Gość: Polak
IP: *.dynamic.chello.pl
18.09.12, 21:48
Mieszkam w Gdańsku. Mam dobry rower. Chętnie jeździł bym rowerem na zakupy, ale nie zostawię go pod sklepem lub galerią handlową, bo albo go stracę, albo przynajmniej jego osprzęt. Wypożyczalnia rowerów rozwiązała by ten problem - biorę rower z okolicznego stojaka (mieszkam w Brzeźnie, więc pewnie byłby taki w pobliżu), jechał na przykład do Galerii Bałtyckiej, gdzie rower lądował by na stojaku czekając na kolejnego użytkownika. Ja po zakupach brałbym rower dostępny na stojaku i wracał bym nim do domu.
Alternatywą są parkingi strzeżone z monitoringiem i boksy na rowery (coś w rodzaju automatycznego minigarażu na rower, przypominającego duży schowek bagażowy na dworcu). Ale czy to rozwiązanie lepsze i tańsze?