Gość: wróg idiotów Re: Karnowski kontra rowerzyści. IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.09.12, 13:21 Gość portalu: Mać napisał(a): > Witam. > Wczoraj byłem w Sopocie i nie widziałem ani jednego rowerzysty, który by się st > osował do znaków poza dziećmi ). Stawianie znaków jest bez sensu! Argument , że > kogoś potrącę jest na ścieżce jest jakąś bzdurą. Po ścieżce rowerowej nie powi > nni chodzić ludzie, a jak ktoś wtargnie na ścieżkę nie rozglądając się wcześnie > j to już jego sprawa i problem. Powinien myśleć a nie chodzić jak automat. Dlac > zego rowerzyści mają cierpieć? > Absurd! Jeżeli sie nie stosują to znaczy że ścieżkę powinni przenieść na ulicę równoleglą do ścieżki. Wzdłuż tej promenady usytuowne są obiekty gastronomiczne, wypoczynkowe, sanatoryjneczy bazy sprzętu pływającego. Siłą rzeczy do tych obiektów ludzie muszą dojść przekraczając ścieżkę rowerową. Casem muszą wynieść łódkę czy inny sprzęt. Jeżeli twierdzisz że to ich problem to jesteś skończonym egoistycznym idiotą, który w ogóle nie powinien zostać dopuszczony do jazdy w takich miejscach. Skończyłoby sie wtedy twoje cierpienie. O tych szaleńcach na rowerach którzy mogą się zderzać ze soba w ogóle zapomniałeś. Mieszkałem kiedys miesiąc w Heliosie i mam bardzo złe wrażenia z tego ruchliwego miejsca, które powinno służyć podziwianiu pieknych widoków a nie wyścigom rowerowym. To nie trasa ekspresowa Gdańsk - Sopot. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 01.09.12, 13:33 Karnowski ma rację, ale w Polsce każde ograniczenie dla dobra współobywateli jest atakiem na demokracje i swobody obywatelskie. Polak zrozumie dopiero wtedy jak mu własne dziecko wejdzie w szprychy, inaczej nie pojmie. Wyobraźnia na poziomie pantofelka. Dlatego tyle ludzi kończy u nas w trumnie lub na wózku inwalidzkim. Piesi, rowerzyści i kierowcy są dokładnie tacy sami, pogarda dla innych to główna cecha tego narodu. Bez drakońskich, nieuchronnych i egzekwowanych kar nic się w ruchu drogowym w tym kraju nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
queserasera "Porównanie do Orwella to dla mnie zaszczyt" 01.09.12, 13:36 Debilu wsiowy, jesteś porównywany do mieszkańców zwierzęcej farmy a nie do jej autora. Chryste, ależ ten łom musi być tępy. Włos się jeży Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $% On dobrze o tym wie IP: *.acn.waw.pl 01.09.12, 14:51 tylko mysli, ze jak odwroci "kota ogonem" to bedzie taki hop do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Dobrze zrobił IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.12, 13:40 Na tamtym odcinku jest niebezpiecznie ,po prostu tak jest uwarunkowane zabudową ,kto był wie kto nie byl beðzie opowiadał farmazony . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.12, 13:41 A niby jak przejść z ośrodka do morza mądralo ? kładki będziesz robił ? Odpowiedz Link Zgłoś
chavez666 Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O 01.09.12, 15:03 niegłupie... kładki albo mini-przejścia podziemne... a znacznie taniej takie zawijasy jak przy przejazdach kolejowych... jak jest miejsce to dla pieszych, a jak jest mniej to dla rowerzystów, spowolni to ruch w tym miejscu.,... ale na Boga kochanego jezusowego: nie trzeba się będzie tłuc przez kilometr 10km/h, bo to ograniczenie to takie przyzwolenie, żeby pisi się panoszyli po ścieżce w każdym miejscu... z 15 zejść z plaży, z 10 do restauracji i będzie dobrze, nakazy i zakazy pokazują bezsilność władzy na kształtowanie rzeczywistości i wpływanie na zachowanie obywateli, za to ciekawe rozwiązania komunikacyjne.... kosztują, ale dają długofalowe korzyści... w ogóle na co my czas tracimy... na to, że każdy przyznaje rację, że zdarzają się barany gnające na złamanie karku albo ludzie ignorujący ścieżkę i bez rozglądania się lekceważąco włążący na nią... ale to są wyjątki, a oszołomy i ignoranci będą się dalej rozbijać, tyle, że władza sobie przy okazji na tym zarobi, żeby jeszcze na pieszych była taka skrupulatna, ale że Karnowski wprowadza właśnie status "świętej krowy" to się na to nie zanosi ja ustępuję tam pieszym, ale jak stanie czasami jakaś baba tuż przy takim przejściu, gada przez telefon i patrzy się w niebo, to ja nie wiem, czy ona ma zamiar przeleźć, zatrzymać się na środku, a może w ogóle zawróci... powinien być wzajemny szacunek w 2 strony, a nie dadzą nam gwiazdy dawida na ramię i będą gnoić, robiąc prowokacje Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O 01.09.12, 23:53 a znacznie taniej takie zawijasy jak przy przejazdach kolejowych... O dziwo tak właśnie robią Niemcy na swoich szlakach rowerowych. A na ścieżkach w kurortach zdaża im się postawić taki znak: images.wikia.com/fahrrad/images/8/82/Zusatzzeichen_1012-32.svg Odpowiedz Link Zgłoś
w.s3 Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 01.09.12, 13:42 Na następny sezon ustawią fotoradary i lotne patrole w krzakach. I będzie kaska dla kasy miejskiej. Inwestycja się zwróci i jeszcze będzie na nagrody. Vivat Sopot!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.ip.netia.com.pl 01.09.12, 13:49 "To sprawa zdrowego rozsądku..." - no własnie panie K. - 10 km - sam pan sobie odpowiedział na to durne zarządzenie:) Może to dla pana zaszczyt, ale dla Orwella raczej wątpliwe porównanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Rowerzyści to najbardziej agresywna i roszczeniowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 14:08 Rowerzyści to najbardziej agresywna i roszczeniowa grupa społeczna - to już zostało naukowo udowodnione. Wszystko im się należy, cały swiat ma podporządkować się ich zachciankom, żadnych obowiązków nie wolno na nich nakładać. Powyższe wypowiedzi pokazują, że nie potrzeba żadnych badań, aby dodać jeszcze jedną cechę - rowerzyści są (najczęściej) bardzo głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
chavez666 Re: Rowerzyści to najbardziej agresywna i roszcze 01.09.12, 15:25 generalizowanie to główna cecha tych, co by wszystko chcięli za mordę trzymać, można być jednego dnia raz rowerzystą, raz kierowcą, a potem pieszym, nawet rolkarzem albo i rikszarzem, czy też pasażerem rikszy... chociaż trudno nazwać prezydenta sopotu rowerzystą (sam się kompromituje robiąc z siebie barana)... i trudno, żeby poziom "ogarnięcia przestrzennego" i wzajemnego szacunku na drodze zmieniał się tylko dlatego, że ktoś zmienia środek transportu... wogóle pojęcie rowerzystów jako grupy społecznej jest dość abstrakcyjne, są profesjonaliści na kolażówkach, MTB czy innych cudach... ci na bmxach to by nie mieli specjalnie jak złamać zakazu 10km/h bo nie mają zbyt dużego przełożeia.... jak w takim razie byś sklasyfikował "grupę społeczną" kierowców albo pieszych? samo prawo jazdy starczy czy samochód? ile tys. km rocznie robi z Ciebie kierowcę? czy można nie należeć do grupy społecznej pieszych? to jak kierowca wejdzie do auta?... oczywiście drwię sobie i pokazuję tylko absurd wrzucania wszystkiego do 3 worków, bo zapewne chodzi ci o klasyfikację wg. podstawowego środka transportu w dniu powszednim, ale często jest to bardziej skomplikowane, są tacy co musza najpierw jechać rowerem, zapinają go gdzieś, potem PKP albo PKS czy też własnym samochodem, a potem jeszcze z buta (bo np. nie ma parkingu w okolicy miejsca do któego się muszą dostać) albo tramwajem, to by mieli szczęście (lub nieszczęście) zakwalifikować się do wszystkich grup Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Rowerzyści to najbardziej agresywna i roszcze IP: *.finemedia.pl 01.09.12, 18:50 Dokładnie tak. Potrafią narzekać tylko, że jest za mało ścieżek rowerowych albo, że piesi im chodzą po ścieżkach (co jednocześnie nie przeszkadza im jeździć po chodnikach). Dlaczego na przykład rowerzyści nie płacą podatku drogowego tak jak kierowcy? W koncu ścieżki buduje się z podatków wszystkich, a korzysta z nich niewielki odsetek ludzi. Ale wprowadzenie takiego podatku, doprowadziłby pewnie do krwawych protestów, skoro zwykłe ograniczenie prędkości wywołuje takie emocje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: Rowerzyści to najbardziej agresywna i roszcze IP: *.toya.net.pl 01.09.12, 19:06 Jestem rowerzystą, który narzeka na zbyt dużą ilość ścieżek rowerowych (bo wtedy muszę jechać taką często "pseudościeżką" zamiast ulicą) - czyli co, jestem w grupie społecznej rowerzystów, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
damndogu Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 01.09.12, 14:20 Ograniczenie to bzdura. Sam jestem rowerzystą i widzę innych rowerzystów i niestety pieszych. Ale obie grupy żyją w błogiej nieświadomości. Piesi zdają się kompletnie nie zauważać istnienia dróg rowerowych, zwłaszcza starsze osoby płci żeńskiej ;) Nie można też pominąć faktu, że piesi użytkownicy dróg (tak, tak chodnik to też jest część drogi) nie mają świadomości konsekwencji prawnych kolizji z rowerzystą. Może warto doedukować społeczeństwo, że potrącony na drodze rowerowej człowiek jest sprawcą wypadku i w przypadku wezwania policji należy mu się mandat. A jeśli rowerzysta spędzi w szpitalu 7 dni, to już jest poważny uszczerbek na zdrowiu, który nie skończy się mandatem, tylko wyrokiem. Oczywiście rowerzyści, w drugą stronę patrząc, nie wiedzą, że ich niestosowne zachowanie na drodze, gdzie pierwszeństwo mają piesi, powinno być tak samo karane. Tak się składa, że w czerwcu miałem drobną stłuczkę z pieszym, jadąc na rowerze. Jechałem chodnikiem, bo ścieżko rowerowej nie było a samochody zajechały mi drogę. Oczywiście widząc spieszących się do tramwaju pieszych, jechałem powoli. Ale pewna pani tak bardzo się spieszyła, że postanowiła mnie nie zauważyć i z impetem swojego niemałego ciała uderzyła mnie w bok, co skończyło się przywitaniem z chodnikiem. Przez tydzień ledwo chodziłem, więc nie wmówicie mi, że jakiekolwiek ograniczenia prędkości w czymś pomogą. Przy dużej prędkości cierpią oboje, pieszy i rowerzysta, przy małej tylko kierujący rowerem. Dziękuję za uwagę i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
chavez666 Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O 01.09.12, 15:07 zamiast na znaki, karnowski powinien nie żałować kasy na prawidłowe oznakowanie poziome ścieżki rowerowej.... biała farba działa cuda, ludzie, którzy idą tam pierwszy raz i myślą sobie: kurna tak się tłoczymy po jednej stronie, a tam jest luźniej... to idziemy szerzej.... a tu rowerzysta sobie jedzie i bach, albo po hamulcach, a ta farba to tylko przed tym nowym hotelem jest, a reszta trasy traktowana jest po macoszemu Odpowiedz Link Zgłoś
zz1026 Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O 01.09.12, 16:14 "Przez tydzień ledwo chodziłem, więc nie wmówicie mi, że jakiek > olwiek ograniczenia prędkości w czymś pomogą." to moze zrezygnuj z jazdy rowerem skoro byle przeworcenie sie to dla ciebie tkai uszczerbek znam ludzi co wpadli pod samochod pryz malej predkosci i chodzili normlanie a ciebie rpawie zabila starsza babcia? Odpowiedz Link Zgłoś
demokrex Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do barei 01.09.12, 14:29 Tylko patrzeć jak nam założą tachometry,gaśnice i trójkąt. Odpowiedz Link Zgłoś
annaprus Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 01.09.12, 14:38 W Dubaju www.photo-travels.org/pl/foto/101/764/ stawia się na rozwój. W Sopocie Prezydent zajmuje się .... ograniczeniem prędkości dla rowerów SMUTNE !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ocalalyzwatahy Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 16:00 Rozumiem, że pijany , 100 kilogramowy jegomośc na rolkach pedzący 40 km na godzine będzie to czynił w majestacie prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 03730t Kto takiego tłumoka wybrał ? IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 16:06 Oto demokracja = miernota wybiera miernotę, czy w Sopocie są inne problemy i czy prezydent tego nie widzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorto Re: Kto takiego tłumoka wybrał ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 19:45 Przed znakami interpunkcyjnymi typu "?", "!", itp. nie stawiamy spacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 16:10 Trudno jest uregulować zakazami i nakazami zasady współżycia w społeczeństwie chamów, w którym każdy tylko myśli, jak by tu pognębić lub zgnoić bliźniego, albo przynajmniej pokazać mu, "kto tu rządzi". Spędziłem kiedyś rok w Monachium, mieście mocno "zroweryzowanym", i poruszałem się głównie na dwóch kółkach. Władze miasta oficjalnie zezwalały na jazdę po chodnikach tam, gdzie nie ma ścieżek, oczywiście tak, żeby nie przeszkadzać pieszym, i wszystko grało, nie było żadnych problemów. Z tym, że tam każdy myśli o innych bardziej niż o sobie. Jeśli chodnik jest pusty, to jedzie się szybciej, jeśli chodzą po nim ludzie, to jedzie się wolniej, a nawet zsiada z roweru. To samo na ścieżkach rowerowych - tam, gdzie obok chodzą tłumy pieszych, nikt nie szaleje na rowerze. Kierowcy są uprzejmi dla rowerzystów, ale gdy rowerzysta widzi, że np. kierowca nie może go wyprzedzić, bo ulica wąska, a ruch duży, to zjeżdża maksymalnie na bok albo na chodnik. W Polsce jest odwrotnie - rowerzystę wyraźnie cieszy, gdy zmusi sznur jadących z tyłu samochodów do czołgania się za nim z prędkością 20km/h. Tam wszyscy - kierowcy, rowerzyści i piesi - starali się wzajemnie sobie ustępować. W Polsce, gdy pojawiło się więcej rowerzystów, zaczęły się wojny, plucie i szczucie. Każda z tych trzech grup nienawidzi dwóch pozostałych. Nie wiem, czy to się kiedyś w tym kraju zmieni, zwłaszcza że ci, którzy mają inną mentalność, po prostu stąd uciekają. Odpowiedz Link Zgłoś
drewicz Edukacja, głupcze! 01.09.12, 16:15 W tych wszystkich "konfliktach" rowerowo-pieszo-samochodowych (sztucznie rozdmuchiwanych do ogromnych rozmiarów) brakuje mi głosów nt. jednego aspektu - edukacji pieszych. Nie kojarzę żadnej kampani społecznej typu "pieszy - nie wchodź na drogę dla rowerów". Nie słyszałem też o żadnej policyjnej "łapance" na pieszych na drogach dla rowerów (zaznaczam - wydzielonych drogach, nie ciągach pieszo-rowerowych!), chociaż akcje przeciwko rowerzystom na chodnikach i pasach zdarzają się dość często. A przecież i rowerzysta na chodniku i pieszy na drodze dla rowerów podpadają pod ten sam paragraf "zajmowanie niewłaściwego pasa ruchu". Typową reakcją pieszego na drodze dla rowerów, któremu zwracam uwagę, jest święte oburzenie: "co za różnica, po której stronie linii idę, mam prawo!". Jednak muszę oddać sprawiedliwość projektantom infrastruktury rowerowej, którzy bardzo przyczyniają się do tego stanu rzeczy beztrosko przeplatając drogi rowerowe ciągami pieszo-rowerowymi czy też przerzucając drogę rowerową z lewa na prawo i z prawa na lewo - pieszy niejako "z definicji" czuje się zwolniony ze śledzenia oznakowania drogowego i skupia się na możliwie najkrótszej drodze do celu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomo Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.lukman.pl 01.09.12, 16:33 "Jacek Karnowski: - Riksze i gokarty mogą jeździć po ścieżce, bo to urządzenia, które posiadają łańcuch i kółko zębate, są więc w pewnym sensie odmianą roweru." Błazen. Jak mam poważnie traktować państwo i prawo, jeśli przedstawiciel prawa i władzy opowiada ewidentne brednie? Oczekuję przywrócenia ścieżki do oznakowania zgodnego z przepisami, sprostowania urzednika Karnowskiego kłamliwych informacji na temat przepisów ruchu drogowego, skierowania policji i sm do zadań zgodnych z obowiązującymi przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 "Sam mam prędkościomierz przy rowerze, ale.." 01.09.12, 16:44 "Sam mam prędkościomierz przy rowerze, ale nie umiem się nim posługiwać." Prędkościomierz, rzecz niezwykle skomplikowana zwłaszcza że nie wymaga żadnej obsługi. Jak ktoś nie potrafi się nim "posługiwać" to znaczy że nie zna cyfr i nie potrafi odczytać wyniku, czyli jest kompletnym głąbem, wniosek z tego, że prezydent Sopotu jest głąbem, dlaczego więc zajmuje stanowisko wymagające myślenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mistrz_Liu Mentalność tego durnia najlepiej pokazuje zdanie: IP: 31.178.126.* 01.09.12, 17:05 "Gdyby nie było ograniczeń, każdy z nas jechałby z prędkością 130 km na godz." Uprzejmie pana informuję, że duża część kierowców przy ustalaniu prędkości jazdy kieruje się mózgiem, a nie wyłącznie zakazami. Nie zamierzam stosować się do idiotycznego i nielegalnego zakazu (liczniki rowerowe nie mają homologacji, a więc nie mogą być podstawą do ustalania prędkości zgodnej ze znakiem), będę jeździł z prędkością normalną, czyli BEZPIECZNĄ w danych warunkach. Jak będą ludzie, będzie to niższa prędkość, a jak będzie pusto - to tak jak jeżdżę zazwyczaj po pustej drodze, czyli około 35 km/h. A jak mnie już dorwą pańscy idioci, nie zamierzam zapłacić mandatu, tylko przed sądem będę domagał się usunięcia nielegalnego znaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhhh Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 19:00 to tylko w RP albo Łodzi ;-) takie cuda są możliwe.Przepis to przepis, aby go wprowadzić wcześniej musiałby być obowiązek posiadania legalizowanych prędkościomierzy i kontrolowania tak prędkości.Totalna bzdura, jeżeli już ograniczenie prędkości,to takie jak w ruchu miejskim,np. 50km/h Tylko na szczególnych odcinkach.skrzyżowaniach mogłyby być ograniczenia oraz znaki informacyjne.Prędkość 60km/h nie jest niebezpieczna na dobrej nawierzchni i w dobrych warunkach nigdy.Prawnie nie jest możliwe podanie tej prędkości musiałoby się użyć np. określenia prędkość umiarkowana lub spacerowa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Autor Karnowski, nieuku! IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.12, 19:01 Doucz się, łajzo! Zgodnie z Rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak C-13 oznacza drogę przeznaczoną dla - i teraz uwaga - rowerów jednośladowych. Zatem żadne "gokarty, które mają łańcuch i zębatkę, czyli są formą rowerów" nie mają prawa tamtędy jeździć. Podobnie jak rolkarze, którzy są pieszymi i poza wyjątkami wymienionymi w ustawie nie mają prawa poruszać się po drodze dla rowerów (tak na marginesie, nie ma w PoRD czegoś takiego jak "ścieżka rowerowa", jest "droga dla rowerów"). Polecam także zapoznanie się z Rozporządzeniem w sprawie szczególnych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa drogowego. "Znak B-33 w zasadzie powinien być poprzedzony znakami ostrzegawczymi podającymi przyczynę ograniczenia prędkości, np. roboty na drodze, niebezpieczny zakręt, śliska jezdnia, inne niebezpieczeństwo itp. Nie stosuje się znaków B-33, jeżeli kierujący w jednoznaczny, niebudzący wątpliwości sposób może ocenić geometrię drogi oraz jej stan techniczny". Ponadto "Prędkość podawana na znaku B-33 nie powinna być mniejsza niż:[...]30 km/h w obszarze zabudowanym, chyba że zastosowano progi zwalniające.". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yo Re: Karnowski, nieuku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 19:46 Ależ z Ciebie mundrol :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konus No właśnie o to chodzi. Brak wizji IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 19:14 jeśli chodzi o rowery. Zamiast krzywej nawijki z pozycji obrońcy ludzkości, Pan Prezydent powinien wyraźnie zadeklarować którędy poprowadzone zostaną drogi rowerowe o znaczeniu KOMUNIKACYJNYM. Ścieżynka nadmorska z oczywistych względów standardów komunikacyjnych nie spełnia, podobnie dróżka w ciągu ul. Armii Krajowej (takie esy floresy jak tam, w połączeniu ze slalomem pomiędzy nieprawidłowo zaparkowanymi samochodami rzadko się widuje). Jasno widać, że ścieżynka spełniła swego czasu zadanie w politycznym PR, teraz zaś jest utrapieniem. Ale jakoś nie współczujemy. Prosimy za to o konstruktywne działanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna 56 Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.12, 19:21 szanowni Panstwo Pracuję przy alejce spacerowo-rowerowej nad morzem w Sopocie juz 9 lat i mam możność obserwowania spacerowiczow i rowerzystow,oczywiście ze od czasu do czasu na ściezke rowerową zaplacze sie jakis pies dziecko a czasami nawet i dorosły tak samo jak rowerzyści ,,zaplatuja się "na sopockie chodniki przy wszystkich sopockich ulicach po prostu po tych chodnikach sobie jeżdzą bo taką mają ochote... no coż przez te 9 lat pracy przy alejce widziałam b duzo nieszczesliwych wypadkow najczęściej spowodowanych przez pedzacych rowerzystow ignorujacych wszelkie znaki np.przejścia (pasy dla pieszych)orzez trasę rowerową,prękości rozwijane przez niekktorych rowerzystow sa chyba prawie tak duże jak na torach wyścigowych...panowie to wy najczesciej prdzicie pomyslcie o tym ,ze na wasze dziecko badz zonę badz matke,albo psa tez kiedyś moze wpaść z impetem pedzacy rowerzysta i zrobić im krzywde...o wypadek bardzo latwo itrwa on bardzo krotko,ale leczenie po nim to napewno kwestia wielu tygodni..może więc jak chcecie ścigać się na rowerach jedzie soibie gdzieś do lasu,a ścieżki nadmorskie zostawcie rekreacyjnym rowerzystom,alejki do spacerownia waszym dzieciom ,zonom i matkom.... Odpowiedz Link Zgłoś
tslmkdc Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O 02.09.12, 00:56 takie są uroki miasta i trzeba się z tym pogodzić to nie puszcza , może idąc pani tokiem zakazać poruszania się samochodom,autom=busom,rowerom,rolkarzom,skuterom,wrotkarzom,pieszym,wózkom dziecięcym,niewidomym,psom,kotom,pszczołom,chorym umysłowo w lekkim stopniu, starcom będzie wtedy najbezpieczniej na drogach,chodnikach i ścieżkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorto Do cin1977: "pójście po najmniejszej linii oporu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.12, 19:43 Nie ma czegoś takiego, jak "najmniejsza linia oporu", głąbie. Jest "linia najmniejszego oporu". Co za debil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mona Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 19:56 Drodzy Rowerzyści, chcę Wam opisać dwa przypadki znanych mi osób, które miały "bliskie spotkanie" z rowerzystą. Emerytowana, ale wciąż aktywna pani profesor wysiadając z tramwaju (rzecz dzieje się w Krakowie) została najechana przez rowerzystę. Czy ktoś jest sobie w stanie to wyobrazić? Stoi tramwaj, ludzie wysiadają, samochody zatrzymały się, ale rowerzysta nie, on mknie i wpada w starszą panią! Pani ma złożone złamanie ręki, złamaną nogę w dwóch miejscach i strzaskane biodro. Już nigdy nie wraca do zdrowia. Umiera po roku - roku wypełnionym bólem. Wypadek drugi: grupa ludzi idzie poboczem, nagle w tę grupę wpada rozpędzony rowerzysta. Wywraca się, ale po chwili wstaje i odjeżdża. Niestety, nikt go nie zatrzymał, a na ziemi wije się z bólu młoda kobieta. Chirurg (!) z drugim stopniem specjalizacji, pracująca w szpitalu, praworęczna, ze strzaskaną prawą ręką! Dziewczyna już nigdy nie będzie pracować w swym zawodzie, mimo że tyle poświęciła, tyle się uczyła, zdawała egzaminy, walczyła z uprzedzeniami - po wypadku ma niesprawną rękę. Jak Kubica, tyle, że on z własnej winy, ona z powodu rowerzysty. Ten człowiek wsiadł na rower i zwyczajnie odjechał! Nie spytał czy nic się nie stało, nie spytał czy może pomóc, nie zrobił nic, choć tak naprawdę powinien teraz tej kobiecie płacić rentę do końca życia. Wysoką rentę, bo ona była na początku kariery zawodowej! A on zniszczył jej życie! I pomknął w dal... Odpowiedz Link Zgłoś
chavez666 Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O 02.09.12, 01:23 Kubica nie uszkodził sobie ręki z własnej winy, miał pecha stracić przyczepność na nierówności terenu i wpadł na nieprawidłowo zaprojektowaną barierę ochronną... idziemy dalej tokiem rozumowania "prędkość zabija" i zakazujemy barier... kit że bez nich można spaść w przepaść, a bezużytecznym rowerem z 15 zakazami i brakiem infrastruktury nie dojechać do pracy i nie wyżywić rodziny, zakażmy wszystkiego... ...a co do tych przypadków to ja też znam jeden, pani prawnik, rozpędzony rowerzysta wjechał w nią od tyłu, nawet się nie spodziewała, parenaście dni w szpitalu, żyje do dzisiaj i ma się dobrze, sama gna, ale samochodem i robi rocznie po kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, rozmawiajmy o wypadkach, ale to nie ma być pretekst do paraliżującego strachu przed samodzielną i sprawną komunikacją, ale niech buduje nam wyobraźnię i wystrzega niebezpiecznych sytuacji, zakaz na zakazie to filozofia Kononowicza, nie tędy droga, akcje edukacyjne ok, kursy pierwszej pomocy, promocja kasków, dyscyplina pieszych, pokazywanie nawet śmiertelnych wypadków (może bez zbliżeń na zwłoki) w mediach mainstreamowych, po to by ludzie bali się samych siebie i swoich maszyn, a także wychodzenia na miasto "bez ogarnięcia"... ale nie żeby bali się, że czycha na nich policjant z suszarką, albo strażnik miejski, który np. o 22, kiedy nie ma żadnego ruchu wyrabia normy mandatowe szukając frajerów przechodzących na czerwonym świetle Odpowiedz Link Zgłoś