indywidualismus
18.09.12, 17:11
Tak to jest, kiedy "szklenia" i "kwalifikacje" na rodziców zastępczych prowadzą panie 50 + "wykształcone" za punkty w poprzednim systemie, posiadające "wiedzę" sprzed lat 30-tu. A to są naprawdę nieraz skrajnie trudne dzieci, które archanioła są w stanie doprowadzić do załamania nerwowego lub napadu wściekłości. Trzeba być naprawdę silnym i stabilnym człowiekiem, żeby wytrzymać rozliczne próby ze strony dzieci. A takie cechy kandydatów na rodziców naprawdę można zdiagnozować i wychwycić. Tylko trzeba być Psychologiem. Przez duże "P"