Dodaj do ulubionych

Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, a...

18.10.12, 19:59
male piersi nie sa zle!
Obserwuj wątek
    • Gość: studentka Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, a... IP: 217.148.122.* 19.10.12, 01:01
      kiedy byłam w podstawówce/gimanzjum było fajnie bo szkoła była położona niedaleko lasu i jeziora, w pobliżu małego osiedla, więc ruch aut był mniejszy. Jak było ciepło to wychodziliśmy do lasu pobiegać, zimą na sanki, czy inne formy, ale zdarzało się to niestety rzadko bo nauczycielka bała się że jej uciekniemy z lekcji. W liceum chodziłam do Wrzeszcza, mała szkoła z małym boiskiem otoczonym starymi kamienicami, gdzie mieliśmy biegać i ćwiczyć skoro z boiska okoliczni mieszkańcy zrobili sobie publiczną toaletę dla swoich psów ???? no do cholery, ja bardzo lubię ćwiczyć no ale nie w takich warunkach !!! do tego wiele do zarzucenia mam wyposażeniu szkoły w sprzęt, piłki albo dziurawa albo niedopompowane albo po prostu zepsute, materace z takim przebiegiem, że pewnie pamiętają czasy moich rodziców i zero finezji od strony nauczyciela. Jak ja mam mieć zapał skoro nauczyciel ma to gdzieś, co jest robione przez te 45min lekcji. Rozgrzejcie się, podzielcie na dwie grupy i gramy w siatę albo zbijaka albo dwa ognie. Szkoda naprawdę szkoda. W Gdańsku jest zdecydowanie za mało basenów czy tym podobnych obiektów, które szkoła mogłaby wykorzystać do rozwijania sprawności fizycznej.
    • Gość: femme "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 10:29
      Do dziennikarzy:prosze o rzetelna informacje jak to jest z wuefem w innych krajach.
      Byla u nas,tzn u mojego syna na wymianie dziewczyna z Francji ze szkoly średniej z klasy przedmaturalnej.Opowiadala,ze kazdy uczen ,zamiast naszego wfu,wybiera dwie dyscypliny sportu na ktore chodzi na zajecia.Ona wybrala akurat biegi i rugby.Z kazdej dyscypliny mialą zajecia raz w tygodniu a w soboty,nie dopytalam czy wszystkie, odbywają sie zawody szkolne,miedzyszkolne,miedzyokregowe.
      • Gość: niespodziewany Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 11:28
        w polszy tez masz do wyboru religia albo.........?????????????........i co WSZYSTCY wybieraja religie ,,,,,,,AHHAHAHAHAHAHH........................UAHAHAHHAHAH..........oto NIBYLANDIA ,gdzie nic nie dzieje sie naprawde................ oh ,przepraszam,NAPRAWDE to leje sie woda na glowe na stadionie DZIESIECIOLECIA ( tym co do nazwy przezemnie podanej sie przyczepia , podpowiem ze stadion NARODOWY znajduje sie w CHORZOWIE !!! ) .................
      • magdolot Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 13:32
        Gość portalu: femme napisał(a):

        > Do dziennikarzy:prosze o rzetelna informacje jak to jest z wuefem w innych kraj
        > ach.
        > Byla u nas,tzn u mojego syna na wymianie dziewczyna z Francji ze szkoly średnie
        > j z klasy przedmaturalnej.Opowiadala,ze kazdy uczen ,zamiast naszego wfu,wybier
        > a dwie dyscypliny sportu na ktore chodzi na zajecia.Ona wybrala akurat biegi i
        > rugby.Z kazdej dyscypliny mialą zajecia raz w tygodniu a w soboty,nie dopytalam
        > czy wszystkie, odbywają sie zawody szkolne,miedzyszkolne,miedzyokregowe.

        Ale oni mają BAZĘ! Moja córka w amerykańskiej highschool wybrała badmintona właśnie, ale oni mają HALĘ którą można podzielić zasłonami na 4 pełnowymiarowe boiska do koszykówki. Jak uczyłam wf 20 lat temu, moja sala była wielkośći boiska do badmintona, a na niej ponad 30 dziatek... Moja córka chodziła do społecznej podstawówki i miała godzinę pływania w tygodniu przez 6 lat, hula 4-ma stylami. W państwowym gimnazjum nie było szans na basen [rodzice by musieli zapłacić i by nie zapłacili], a przez rok wf odbywał się w klasie... bo pieniądze na remont sali znalazły się dopiero jak nauczyciele odmówili prowadzenia zajęć ze względu na bezpieczeństwo. Salę remontowano w czasie roku szkolnego, a dzieci przychodziły na 2 godziny wf na 7.40 i grały w okręty...
      • agntr Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 13:37
        skoro szkoła ogólnie mówiąc jest beznadziejna i wszyscy na nią narzekają, to wf który jest w tej szkole też musi być do kitu, z tego co pamiętam u mnie również było beznadziejnie
        nie dziwię się tym dziewczynom i nie tylko dziewczynom w sumie które nie znoszą tego przedmiotu, niektórzy mają wf rano i jak tu potem siedzieć przynajmniej parę godzin takim śmierdzącym ?
      • bezzebnypirat Tutaj psychiatry potrzeba, a nie szatni... 19.10.12, 13:43
        1) Komicznie brzmi tlumaczenie, ze ma za duzy brzuch wiec wstydzi sie przebierac na WF.
        2) Wstydza sie przebierac? Rozumiem, gdyby wstydzily sie przebierac przy chlopakach... rozumiem, ze zyjemy w katolandzie, gdzie cialo jest z natury grzeszne i potworne. Ale troche powagi... Niech jada na jakas wymiane do Szwecji i problem takiego debilnego wstydu przejdzie od razu.
        3) Siatkowka nudna? To niech pograja w kosza, hokeja, pilke nozna. Ale chwila, chwila... to tez bedzie nudne. Bo nie w nudzie jest problem...

        Narzeka ten typ ludzi, ktory za x lat bedzie mowil, ze jest paskudny i gruby, bo to wina zaniedban systemu. Oraz ze modelki sa za chude, ze w zadnym razie nie mozna dyskryminowac kogos okresleniem 'gruby', bo mowi sie 'puszysty'. Ten najgorszy spoleczniacki typ ludzi, ktory nigdy nie jest niczemu winny. Oni sa wiecznymi ofiarami.
    • Gość: PK88 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.icpnet.pl 19.10.12, 10:46
      mam 24 lata i w wieku gimnazjalno-licealnym dokładnie z tych samych powodów nie cierpiałam wuefu. Miałam małe cycki i byłam słaba w siatkę, w którą ciągle się grało... Teraz wiele bym dała, żeby sobie pograć w cokolwiek.
      w-f to bardzo specyficzny przedmiot. Aktywność fizyczna jest bardzo wazna więc nie ma co sie zastanawiać nad zlikwidowaniem wuefu. natomiast należy faktycznie wsłuchac się w głos młodzieży. Wybór sposobu ćwiczeń czy gry, basen, rowery - to może być naprawdę ratunkiem. Szkoda tych wszystkich dzieciaków, które wcale nie są leniwe, tylko wstydzą się swoich niedoskonałości...
      • Gość: neonzamachowiec Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.b-ras1.rtd.sligo.eircom.net 19.10.12, 11:32
        A czy nie jest tak, ze ten wstyd z powodu "niedoskonalosci" nie przyszedl razem z internetem, komorkami, fotkamipeel, naszymiklasami, facebookami, maniurami, imprezami, bialymikozaczkami i galeriankami? Jestem od Ciebie starszy o 10 lat, za czasow mojej mlodosci, nie bylo tych wszystkich wymyslow technologicznych, i jakos nie pamietam, zeby dziewczyny miewaly kompleksy, czy masowo narzekaly na wuefie. A czesto, gesto cwiczylismy razem z nimi. Jako chlopcy (a mialem naprawde klase rozrabiakow, i to takich konkretnych) nie pastwilismy sie nad dziewczynami z powodu ich wygladu. Coz, wiadomo ze byly przypadki, ze najladniejsza i najbardziej rozwinieta fizycznie dziewczyna (czyli chodzi wlasnie o cycki i tylek) zarobila klapsa w tylek, przy ogolnym tumanie smiechu. Jednoczesnie potrafila oddac klapsa dajacemu - otwarta w plecy, ktore ow dajacy rozcieral sobie przez pol lekcji. I wszystko bylo ok. Bylismy jedna grupa mlodziezy, wychowywalismy sie razem od przedszkola az do liceum (nie wszyscy oczywiscie). Bywaly czasem konflikty, ale zawsze schodzilo to szybko w niepamiec.
        Tylko ze nie mielismy netu, komorek, fotek peel i naszychklas.
        A co do tych narzekajacych w artykule (nie chcialo mi sie tego gowna czytac do konca, moze pozniej po obiedzie): laleczki, przeciez nie musicie trenowac. Idzcie do pierwszej z brzegu przychodni, a ktorys ze sprzedajnych lekarzy wystawi wam zaswiadczenie. Pozniej spokojnie wlozcie biale kozaczki, minioweczke, i udajcie sie na randke do McDonaldsa z poznanym przez internet lub w galerii handlowej typkiem. Mnie - jako czlonka spoleczenstwa - g...o obchodzi wasz rozwoj fizyczny. Tylko nie przychodzcie pozniej - glupie pindy - za 30 lat, i nie zebrajcie o zwiekszenie opieki medycznej. Nie placzcie, nie skamlajcie ze w kosciach boli, ze cos tam, ze cos tam. A to was czeka, przynajmniej czesc z was, bo gwarantuej wam, ze wszystkie za biurkiem nie bedziecie pracowaly (zreszta ta praca tez sie odbije na zdrowiu). Jedynie czesc z was, ta ktora zdecyduje sie kontynuowac latwa i mila prace "galerianek" bedzie miala prace lezaca.
        p.s. Panie, czemu skarales nas taka mlodzieza - przyszloscia Narodu? W dupach im sie kompletnie poprzewracalo, temu pokoleniu Neostrady, wychowywanemu bezstresowo.
        • Gość: neonzamachowiec Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.b-ras1.rtd.sligo.eircom.net 19.10.12, 11:48
          Ach dodam jeszcze tylko, ze w Irlandii w ktorej mieszkam, dziewczynki w wieku nastoletnim, graja w pilke nozna, pilke gealicka, hurling (najszybsza zespolowa gra swiata, przy tym niebezpieczna), a niektore takze w rugby. I to nie czesc dziewczat, ale prawie wszystkie. Niejednokrotnie zszokowalem sie, gdy laska zgrabna i szczupla opowiadala mi, ze w mlodosci grala np. w gealic football, czy hurling. A kopniecia czy ciosy kijem w tych sportach to rzecz zwyczajna i do najprzyjemniejszych nie nalezy. I jakos tym dziewczynom nie przeszkadza to, ze ejdna ma cycki jak dwie pilki do kosza, a drugiej ledwo cos kielkuje pod stanikiem.
          Prosze, zjedzcie sobie na dol tej strony, i obejrzyjcie zdjecia
          www.camogie.ie/news.asp?id=3651
          dkitimes.dkit.ie/volume-6/issue-19/dkit-camogie-team-take-double
          To tylko w Polsce, mamy takie niedorajdy, ktorym wszystko przeszkadza. Tfu.
        • brigante32 Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 12:03
          Popieram w stu procentach. Rosną pokolenia ciot, które nie potrafią podnieść nogi lub utrzymać równowagi na jednej z nich. Z przerażeniem patrzę na dwudziestoparoletnie koleżanki z pracy, które non-stop coś boli, coś się psuje, coś niedomaga. Zero ruchu teraz i wcześniej ("nienawidzę się męczyć") powolne zapuszczanie się, braki kondycyjne przy wchodzeniu dwa piętra, czy kilkuminutowe dochodzenie do siebie po podbiegnięciu kilkudziesięciu kroków do autobusu. I tutaj wychodzi ta niechęć, czy nienawiść do WF. Nikt nie każe tym dziewczynom być od razu wyczynowcami, ale mam wrażenie, że brakuje po prostu dobrego pedagoga, kogoś kto wyjaśni po co ćwiczyć, po co się ruszać itp. Że to procentuje na co dzień (lepsze samopoczucie) i na przyszłość (zdrowy organizm).

          I to, co dodałeś: za 10-15 lat będziemy mieli tyle kalek i ludzi w średnim wieku z najprzeróżniejszymi schorzeniami, że aż trudno mi to sobie wyobrazić. Kto będzie za to płacił?

          P.S. Te dziewczyny z art. same nie wiedzą, czego chcą. Najpierw narzekają na bieganie, że jest męczące a następnie chętnie by pograły w piłkę (!).
        • Gość: gość portalu Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.sds.uw.edu.pl 19.10.12, 12:13
          > a wuefie. A czesto, gesto cwiczylismy razem z nimi. Jako chlopcy (a mialem napr
          > awde klase rozrabiakow, i to takich konkretnych) nie pastwilismy sie nad dziewc
          > zynami z powodu ich wygladu. Coz, wiadomo ze byly przypadki, ze najladniejsza i
          > najbardziej rozwinieta fizycznie dziewczyna (czyli chodzi wlasnie o cycki i ty
          > lek) zarobila klapsa w tylek, przy ogolnym tumanie smiechu. Jednoczesnie potraf
          > ila oddac klapsa dajacemu - otwarta w plecy, ktore ow dajacy rozcieral sobie pr
          zez pol lekcji. I wszystko bylo ok.

          Nie, nie wszystko. Dziewczyna za "klaps" w tyłek powinna kolesia kopnąć w jaja. Wtedy by zrozumiał, co jest nie tak.
          • Gość: neonzamachowiec Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.b-ras1.rtd.sligo.eircom.net 19.10.12, 12:27
            Wiesz, ja podaje przyklad z przed 20 lat, czyli z czasow mojej podstawowki. Pewnie kopniecia w jaja tez sie zdarzaly, jesli nei u mnie to gdzie indziej. Piszac to, chcialem zobrazowac, jaki byl stosunek mlodziezy do swych kolezanek i kolegow, w czasach "przedinternetowych". Jak dzisiaj bowiem wygladaja stosunki miedzy mlodzieza, mozna sie przekonac, wpisujac sobie chocby w Youtubie nazwisko Amanda Todd [*]
            • Gość: kalolinka Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.mielec254.tnp.pl 19.10.12, 13:43
              to powiedz jeszcze kolego, do jakiej szkoły chodziles, bo szkola szkole nierowna. ja akurat jestem w Twoim wieku, chodzilam do prestiżowego liceum w dużym mieście i czytając artykuł, miałam wrażenie, że czas się cofnął.
              nienawidziłam wuefu!
              i nie - nie byłam ani gruba, ani brzydka, ani niezdarna. więcej - trenowalam już wtedy karate, więc kondycji mogli mi pozazdrościć także koledzy. i co z tego, skoro zaliczenie np. rzutu pilką liczyło się nie w stosunku do wzrostu i ogolnego rozwoju, ale do najlepszego rzutu w klasie, a ja akurat byłam drobna i nie miałam takiej siły jak wyższa o 20 cm i cięższa dobre 10 kilo koleżanka?
              moglam sobie być szczupła, ale wystarczyło, że miałam piersi i to było komentowane zarowno przez kolegów (szybko przestali :P), jak, co gorsza, przez debila - wuefistę?
              jaką przyjemność sprawiał mi wuef, skoro przez 20 minut się biegało w kólko sali, a przez resztę grało w tę nieszczęsną siatkę, podczas gdy znudzony wuefista siedział w kantorku?
              i oczywiście, że chłopcy obgadywali dziewczyny, probowali je obmacywać i zaczepiac, a wuefiści nic z tym nie robili.
              moglam sobie lubić i uprawiać sport prywatnie - na wuefie robiłam wszystko po najmniejszej linii oporu. a co miały powiedzieć dziewczyny grubsze, mniej wysportowane, czy po prostu mniej lubiane?
        • lily-evans01 To było zawsze 19.10.12, 13:39
          To ciekawe, bo zaczynałam szkołę podstawową w latach 80-tych, a starsze dziewczynki w podstawówce, a później w LO nie lubiły wf z dokładnie takich samych powodów. Jak ktoś ma defekty urody lub nie jest zbyt proporcjonalny (o co nietrudno w okresie dojrzewania, kiedy ciało rośnie i to skokowo) - to zawsze znajdzie się loża szyderców, tak samo aktywna ze 20 lat temu, jak i dziś.
          Może nie odbierasz tego tak, bo jesteś mężczyzną, wówczas byłeś chłopcem i nie za bardzo wiesz, co się dzieje w damskiej szatni... I jak bardzo dorastające dziewczyny potrafią być wobec siebie perfidne...
          Ktoś tu jeszcze naśmiewał się, że kobiety nie lubią wysiłku i brudnej podłogi. A i owszem, widocznie jestem rasową kobietą, bo i mnie ta zajechana podłoga czy poprute materace w sali gimnastycznej przeszkadzały. To takie dziwne, że ktoś lubi czystość? Te same nastolatki migające się od wf dziwnym trafem biegają potem na basen lub na fitness, do czystej i kolorowej sali.
          Sport jest piękny. Powinien być częścią życia człowieka od najmłodszych lat. Ale może wreszcie dać ludziom to, co polubią, a nie tylko wieczną grę w siatkówkę, piłkę ręczną, skok przez kozła. Nigdy w życiu po zakończeniu podstawówki nie miałam okazji skakać przez nic przypominającego kozła! Za to taniec nowoczesny (zajęcia płatne, dodatkowe, nie związane ze szkołą) wspaniale ukształtował moją sylwetkę ii koordynację ruchową we wczesnej młodości.
        • landora Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 23.10.12, 13:13
          Za moich szkolnych czasów nie było Facebooka, komórki zaczęły sie pojawiać pod koniec liceum.
          Nienawidziłam WFu. Nie byłam dobra z gier zespołowych - za mało agresywna, z dużą wadą wzroku. W okularach bałam się grac, bez - nie widziałam piłki. Poza tym jeszcze beznadziejne skoki przez kozła i skrzynię, za to żadnych zajęć typu aerobik, pływanie itp.
          Teraz mam 30 lat, chodzę na zumbę i aerobik w wodzie. Przez lata radośnie łaziłam po górach. Uwielbiam tańczyć. Dlaczego WF ogranicza się do tych kilku nudnych aktywności? Co za problem zorganizować dla dziewczyn lekcje tańca, fitnessu, rytmiki? A jeśli ktoś nie lubi akurat siatkówki czy skoków przez kozła, to dostaje łatkę łamagi.
          Jaka jest chociażby korzyść ze skoków przez kozła przy 30 osobach w klasie? Każda dziewczyna więcej stoi w kolejce, niż skacze. Tak to przynajmniej u nas wyglądało.

          Nie jestem gruba. Lubię się ruszać, chociaż nie jestem typem sportowca. A WF wspominam jako najgorszy koszmar., chociaż powinien uczyć młodych ludzi, że ruch to przyjemność.
      • bezzebnypirat Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 13:47
        Jak juz pisalem, nie w rodzaju gry problem. Na basenie problem malych cyckow odpadnie? Jak zaczna sie wypady na rowery, to bedzie psioczenie, ze to dyskryminacja ubogich, do tego nie wiem ktory WFista w tych chorych czasach wezmie na siebie odpowiedzialnosc wyciagniecia dzieciakow poza boisko z rowerami...

        Ten problem lezy tylko i wylacznie w glowach, dotyczy marginalnej ilosci ludzi.
    • pro-contra Nie lubią w-fu? 19.10.12, 10:50
      Zrobić im praktyczną naukę "tańca" na rurze, wyginania się cheerleader'ek albo kokieteryjno-prowokującego sposobu poruszania się i gestykulacji.
      Można też wykorzystać "gimnastykę" Kamasutry.
      Będą się pchać na zajęcia drzwiami i oknami...
      • Gość: logika Bzdury, doucz się, człowieku IP: *.dynamic.mm.pl 19.10.12, 13:28
        Żaden wf nie wyprostuje krzywych nóg ani nie zmniejszy nadwagi. Źle prowadzony wf, a w Polsce jest prawie wyłącznie taki, może spowodować jedynie niechęć do sportu u osób, które z jakichś powodów źle wypadają na takich lekcjach. A właśnie takim osobom ruch jest najbardziej potrzebny. Wf w Polsce więcej krzywdy robi niż pożytku.
    • Gość: Kochot Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 10:52
      Takie rzeczy jak kultura (tak, właśnie kultura) fizyczna wynosi się z domu. Jeżeli jest się dzieckiem pruderyjnych rodziców (brak akceptacji ciała, tabu fizyczności) i do tego wzorem jest matka wpatrzona w M jak miłość i ojciec rozpłaszczony w fotelu po robocie to skąd te biedne dzieciaki mają się dowiedzieć, że aktywność fizyczna to samo zdrowie i wf to właśnie takie miejsce gdzie można się rozładować.
    • Gość: Aga "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.nplay.net.pl 19.10.12, 10:54
      moja córka (7 lat) nie znosi wf-u. mówi, że jest nudny, nic się nie dzieje. z chęcią bym jej załatwiła zwolnienie z tego przedmiotu, ale nie mogę. zwolnienie musi być od lekarza i uniemożliwi jej trenowanie jej ulubionego sportu. córka trenuje karate, co przekłada się na to, że tygodniowo 4-5 godzin spędza w dojo, ciężko pracując.
      poza tym cała otoczka wokół wf-u jest nieciekawa. nie ma poszanowania intymności dzieci. maluchy przebierają się np. na szkolnym korytarzu, w obecności reszty dzieci ze szkoły. pani się drze na dzieciaki, komentuje brak wysportowania - dostało się nawet mojemu dziecku, które przez senseia uważane jest za gibkie, zręczne, sprawne fizycznie.
      • Gość: MONIKA Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.89.76.106.static.cdpnetia.pl 19.10.12, 11:05
        zgadzam się, jest to wina nauczycieli
        dyskryminują i wyśmiewają mniej zdolne wycwiczone jednostki
        nie maja podejscia do dzieci
        zamiast rozwijać ogólnorowzowojowo zachecac do cwiczen idą na łatwiznę
        u nas tez mieliśmy taką dziewczynkę mniej zdolna z biednej rodziny - nauczycielka sama zachęcała do wyśmiewania i w ogóle jej nie pomagała raczej odwrotnie
        wszystkie sie smiałyśmy pod dyktando Nauczycielki :(
        • magdolot Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 13:56
          Gość portalu: homo faber napisał(a):

          > Zebrać się do kupy w minimum kilkoro rodziców. Rozmawiać z wuefistą. Jak nie po
          > może, z dyrekcją. Powinno wystarczyć. Ja tak zrobiłem i jest poprawa, znaczna.
          > Teraz są urozmaicone zajęcia, ocenianie chęci oraz postępów ucznia, a nie konkr
          > etnych wyników.

          Dokładnie tak.
          WF wywodzi się z armii i niektórzy nauczyciele jeszcze nie wyszli poza XIX wiek - musztra i ogólny wrzask, skłony z pogłębianiem.
          WF dlatego "wychowaniem" fizycznym jest, że ma na celu nauczenie jednostki dbania o własne ciało. A to oznacza, że dziecię powinno wiedzieć po co i jak się to robi i umiejętności mieć dość, żeby móc wybrać ulubione rodzaje aktywności fizycznej i radośnie oddawać się im w dorosłym życiu, z pożytkiem dla zdrowia. Dlatego wf MUSI być przyjemną lekcją, musi sprawiać frajdę - to kardynalna rzecz. Ocenia się postępy, nie umiejętności i dowartościowuje, zachęca i chwali. Każdy może znaleźć dyscyplinę w której będzie świetny - to właściwy przekaz jest.
          Mnie uczono, że duża ilość rocznych zwolnień z wf świadczy wyłącznie o złej pracy nauczyciela.
      • heimdallr Jak czytam podobne wynurzenia to zachodzę w głowę 19.10.12, 11:16
        jak udało mi się przeżyć i szkołę podstawową i odsłużyć służbę wojskową. Ktoś już tutaj celnie to skomentował, że rozhisteryzowane mamuśki wychowują śpiące królewny. A co to, kiedyś dziewczyny nie miały cycków? Nie porównywały się? A przez konia nie trzeba było skakać? Wokół stadionu biegać? Teraz jedna nunia z drugą zakwęka i już mamuśka leci, bo dziecko niemal umierające. I szukanie winnych-w klasie, w szkole, w kuratorium.
      • Gość: ccd Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 12:32
        Jak córa powie, że nie znosi matmy, bo nic się nie dzieje, to tez chętnie załatwisz jej zwolnienie? Robisz z dziecka kalekę i jeszcze się z tym obnosisz. To własnie winą takich kwok jak ty jest dzisiejsza postawa tych dzieciaków, udawactwo chorób i szkolenie się w wykrętach. WF może się nie podobać, ale w życiu wiele rzeczy się nie podoba a jakoś trzeba z nimi żyć. Szkoła to obowiązek i nie musi być przyjemnością, choć fajnie jakby nią była. Pokolenie wirtualnych gamoni to również kwestia takich rodziców. Ale nie ma to jak pochwalić się pochwałą 'senseja' ja pierd#$%!
        • Gość: gosc Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.u-strasbg.fr 20.10.12, 14:12
          Nie uciska pod berecikiem ?

          Akurat kompetencje jakiegos tam senseja sa duzo wyzsze niz pani lub pana od wfu/ Jesli dziecko uprawia karate 5 razy w tygodniu to z wf powinno byc zwolnione automatycznie, poniewaz jest aktywne fizycznie

          Pokolenie wirtualnych gamoni
          > to również kwestia takich rodziców.

          OBRAZASZ I dziecko i rodzica, gamon = warto abys zajrzal do slownika jezyka polskiego, uzywasz bowiem slow ktorych znaczenia po prostu nie znasz.

          Ale nie ma to jak pochwalić się pochwałą '
          > senseja' ja pierd#$%!

          Kompeksy ? Nie stac na karate ? Przykro mi bardzo, ubolewam, aczkolwiek rownanie w dol juz mielismy w czasach komunistycznych i jakos w praktyce slabo to wyszlo. Wszyscy musza miec pod gorke bo inaczej nie zostana porzadnymi i dobrze radzacymi sobie w zyciu obywatelami ?

          PS Nie posiadam polskiej klawiatury^^
    • mary_an Nienawidzilam WF-u 19.10.12, 10:55
      Nie znosilam WF-u i mialam zwolnienie od lekarza przez pierwsze klasy liceum. Nauczycielka byla nienormalna - kilka osob zlamalo sobie reke, ktostam bark, ktos inny noge - na szczescie rodzice byli tym przerazeni i mi zalatwili lewe zwolnienie.

      Zamiast tego chodzilam prywatnie na fitness, na basen, jezdze na nartach, zegluje i jestem bardzo aktywna. Teraz biegam w polmaratonach. Kocham sport, ale WF-u nienawidzilam i jakbym dzisiaj musiala wrocic do szkoly do nauczycielki sadystki to na pewno tez zalatwilabym sobie lewe zwolnienie.

      Potem system sie zmienil bo za duzo osob zrobilo sobie krzywde i za malo uczniow chodzilo na WF. W zwiazku z tym byly fakultety. Mozna bylo chodzic na fitness, ping-pong, badminton, basen, lyzwy, jogging, nawet na szachy! Ci mniej usportowieni oczywisscie wybierali ostatnia opcje, ja pamietam chodzilam na badmintona i bylo bardzo fajnie i wesolo, wszyscy lubuli te zajecia, pomimo tego, ze trzeba bylo zostac dluzej po lekcjach.

      A potem studiowalam za granica i tam nie bylo w ogole WFu na studiach, ale z kilkadziesiat jak nie kilkaset dyscyplin sportowych. Przez czas studiow zaliczylam m.in. judo, teakwondo, aikido, tenis, plywanie, fitness, jazde konna, windsurfing, kurs zonglowania, nordic walking i wiele innych, juz nawet sama nie pamietam.

      Wiec jak sie chce to mozna zachecic ludzi do uprawiania sportu i zrobic to w fajny sposob!!
    • Gość: M Sport to zdrowie!e IP: *.multi-play.net.pl 19.10.12, 10:56
      I dlatego USA ma tak mocną ekipę na zawodach sportowych. Tam sport to prestiż, a nie wstyd. Zresztą jak widać za wyniki sportowe potrafią przymknąć oko na wyniki w nauce.
      Ja tam lubiłam WF i przykro mi było, że prawie na każdym była siatkowka, bo to oznaczalo spokój dla WF-istki. Grała jedna mocna druzyna (w której nie byłam ;-)) z drużyna z równoleglej klasy a reszta siedziała na ławce. Na studiach już było lepiej.
      I dziwić się, że 50-letni turyści drałują zobaczyć atrakcję i nie mają z tym problemu a 20-letni podjadą na parking usłyszą, że trzeba jeszcze przejść AŻ 300 m to stwierdzają "może następnym razem".
    • pandzl "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 11:01
      WF ma poprawić sprawność a wymóc na dzieciakach ruch. Oceny są konieczne bo trzeba zmierzyć siłę, szybkość, skoczność itd. Ja też nie lubiłem stania na rękach, salt czy brzuszków. Czy na polskim jest wybór nie czytamy wiersz bo są nudne tylko książki o miłości wampirów. Durne czasy, durne dziewuchy. Dawno temu skoczyłem szkołę ale nadal gram z kumplami i jakoś nie ma problemu pod natryskami, ktoś jest łysy, ktoś siwy, ktoś niski, ktoś wysoki, z małym fiutem czy większym, są grubi i chuderlawi. Jakoś nie ma problemów i w szkole też nigdy nie było. W liceum drużyna dziewczyn też nie składała się z samych miss polonia, a ćwiczyły jeździły na turnieje, było normalniej.
      • Gość: bullet Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 11:32
        Trafne! U nas ogólnie publiczny prysznic jest postrzegany jako zło konieczne. Bo jeszcze ktoś kogoś nago zobaczy i dopiero będzie. Sam z chęcią wróciłbym do czasów, gdy kopało się piłkę po krzywym parkiecie, a kopnięcie w wystającą klepkę kończyło się niezbyt miło. Chciałbym wrócić do czasów, gdy ktoś mi organizuje trochę ruchu, niezależnie czy to była siatkówka, piłka nożna, unihokej, kosz, czy bieganie. O ile pobiegać sobie mogę, tak ze skrzyknięciem się i pograniem rekreacyjnie w jakąś grę drużynową są już problemy. I też powiem, że biegać nie lubiłem, nie mam predyspozycji, a lubię wyjść czasem wieczorem i te kilka kilometrów przebiec.
        • Gość: enc. Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 13:02
          "I też powiem, że biegać nie
          > lubiłem, nie mam predyspozycji, a lubię wyjść czasem wieczorem i te kilka kilom
          > etrów przebiec."

          Bo teraz to jest bieganie relaksacyjne... Też lubię, wychodzę wieczorem, załączam muzykę i robię kilka km na "oczyszczenie głowy" po pracy.

          Gdyby zajęcia z wf były zorganizowane na poziomie, to raczej nie byłoby problemu z frekwencją.

          W LO (a nie było to wcale tak dawno) duża część z nas po lekcjach chodziła na różne zajęcia ruchowe, pilates, taniec, czy siłownię albo po prostu pobiegać po parku. Czyli nie odstraszał nas ruch sam w sobie, tylko sposób prowadzenia lekcji.

          Przykładowo, biegi w szkole wspominam jako katorgę, wuefistka wymuszająca na nas wysiłek do wymiotów, niewybredne docinki klas, które akurat miały "zastępstwo" na boisku, nuda (ile można biegać w kółko tego samego boiska otoczonego szarymi ścianami).

          Jeszcze gorszy był kosz, czy siatka, bo ze względów bezpieczeństwa zabronione było noszenie okularów. Kilka osób z klasy mogło się pochwalić wadą wzroku, która uniemożliwiała im rozróżnienie członków drużyny, nie mówiąc o zlokalizowaniu piłki, nie przeszkadzało to jednak kolejnym wuefistom wstawiać takim osobom dwóję za dwóją za "brak wyników", objeżdżać je za "psucie gry". Tak przecież łatwiej, niż zorganizować im alternatywną formę zajęć w czasie meczu.

          Wuefistów w czasach szkolnych miałam całkiem sporo, ale większość z nich zachowywała się, jakby była tam za karę. Tylko jeden się trafił taki, któremu serio chciało się zorganizować na wuefie coś fajnego. I co ciekawe, było to akurat w szkole, która była najgorzej wyposażona pod względem sprzętu sportowego.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka