Gość: pasażer
IP: *.lex.pl
26.09.12, 07:45
Pan Mikołaj z Gdańska to bałwan. Raz zainstaluje aplikację na telefonie i ma sprawę z bani. Potem zakup biletu to kwestia dosłownie 30 sekund. Ale jak mu żal poświęcić kilka minut na ściągnięcie prostej aplikacji, a potem tej krótkiej chwili na wybór biletu i wpisanie numeru linii, którą jedzie - to mi też go żal. Niech więc zapycha do kiosku albo do biletomatu (jak go znajdzie). Tylko niech się nie waży kupować biletu u kierowcy i opóźniać przez to kursu (zazwyczaj i tak już spóźnionego, jak to w Gdańsku)!!!