Gość: m. Ależ oburzenie świętych krów rowerowych IP: *.warszawa.mm.pl 01.09.12, 20:40 Jadę samochodem - mam ograniczenia w mieście nieraz i do 20 km/h. Przykre, bo fajniej jest jechać 100. Ale czasem konieczne. I nie ma z tego powodu chórów oburzonych w gazetach. Rowerzyści chcą mieć prawa jak kierowcy? Ok. Ale Za prawami idą też obowiązki. Na święte krowy nie ma miejsca na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Ależ oburzenie świętych krów rowerowych 02.09.12, 05:25 Gość portalu: m. napisał(a): > Jadę samochodem - mam ograniczenia w mieście nieraz i do 20 km/h. Przykre, bo f > ajniej jest jechać 100. Ale czasem konieczne. I nie ma z tego powodu chórów obu > rzonych w gazetach. > Rowerzyści chcą mieć prawa jak kierowcy? Ok. Ale Za prawami idą też obowiązki. > Na święte krowy nie ma miejsca na drogach. *** Bujaj się baranie, wsiądź na rower jeżeli potrafisz a potem sie wypowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Ależ oburzenie świętych krów rowerowych IP: *.warszawa.mm.pl 02.09.12, 15:11 Jeżdżę na codzień i jakoś potrafię nie łamać przepisów ani nie uważam, że nie powinny one rowerzystów dotyczyć. W mieście to normalne, że trzeba uważać na siebie nawzajem uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Znajomi kierowcy uważają, że nie da się jeździć 02.09.12, 22:31 zgodnie z przepisami. Na pytanie: "Jaki przepis sprawia ci największe trudności?", nie są w stanie od razu odpowiedzieć. Po prostu świadomie nie przestrzegają przepisów. Trudno inaczej określić jazdę przez miasto z prędkością 80km/h, wyprzedzanie na przejściach dla pieszych, rozmowy przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego itp. itd. PS. Przepisy dotyczą rowerzystów jak wszystkich innych użytkowników. Także ten, który mówi, że rowerzystom po chodniku nie wolno jeździć (z pewnymi wyjątkami). Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Re: Ależ oburzenie świętych krów rowerowych 03.09.12, 03:48 Gość portalu: m. napisał(a): > Jeżdżę na codzień i jakoś potrafię nie łamać przepisów ani nie uważam, że nie p > owinny one rowerzystów dotyczyć. W mieście to normalne, że trzeba uważać na sie > bie nawzajem uważać. Moim zdaniem przepisy są potrzebne dla tępych ludzi bez wyobraźni, reszta poradzi sobie bez biurokracji. W USA najczęściej występującym znakiem drogowym jest znak STOP, nie wymaga on bowiem zastanawiania się nad jego interpretacją, to świadczy jednoznacznie inteligencji kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Jedyne święte krowy to kierowcy. 02.09.12, 22:22 Nie widziałem jeszcze kierowcy, który jechałby 20km/h na ograniczeniu 20km/h. Dziś wyprzedził mnie jeden kierowca na de facto chodniku (droga oznaczona znakiem "obszar zamieszkania"). Ja jechałem rowerem z maks. dopuszczalną prędkością 20km/h (mam prędkościomierz), a on tylko przemknął - 50km/h to było minimum. Później na ograniczeniu do 30km/h wyprzedził mnie następny "pedalarz" (osobnik, kierujący samochodem i stanowiący wyłącznie przedłużeniem pedału gazu) z naprawdę dużą prędkością - szacuję na ok. 80km/h. A jak mają dostać mandat, to są często zdziwieni i oburzeni. Patrząc na filmy z działań drogówki, które są dostępne na Wykopie, wielu kierowców nie zna podstawowych przepisów ruchu drogowego, np. nie wiedzą, że na czerwonym nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
t-10 Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 01.09.12, 20:59 Karnowski ma rację. Niektórzy jeżdżą za szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loki Nie ma co z nim dyskutować IP: *.v60.interkam.pl 01.09.12, 21:23 Nie chce zdjąć ograniczeń? pies z nim tańcowała za 2 lata wybory pozbądźcie go się i po kłopocie . Następny zastanowi się 10 razy. Pisze to człowiek który przejeżdził ścieżkami rowerowymi Holandii ze 3 tyś kilometrów. Zapewniam, nie ma tam podobnego idiotyzmu . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gryfia Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 21:49 A ja bym jescze dodaała mandat za te rogi w kierownucy, to dopiero rożen ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gryfka Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 21:51 Skoro mandatami stoim.. ja bym jeszcze dodała przepis zakazu mocowania takich rogów w niebo przy kierownicy, to dopiero nabitka jak na rożen ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Karnowski kontra PoRD 01.09.12, 22:36 Wymyślili że postawią ograniczenie, jak dla samochodów. No i niby ok, ale z samochodami nie bardzo się sprawdza. A z rowerami? Rowerzysta, który skończył 18 lat nie musi wiedzieć co znaczy 10 w kółeczku. Bo do kierowania rowerem wystarczy dowód osobisty, a jego wydaje się bez sprawdzania znajomości znaków drogowych. Egzekwowanie tego przepisu może być trudne, zwłaszcza jak ktoś pójdzie do sądu. Bo zawsze może powiedzieć, że mu się wydawało, że nie przekracza prędkości, że jechał 9 km/h. Bo tak mu się wydawało. Choćby jechał 20 km/h. Kierowca samochodu tak nie może twierdzić, bo ma licznik. Jeżeli jakiś sąd uzna z automatu winę rowerzysty w razie kolizji, to zawsze można podnieść Art.11 par. 4 PoRD, że korzystanie przez pieszych z drogi rowerowej jest dozwolone wyjątkowo i rower ma pierwszeństwo. A można było na spornym odcinku zrobić drogę dla rowerów i pieszych (znaki c13/c16). Wtedy można jechać rowerem i chodzić piechotą, ale pieszy ma zawsze pierwszeństwo. Można było postawić "uwaga, przejście dla pieszych". Albo "Stop". Albo jakieś progi, bo rowerzyści znać znaków nie muszą. Ale nie coś, czego nieprzestrzeganie trudno udowodnić i iść w zaparte jak dziecko. Wreszcie gadka o prędkościomierzu - ma, ale nie umie obsługiwać - zabiła mnie. Facet stawia ograniczenia prędkości a jednocześnie zlewa wskazania prędkościomierza i bredzi o zdrowym rozsądku. Przecież, jak kogoś zatrzymają miśki z suszarą na ograniczeniu, a on powie "No panie władzo, rozsądek mi podpowiadał, że w zabudowanym można 120", to wyłapie mandat w najbliższym możliwym wymiarze. No kurka, albo stosujemy się do ograniczeń, zwłaszcza jeśli sami je nakładamy, albo się nam tu jakiś bantustan zrobi. A po jakiemu była napisana instrukcja od prędkościomierza? Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Oczywiście w najwyższym możliwym wymiarze. 01.09.12, 23:00 @self "wyłapie mandat w najbliższym możliwym wymiarze" Oczywiście w najwyższym możliwym wymiarze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Brak konieczności posiadania karty rowerowej nie 02.09.12, 22:25 oznacza, że rowerzysta jest zwolniony z obowiązku znajomości przepisów ruchu drogowego. Po prostu nie musi mieć dokumentu, który potwierdza tę znajomość. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 a dyplomy lekarzom tez się daje na gębę 03.09.12, 09:53 No co ty stary, jaja se robisz? Inżyniera/lekarza/spawacza/elektryka do pracy przyjmiesz też na gębę? Skoro dokument potwierdzający znajomość przepisów nie jest wymagany, można przyjąć, że znajomość przepisów nie jest wymagana ani sprawdzana. Logiczne jest więc zasłanianie się nieznajomością przepisów. Ustawodawca założył sobie, że jak ktoś jeździ na rowerze i jest dorosły, to ma prawo jazdy i zna znaki. No i wyszło z gruntu błędnie, bo jest kupa ludzi, którzy nigdy nie kierowali samochodem i nie mają prawa jazdy ani karty rowerowej, a na rowerze legalnie mogą jeździć. No i teraz jest dziura w prawie, w którą każdy może wskoczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
drewicz Re: a dyplomy lekarzom tez się daje na gębę 03.09.12, 10:21 No cóż, kierowcy mają papier potwierdzający znajomość przepisów i co? Nie łamią ich, prawda? Nie wymuszają pierwszeństwa na rowerzystach, zachowują przepisowy metr odległości przy ich wyprzedzaniu, nie wyprzedzają na podwójnej ciągłej, nie przekraczają dozwolonej prędkości, nie parkują na drogach rowerowych... Może kierowcy też powinni zdawać jakiś egzamin ze znajomości PoRD? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divak2 Re: a dyplomy lekarzom tez się daje na gębę IP: 91.90.162.* 03.09.12, 22:04 > No cóż, kierowcy mają papier potwierdzający znajomość przepisów i co? Skoro jest sprawdzona wiedza przed wydaniem prawka, nikt bez znajomości przepisów nie jest dopuszczany do prowadzenia. Jazda bez prawa jazdy jest przestępstwem. Na rowerze można jeździć nie znając ani jednego znaku drogowego i będzie to zgodne z prawem. > nie przekraczają dozwolonej prędkości Kierowca ma obowiązek mieć prędkościomierz i znać swoją prędkość. Rowerzysta nie ma tego obowiązku. Patrz wyposażenie obowiązkowe pojazdów. Może więc się upierać, że wydawało mu się iż jechał nie przekraczając dozwolonej prędkości. > Może > kierowcy też powinni zdawać jakiś egzamin ze znajomości PoRD? ;-) A nie zdają takiego egzaminu? Najpierw jest teoria, zasady pierwszeństwa, znaki itd. (regulowane szczegółowo właśnie przez PORD), a potem jest sprawdzane stosowanie tego w praktyce, połączone ze sprawdzeniem obsługi samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
drewicz Re: a dyplomy lekarzom tez się daje na gębę 04.09.12, 00:02 Cóż, mój post był ironiczny, ale może w sposób zbyt mało czytelny, więc wyjaśnię, co miałem na myśli: często pojawia się pomysł, żeby wprowadzić dla rowerzystów egzamin ze znajomości przepisów ruchu drogowego jako remedium na całe "rowerowe zło". W takim razie stawiam pytanie: Dlaczego wśród kierowców, którzy zdają trudny egzamin na prawo jazdy, tak częste jest łamanie przepisów, które przecież znają (co potwierdza dokument zwany "Prawem jazdy")? Znajomość przepisów nie jest tożsama z ich przestrzeganiem. A w kwestii przestrzegania ograniczenia prędkości przez rowery nie mające obowiązku posiadania prędkościomierza, to wydaje mi się, że analogicznie jest z zachowaniem przez kierowców metrowego odstępu przy wyprzedzaniu rowerzysty: linijka nie jest obowiązkowym wyposażeniem samochodu, dlatego jest jak jest... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregor100 dialog z idiotą k IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.12, 23:58 przykre ze jesteśmy tak schamiałym społeczeństwem że jedyną drogą do poprawy zachowań są regulacje prawne - obyczaj upadł to idiodyczne pomysły najlepszym rozwiązaniem Odpowiedz Link Zgłoś
zamiastki Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 02.09.12, 00:16 Spacerowałem tam wielokrotnie i starałem się nie przechodzić na drugą stronę. Rowerzyści traktują tę drogę jako swoją enklawę. Nie zwracają uwagi na pieszych. Być może dlatego, że kierowcy rzadko szanują rowerzystów. Zachęcam do stosowania zasady fair play, a może nawet fair raid. Wielki, polski sprawozdawca sportowy Wojciech Trojanowski, na pewno ucieszyłby się z równego traktowania pieszego o rowerzysty. empiro.blox.pl/2011/12/Nixon-i-milioner-filatelista.htmlPS Jestem rowerzystą równie ostrożnym, jak kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Yogi Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.09.12, 01:25 rozwiązanie jest bardzo proste, trzeba dobudowac bramki o pobierać opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.12, 07:28 to osmieszanie prawa - gosc ktory nie umie obslugiwac prostego urzadzenie - i ktory mysli ze go porownuja do Orwella? a nie do mieszkancow folwarku aeon specjalnie nie rozni sie od tych debili urzednikow - jak jest problemem wprowadzaja zakaz!!- zamiast ruszyc lbem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faf chyba już władza do głowy uderza p. karnowskiemu IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 11:57 Jak mozna dac przepis o ograniczeniu predkosci, skoro rowerzysta nie ma mozliwosci sprawdzic, z jaka predkoscia jedzie? odpowiedz karnowskiego "to sprawa rozsadku" jest po prostu ponizej krytyki. bo tak naprawde to bedzie kwestia uznania policjanta i znow wraca komunistyczne myslenie, gdzie obywatel jest zdany na dobra wole urzednika. chyba juz czas zmienic prezydenta miasta sopotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drzczsz Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.ewe-ip-backbone.de 02.09.12, 12:46 "Porównanie do Orwella to dla mnie zaszczyt" - porownuje sie cos z czyms, a nie cos do czegos Odpowiedz Link Zgłoś
onufryzagloba67 Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 02.09.12, 12:54 szczerze mówiąc nie rozumiem uporu rowerzystów i przekonywania, że nie stanowią żadnego zagrożenia dla pieszych. zgodzę się z tym, że jest część rowerzystów kulturalnych, przewidujących i ostrożnych. niestety stanowią oni tylko znikomy procent. większość to barany bez wyobraźni, zadufani w sobie, chamscy i niekulturalni. przyjechałem do Polski, do mojego ukochanego Sopotu i pare razy miałem ochotę ściągnąć to ''pedałowe bydło'' z roweru i wymierzyć sprawiedliwość, no ale trzeba nad sobą panować. Sopocka promenada przestała byc fajnym miejsce właśnie ze względu na ścieżkę rowerową. Kilkakrotnie widziałem sytuacje kiedy ''pedałowy'' nawet nie zwalniał zbliżając się do ludzi idących na plaże. To oni musieli ''pedałowego'' puścić. Rozumiem, że w Polsce wszyscy leją na przepisy. Tak samo jest w relacjach pieszy na pasach - samochód. Do tego stopnia, że jak zatrzymywałem się żeby puścić pieszego to ten się na mnie patrzył jak na wariata i, to było prześmieszne, nieufnie stawiał stopę na pasach, ciągle podejrzliwie zerkając. Prawo pięści. Niestety, jak w wielu dziedzinach życia w Polsce pięść jest przedłużeniem wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Panie Karnowski, pan nie wie, o czym Pan mówi. IP: *.smgr.pl 02.09.12, 13:08 Nie ma pojęcia "ścieżka dla rowerów" w PoRD. Jest droga dla rowerów, "Riksze i gokarty mogą jeździć po ścieżce, bo to urządzenia, które posiadają łańcuch i kółko zębate, są więc w pewnym sensie odmianą roweru." Pod warunkiem, że nie są szersze niż 90cm. Rolkarze ani biegacze nie mają prawa korzystać z ddr, gdyż są pieszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Pozostaje wynieść się na jezdnię ulicy tej, która IP: *.smgr.pl 02.09.12, 13:11 jest obok hoteli. Nie z powodu ograniczenia prędkości - z powodu pieszych, chodzących po drodze dla rowerów. Z tego powodu rzadko korzystam z ddr, jeśli prawo na to pozwala, jeżdżę jezdnią. DDR rzadko są dobrze budowane, z reguły są połączone z chodnikiem, co pokazuje, że nasze polskie ddr projektują idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 02.09.12, 13:13 Skoro Karnowski jechałby samochodem wszędzie 130 km/h gdyby nie było ograniczeń to wiem już jaki to matoł. Typowy pogrobowiec Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja (MK) Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 14:30 Wcześniej opinię niewyrobioną, ale bardziej "przeciw". Dzisiaj znalazłem w końcu czas na przejechanie przez Sopot i chociaż ograniczenie prędkości do 10 km/h jest jednak przesadą (15km/h jest jednak bardziej naturalną prędkością), to samo zwrócenie uwagi na problem prędkości rowerów jest dość logiczne. Pomijam fakt, że piesi owszem powinni uważać i nie wchodzić na ścieżkę rowerową, ale to my rowerzyści, ponieważ mamy mniejsze możliwości zareagowania, musimy założyć że tak nie będzie i dostosować prędkość do sytuacji. Proponuję zwrócić większą uwagę nie na samo ograniczenie prędkości, którego być może część rowerzystów mniej lub bardziej świadomie nie przestrzega, ale na cel jego wprowadzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acototak "Porównanie do Orwella to dla mnie zaszczyt. " IP: *.dynamic.chello.pl 02.09.12, 20:55 Porównanie do debila pewnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zygmunt Re: Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do O IP: *.dynamic.chello.pl 03.09.12, 07:07 Stawia znaki a nie zna "Prawa o ruchu drogowym" i jeszcze się tym chwali... A tak przy okazji: gdzie pan prezydent ma lusterko? Odpowiedz Link Zgłoś
nihon Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... 03.09.12, 08:56 Kompromitującym jest, że dorosły mężczyzna, do tego piastujący wysoką pozycję (czyli powinien być mimo wszystko jakoś ogarnięty), nie potrafi obsługiwać prędkościomierza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Karnowski kontra rowerzyści. "Porównanie do Orw... IP: *.euro-net.pl 04.09.12, 19:47 A w moim miasteczku jakaś patologia szła sobie po ddr czteroosobową grupą (a obok chodnik - pusty). Najpierw debil naskoczył na rowerzystkę przede mną a później chyba chciał mnie nastraszyć bo coś huknął na mnie znienacka ale przy okazji zrobił krok w moją stronę. I nadział się przedramieniem na róg kierownicy. Ja poczułem uderzenie, a co dopiero on. Po kilkudziesięciu metrach zeszli na chodnik (specjalnie wróciłem bo chciałem zgonić airzoundem - okazało się że już nie trzeba). A debil rozcierał sobie to przedramię jeszcze jakiś czas. Pozdrawiam debila (choć nie sądzę, że to przeczyta, bo pewnie nie umie). Odpowiedz Link Zgłoś