przez agresywną mniejszość zarówno po jednej jak i po drugiej stronie. Niemniej po stronie kierowców jest to stały odsetek chamów i buraków dla których KAŻDY kto akurat utrudnia im jazdę powinien „spadać” z jezdni bo „jaśnie pan” jedzie, tyle że każdy z nich robi to „na własny użytek” i nie dorabia do tego ideologicznych uzasadnień. Gorzej po stronie rowerzystów, gdyż tam prym wiodą rowerekooszołomy propagujące pod szyldem ekologii jazdę niezgodną z przepisami. W wielu tego typu dyskusjach można poczytać jak to roweroekooszołom będzie jeździł jezdnią dopóki mu nie zbudują właściwej (według jego oceny) drogi dla rowerów, „porad prawnych” pisanych przez osoby które nawet prawa jazdy nie posiadają, wezwań do „wyrzucenia samochodów z miast” itd. Efekty widzę codziennie: panienka na rowerku zmieniając pas na rondzie wjeżdża mi pod maskę, a na pytanie czy jej życie miłe drze buzie pod tytułem „stoisz w korkach to się na mnie nie wyżywaj”, rowerzysta wpada na przechodzącego po pasach przy zielonym świetle i wrzeszczy na niego, rowerzysta wpada na tył hamującego autobusu i rzuca się z pięściami na kierowcę. Tego konfliktu nie rozwiążemy polubownie – do roweroekooszołomów chamów i buraków nie trafiają żadne argumenty. Tu musi wkroczyć Policja i egzekwować przestrzeganie prawa przez obie strony! Swoją drogą przepisy pozwalające osobom bez prawa jazdy poruszać się po jezdniach w centrach miast (nie mają pojęcia jak zachować się np. na rodzie), dające pierwszeństwo rowerom na przejazdach rowerowych (zauważenie roweru zbliżającego się do takiego przejazdu jest często niemożliwe) powinny być jak najprędzej zmienione, bo inaczej będą trupy na jezdni. Na koniec z góry odpowiadam na argumenty porównujące Polskę z zachodem Europy – jak będziemy mieli u nas taka jak tam infrastrukturę to będzie można porównywać – dziś to jak próba zastosowania rozwiązań z formuły jeden do wyścigów krosowych.
      • Gość: pran Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.skomur.pl 27.08.12, 01:30
        można zauważyć dojeżdżającego rowerzystę - wystarczy chcieć, pamiętać, że tam może być, rozejrzeć i zatrzymać się (jeśli jest potrzeba).
        • kretyno-fob Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 02:15
          A najlepiej jeździć 5 na godzinę by jaśnie państwo rowerzyści byli szczęśliwi.Widać,że nigdy nie siedziałeś za kierownicą samochodu.
          • Gość: Ax222 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 27.08.12, 06:14
            Mniemam, że z podobnym podejściem będziesz wkrótce bohaterem jednego z artykułów. O tym, jak znowu ktoś na przejeździe nie raczył uznać znaku stop przed nadjeżdżajacym pociągiem.
            • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 08:08
              Gość portalu: Ax222 napisał(a):

              > Mniemam, że z podobnym podejściem będziesz wkrótce bohaterem jednego z artykułó
              > w. O tym, jak znowu ktoś na przejeździe nie raczył uznać znaku stop przed nadje
              > żdżajacym pociągiem.
              Kolejny roweroekooszołom co widzi świat wyłącznie z siodełka - przejazdy kolejowe istnieją wyłacznie na trasach o małym natężeniu ruchu, gdzie zatrzymanie się każdego samochodu na płynność ruchu nie ma wpływu, przejazdy rowerowe sa w centrach miast i zatrzymaywanie się każdego samochodu, przed każdym przejazdem rowerowym spowodwało by paraliż ruchu drogowego w mieście!
              • Gość: Ax222 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 27.08.12, 09:13
                1. "przejazdy kolejowe istnieją wyłacznie na trasach o małym natężeniu ruchu, gdzie zatrzymanie się każdego samochodu na płynność ruchu nie ma wpływu"

                A teraz pojedź detyno na Sandomierską i zobacz te przejazdy o małym natężeniu ruchu i braku wpływu na płynność przejazdu

                2. "przejazdy rowerowe sa w centrach miast i zatrzymaywanie się każdego samochodu, przed każdym przejazdem rowerowym spowodwało by paraliż ruchu drogowego w mieście!"

                Może oszczędzisz policji pracy i oddasz je prawo jazdy, o ile je posiadasz? jeżeli istnieje coś takiego, jak przejazd rowerowy, to kierowcy maja w jego okiolicach pewne obowiazki. Jeżeli nie zamierzają ich wypełniać, nie powinni tez mieć prawa jeżdżenia po drogach, skoro stosują tak dziecinny sposób widzenia (prawa tak, obowiązki nie)
                • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 10:49
                  Gość portalu: Ax222 napisał(a):

                  >
                  > A teraz pojedź detyno na Sandomierską i zobacz te przejazdy o małym natężeniu r
                  > uchu i braku wpływu na płynność przejazdu
                  Wyjątek potwierdzajacy REGUĘ!
                  > Może oszczędzisz policji pracy i oddasz je prawo jazdy, o ile je posiadasz? jeż
                  > eli istnieje coś takiego, jak przejazd rowerowy, to kierowcy maja w jego okioli
                  > cach pewne obowiazki. Jeżeli nie zamierzają ich wypełniać, nie powinni tez mieć
                  > prawa jeżdżenia po drogach, skoro stosują tak dziecinny sposób widzenia (prawa
                  > tak, obowiązki nie)
                  No typowa filozofia rowerekooszołoma - jak mertorycznie mu tłumaczyć niewykonalność błędnego przepisu - to on bez jakiegokolwiek MERYTORYCZEGO argumentu stwierdzi "ja nie umiesz to nie jedź" - to ja odpowiem w tym samym stylu: jak nie rozumiesz jasno wyłozonych okoliczności w których rowerzysta (na skutek błednych przepisów) jest narażony na Śmiertelne ryzyko - no to wkródce Cie nie będzie... Szkoda tylko kierowcy, który przez takiego debila jak Ty będize miał duze problemy.
                  • Gość: Ax222 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 27.08.12, 11:43
                    > > A teraz pojedź detyno na Sandomierską i zobacz te przejazdy o małym natęż
                    > eniu r
                    > > uchu i braku wpływu na płynność przejazdu
                    > Wyjątek potwierdzajacy REGUĘ!

                    No to jedź pod Lębork do Mostów albo do Redy na linię helską. Też Wyjątki od "Reguuy"?

                    Zabieraj wiaderko i gotuj się do szkoły. 1 wrzesnia blisko, jeszcze musisz się douczyć aby w dyskusje wchodzić.
                    • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 12:41
                      Gość portalu: Ax222 napisał(a):

                      > > > A teraz pojedź detyno na Sandomierską i zobacz te przejazdy o małym
                      > natęż
                      > > eniu r
                      > > > uchu i braku wpływu na płynność przejazdu
                      > > Wyjątek potwierdzajacy REGUĘ!
                      >
                      > No to jedź pod Lębork do Mostów albo do Redy na linię helską. Też Wyjątki od "R
                      > eguuy"?
                      To znajdż mi przejazd kolejowy: w centrum Warszawy, Poznania, Krakowa ....
                      > Zabieraj wiaderko i gotuj się do szkoły. 1 wrzesnia blisko, jeszcze musisz się
                      > douczyć aby w dyskusje wchodzić.
                      Typowa argumentacja roweroekooszołoma - ZERO mertorycznych argumentów 100% przekonania o własnej mądrości...
                      • ax222 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 13:44
                        > To znajdż mi przejazd kolejowy: w centrum Warszawy,

                        polecam ulicę Patriotów...

                        > Poznania,

                        obie flanki Stacji Poznań Wschód. W dodatku - o zgrozo - skrzyżowanie z DK 92!

                        > Krakowa ....

                        Fredry na Łagiewnikach...

                        Powtarzam chłopcze: do nauki, skoro na wiedzy zbywa!!!

                        • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 14:17
                          ax222 napisał:

                          > > To znajdż mi przejazd kolejowy: w centrum Warszawy,
                          >
                          > polecam ulicę Patriotów...
                          To jest centrum?
                          > Powtarzam chłopcze: do nauki, skoro na wiedzy zbywa!!!
                          >
                          Peryferi od centrum nie odróżnia, ale innych do szkoły wysyła - typowy ROWEROEKOOSZOŁOM!
                      • Gość: turysta Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 83.168.91.* 28.08.12, 12:05
                        > Typowa argumentacja roweroekooszołoma - ZERO mertorycznych argumentów 100% prze
                        > konania o własnej mądrości...

                        Argument jest taki, ze jak nie pojadę rowerem, to pojadę samochodem, zwiększając przy tym korki i obłożenie miejsc parkingowych. Ponieważ takich osób jak ja, jest pewnie trochę, więc w twym interesie jest to, by uważać na rowerzystów. Porównaj sobie miasta, w których nie ma w ogóle ruchu rowerowego lub występuje minimalnie, z miastami, w których ten ruch odgrywa dużą rolę. I zamiast tych rowerów "wklej" w przestrzeń samochody. Może dopiero do Ciebie dotrze, że rowery to też twój interes, nawet, jeśli nigdy nie umiałeś jeździć rowerem.
                        • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 12:10
                          Gość portalu: turysta napisał(a):

                          > > Typowa argumentacja roweroekooszołoma - ZERO mertorycznych argumentów 100
                          > % prze
                          > > konania o własnej mądrości...
                          >
                          > Argument jest taki, ze jak nie pojadę rowerem, to pojadę samochodem, zwiększają
                          > c przy tym korki i obłożenie miejsc parkingowych. Ponieważ takich osób jak ja,
                          > jest pewnie trochę, więc w twym interesie jest to, by uważać na rowerzystów. Po
                          > równaj sobie miasta, w których nie ma w ogóle ruchu rowerowego lub występuje mi
                          > nimalnie, z miastami, w których ten ruch odgrywa dużą rolę. I zamiast tych rowe
                          > rów "wklej" w przestrzeń samochody. Może dopiero do Ciebie dotrze, że rowery to
                          > też twój interes, nawet, jeśli nigdy nie umiałeś jeździć rowerem.
                          Zadaj sobie ODROBINĘ trudu i przeczytaj moje poprzednie wpisy na tym forum, to pogadamy, nie będę za każdym razem tłumaczył od początku.
                • Gość: turysta Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 83.168.91.* 28.08.12, 11:57
                  Gość portalu: Ax222 napisał(a):

                  > 1. "przejazdy kolejowe istnieją wyłacznie na trasach o małym natężeniu ruchu, g
                  > dzie zatrzymanie się każdego samochodu na płynność ruchu nie ma wpływu"

                  to pomysl sobie człowieczku, ze na płynność ruchu ma wpływ m.in. ilość samochodów na ulicach miast. Ja często rezygnuję z samochodu świadomie, na rzeczy roweru, co jest z korzyścią m.in. dla takich ty. Zamiast więc wieszać psy na rowerzystach, którzy nie zajmują tyle przestrzeni i którzy to również są częścią ruchu, powinieneś podchodzić do tematu przynajmniej neutralnie. Ale myślenie nie jest chyba czymś naturalnym w tym narodzie. Liczysz się tylko ty i twój samochod.
                  • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 12:17
                    Gość portalu: turysta napisał(a):

                    > to pomysl sobie człowieczku, ze na płynność ruchu ma wpływ m.in. ilość samochod
                    > ów na ulicach miast. Ja często rezygnuję z samochodu świadomie, na rzeczy rower
                    > u, co jest z korzyścią m.in. dla takich ty. Zamiast więc wieszać psy na rowerzy
                    > stach, którzy nie zajmują tyle przestrzeni i którzy to również są częścią ruch
                    > u, powinieneś podchodzić do tematu przynajmniej neutralnie. Ale myślenie nie je
                    > st chyba czymś naturalnym w tym narodzie. Liczysz się tylko ty i twój samochod.
                    To wyobraż sobie roweroekooszołomku iż dla wiekszości normalnych ludzi rower ma bardzo ograniczone zastosowanie, ja oczekuję jedynie by roweroekoosozłomy przestyrzegali prawa, a nie wymyślali sobie własne. To ty widzisz świat wyłacznie z siodełka roweru którego uwżasz za "wynalazek wszechczsaów i panaceum na wszystkie bolączki ludzkości" (oczywiście tak nie myślę, tylko pokazałem jak wygląda Twoje rozumowanie odwrócone. Oczywistym jest konfilkt interesów pomiedzy rowerzytą i kierowcą i ten konflikt rozstrzyga prawo które winni przestrzegać i rowerzyści i kierowcy.
                    • Gość: turysta Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 83.168.91.* 28.08.12, 13:39
                      > ja oczekuję jedynie by roweroekoosozłomy prze
                      > styrzegali prawa, a nie wymyślali sobie własne.

                      Jesteś hipokrytą, który oczekuje przestrzegania prawa przez wszystkich innych, tylko nie przez siebie (np. stosowanie się do ograniczeń prędkości). Z tobą nie mozna powaznie dyskutowac. Zamiast argumentów, wyzywasz dyskutantów od oszołomów.
                      Jako kierowca i rowerzysta staram sie życ w symbiozie i z jednymi i drugimi. Niestety, widze codziennie rowerzystów na drogach, którzy _uciekają_ z jezdni w obawie przed takimi wojtusiami. Nie wyprzedzam rowerzystow na chama, najczesciej robie to drugim pasem albo znacznie zwalniam, bo wiem, jak to jest po drugiej stronie. ty najwyrazniej nie masz takiej wiedzy.
                      • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 15:33
                        Gość portalu: turysta napisał(a):

                        > Jesteś hipokrytą, który oczekuje przestrzegania prawa przez wszystkich innych,
                        > tylko nie przez siebie (np. stosowanie się do ograniczeń prędkości). Z tobą nie
                        > mozna powaznie dyskutowac. Zamiast argumentów, wyzywasz dyskutantów od oszołom
                        > ów.
                        Nie odróżniasz sytuacji gdy faktycznie naruszenie prawa (przekroczenie prędkości) stanowi jedynie potencjalne zgrożenie, co w zestawieniu z 20-dzielstletnim bezwypadkowym stażem jest bardzo "potencjalne", z naruszeniem prawa powodującym automatycznie naruszenie interesów innego uczestnika ruchu (jazda środkiem pasa)
                        Ludzi którzy widzą świat jedynie z siodełka roweru, kierowców uważaja za wrogów, o prawie nie mją pojęcia , ale wypowiadają się jak autorytety nazywam roweroekooszołomami i każdorazowo uzasadniam użycie tego określenia.
                        > Jako kierowca i rowerzysta staram sie życ w symbiozie i z jednymi i drugimi. Ni
                        > estety, widze codziennie rowerzystów na drogach, którzy _uciekają_ z jezdni w o
                        > bawie przed takimi wojtusiami. Nie wyprzedzam rowerzystow na chama, najczesciej
                        > robie to drugim pasem albo znacznie zwalniam, bo wiem, jak to jest po drugiej
                        > stronie. ty najwyrazniej nie masz takiej wiedzy.
                        Gdybyś zadał sobie odrobine trudu i przeczytał pozostałe moje wypowiedzi, to wiedział byc iż od trzdziestu lat jeżdżę rowerem.
        • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 08:03
          Gość portalu: pran napisał(a):

          > można zauważyć dojeżdżającego rowerzystę - wystarczy chcieć, pamiętać, że tam m
          > oże być, rozejrzeć i zatrzymać się (jeśli jest potrzeba).
          Typowe myślenie roweroekooszołoma, który świat widzi wyłacznie z siodełka roweru. Rowerzysty przejeżdżajacego po pasach nikt się nie spodziewa, bo go tam nie ma prawa być! (zasada ograniczonego zaufania), rowerzysty na przejeżdzie rowerowym często nie da się wypatrzyć, bo DDR jest załonięta (krzaki, wiata przystankowa itp). Zatrzymac się? oczywiscie można, tyle że gdy każdy "się zatrzyma" miasto stanie w jednym wielkim korku. To co wyżej to w dzień, a w nocy? Światełko roweru w otoczeniu innych miejskich świateł jest kompletnie niewidoczne, nawet jak się stanie w miejscu i tak nic nie widać!
          • Gość: FSD Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 27.08.12, 09:43
            Akurat napisałeś mowę obrończą gościa, na którego nadział się Jarosław Wałęsa i zarazem akt oskarżenia względem motocyklistów.
            • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 19:36
              Gość portalu: FSD napisał(a):

              > Akurat napisałeś mowę obrończą gościa, na którego nadział się Jarosław Wałęsa i
              > zarazem akt oskarżenia względem motocyklistów.
              Gdyby gościu na którego nadział się Jarosław Wałesa zatrzymał się i sprawdził czy nic nie nadjeżdża nikomu nie spowolnił by ruchu - moja argumentacja kompletnie tam nie pasuje!
        • Gość: ryzy z Torunia Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.dip.t-dialin.net 17.11.12, 22:48
          Słusznie,pod warunkiem ze rowerzyści nie będą się poruszali prędzej jak 4 km/godz.
      • Gość: Rowerzysta i Pasaż Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 27.08.12, 06:15
        > – do roweroekooszołomów chamów i buraków nie trafiają żadne argumenty. Tu
        > musi wkroczyć Policja i egzekwować przestrzeganie prawa przez obie strony!

        Szkoda, ze jej nie było pod Operą rok temu, gdy rowerzyści na zawieszonej czasowo ścieżce rowerowej przez tłum pasazerów się przebijali. Wielka szkoda.
      • Gość: aa Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 07:44
        Popieram Wojtka w całej rozciągłości. Dodam tylko, że wszyscy jesteśmy ofiarami poprawności polityczno-ekologicznej i mody na korzystanie z roweru w każdej sytuacji komunikacyjnej.
        Nikt chyba nie zadał sobie trudu, by zrobić rzetelną analizę skutków ułatwień dla rowerzystów : jazdy po chodniku, przejazdy scieżką przez jezdnię itd. Rower - wbrew pozorom - jest niebezpieczny dla otoczenia : twardy, kanciasty, ma ostre elementy, jedzie trzy- czterokrotnie szybciej od pieszego, a aktualne przepisy traktują go jak zabawkę - plastikowy rowerek dziecinny.. Gdy do tego dodamy : brak znajomości przepisów RD, brak wyobraźni, bezkrytyczne i bezwzględne egzekwowanie durnowatych ułatwień przez "rowerzystów" - dramat gotowy.
        Mam świadomość, że to , co napiszę za chwilę będzie kijem wsadzonym w mrowisko cyklistów, ale :
        - rowery - na wieś
        - po mieście - wyłącznie rekreacyjnie - w przeznaczonych do tego miejscach
        - żadnych ułatwień i odstępstw od ogólnie przyjętych zasad rd
        - obowiązkowa karta rowerowa, OC i surowy taryfikator mandatowy.
        Szerokości...
        • koloratura1 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. 27.08.12, 08:32
          Gość portalu: aa napisał(a):

          > Rower - wbrew pozorom - jest niebezpieczny dla otoczenia : twardy, kanciasty, ma ostre
          > elementy, jedzie trzy- czterokrotnie szybciej od pieszego, a aktualne przepisy
          > traktują go jak zabawkę - plastikowy rowerek dziecinny..

          Dwukrotnie przećwiczyłam to na własnej skórze (na chodniku).

          > Mam świadomość, że to , co napiszę za chwilę będzie kijem wsadzonym w mrowisko
          > cyklistów, ale :
          > - rowery - na wieś
          > - po mieście - wyłącznie rekreacyjnie - w przeznaczonych do tego miejscach
          > - żadnych ułatwień i odstępstw od ogólnie przyjętych zasad rd
          > - obowiązkowa karta rowerowa, OC i surowy taryfikator mandatowy.

          Dodam jeszcze
          - konieczność rejestracji rowerów, poruszających się w ruchu miejskim - z widocznym numerem (gdzie - a niechby i na plecach rowerzysty); tak, żeby w razie wypadku, można było takiego ścigać o odszkodowanie.
        • Gość: Ax222 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 27.08.12, 09:18
          No to, skoro jesteśmy purystami, to od jutra:
          - połowa samochodów z Wrzeszcza i Głównego Miasta ma stamtad wypier... a nie blokować chodniki.

          W końcu sam napisałeś : żadnych ułatwień i odstępstw od ogólnie przyjętych zasad rd

          1,5 m chodnika dla pieszego albo dozwolona przechadzka po masce tam, gdzie powinno być zostawione miejsce dla pieszego - taki wybór powinni mieć samochodziarze.
          • Gość: aa Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 09:36
            Oczywiście, zróbmy taką akcję. Sam jestem i pieszym i kierowcą i czasami rowerzystą. Wiem, co to znaczy : nie móc przejść chodnikiem, ale i sensownie zaparkować, bo jakiś "kierowca" zajął dwa miejsca albo zablokował wyjazd. Zapraszam do współpracy w wyp... żle parkujących.
          • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 11:02
            Gość portalu: Ax222 napisał(a):

            > No to, skoro jesteśmy purystami, to od jutra:
            > - połowa samochodów z Wrzeszcza i Głównego Miasta ma stamtad wypier... a nie bl
            > okować chodniki.
            >
            > W końcu sam napisałeś : żadnych ułatwień i odstępstw od ogólnie przyjętych zasa
            > d rd
            Tu nie widze problemu - nigdy nie parkuję blokując chodnik.
            > 1,5 m chodnika dla pieszego albo dozwolona przechadzka po masce tam, gdzie pow
            > inno być zostawione miejsce dla pieszego - taki wybór powinni mieć samochodziar
            > ze.
            Zgoda pod warunkiem, iż każdemu roweroekooszołomowi jak będzie mi blokwał jezdnię gdy obok jest pobocze albo ścieżka dla rowerów będę mógł zderzakiem wskazać gdzie jest jego miejsce.
    • miszczjaszczomb Polska na rowery :D 27.08.12, 07:27
      Śmiech na sali!!! Kiedy SIĘ DA jezdzic rowerem lub KTO MA TAKIE MOŻLIWOŚCI to niech sobie jezdzi rowerem. Ja, mimo że do pracy mam ok 5km nie pojade rowerem. Bynajmniej nie z lenistwa. Nie mam bezpiecznej ścieżki rowerowej, a jedynie dziurawą, ruchliwą ulicę, miejscami bez chodnika....lub alternatywnie trasa przełajowa, bardzo przyjemna... latem, ale po wiekszym deszczu robi sie błoto po kolana. Poza tym zima.... sory nikt mnie nie wyciągnie na rower przy minus.... Może w holandii są cieplejsze zimy, ale my mamy jakie mamy. Chińczycy przesiadaja sie do aut, a Polacy na rowery! W imię czego? Oszukańczych haseł ekologizmu??
      • Gość: aa Re: Polska na rowery :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 07:50
        Popieram...
        Ja mam dwa km, chodzę pieszo. Po drodze widuję oszalałych cyklistów. zastanawiam się, jak można po takiej jeździe np. przyjmować interesantów.
        • Gość: Ja Normalnie IP: *.tktelekom.pl 27.08.12, 12:10
          Niektórzy się myją ;-)
          • Gość: aa Re: Normalnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 12:25
            Szczególnie w Urzędzie w Gdyni. Podobno w Gdańsku też.
    • Gość: jkgdy Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym IP: 213.192.74.* 27.08.12, 10:26
      Do pracy jeżdżę samochodem lub rowerem oraz chodzę pieszo na skm - mam porównanie z każdej strony.
      Jako kierowca często się spieszę tak jak inni - jednak staram się zatrzymywać na zielonej strzałce przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić pieszych. Nie lubię jak rowerzyści wymuszają i jadą przez przejście dla pieszych. Nie lubię gdy kolarz jedzie Władysława IV w Gdyni po ulicy gdy po drugiej stronie jest ścieżka rowerowa - nie rozumiem jego postawy. Chyba szkoda mu cienkich opon i tego, że na ścieżce wolniej jedzie. Uważam bardzo, gdy przecinam ścieżki rowerowe, bo rowerzysta ma pierwszeństwo. Nie denerwuje mnie rowerzysta, który jedzie ulicą tam gdzie nie ma ścieżki.
      Jako rowerzysta - nie lubię rowerzystów, którzy jeżdżą bardzo szybko "golasami" bez dzwonka, śpieszą się, wpychają, jadą jak na wyścigu, szarżują na zakrętach. Jednym słowem nie dostosowują prędkości na ścieżce do warunków jazdy. A przy tym nie używają dzwonka i są bardzo niebezpieczni. Z tego powodu jest bardzo dużo niebezpiecznych sytuacji na trasie Sopot - Brzeźno (sobota i niedziela). Nie przeszkadzają mi rolkarze w Jelitkowie - jak jest ciasno to zwalniam, poczekam i dopiero go wyprzedzam. Często przejeżdżam na czerwonym gdy nie ma w pobliżu samochodów. Moja prędkość waha się 24 - 28 km/h gdy jadę do pracy. Nie lubię pieszych gdy chodzą po ścieżce zamiast obok po chodniku - wtedy dzwonię. Piesi się panoszą przy dworcu w Gdańsku - chodzą po ścieżce jak chcą, bo stanowią tam większość. W SKM nie lubią rowerzystów. Bo palenie papierosów i picie piwa ma pierwszeństwo. Wieszaki na rowery zaprojektowano bo prawo nakazuje, a nie po to aby ludziom służyło. Rower powinien stać w SKM, a nie wieszać go. Pieszy powinien mieć pierwszeństwo na przejściu tak jak w innych krajach: gdy podchodzi pieszy do przejścia to kierowca powinien zwolnić i zatrzymać się przed przejściem. Kierowca powinien taką sytuację traktować tak samo jakby zobaczył, że światło się zmienia na czerwone - czyli się zatrzymuje. Pieszego nie powinno się karać za przejście na czerwonym, gdy brak ruchu samochodów, gdy brak zagrożenia - tak jak w Anglii, Hiszpanii i innych krajach. Mandaty dla kierowców są za niskie - za przekroczenie o 30km/h np. 1500 zł. Wielkość składki ubezpieczeniowej powinna być uzależniona od ilości mandatów tak jak w USA. Podsumowując, musimy zmienić naszą mentalność - lubimy się śpieszyć, każdego wykiwać i wyprzedzić za wszelką cenę. Wystarczy ostrożniej jeździć samochodem i rowerem, a pieszy nie powinien udowadniać, ze może chodzić po ścieżce bo ma taką ochotę.
      • wwojtek9 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym 27.08.12, 12:15
        Gość portalu: jkgdy napisał(a):

        Pieszy powinien mieć pierwszeństwo na przejściu tak jak w innych krajach: gdy podchodzi pi
        > eszy do przejścia to kierowca powinien zwolnić i zatrzymać się przed przejściem
        > . Kierowca powinien taką sytuację traktować tak samo jakby zobaczył, że światło
        > się zmienia na czerwone - czyli się zatrzymuje.
        Mandaty dla kierowców są za niskie
        > - za przekroczenie o 30km/h np. 1500 zł. Wielkość składki ubezpieczeniowej powi
        > nna być uzależniona od ilości mandatów tak jak w USA. Podsumowując, musimy zmie
        > nić naszą mentalność - lubimy się śpieszyć, każdego wykiwać i wyprzedzić za wsz
        > elką cenę.
        Jak będziemy mieli drogi takie jak "w innych krajach" to będziemy mogli analogiczne rozwiaznia wprowadzać. Ty zawsze jeżdzisz z dozwolona prędkością? 50km/h w zabudowanym gdy wszyscy jadą 70-80 i Cię wyprzedzają? Z Warszawy do Wrocławia jedziesz 12 godzin? (jadąc zgodnie z przepisami tyle wychodzi...) Ty wogóle jeżdzisz samochodem?
        • Gość: Ax222 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym IP: 213.192.80.* 27.08.12, 12:26
          A co ty za bzdury wypisujesz? Właśnie dlatego, że nie ma rozwiazań zachodnich, TRZEBA jeździć przez kraj z tą średnią 60 km/h. Jakby się to nie podobało. Ajak się spieszysz, to samolotów jest coraz więcej. A i pociąg Wrocław - Warszawa w 6 godzin dojedzie.

          Bo potem to płacz i zgrzytanie zębów, bo "nie zauważyłem"...
          • wwojtek9 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym 27.08.12, 12:47
            Gość portalu: Ax222 napisał(a):

            >> Bo potem to płacz i zgrzytanie zębów, bo "nie zauważyłem"...
            "nie ucz ojca dzieci robić" - jeżdżę od 20-dziestu lat i NIGDY NAWET NIE UCZESTNICYŁEM W WYPADKU. Ty jako rasowy roweroekooszłom nie masz zielonego pojęcia o ruchu drogowym (60km/h jeżdzić po kraju)
            • ax222 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym 27.08.12, 13:47
              Wiem świrze, ze twoja prędkosć średnia to bliżej 80 km/h, ale fizyki nie oszukasz. Szczerze natomiast żałuję, ze ci się policja do d jeszcze nie dobrała. No, ale do czasu.
              • wwojtek9 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym 27.08.12, 14:24
                ax222 napisał:

                > Wiem świrze, ze twoja prędkosć średnia to bliżej 80 km/h, ale fizyki nie oszuka
                > sz. Szczerze natomiast żałuję, ze ci się policja do d jeszcze nie dobrała. No,
                > ale do czasu.
                No ,jak to roweroekooszołom - ja mam dwadzieścia lat BEZWYPADKOWEJ jazdy, a ten że fizyki nie oszukam....
                A Policja to mam nadzieję, że oczyści chodniki i jezdnie z roweroekooszołoów.
        • Gość: jkgdy Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym IP: 213.192.74.* 27.08.12, 15:35
          Mandaty nie są wysokie, to jeżdżę dużo szybciej w mieście i poza miastem. Ale tam gdzie są przejścia dla pieszych i ścieżki rowerowe to bardzo uważam. Świętojańską nie da się szybko jeździć w ciągu dnia a na przejściach trzeba uważać. Władysława IV to już jest szaleństwo, pieszy lepiej żeby nie wchodził na zebrę przy Obrońców Wybrzeża albo przy Starowiejskiej. W Sopocie na Armii Krajowej - kierowcy nie uważają również na pieszych i rowerzystów, tak samo jest na wyjeździe z Aquaparku za stacją Shell - kierowca patrzy tylko w lewo a z prawej nadjeżdża rowerzysta (winą jest złe oznakowanie poziome ścieżki). W Gdańsku jest podobnie: przy Media Markt, Galerii Bałtyckiej oraz Technikum Okrętowym - kierowcy nie widzą rowerzystów. Wszyscy chcą szybko dotrzeć do celu - to nasze przyzwyczajenie, moje też.
          • wwojtek9 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym 27.08.12, 18:53
            Gość portalu: jkgdy napisał(a):

            > Mandaty nie są wysokie, to jeżdżę dużo szybciej w mieście i poza miastem.
            Odrobina KONSEKWENCJI by się przydała...
        • Gość: turysta Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym IP: 83.168.91.* 28.08.12, 13:26
          > Jak będziemy mieli drogi takie jak "w innych krajach" to będziemy mogli analogi
          > czne rozwiaznia wprowadzać. Ty zawsze jeżdzisz z dozwolona prędkością? 50km/h w
          > zabudowanym gdy wszyscy jadą 70-80 i Cię wyprzedzają? Z Warszawy do Wrocławia
          > jedziesz 12 godzin? (jadąc zgodnie z przepisami tyle wychodzi...) Ty wogóle jeż
          > dzisz samochodem?

          No i wyszło szydło z worka. Jak sam łamiesz przepisy, to jest ok, ale jak rowerzysta je "łamie" (naciągana przez Ciebie interpretacja jazdy możliwie blisko krawężnika), to z chęcią byś go samochodem przeorał. Takich jak ty powinno się leczyć i wiązać w kaftan, a nie wpuszczać na drogi. Możesz być pewny, że jak przypadkiem na ciebie trafię, jadąc samochodem i jak zobaczę, że zachowujesz się jak burak w stosunku do prawidłowo jadącego rowerzysty, to nie zawaham się użyć swojego samochodu, by ci pokazać, co to znaczy przemawiać z pozycji siły.
          • wwojtek9 Re: Wystarczy nie spieszyć się i być uprzejmym 28.08.12, 15:49
            Gość portalu: turysta napisał(a):

            > No i wyszło szydło z worka. Jak sam łamiesz przepisy, to jest ok, ale jak rower
            > zysta je "łamie" (naciągana przez Ciebie interpretacja jazdy możliwie blisko kr
            > awężnika), to z chęcią byś go samochodem przeorał.
            Nie odróżniasz złamania przepisów powodującego jedynie potencjalne zagrozenie, od naruszania interesów innych uczestników ruchu.
            Takich jak ty powinno się le
            > czyć i wiązać w kaftan, a nie wpuszczać na drogi. Możesz być pewny, że jak przy
            > padkiem na ciebie trafię, jadąc samochodem i jak zobaczę, że zachowujesz się ja
            > k burak w stosunku do prawidłowo jadącego rowerzysty, to nie zawaham się użyć s
            > wojego samochodu, by ci pokazać, co to znaczy przemawiać z pozycji siły.
            Spóbuj - wielu już próbowało i żle skończyli, a ja puki co dwadzieścia lat jeżdże i nawet nie uczestniczyłem w wypadku drogowym, ale spróbuj ...
    • Gość: MadeForPain Punkt widzenia IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.12, 10:36
      Punkt widzenia = punkt siedzenia...
      30% jeżdżę do pracy samochodem, 65% rowerem, 5% pieszo w ciągu roku (rowerem 14km w jedną stronę, 3km drogą, 10km DDR, 1km chodnikiem).
      Moje spostrzeżenia. Jako samochodziarz to rowerzyści jakoś nigdy mi nie wtargnęli, nie wymusili. Czasem denerwuje mnie, jak jedzie środkiem pasa rowerzysta w tempie 20-35km/h, ale ma do tego prawo i to bezpieczniejsze niż bym się próbował wśliznąć między niego a samochód z naprzeciwka. Jak chcę go wyprzedzić, to czekam na odpowiedni moment. I tyle. Jako pieszego, denerwuje mnie jak na chodniku dzwoni za plecami rowerzysta, którego mam przepuścić. Niby dlaczego, niech znajdzie moment dogodny na wyprzedzenie tak jak ja na drodze, gdy jedzie rower. Jako rowerzysta, to jeszcze rok temu jeździłem bardzo agresywnie i szybko. Często po chodnikach. Jednak po dwóch maskach na DDR, po szarpaninie z kierowcą który omal mnie nie zabił i po kilku wyzwiskach na chodniku z pieszymi, zmieniłem podejście. Po DDR stosuje na maksa ograniczone zaufanie do kierowców samochodów, jak mi wymuszą na przejeździe to odpuszczam i nie gestykuluje, z pokorą czekam aż jaśnie Pan odjedzie - zwisa mi - niech traci kasę na benzynkę, a potem niech lata i dokłada na płatną siłkę lub gym (błędne koło, ale to jego problem). Ja czekam i spokojnie robię swoje, najwyżej stracę ogólnie 5min dziennie na baranów. Na DDR piesi, ich psy i smycze, trudno, są, może w następnym pokoleniu będą bardziej świadomi. Teraz zwalniam i tyle. A dzieci - dzieci jak to dzieci trzeba uważać, też kiedyś byliśmy dziećmi.
      A teraz komentarz do opinii jak później przyjmować interesantów... No cóż. Przebranie to podstawa, prysznic w pracy też, chociaż codzienna jazda robi takie efekty, że można bez kropli potu dojechać na stałym odcinku. Zmęczenia się nie odczuwa po jakimś czasie w ogóle.
      Jednak, i tak kiedy tylko moge i mam więcej czasu jadę lasami...
      • Gość: IxI Re: Punkt widzenia IP: 213.192.80.* 27.08.12, 11:47
        Wszystko OK, ale niech ci piesi chodzą prawą strona chodnika! Bo zajmowanie całej jego szerokości też nie jest zgodne z prawem. A wtedy dzwonić na nich rowerzyści nie będą musieli.
        • Gość: MadeForPain Re: Punkt widzenia IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.12, 12:02
          No ja akurat uważam, że moja jazda na chodniku rowerem jest dopuszczona warunkowo i tym bardziej niezależnie od okoliczności to ja muszę się do nich dostosować, a nie wymagać dzwonkiem określonych zachowań od pieszych - obojętnie co robią. Zresztą jeżdżę tak po trójmieście od dłuższego czasu tam gdzie nie mogę inaczej i na ogół reakcja pieszych, gdy spostrzegą, że za ich plecami musiałem zejść z roweru albo podpieram się nogą, są na ogół pozytywne i nawet czasem przepraszają, choć w ogólnie na mają za co. A mi naprawdę to 5 min w codziennych dojazdach dłużej, tak w gruncie rzeczy nic nie zmienia...
        • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 13:10
          Gość portalu: IxI napisał(a):

          > Wszystko OK, ale niech ci piesi chodzą prawą strona chodnika! Bo zajmowanie cał
          > ej jego szerokości też nie jest zgodne z prawem.
          Wskaż przepis który tak stanowi, bo rowerzysta jeśli wyjątkowo moze jechac chodnikiem ma obowiazek jechać powoli i ustepowac drogi pieszym.
      • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 13:07
        Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

        Czasem denerwuje mnie, jak jedzie środkiem pasa rowerzysta w
        > tempie 20-35km/h, ale ma do tego prawo
        Nie ma takiego prawa środkiem pasa moze jeczhać wyłącznie na skrzyżowaniu olile z tego pasa można skręcić w więcej niz jednym kierunku!
        • Gość: daniyal Re: Punkt widzenia IP: *.iopan.gda.pl 27.08.12, 13:36
          Rowerzysta musi jechać możliwie z prawej strony, na ile mu pozwalają warunki itp... jeśli na poboczu jezdni jest piach, to by uniknąć poślizgu trzymam się możliwie z prawej (czasami to środek jezdni - przyznaję ale robię to mając na myśli swoje bezpieczeństwo ). O Skrzyżowaniach racja + można dodać że na rondach można jechać środkiem.
          • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 14:26
            Gość portalu: daniyal napisał(a):

            > trzymam się możliwie z prawej (czasami to środek jezdni - przyznaję ale robię to mając na myśl
            > i swoje bezpieczeństwo ).
            Czyli łamiesz przepisy i blokujesz ruch
            • Gość: daniyal Re: Punkt widzenia IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.12, 18:26
              nie nie łamię przepisów. poczytaj - tak jest napisane. Tak też można w takich sytuacjach jeździć.
              • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 19:00
                Gość portalu: daniyal napisał(a):

                > nie nie łamię przepisów. poczytaj - tak jest napisane. Tak też można w takich s
                > ytuacjach jeździć.
                Art 16 ust 4.PRD:
                4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
                jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej
                niż jednego pasa.
                • Gość: daniyal Re: Punkt widzenia IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.12, 19:22
                  Ale to czemuś dowodzi ? myślałem że mówimy o jeździe rowerem na pasie - którą część pasa winien zajmować. O_o a Pan mi o pojeździe który powinien zajmować jeden pas .....
                  • Gość: daniyal Re: Punkt widzenia IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.12, 19:30
                    regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/rowerzysci-moga-wiecej-zmiany-w-kodeksie-drogowym

                    tutaj są najnowsze zmiany w kodeksie dot rowerów.
                    • Gość: daniyal Re: Punkt widzenia IP: *.gdynia.mm.pl 27.08.12, 19:33
                      btw dlatego jest MOŻLIWIE z prawej - oznacza to że jeśli jest piach albo wyboje to nie muszę się trzymać krawężnika po którym jest niebezpiecznie - mogę nawet i środkiem jeśli ten piach albo wyboje zalegają połowę pasa..... takie są przepisy, przykro mi :P
                      • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 20:46
                        Gość portalu: daniyal napisał(a):

                        > btw dlatego jest MOŻLIWIE z prawej - oznacza to że jeśli jest piach albo wybo
                        > je to nie muszę się trzymać krawężnika po którym jest niebezpiecznie - mogę naw
                        > et i środkiem jeśli ten piach albo wyboje zalegają połowę pasa..... takie są p
                        > rzepisy, przykro mi :P
                        Przykro Ci? chyba z powodu własnego ograniczenia umysłowego! Oczywiscie gdyby wyboje albo piach zalegały połowe pasa GDYBY - gdyby babcia miała wąsy... to i samochody w takich warunkach jechały by powoli - rzecz w tym iż CODZIENIE spotykam roweroekooszołomów jadących środkiem czystego pasa. Opisane przez Ciebie warunki mogą wystąpić na lokalnej zaniedbanej drodze, ale tam nie będzie problemu z wyprzedzeniem rowerzysty.
                    • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 20:42
                      Gość portalu: daniyal napisał(a):

                      > regiomoto.pl/portal/bezpieczenstwo/rowerzysci-moga-wiecej-zmiany-w-kodeksie-drogowym
                      >
                      > tutaj są najnowsze zmiany w kodeksie dot rowerów.
                      Chłptasiu - ja się opieram na dziennikach ustaw.
                  • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 27.08.12, 20:39
                    Gość portalu: daniyal napisał(a):

                    > Ale to czemuś dowodzi ? myślałem że mówimy o jeździe rowerem na pasie - którą c
                    > zęść pasa winien zajmować. O_o a Pan mi o pojeździe który powinien zajmować je
                    > den pas .....
                    Przecytaj jeszcze raz cały zacytowany przepis, a nie jego część, może uda Ci się zrozumieć...
                    • Gość: daniyal Re: Punkt widzenia IP: *.iopan.gda.pl 28.08.12, 08:58
                      Widzę, że rozmawiam z kolejnym internetowym trolem który potrafi opierać się na googlu i obrażać innych. Tak jak już Ci napisałem .. nawet jak sam przytoczyłeś cytat... jest napisane MOŻLIWE .. a w kodeksie ruchu drogowego ŻADNE słowo nie jest bezpodstawnie napisane. Gdybyś miał zdolność czytania ze zrozumieniem, wyczytałbyś że napisałem że w konkretnych sytuacjach jeżdżę środkiem (jeśli już mówimy konkretnie o moim przypadku) np jest szereg ulic w gdyni gdzie ze zbocza spływa wraz z wodą piach. Po takich ulicach jeżdżę bliżej środka - tak by jazda była przede wszystkim bezpieczna dla mnie (jeśli nie ufasz memu słowu mimo wszystko - to polecam byś udał się chociażby na najbliższy komisariat policji i zapytał doświadczonych ludzi w tym kontekście - polecam byś to zrobił na własny użytek i nasze bezpieczeństwo) ... to że tamuję ruch ? rowerzysta to także uczestnik ruchu drogowego o czym Pan zapomina.
                      • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 28.08.12, 10:08
                        Gość portalu: daniyal napisał(a):

                        > Widzę, że rozmawiam z kolejnym internetowym trolem który potrafi opierać się na
                        > googlu i obrażać innych. Tak jak już Ci napisałem .. nawet jak sam przytoczyłe
                        > ś cytat... jest napisane MOŻLIWE .. a w kodeksie ruchu drogowego ŻADNE słowo
                        > nie jest bezpodstawnie napisane. Gdybyś miał zdolność czytania ze zrozumieniem,
                        > wyczytałbyś że napisałem że w konkretnych sytuacjach jeżdżę środkiem
                        Gdybyś zadał sobie odrobine trudu i przeczytał moje wcześniejsze wpisy w tej dyskusji, wiedział byś iż nie opieram się na googlu, tylko na dwudziestoletnim doświadczeniu kierowcy i trzydziestoletnim doświadczeniu rowerzysty. Zanim zaczniesz filozofować na temat znaczenia wyrwanego z kontekstu słowa "możliwie" radzę poczytać trochę orzecznictwa SN bo o wykładni prawa to pojęcie masz mizerne. W tym konkretnym przypadku Twoje uzasadnienie "niemożliwości" jazdy blizej niż 1m od krawędzi koniecznościa pozostawienia sobie "marginesu bezpieczeństwa" jest sprzeczne z wykładnią SN co do rozumienia pojęcia "ograniczniego zaufania" SN w orzecznictwie podkresla, iż jest to zasada ogranicznego zaufania, a nie tak jak w Twoim rozumieniu braku zaufania.
                        No i jak zwykle argumenty typowe dla roweroekooszołomów "rowerzysta jest równoprawnym muczestnikiem ruchu" to prawda i nigdy nie mam pretensji nawet gdy tamuje ruch O ILE JEDZIE ZGODNIE Z PRZEPISAMI, fakt iż ma się prawo do pporuszania po drodze nie oznacza iż ma się prawo łamac prawo!
                        • Gość: turysta Re: Punkt widzenia IP: 83.168.91.* 28.08.12, 12:48
                          > No i jak zwykle argumenty typowe dla roweroekooszołomów "rowerzysta jest równop
                          > rawnym muczestnikiem ruchu" to prawda i nigdy nie mam pretensji nawet gdy tamuj
                          > e ruch O ILE JEDZIE ZGODNIE Z PRZEPISAMI, fakt iż ma się prawo do pporuszania p
                          > o drodze nie oznacza iż ma się prawo łamac prawo!

                          Jak na kogos, kto się chwali 30-letnim doświadczeniem w jeżdżeniu rowerem, masz najwyraźniej słabe pojęcie o bezpiecznej jeździe rowerem. W przypadku np. zaparkowanych pojazdów, _możliwie_ blisko prawej krawędzi oznaczać może 1m albo i więcej, aby nie oberwać otwieranymi drzwiami samochodu albo np. samym samochodem włączającym się do ruchu, ktorego kierowca w tym samochodzie nic nie widzi, bo mu inny pojazd mu zasłania.
                          Owszem - dla niektórych kierowców (zwłaszcza tych narwanych) może to być chwilę wkurzające, ale nie ma nic wspólnego z zagrożeniem, a jedynie z chwilową niewygodą. Zresztą tacy narwańcy jeżdżą tylko od świateł do świateł, dużo przy tym ryzykując np. wyprzedzając na chama rowerzystów, mimo, że i tak nic nie zyskują. Widzisz rowerzystę, oceń sytuację z przodu i dopiero zabieraj się do wyprzedzania.
                          • wwojtek9 Re: Punkt widzenia 28.08.12, 20:36
                            Gość portalu: turysta napisał(a):


                            > Jak na kogos, kto się chwali 30-letnim doświadczeniem w jeżdżeniu rowerem, masz
                            > najwyraźniej słabe pojęcie o bezpiecznej jeździe rowerem.
                            Typowe dla roweroekooszołoma: jeśli fakty (trzydzieści lat bezwypadkowej jazdy rowerem po Warszawie) są sprzeczne z MOJĄ WIZJĄ tym gożej dla faktów!
                            W przypadku np. zaparkowanych pojazdów, _możliwie_ blisko prawej krawędzi oznaczać może 1m albo i więcej,
                            Cóż ja Ci poradzę, iż przepisy stanowią inaczej - poczytaj orzecznictwo SN! Oczywiscie możesz tu wygłaszać swoje teorie, mozesz demonstrowac przekonanie o własnej mądrości, ale jak przyjdzie do zdażenia drogowego nie Ty je bedziesz oceniał tylko Policjant, Prokutrator, Sędzia i gwarantuję że dla nich orzecznictwo SN będzie jak Biblja, a Twoje opinie nie będą nawet rozpatrywane.

                            > Widzisz rowerzystę, oceń sytuację z przodu i dopiero zabieraj się do wyprzedza
                            > nia.
                            Wyprzedzałem wielu DWADZIEŚCIA LAT i nigdy nic się nikomu nie stało, więc daruj sobie szkoenie starego szofera.
    • Gość: lil Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... IP: *.chelmnet.pl 27.08.12, 14:12
      przykre, że agresja z ulicy przeniosła się do sieci.
      Osobiście w Polsce jeżdzę samochodem, w Niemczech tylko rowerem, bo tam można, bo nikt mnie lusterkiem nie trzepnie, nie obtrąbi, bo tam kultura na ulicy jest inna. W Polsce jazda rowerem nawet po ścieżce jest sportem ekstremalnym. Jeszcze. Ale za 10-15 lat to się zmieni, taka wiedza nabyta potrzebuje czasu, żeby się upowszechniła. Poza tym kultury trzeba się nauczyć najpierw w domu, by móc ją pokazywac na ulicy.
      A dla wszystkich - kierowców, rowerzystów i pieszych - polecam piramidę ważności: im szybciej się przemieszczasz, tym mniej ważny w tej hierarchii jesteś. Pieszy ma pierwszeństwo przed rowerem, rower ma pierwszeństwo przed samochodem.
      I z uśmiechem Panowie, z uśmiechem :) taki drobiazg potrafi załagodzić niejeden konflikt na drodze.
      • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 20:52
        Gość portalu: lil napisał(a):

        > przykre, że agresja z ulicy przeniosła się do sieci.
        > Osobiście w Polsce jeżdzę samochodem, w Niemczech tylko rowerem, bo tam można,
        > bo nikt mnie lusterkiem nie trzepnie, nie obtrąbi, bo tam kultura na ulicy jest
        > inna. W Polsce jazda rowerem nawet po ścieżce jest sportem ekstremalnym. Jeszc
        > ze. Ale za 10-15 lat to się zmieni, taka wiedza nabyta potrzebuje czasu, żeby s
        > ię upowszechniła. Poza tym kultury trzeba się nauczyć najpierw w domu, by móc j
        > ą pokazywac na ulicy.
        > A dla wszystkich - kierowców, rowerzystów i pieszych - polecam piramidę ważnośc
        > i: im szybciej się przemieszczasz, tym mniej ważny w tej hierarchii jesteś. Pie
        > szy ma pierwszeństwo przed rowerem, rower ma pierwszeństwo przed samochodem.
        > I z uśmiechem Panowie, z uśmiechem :) taki drobiazg potrafi załagodzić niejeden
        > konflikt na drodze.
        Ciągle spotykam tu porównania Polski z krajami Europy Zachodniej i ciągle musze tłumaczyć, iż porównywanie krajów gdzie ruch tranzytowy, lokoalny i w dużej mierze rowerowy są rozdzielone, a w efekcie zlikwidowano w 90% konfilkty interesów na drodze z Polską, gzie te ww. rodzaje ruchu siedzą razem najednej jezdni i walczą o swoje miejsce jest kompletnie od czapy.
        • Gość: Ax222 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 28.08.12, 06:43
          > Ciągle spotykam tu porównania Polski z krajami Europy Zachodniej i ciągle musze
          > tłumaczyć, iż porównywanie krajów gdzie ruch tranzytowy, lokoalny i w dużej mi
          > erze rowerowy są rozdzielone,

          A najlepszym przykładem jest droga Brno - Wiedeń po stronie austriackiej, hehe.
          czego to debile nie wymyślą dla usprawiedliwienia swoich mądrości.
          • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 10:22
            Gość portalu: Ax222 napisał(a):

            > A najlepszym przykładem jest droga Brno - Wiedeń po stronie austriackiej, hehe.
            > czego to debile nie wymyślą dla usprawiedliwienia swoich mądrości.

            Oto przykład rasowego roweroekooszołoma - powołuje się na JEDEN przykład i na tej podstawie chce obalić REGUŁE i jeszcze od debili wyzywa...
    • litespeed Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... 27.08.12, 17:51
      Kolejny artykuł o tej rzekomej świętej wojnie. To już się staje nudne.
    • Gość: ostrekolo Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.12, 19:51
      Ja jeżdżę TYLKO ulicami, na początku trochę się bałem samochodów, ale teraz czuję się dużo bezpieczniej na ulicy niż na chodniku. Zawsze zostawiam sobie metr od krawędzi jezdni jako limit bezpieczeństwa kiedy , ktoś mnie spycha. Generalnie to obserwuję od jakiegoś czasu, że to media napuszczają kierowców na rowerzystów i na odwrót, na drodze tego w ogóle nie widać. Kierowcy może i jadą szybciej niż powinni ale wyprzedzając zmieniają pas, zachowują bezpieczną odległość (może boją się o lakier :p), jest dobrze. Niestety największe zagrożenie stanowią rowerzyści poruszający się chodnikami, wyskakują na ulicę w najmniej spodziewanym momencie, uparcie trzymają się chodnika nawet jak ma 0,5m szerokości i nie widać co jest za zakrętem, a najgorsze że myślą, że są bezpieczniejsi, co jest kompletną bzdurą. Powinno się poczęstować ich mandatami niech się nauczą, że ich miejsce jest na ULICY.
      • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 20:55
        Gość portalu: ostrekolo napisał(a):

        > Ja jeżdżę TYLKO ulicami, na początku trochę się bałem samochodów, ale teraz czu
        > ję się dużo bezpieczniej na ulicy niż na chodniku. Zawsze zostawiam sobie metr
        > od krawędzi jezdni
        Art 16 ust 4 PRD:Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
        jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej
        niż jednego pasa.
        • Gość: ostrekolo Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.12, 21:57
          No to jadę możliwie blisko. Bliżej nie mogę bo jak komuś się zechce wyprzedzać "na gazetę" to nie będę miał gdzie uciec.
          • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 22:14
            Gość portalu: ostrekolo napisał(a):

            > No to jadę możliwie blisko. Bliżej nie mogę bo jak komuś się zechce wyprzedzać
            > "na gazetę" to nie będę miał gdzie uciec.
            No niestety to argument typowy dla roweroekooszołomów - zasadę ograniczonego zaufania zmianiacie na zasadę braku zaufania, stosujecie (zbroniona w doktrynie) "wykładnię rozszeżajacą" - słowem tworzycie sobie własne przepisy. I odpowiem tak jak odpowiadają roweroekooszołomi kierowcom - jak się boisz jeździć zgodnie z przepisami przesiądź się do autobusu...
            • Gość: ostrekolo Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.08.12, 23:17
              Co za różnica jak kierujący samochodem i tak musi zmienić pas w czasie wyprzedania ( o ile zachowa wymaganą przepisami bezpieczną odległość)
              • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 27.08.12, 23:23
                Gość portalu: ostrekolo napisał(a):

                > Co za różnica jak kierujący samochodem i tak musi zmienić pas w czasie wyprzeda
                > nia ( o ile zachowa wymaganą przepisami bezpieczną odległość)
                1. Takie jest prawo, nie respektując go w imię własnej filozofi naruszasz bezpośrednio interes innych uczestników ruchu drogowego.
                2. O wyprzedzaniu to Ty się jeszcze duuużo musisz nauczyć skoro takie teorie głosisz. Żeby wyprzedzić prawidłowo jadącego rowerzystę muszę tylko minimalnie zjechać na przeciwny pas ruchu, jęsli tylko z przeciwka nie jedzie "blondynka/blondyn" (a to widać) to wszyscy się zmieścimy.
                • Gość: ostrekolo Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.08.12, 00:50
                  Jadąc rowerem raczej rzadko zdarza mi się wyprzedzać auta, także zgadza się mało wiem o wyprzedzaniu. A czy tego chcesz czy nie ja zachowam swój margines bezpieczeństwa bo przydaje się nie tylko przy wyprzedzaniu mnie. W ścisłym centrum jadąc przy samym krawężniku można stracić zęby jak się trafi w nagle otwarte drzwi zaparkowanego przy ulicy samochodu, poza tym nie muszę omijać studzienek ( i towarzyszących im dziur) i jadę przewidywalnie dla innych uczestników ruchu (nie muszę robić slalomu między studzienkami). Dla kierowców nie jest to raczej problem, jeżdżę tak kilka lat i jeszcze nikt mnie nie otrąbił, nie groził, nie krzyczał nic do mnie.
                  • Gość: SDA Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 213.192.80.* 28.08.12, 06:46
                    No i mądrze piszesz. Lepiej wpienić jednego oszołoma na forum niż mocno główkować, co zrobić, gdy jest się wyprzedzanym przez ciężarówkę, po prawej ma sie zaparkowane samochody, a na wprost pojawia się studzienka zapadnięta o 20 cm
                    • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 08:06
                      Gość portalu: SDA napisał(a):

                      > No i mądrze piszesz. Lepiej wpienić jednego oszołoma na forum niż mocno główkow
                      > ać, co zrobić, gdy jest się wyprzedzanym przez ciężarówkę, po prawej ma sie zap
                      > arkowane samochody, a na wprost pojawia się studzienka zapadnięta o 20 cm
                      Jak nie umiesz jeździć zgodnie z przepisami - jedź autobusem roweroekooszołomie. Mnie nie wpienisz, a spotklamy się na ulicy, to moje 1,5 tony pokaże Ci gdzie Twoje miejsce - zobaczyć wtedy Twoją wpienioną bezsilnościa minę - bezcenne.
                  • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 08:03
                    Gość portalu: ostrekolo napisał(a):

                    > Jadąc rowerem raczej rzadko zdarza mi się wyprzedzać auta, także zgadza się mał
                    > o wiem o wyprzedzaniu. A czy tego chcesz czy nie ja zachowam swój margines bezp
                    > ieczeństwa bo przydaje się nie tylko przy wyprzedzaniu mnie.
                    Wcale mnie to nie dziwi, roweroekooszołomi są odporni na argumenty, prawo mają gdzieś i jeżdżą wedle własnych "przepisów" potwierdziłeś tylko moje zdanie, że jedyne co może uzdrowić sytuację to mandaty - jak zapłacisz 200zł za blokowanie ruchu rzaz i drugi to zaczniesz jedździć zgodnie z przepisami.
                    • Gość: daniyal Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.iopan.gda.pl 28.08.12, 09:04
                      Spokojnie Panowie. Ten Pan, jak widać próbuje pisać o czymś o czym nie ma pojęcia. Życie podziwia tylko zza betoniarki i mało wie o szerokim świecie. Nie dajcie się sprowokować na głupią dyskusję bo sprowadzi Was do swojego poziomu (i zniszczy doświadczeniem)
                      • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 10:25
                        Gość portalu: daniyal napisał(a):

                        > Spokojnie Panowie. Ten Pan, jak widać próbuje pisać o czymś o czym nie ma pojęc
                        > ia. Życie podziwia tylko zza betoniarki i mało wie o szerokim świecie. Nie dajc
                        > ie się sprowokować na głupią dyskusję bo sprowadzi Was do swojego poziomu (i zn
                        > iszczy doświadczeniem)
                        Oto typowa odpowioedź roweroekoosozłoma ZERO merytorycznych argumentów i WIELKIE przekonaie o własnej mądrości.
                        • Gość: MadeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.netia.com.pl 28.08.12, 10:47
                          kodeks mówi o tym,by trzymać się możliwie jak najbliżej prawej skrajni jezdni. Nie jest tam napisane, że ma to być 5cm, 10, czy 100. Ma być bezpiecznie. Przyjmując, że rowerzysta zachowa bezpieczny margines 30cm od skraju, plus szerokość kierownicy 50cm, plus 100cm bezpiecznego zapasu , to już jest 180cm. Oczywiście, zakładając idealny świat przepisów, na który tak ochoczo powołuje się ww9, to można by tak był sobie żyć w błogim spokoju. Ale życie trochę to weryfikuje. Ale to i tak oznacza, że samochód musi poczekać z wyprzedzaniem na wolny przeciwległy pas - a tak nie jest, wielu jedzie na gazetę. Wiadomo, wiele razy na łydce poczuło się "oddech" samochodu, albo optarcie po łokciu lusterkiem. Ale i tak mozliwie jak najczęściej należy unikać jazdy rowerem po szosie, póki są tacy ludzie jak "1,5 tony" wwojtek9.
                          • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 12:21
                            Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

                            > kodeks mówi o tym,by trzymać się możliwie jak najbliżej prawej skrajni jezdni.
                            > Nie jest tam napisane, że ma to być 5cm, 10, czy 100. Ma być bezpiecznie. Przyj
                            > mując, że rowerzysta zachowa bezpieczny margines 30cm od skraju, plus szerokość
                            > kierownicy 50cm, plus 100cm bezpiecznego zapasu , to już jest 180cm. Oczywiści
                            > e, zakładając idealny świat przepisów, na który tak ochoczo powołuje się ww9, t
                            > o można by tak był sobie żyć w błogim spokoju. Ale życie trochę to weryfikuje.
                            > Ale to i tak oznacza, że samochód musi poczekać z wyprzedzaniem na wolny przeci
                            > wległy pas - a tak nie jest, wielu jedzie na gazetę. Wiadomo, wiele razy na łyd
                            > ce poczuło się "oddech" samochodu, albo optarcie po łokciu lusterkiem. Ale i ta
                            > k mozliwie jak najczęściej należy unikać jazdy rowerem po szosie, póki są tacy
                            > ludzie jak "1,5 tony" wwojtek9.
                            Kolejny roweroekooszołom który w życiu chyba nigdy manewru wyprzedzania nie wykonywał, a sterego szofera będzie pouczał jak się to robi! Tak kierowcy wyporzedzają "na gazetę" jak roweroekooszołom jedzie środkiem pasa, a na klakson reaguje pokazując środkowy palec...
                            • Gość: daniyal Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.iopan.gda.pl 28.08.12, 12:46
                              Hyhy wwojtek9 chwali się doświadczeniem kierowcy i rowerzysty (n-lat). Widocznie ze wsi dawno nie wyjeżdżał bo się w argumentach gubi. Z jednej strony uznaje równo prawne korzystanie z dróg publicznych rowerów i samochodów z drugiej sobie zaprzecza. Wg wwojtka rowerzyści powinni być przyklejeni do krawężnika .. wpadać w każdą studzienkę i po muldach jeździć... zbyt niebezpiecznie? przenieście rower 2 km na plecach.
                              PS: Jak się bić na argumenty z takim człekiem jak nie potrafi zrozumieć słowa pisanego.
                              • Gość: MadeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.netia.com.pl 28.08.12, 14:32
                                no "1,5 tona" wojtek jest specyficzny i chyba lepiej go uznać za trolla forumowego. Bez obrazy "1,5 tony", ale to co piszesz od dłuższego czasu nie wnosi nic nowego, tylko drążysz błędna tezę (o dziwo wydedukowana z kodeksu) i chyba tylko na złość innymi wystawiasz się na pośmiewisko. Mam tylko głęboką nadzieję, że wzajemna tolerancja pieszych, rowerzystów i kierowców, poszanowanie na drodze słabszego w kolejności pieszy-rowerzysta-kierowca za 10 lat zbliży się do poziomu Dani, Szwecji, Norwegii, Anglii czy nawet USA. Chociaż i tam dochodzi o konfliktów, co pewnie jest w pewnym stopniu normalne.
                                • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 14:55
                                  Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

                                  > no "1,5 tona" wojtek jest specyficzny i chyba lepiej go uznać za trolla forumow
                                  > ego. Bez obrazy "1,5 tony", ale to co piszesz od dłuższego czasu nie wnosi nic
                                  > nowego, tylko drążysz błędna tezę (o dziwo wydedukowana z kodeksu) i chyba tylk
                                  > o na złość innymi wystawiasz się na pośmiewisko.
                                  A jakiś marytoryczny argumencik na poparcie swojej tezy Pan masz? nie? A, kolejny roweroekooszołom....
                              • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 14:53
                                Gość portalu: daniyal napisał(a):

                                > Hyhy wwojtek9 chwali się doświadczeniem kierowcy i rowerzysty (n-lat). Widoczni
                                > e ze wsi dawno nie wyjeżdżał bo się w argumentach gubi. Z jednej strony uznaje
                                > równo prawne korzystanie z dróg publicznych rowerów i samochodów z drugiej sobi
                                > e zaprzecza. Wg wwojtka rowerzyści powinni być przyklejeni do krawężnika .. wp
                                > adać w każdą studzienkę i po muldach jeździć... zbyt niebezpiecznie? przenieści
                                > e rower 2 km na plecach.
                                > PS: Jak się bić na argumenty z takim człekiem jak nie potrafi zrozumieć słowa p
                                > isanego.
                                No jak to u roweroekooszołoma brak argumentów? zaden problem, włoży się w usta przeciwnika słowa których nie wypowiedział (rowerzyści powinni być przyklejeni do krawężnika .. wpadać w każdą studzienkę i po muldach jeździć... ) i dawaj polemizować! Nie mam nic przeciwko mieszkańcom wsi (często sympatyczniejsi od niektórych miastowych) ale tak się skałda, iż od urodzenia mieszkam w centum Warszawy - pudło daniyal...
                • Gość: turysta Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 83.168.91.* 28.08.12, 13:02
                  > 2. O wyprzedzaniu to Ty się jeszcze duuużo musisz nauczyć skoro takie teorie gł
                  > osisz. Żeby wyprzedzić prawidłowo jadącego rowerzystę muszę tylko minimalnie zj
                  > echać na przeciwny pas ruchu, jęsli tylko z przeciwka nie jedzie "blondynka/blo
                  > ndyn" (a to widać) to wszyscy się zmieścimy.

                  Jasne. Rower zgodnie z ustawą, czy rozporządzeniami ma do 0,9m. Z prawej strony jezdni są studzienki, zaparkowane samochody, często dziury. Przyjmując minimalną odległość od krawężnika 0,5m, daje nam to już 1,4m. Przepisowy odstęp od roweru do minimum 1m, co daje już 2,4m. Osobówka ma z lusterkami tak do ok. 2m szerokości.
                  Typowa szerokość pasa ruchu to 3-3,5m. Samochód na pasie o szerokości 3m musi więcej zjechać jakieś 1,4m na pas w przeciwną stronę, przy 3,5m - 0,9m. I to wszystko są minimalne odległości. Wiadomo, że przy dużej różnicy prędkości 1m odstępu przy wyprzedaniu może być dużo za mało. Z reguły kierowcy nie zmieniają pasa w ogóle. Zostawienie sobie marginesu błędu przez rowerzystów jest więc jak najbardziej uzasadnione. Bezpieczna jazda rowerem to 0,5m-1m od krawężnika (w przypadku parkowania skośnego lub prostopadłego nawet 2m).

                  PS. Może i 30 lat temu kupiłeś rower, ale jeździsz nim chyba tylko po lesie. Twoje poglądy niczym nie różnią się od poglądów na wschód od Polski, tzn. czołg ma pierwszeństwo.
                  • Gość: daniyal Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.iopan.gda.pl 28.08.12, 13:10
                    Daj spokój. Nie ma sensu dyskutować z wwojtkiem. Wystarczy poczytać zamieszczone przez niego posty. Człowiek od razu się zorientuje, że ma do czynienia z umysłowym impotentem który (wspomniane) 20? 30? lat pracuje za kółkiem kierownicy ... jeździ zawodowo tak więc irytują go pojazdy wolniejsze na trasie (czytaj rowery) tak więc swoją złość i frustracje przelewa tutaj na forum.... ten żal aż wypływa z jego postów pod słowami "eurokoszołom" które stosuje praktycznie w każdym ze swoich postów. Ciężko mu przyjąć fakt, że rowery i pojazdy silnikowe są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego.
                    • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 20:48
                      Gość portalu: daniyal napisał(a):

                      > Daj spokój. Nie ma sensu dyskutować z wwojtkiem.
                      Argumencików zabrakło? Buuuu ... Tak na marginesie nie jestem zawodowym kierowcą - pudło!

                      • Gość: MadeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.netia.com.pl 29.08.12, 07:41
                        Ale jesteś zawodowym trollem. Bingo! pozdro Wojtek "1,5 tony"!
                        • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 29.08.12, 07:55
                          Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

                          > Ale jesteś zawodowym trollem. Bingo! pozdro Wojtek "1,5 tony"!
                          W braku marytorycznych argumentów pozostaje rzucanie niczym niepopartych oskarżeń, dorzuć jeszcze, żyda , masaona, kryptokomunistę - zawsze troche sobie ulżysz ...
                          • Gość: MadeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.netia.com.pl 29.08.12, 08:44
                            Bingo! Czyli robię dokładnie tak jak troll "1,5 tony" Wojtek. Sorry wielkie, ale na Ciebie nie można inaczej. Sam prowadzisz taki sposób dyskusji, że powodujesz albo irytacje, albo śmiech i politowanie (jak w moim przypadku). Następnym razem po prostu staraj się szanować forumowiczów, nie nazywaj ich np. oszołamkami, to nie spotka Ci to samo. Ale Ty to przecież wiesz, taki Warszawiak z Centrum, obyty, głowa pełna wiedzy, do tego zabawny i pewnie jeszcze przystojny. Sorki za sarkazm, ale chyba rozumiesz, że jak troll kubie, to kuba trollowi.
                            Zresztą teraz sam trolluje, do czego otwarcie się przyznaję i rzucam argumenty ad persona. Wiem - nieładnie. Wszystkich forumowiczów za to przepraszam, nawet Ciebie "półtoraku tony", ale trochę mnie do tego przymusiłeś. Argumentów merytorycznych już nie będę przytaczał, bo skutecznie popsułeś dyskusję, czego wyraz daje wiele postów wielu użytkowników. Nie musisz odpowiadać, albo jak przystało na prawdziwego trolla, odpowiedz sobie. Nie sądzę, że dopowiem, ale może Twoja wypowiedź będzie tak zaskakująca, że nie będe mógł sie powstrzymać. Zatem postaraj się "półtoraku":)
                            • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 29.08.12, 20:38
                              Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

                              > Bingo! Czyli robię dokładnie tak jak troll "1,5 tony" Wojtek. Sorry wielkie, al
                              > e na Ciebie nie można inaczej. Sam prowadzisz taki sposób dyskusji, że powoduje
                              > sz albo irytacje, albo śmiech i politowanie (jak w moim przypadku).
                              Nie zamierzam się wysilać, bo żadnych mertorycznych argumentów nie raczyłeś przedstawić, w przeciweństwie do mnie (poczytaj wszystkie moje wypowiedzi), a to ty mógłbys się wysilić i postawić mi jakieś oryginalne zarzuty, a Ty potrafisz jedynie innim zarzucać to co sam robisz .
                              • Gość: MAdeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.netia.com.pl 30.08.12, 08:03
                                Słabo! Pudło! BTW: I jak się podoba taka dyskusja?
                                • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 30.08.12, 12:13
                                  Gość portalu: MAdeForPain napisał(a):

                                  > Słabo! Pudło! BTW: I jak się podoba taka dyskusja?
                                  Jak pominiesz wszytkie przedstawione przezemnie w toku tej dyskusji argumenty, na które nikt nie odpowiedział, to tak to wygląda...
                                  • Gość: MadeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.ip.netia.com.pl 30.08.12, 13:58
                                    Ehhh, chyba szkoda czasu i Twojego i mojego na tą dyskusję. Pomijając Twój obrażający innych ton wypowiedzi, jedyne co zaobserwowałem w Twoich wypowiedziach, to suche przytaczanie litery prawa, z interpretacją pod siebie. Wiem, że Ty możesz ten zarzut wystosować w kierunku odwrotnym. Jednak na szczeście, w tym sporze interpretacji będzie dokonywał na tle prawnym kto inny. I jak Ci ktoś pisze, że rowerzysta do bezpiecznej jazdy potrzebuje przynajmniej 0,5 metra od krawężnika, plus szerokość roweru 0,6, plus bezpieczny odstęp w czasie wymijania przez samochód 1,0m (łącznie 2,1m), to nie nazywaj tego kogoś oszołamkiem, tylko sie nad tym zastanów i zastanów się co by sie orzekło jakby doszło do wypadku w trakcie wyprzedzania. Zapewniam Cię, że nikt by nie miał pretensji do rowerzysty, że jechał 0,5m od krawężnika. Obojetnie czy to sie Tobie podoba, czy nie. I co - teraz znowu napiszesz, że w kodeksie jest jak najbliżej krawędzi... Czyli ile wg. Ciebie. Tak żeby kierownica o znaki walił, czy żeby padałami po krawęzniku uderzał? Na tym polega właściwa interpretacja, pod względem dobrego obyczaju i bezpieczeństwa, żeby jechać bezpiecznie dla Siebie i innych. Kierowcy samochodu też nikt nie karze jechać tuż przy krawęzniku, tylko tak żeby było bezpiecznie dla niego i dla pozostałych uczestników ruchu. A to że zawsze się znajdzie ktoś, kto chce jechac szybciej i gdy to tylko możliwe wyprzedzać wolniejszych, to już zupełnie inny problem.
                                    • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 30.08.12, 23:08
                                      Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

                                      > Pomijając Twój obra
                                      > żający innych ton wypowiedzi, jedyne co zaobserwowałem w Twoich wypowiedziach,
                                      > to suche przytaczanie litery prawa, z interpretacją pod siebie.
                                      Nie "pod siebie" tylko zgodnie z zasadami wykładni prawa.
                                      Wiem, że Ty moż
                                      > esz ten zarzut wystosować w kierunku odwrotnym. Jednak na szczeście, w tym spor
                                      > ze interpretacji będzie dokonywał na tle prawnym kto inny.
                                      Ależ ja o tym pisałem! Widać nie przeczytałeś wszystkich moich wypowiedzi! Pisałem, iż wykładni prawa będzie dokonywał: policjant, prokurator, sędzia. I napisałem, jeszcze iż dla nich Biblią będzie orzecznictwo SN na którym opiera się moja interpertacja prawa, a nie "filozofowanie" roweroekooszołomków którzy najwyrażniej o takich pojęciach jak doktryna prawa, wykładnia rozszeżajaca (zakazana w doktrynie), linia orzecznictwa itd nigdy nie słyszeli.
                                      I jak Ci ktoś pisze,
                                      > że rowerzysta do bezpiecznej jazdy potrzebuje przynajmniej 0,5 metra od krawęż
                                      > nika, plus szerokość roweru 0,6, plus bezpieczny odstęp w czasie wymijania prze
                                      > z samochód 1,0m (łącznie 2,1m), to nie nazywaj tego kogoś oszołamkiem, tylko si
                                      > e nad tym zastanów i zastanów się co by sie orzekło jakby doszło do wypadku w t
                                      > rakcie wyprzedzania. Zapewniam Cię, że nikt by nie miał pretensji do rowerzysty
                                      > , że jechał 0,5m od krawężnika.
                                      Fakty, kolego FAKTY! Dwadzieścia lat prowadze samochód i nigdy nawet nie uczestniczyłem w wypadku o spowodowaniu go nie wspominajac! Oczywiście gdyby w trakcie wykonywania przezemnie manewru wyprzedazania doszło do wypadku to ja byłbym pierwszym obwinianym o jego spowodowanie i jak wskazują FAKTY wiem kiedy można wyprzedazć, a kiedy nie. Śmieszą mnie tylko takie wyliczanki odległości - bo w czasie jazdy nikt się z metrówką przez okno nie wychyla - odległosci trzeba umieć ocenić "na oko".

                                      > o - teraz znowu napiszesz, że w kodeksie jest jak najbliżej krawędzi... Czyli i
                                      > le wg. Ciebie. Tak żeby kierownica o znaki walił, czy żeby padałami po krawęzni
                                      > ku uderzał? Na tym polega właściwa interpretacja, pod względem dobrego obyczaju
                                      > i bezpieczeństwa, żeby jechać bezpiecznie dla Siebie i innych. Kierowcy samoch
                                      > odu też nikt nie karze jechać tuż przy krawęzniku, tylko tak żeby było bezpiecz
                                      > nie dla niego i dla pozostałych uczestników ruchu.
                                      Trzydzieści lat jeżdże rowerem stąd wiem, iż można jeździć bezpiecznie nie poruszając sie środkiem pasa. Nie mówię iż trzeba walić o znaki i krawężniki, pisze jedynie iż "zostawianie sobie 1m marginesu bezpieczeństwa" jest sprzeczne z obowiazujacym prawem - czy się wam to podoba czy nie - twierdzenie iż "musze mieć margines bezpieczeństwa bo kierowca może mnie wyprzedzić na gazetę, albo drzwi otworzyć" jest sprzeczne z definicją zasady ograniczoengo zufana - czytując jedno z orzeczeń SN w innej sprawie "takie rozuminie zasady ograniczonego zaufania zmienia ją w zasdę braku zaufania".
                                      A to że zawsze się znajdzie
                                      > ktoś, kto chce jechac szybciej i gdy to tylko możliwe wyprzedzać wolniejszych,
                                      > to już zupełnie inny problem.
                                      To jest własnie problem, iż roweroekooszołomi (w odróżnieniu od normalnych rowerzystów) uważają iż blokowanie ruchu samochodowego jest cacy, są zadowoleni jak ktoś się za nimi wlecze itd. Jeśli ktoś chce jechać szybciej niż ja - robię mu miejsce - zawsze ułatwiam innym manewr wyprzedzania, bo ktoś kto jedzie szybciej niż ja w niczym nie narusza mojego interesu- on mi drogi nie blokuje, więc czemu mam utrudniać życie jemu? A roweroekooszołomi to robią bo taką sobie wymyślili ideologie - dlatego nazywam ich oszołomami. Gdy widzę prawidłowo jadącego rowerzystę, nawet gdy muszę w efekcie zwolnić - to trudno - on też gdzieś jedzie i ma prawo, ale gdy spotykam jedącego środkiem pasa roweroekooszołoma, a obok jest ścieżka dla rowerów i debil jeszcze na klakson reaguje pokazując środkowy palec - to wtedy i tylko wtedy moje 1,5 tony przekonuje debila gdzie jest jego miejsce, oczywiście w bezpieczny (czego dowodzi praktyka) sposób. Pamiętaj, iż jeśli rowerzysta udeży w tył samochodu, to jego oskarżą o niezachowanie bezpiecznego dostepu...
                                      • Gość: MadeForPain Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: 91.236.137.* 31.08.12, 10:52
                                        wydaje mi się, że wszystkie Twoje wnioski są wyciągane przez pryzmat tej małej części rowerzystów, którzy wystawiają środkowy palec i celowo blokują szybki ruch. To tak jak ja bym zaczął oceniać kierowców samochodów przez pryzmat tych, co jeżdżą jak wariaci (a tez ich jest niemało, pewnie odsetek znacznie wyższy niż niebezpiecznych rowerzystów). W taki sposób to sobie możesz budować własne teorie jak chcesz. Spójrz na to realnie. Ktoś wymyślił prawo ruchu nie po to żeby latać za miarą i mierzyć odległości, a po to, by było bezpiecznie. I dlatego, gdy rowerzysta, który jedzie w jednej trzeciej pasa ruchu, powoduje, że samochód go nie wyprzedzi zgodnie z przepisami bez poczekania aż przeciwny kierunek będzie wolny, jedzie wg. zgodnie z przepisami i własnym bezpieczeństwem. Ja już niestety w mojej praktyce widziałem na własne oczy 3 wypadki rower-samochód, w tym jeden śmiertelny i we wszystkich trzech przypadkach winien był kierowca samochodu. A dlaczego - bo niewłaściwie wyprzedzał. I nikt nie winił rowerzystów, że nie jechali sklejeni do krawęznika. Zresztą wiele Państw trochę bardziej cywilizowanych obywatelsko od naszego już dawno wprowadziło reguły ruchu, którym tak bardzo się sprzeciwiasz, a które dają dużo większe bezpieczeństwo rowerzysty.
                                        • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 31.08.12, 19:32
                                          Gość portalu: MadeForPain napisał(a):

                                          > wydaje mi się, że wszystkie Twoje wnioski są wyciągane przez pryzmat tej małej
                                          > części rowerzystów, którzy wystawiają środkowy palec i celowo blokują szybki ru
                                          > ch.
                                          Przecież wyrażnie i wielokrotnie podkreślam iż odróżniam wiekszość normalnych rowerzystów od stanowiacych krzykliwą i agresywną (a przez to widoczną ) mniejszość grupe roweroekooszołomów.
                                          Spójrz na to realnie. Ktoś wymyślił prawo ruchu nie po to żeby
                                          > latać za miarą i mierzyć odległości, a po to, by było bezpiecznie. I dlatego,
                                          > gdy rowerzysta, który jedzie w jednej trzeciej pasa ruchu, powoduje, że samochó
                                          > d go nie wyprzedzi zgodnie z przepisami bez poczekania aż przeciwny kierunek bę
                                          > dzie wolny, jedzie wg. zgodnie z przepisami i własnym bezpieczeństwem.
                                          W ani jednym słowie inie odnosisz się do argumentów które w tej sprawie przedstawiłem - sory, nie będę ich w nieskończonośc powtarzał - ktroś tu narzekał na jakość dyskusji - a jak mam dyskutowac gdy na przedstawione ragumenty Ty powtarzasz jak katarynka to co już pisałeś i na co ja odpowiedizałem?
                                          Ja już n
                                          > iestety w mojej praktyce widziałem na własne oczy 3 wypadki rower-samochód, w t
                                          > ym jeden śmiertelny i we wszystkich trzech przypadkach winien był kierowca samo
                                          > chodu. A dlaczego - bo niewłaściwie wyprzedzał. I nikt nie winił rowerzystów, ż
                                          > e nie jechali sklejeni do krawęznika.
                                          W poprzedniej wypowiedzi szczegółowo omówiłem tę kwestię mam wkleić?

                                          Zresztą wiele Państw trochę bardziej cywi
                                          > lizowanych obywatelsko od naszego już dawno wprowadziło reguły ruchu, którym ta
                                          > k bardzo się sprzeciwiasz, a które dają dużo większe bezpieczeństwo rowerzysty.
                                          Państwa "troch bardziej cywilizowane" mają w 90% rozdzielony ruch lokalny od tranzytowego, co stwarza zupełnie domienne warunki do organizacji ruchu w stosunku do naszych - nie porównuj jazdy furmanką z jazdą samochodem.
                      • Gość: daniyal Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.iopan.gda.pl 29.08.12, 10:20
                        argumentów? Pan nie reaguje na argumenty, proszę zwrócić uwagę na poprzednie swoje posty i uwagi innych osób. Wielokrotnie dawał Pan do zrozumienia nam że jest Pan ignorantem który nie stara się zrozumieć drugiej strony. Innymi słowy dyskusja z Panem jest jałowa.
                        PS: A tak się Pan starał zaimponować ilością stażu za kółkiem ... wychodzi na to że, rower jak i samochód ogląda Pan jedynie na ekranie monitora!
                        • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 07.01.13, 22:01
                          Gość portalu: daniyal napisał(a):

                          > argumentów? Pan nie reaguje na argumenty, proszę zwrócić uwagę na poprzednie sw
                          > oje posty i uwagi innych osób. Wielokrotnie dawał Pan do zrozumienia nam że jes
                          > t Pan ignorantem który nie stara się zrozumieć drugiej strony. Innymi słowy dys
                          > kusja z Panem jest jałowa.
                          Na każdy konkretny argument odpowiadam mertorycznie - jeśli to nazywać ignorancją to faktycznie szkoda słów...
                          > PS: A tak się Pan starał zaimponować ilością stażu za kółkiem ... wychodzi na t
                          > o że, rower jak i samochód ogląda Pan jedynie na ekranie monitora!
                          Jeśli fakty przeczą Pąńskim przekonaniom ignoruje Pan fakty - to jest właśnie często spotykane postawa ideologiczna którą ja nazywam roweroekooszołomstwem
                  • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 28.08.12, 20:46
                    Gość portalu: turysta napisał(a):

                    > Jasne. Rower zgodnie z ustawą, czy rozporządzeniami ma do 0,9m. Z prawej strony
                    > jezdni są studzienki, zaparkowane samochody, często dziury. Przyjmując minimal
                    > ną odległość od krawężnika 0,5m, daje nam to już 1,4m. Przepisowy odstęp od row
                    > eru do minimum 1m, co daje już 2,4m. Osobówka ma z lusterkami tak do ok. 2m sze
                    > rokości.
                    > Typowa szerokość pasa ruchu to 3-3,5m. Samochód na pasie o szerokości 3m musi w
                    > ięcej zjechać jakieś 1,4m na pas w przeciwną stronę, przy 3,5m - 0,9m. I to wsz
                    > ystko są minimalne odległości.
                    Piękna TEORIA która z praktyka niewiele ma wspólnego, bo w trakcie wyprzedzania nie wychilisz się z metrówką i nie będziesz odległosci mierzył - trzeba umieć ocenić odległości na oko (innej miary nie ma!) trzeba umieć "wyczuć" wymiary swojego samochodu (to nie rowerek tu kół zza kierownicy nie widać) i trzeba udowodnić w praktyce, iż się to umie - ja to zrobiłem.

                    Zostawienie sobie marginesu błędu przez rowerzystów jest więc jak najbardziej uzasadnione. Bezpieczna jazda rowerem to 0,5m-1m od krawężnika (w przypadku parkowania skośnego lub prostopadłego nawet 2m). Typowa filozofia roweroekooszołomów - ale spoko spróbuj przekonać do niej sędziego - o wtedy to się zdziwisz...
                    >
                    > PS. Może i 30 lat temu kupiłeś rower, ale jeździsz nim chyba tylko po lesie.
                    Typowe dla roweroekooszołoma - jeśli fakty przeczą mojej teori - negować fakty...
    • Gość: sebastian gdzie dobra wola i kultura boprzepisy to za mało ? IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.12, 11:03
      Jest jeszcze sporo rowerzystów którzy nie honorują lub udają ,że nie widzą włączonego kierunkowskazu autobusu i utrudniają mu wyjazd z zatoki czy przystanku .Najczęściej mocniej naciskają na pedały aby gorliwie autobus wyprzedzić jak nie z lewej to z prawej strony choćby po chodniku i znaleźć się przed autobusem .Nie wiem dlaczego ale robią to z reguły kobiety na rowerach które podobno są od mężczyzn mniej agresywne i przepisowo jadące . Zapominając ,że według przepisów mogą zwolnić lub przyhamować aby umożliwić autobusowi włączenie się do ruchu .Ci rowerzyści którzy nie dają przykładu kultury i przewidywania najczęściej piszą skargi do gazet i wypowiadają się negatywnie .Mają pretensje do wszystkich i mają postawy agresywne oraz pretensje i żądania ale sami swoich błędów nie widzą . O ile kierowcy jadący samochodami starają się respektować przepisy ruchu drogowego i na przykład zwalniają lub zatrzymują pojazd to o tyle - niektórzy rowerzyści tego nie robią. Jest grupa rowerzystów którzy przepisy przestrzegają i dają przykład kultury i życzliwości ale przez tych co zachowują się inaczej rowerzyści nie są lubiani .Dlatego ja jako rowerzysta swoją pozytywna postawą na drodze chcę zmienić wizerunek rowerzysty na lepsze aby przypadki trąbienia i złego postrzegania rowerzysty były coraz rzadsze. Jeżeli jesteś tzw. "świętą krową " z zasadą ,że to inni mają na ciebie uważać i wybaczać złą jazdę ,jesteś agresywny na drodze ,olewasz przepisy ,wymuszasz ,zajeżdżasz drogę ,wyzywasz , ignorujesz często ścieżkę rowerową, jedziesz na wąskim i zatłoczonym pieszymi chodniku niekiedy szybko i niecierpliwie obdzwaniając , blokujesz złośliwe przejazd to licz na to ,że ktoś inny może zachować się podobnie wobec ciebie a przecież nie o to chodzi .Czy widok okładających się po głowie rowerzystów czy pyskówek na chodniku w relacji rowerzysta pieszy bo ktoś komuś zajechał lub zaszedł drogę jest w porządku - no przecież ,że nie .Od wszystkich wymagamy kultury i respektowania przepisów ,więc daj przykład ale pozytywny. W ten czas nie powiększysz złej statystyki i opinii jakie ma policja i straż miejska a przypadki tolerancyjnego i życzliwego traktowania rowerzysty będą częste lub normalne taj jak w krajach rowerowych na które się rowerzyści powołują. Pamiętaj -przepisy ruchu drogowego i infrastruktura rowerowa to nie wszystko bo oprócz tego musi kultura i przestrzegania przepisów a nie głównie żądania aby inni przestrzegali przepisy wobec ciebie - skoro sam je łamiesz.
    • Gość: paweł Rowerzyści chcą być zawalidrogami ale nie wszyscy IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.12, 20:28
      Jeżdżę często samochodem ulicą Strachocińską i pewna kobieta na rowerze ciągnie za sobą sznur samochodów i niestety jest to częsty widok na tej ulicy .Nie byłoby w tym nic sensacyjnego czy dziwnego gdyby nie to ,że obok jest piękny ,szeroki ,długi i równy chodnik z małym ruchem pieszych oznaczony znakiem informującym ,że jest także do użytku rowerzystów .Takich przypadków złośliwości i lekceważenia innych jest więcej a pewna kobieta to przykład z realu ale naśladowców zawalidrogi nie brakuje wśród niektórych mężczyzn na rowerze . Nie rozumiem poco ryzykować skoro uważacie ,że kierowcy to piraci .A wy rowerzyści swoich błędów i chamstwa nie widzicie i rowerami jak tłumaczycie nikogo nie zabijecie .Ale weźcie pod uwagę ,że kierowca omijając źle jadącego czy szarżującego a może i nietrzeźwego rowerzystę -pojedzie na czołówkę z innym samochodem czy drzewem i zabije się przez was. Statystyka policyjna notuje częste przypadki takich wypadków i nagłych manewrów samochodem gdzie są ranni lub giną kierowcy a sprawcom na rowerze nic się nie stało .Jak wiadomo manewr omijania i wyprzedzania rowerzysty należy do trudnych i niebezpiecznych z obu stron szczególnie przy wąskich i krętych jezdniach .
    • Gość: paweł Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyści... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.12, 20:31
      Jeżdżę często samochodem ulicą Strachocińską i pewna kobieta na rowerze ciągnie za sobą sznur samochodów i niestety jest to częsty widok na tej ulicy .Nie byłoby w tym nic sensacyjnego czy dziwnego gdyby nie to ,że obok jest piękny ,szeroki ,długi i równy chodnik z małym ruchem pieszych oznaczony znakiem informującym ,że jest także do użytku rowerzystów .Takich przypadków złośliwości i lekceważenia innych jest więcej a pewna kobieta to przykład z realu ale naśladowców zawalidrogi nie brakuje wśród niektórych mężczyzn na rowerze . Nie rozumiem poco ryzykować skoro uważacie ,że kierowcy to piraci .A wy rowerzyści swoich błędów i chamstwa nie widzicie i rowerami jak tłumaczycie nikogo nie zabijecie .Ale weźcie pod uwagę ,że kierowca omijając źle jadącego czy szarżującego a może i nietrzeźwego rowerzystę -pojedzie na czołówkę z innym samochodem czy drzewem i zabije się przez was. Statystyka policyjna notuje częste przypadki takich wypadków i nagłych manewrów samochodem gdzie są ranni lub giną kierowcy a sprawcom na rowerze nic się nie stało .Jak wiadomo manewr omijania i wyprzedzania rowerzysty należy do trudnych i niebezpiecznych z obu stron szczególnie przy wąskich i krętych jezdniach .
    • Gość: taki i taki Rowerzyści są wspaniali .prawi ,dobrzy kulturalni IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.11.12, 21:06
      Rowerzyści żądają przestrzegania przepisów ,wolniejszej jazdy ,niezajeżdżania drogi ,nieblokowania ,nietrąbienia a sami to robią jak wyżej ale negatywnie na jezdni i dzwonią na pieszych na wąskim chodniku aby odskakiwali a przypadki chamstwa ,agresji są częste .Patrzcie na siebie i żądacie przestrzeganie przepisów wobec rowerzystów to dajcie przykład i przestrzegajcie je sami .Z tego co widzę 70% rowerzystów przejeżdża na czerwonym świetle nie chcąc zsiąść z siodełka do którego są przywiązani ,wciskają się miedzy jadące samochody na milimetry a sami żądają zachowania odstępu ,przypadki jady lewym pasem bez uzasadnienia a policja karze kierowców za taka jazdę ,celowe zajechanie drogi samochodowi aby blokować go na dłuższym odcinku lub spotykane zjechanie nagłe z chodnika przed samochód ,jazda po ulicy mimo ,że obok jest piękny i oznaczony znakiem roweru chodnik lub ścieżka rowerowa ,jazda ze szczelnymi słuchawkami na uszach ,jazda po bardzo wąskim chodniku między pieszymi ,jazda po ścieżkach parkowych obok ławek i spacerujących tzw. kurzeniem spod kół mimo ,że obok jest droga dla rowerów a ludzie mają prawo do wypoczynku także od ruchu kołowego ,blokowanie jadących tramwajów jadąc wolno torowiskiem ,zajeżdżanie i wymuszanie drogi rowerzyści rowerzystom i przypadki kłótni i rękoczynów , brawura bez przewidywania czy zachowania ostrożności a ma to miejsce wjeżdżania z pasów czerwonych z pierwszeństwem przejazdu dla rowerzysty wprost na jezdnię i niektórzy zapominają ,że mają hamulec a nawet nie rozglądają się tylko gnają po śmierć ,przypadki chamstwa ,lekceważenia ,ostentacyjnego obdzwonienia pieszych na chodniku itd. Czas najwyższy wymagać od rowerzystów a nie tylko traktować ich pobłażliwie bo jak twierdzą nikogo nie zabiją rowerem ale są zmorą na chodnikach i ulicach .Nie traktowanie go jak świętej krowy będzie bardziej bezpieczne dla samego rowerzysty a nie tylko innych użytkowników od których wymaga się i dyscyplinuje .
      • Gość: Ezil Re: Rowerzyści są wspaniali .prawi ,dobrzy kultu IP: 213.192.80.* 19.11.12, 09:24
        blokowanie jadących tramwajów jadąc wolno torowiskiem

        A to to gdzie można zauważyc????
        • Gość: obiektywnie Re: do Ezail odpowiedź IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.01.13, 19:50
          blokowanie jadących tramwajów jadąc wolno torowiskiem

          A to to gdzie można zauważyc???? Odpowiadam : można to zauważyć jadąc od Mostu Młyńskiego torowiskiem do Hali Targowej i dalej do Galerii Dominikańskiej .Od niedawna można jeździć torowiskiem nawet przed tramwajem a jest to nowy pomysł lobby rowerowego patrz znak przed mostem .Zresztą sam ,też tam jechałem rowerem a czy wolno jechałem czy szybko nie ma znaczenia ale da się zauważyć ,że tramwaj jest blokowany i musi jechać tak aby dostosować się do prędkości rowerzysty .Ja jechałem a za mną wlókł się tramwaj to nie było wrażenie ale fakt . Widocznie komuś to pasuje aby tramwaje spowalniać tak jak samochody i wydłużać czas jazdy np. w celu zachęcenia wszystkich do jazdy rowerami .Myślę ,że przykładów takich będzie więcej -gdyż nacisk rowerzystów na urzędników ,że miasto należy tylko do nich jest duży i coraz bardziej zacięty .Nie wykluczam ,że gdy zabraknie wyobraźni ,równowagi ,obiektywizmu i działania z głową czy bezstronnego działania może być różnie w ocenie przez innych i będzie źle odbierane przez pieszych ,pasażerów i zmotoryzowanych
    • Gość: wzorce zachodnie Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.limes.com.pl 19.04.13, 10:11
      Sprawa jest bardzo prosta na zachodzie nikt nikomu nie przeszkadza rowerzyscie. piesi itp.A to dlatego ze brak jakiej kolwiek kultury!!Polacy łapczywie przyjmuja ale tylko najgorsze wzorce zachodnie a nie przyjmują kultury która na zachodzie jest od małego uczona!W POlsce i rom rower Popularniejszy tym wiecej takich co rowerzystom robią złą opinie.JA ,pieszy,kierowca i rowerzysta oraz rolkarz ibiegacz sie przekonuje o tym codziennie.Kierowcy poprostu nieprzestrzegaja przepisów drogowych i sie tłumacza ze niemuszą .Dlatego wszystko im przeszkadza gdy jestes pieszy niemozesz przejsc nawet na pasach na zielonym bo skercajacy wymuszaja pierwszeństwo mimo ze za to kara jest wysoka ale brak jej egzekwowania!!I tutaj winne są policja straz miejska bo niezwaraca na to uwagi i olewa zgłoszenia!rowerzysci nawet na drodze rowerowej tylko czubek nosa widzą staja w poprzek drogi by sie podrapac po nosie albo jada pod prad czy obok siebie niereagujac nato ze ktos z przeciwka jedzie.Pieszy zucaja sie z piesciami jak rower jedzie po chodniku ale wczesniej sam szedł po drodze rowerowej !!
      • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 21.04.13, 22:16
        Gość portalu: wzorce zachodnie napisał(a):

        > Sprawa jest bardzo prosta na zachodzie nikt nikomu nie przeszkadza rowerzyscie.
        > piesi itp.A to dlatego ze brak jakiej kolwiek kultury!!
        Za to Tobie brak myślenia! "na zachodzie" ruch lokalny i tranzytowy są rozdzielone , a rowerzyści maja DDRy! I faktycznie nikt nikomu nie przeszkadza, bo organizacja ruchu eliminuje konflikty inyeresów o 90% w porównaniu z naszymi realiami. Łatwo się uśmiechać do rowerzyty gdy on porusza się DDRem a kierowca jezdnią, ale gdy jeden blokuje drugiego to żadna kultura nie pomoże ...
        • Gość: Ezil Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś IP: *.free.aero2.net.pl 21.04.13, 23:07
          Bzdury wypisujesz. Pojedź do Irlandii albo Austrii, to zobaczysz tą separację.

          Inna jest prawda: poj..bom zza kierownicy wszystko, co jedzie mniej niż 100 km/h to przeszkadza...
          • wwojtek9 Re: Kierowcy: Rowerzyści to zawalidrogi. Rowerzyś 22.04.13, 22:15
            Gość portalu: Ezil napisał(a):

            > Bzdury wypisujesz. Pojedź do Irlandii albo Austrii, to zobaczysz tą separację.
            >
            Tak się skłąda, że byłem i widziałem i bzdury to Ty piszesz ile km autostrad i dróg ekspresowych jest w Polsce a ile w Austrii? ile km DDR jest w Polsce a ile w Austrii?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja