Gość: ret "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.sta.asta-net.com.pl 19.10.12, 11:30 WF powinno sie zlikwidować! tak zlikiwdowac robi on więcej szkody niz pożytku, głupio-mądrzy wuefiści co nic nie potrafią. Brudne sale lub korytarze. Brak pryszniców. Ciągle siatkówka lub dla odmiany koszykówka. Co w zamian- ideał był u mnie na studiach, dla bardzo wysportowanych były sekcje sportowe, dla mnie była siłownia, joga, pilates, aerobik do wyboru. Każdy musiał chodzic na wf ale kazdy robił co chciał, bez przymusu. Cwiczyło sie z przyjemnością i nikt sie od zajęć nie migał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zanzi "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.162.17.46.twi.co.uk 19.10.12, 11:30 wydaje mi sie ze dzisiejsze dzieci poprostu sa leniwe. Ja pamietam ze od podstawowki przebieralismy sie razem z kolegami z klasy w jednej sztani i nic nikomu sie nie stalo tak jak na plazy. W liceum nawet gralismy razem w siatkowke i zawsze dzielilismy sale na pol. Nigdy nie bylam szczupla czy mialam duze piersi i jakos przezylam WF. Do dzisiaj chodze biegac czy grac w siakowke i kosza z facetami a mam 31 lat. Wymyslaja jakies problemy zamiast myslec o tym ze sport to zdrowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: john Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 11:37 "Chciałabym mieć ciągle okres". 10 lat później - "Dlaczego nikt nie chce mnie zatrudnić, przecież ciągle mam okres...". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona_27 Też nie znosiłam wf-u IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 11:38 NIgdy nie lubiłam wf-u, pewnie dlatego, że od dziecka nons top chorowałam, więc zawsze z wfem byłam do tyłu. Jedyne, co sprawiało mi satysfakcję to koszykówka - mała i chuda - wszędzie się wcisnęłam, a rzucałam dobrze. Nie lubiłam natomiast siatkówki, którą katowane byłyśmy bardzo często. Mam AZS i niestety rany na rękach bolały piekielnie i robiły się jeszcze gorsze. Oczywiście nauczycieli to nie obchodziło, w końcu zawsze ich przedmiot jest najważniejszy, a już w szczególności wf. Na studiach w wf już się nie bawiłam, śmieszne by zmuszać dorosłych ludzi do ćwiczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
dzaga41 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 11:42 Głupota tych panienek,aż boli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość - tutaj Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.dynamic.mm.pl 22.10.12, 21:41 czemu? bo chcą mieć większy wybór sportów? bo chciałyby wziąć prysznic po zajęciach, czy dlatego, że otwarcie mówią o nękaniu w szatniach? rozumiem, że wg Ciebie mądry jest ten, który/a się nie wychyla i przechodzi przez system edukacji formalnej nie kwestionując jej i nie przykładając się do możliwości jego poprawy? brawo - z tego wynika, że musisz być baaardzo inteligentną osobą Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du 19.10.12, 11:43 Nie ma reguły. Są dziewczyny szczupłe o ogromnych cycach, są puszyste o małych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polish-crap Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du IP: *.fbx.proxad.net 19.10.12, 14:12 Mialem kiedys kolezanke z duzymi piersiami, ktora zazdroscila tym dziewczynom z mniejszymi, ze moga chodzic bez biustonoszy jesli chca, a ona zawsze musi go miec na sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sprocket74 Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du 19.10.12, 14:22 jak ja kocham takie historie... a może znałeś też szczupłą co chciała ważyć 120kg? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe brody Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du IP: *.wroclaw.mm.pl 20.10.12, 13:44 Owszem, są. Tak gdzieś z 5%. Reszta po interwencji chirurga albo po retuszu zdjęcia w photoshopie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no comments "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 11:44 no cóż, jednym słowem pokolenie niedorajdów,płaskostopia i kruchych,skrzywionych kości, zero normalnej psychiki, bo się patrzą, bo sie smieją, bo trzeba biegać,skakać, grać ale jak wyprzedaż zrobia w galerii to gonia na zlamanie karku, paniusie nam rosną,moze paznokcie umalować i tapetę nałozyć, wybrakowana ta nasza młodzież, szkoda słów , nara Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: 91.209.116.* 19.10.12, 11:45 Co za matoły nam rosną. Jak jesteś za gruba to nie żryj tyle i więcej ćwicz - gwarantuję, że schudniesz, bo większość otyłości bierze się właśnie z nieodpowiedniej diety i zbyt małej ilości ruchu a nie z choroby - choroby to marginalne przypadki. Jak uważasz, że masz małe piersi to poczekaj aż urosną albo zaakceptuj się taką jaka jesteś, przecież to proste. A ćwiczyć trzeba, bo potem mamy pokolenie kalek, które nie są w stanie wnieść bez zadyszki zakupów na I piętro. Jarać szlugi w kiblach to macie zdrowie a ćwiczyć na WF-ie już nie? Wolne żarty. Śmieszą mnie takie wypowiedzi nieudaczników, którzy nie są w stanie biec swoim tempem przez 12 minut (test Coopera). Jak nigdy nie biegały, bo były zbyt leniwe to tak będzie. Wystarczyłoby jednak pokazać, że dzięki pracy nad sobą przychodzą efekty - im więcej biegasz tym więcej i szybciej możesz biegać. Tak samo w innych dziedzinach. No, ale przecież "prościej" iść do lekarza po lewe zwolnienie albo po żółte papiery związane z dysleksją czy inną dys... zamiast wziąć się do nauki. Pieprzone lenie i nieroby! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc Jakie to młode pokolenie delikatne... IP: *.gorn.agh.edu.pl 19.10.12, 11:47 A potem rosną panienki z cellulitem, krzywymi grubymi nogami i tłuszczykiem wylewającym się ze spodni biodrówek albo chłopaki z klatą jak rozdeptane skrzypce, którzy dostają zadyszki jak im przyjdzie podbiec 100 m. Tylko paluszki sprawne od pisania sms-ów i "lajkowania" na "fejsie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Jakie to młode pokolenie delikatne... IP: *.sta.asta-net.com.pl 19.10.12, 11:58 Jak sie za duzo na polski wf chodziło i dostało pare razy po głowie to później sie wypisuje takie głupoty jak ty! Celulit nie zalezy od wagi ale od gospodarki hormonalnej, mają go takze szczupłe dziewczyny. Krzywe nogi od braku wf :) nogi moga byc krzywe z wielu powodów brak wf do nich nie nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamillo Re: Jakie to młode pokolenie delikatne... IP: *.siemens.16.pl 23.10.12, 14:48 Mądre słowa. Kiedyś WF to była najlepsza lekcja, na którą się długo czekało. Teraz rosną same kaleki co biegać nie umieją, a buty mają na rzepy bo się schylić nie umieją, żeby sznurowadła zawiązać. Za to smsy ślą tysiącami i przesiadują godzinami przed kompem i TV. Sport to zdrowie. Sam biegam co 2 dzień, jeżdżę od kilku lat na rowerze codziennie do pracy, czasem siłownia, basen, squash. Mam nadzieję, że jak dzieci zobaczą moją kolekcję medali i dyplomów pójdą same w moje ślady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trepek dziadostwo GW zdaje sie pograzac ja w bagnie IP: *.opera-mini.net 19.10.12, 11:48 gdy zaczynaja sie tematy o podpaskach, cikach i okresie - wiadomo juz ze dziennik upada z podwojna grawitacja. Co na to wydawca ??? kazdy gnoj dobry na 1 strone ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbt Za mało problemów IP: *.wroclaw.mm.pl 19.10.12, 11:49 Jeśli ktoś się naprawdę przejmuje tym, że na WFie nie może odbić piłki, albo musi chwilę pobiegać, to ewidentnie ma za mało problemów w życiu. Jako grube dziecko, męczyłam się przez ponad 10 lat na WFie, nie dlatego, że zawsze byłam beznadziejna, ale dlatego, że nikt nigdy nie chciał ze mną grac, gdyż z założenia byłam do bani. Potem rzeczywiście nic nie umiałam. Nie zmieniło to faktu, że zawsze chodziłam, obowiązkowo, i brałam aktywanie udział we wszystkich zajęciach, nigdy nie narzekałam. Poza tym, czasem wiedza zdobyta na WFie się przydaje - na przykład, bez niego nie umiałabym się porządnie rozgrzać. Odpowiedz Link Zgłoś
alebyk Głupie i archaiczne jest podejście do WF. Oczywiśc 19.10.12, 11:52 ie fajnie jest pograć w gałę czy siatę jak ktoś lubi ale należy zacząć (a dla wielu i skończyć) na ćwiczeniach podstawowych wzmacniających korpus (czyli tzw. core exercises ) , poprawiających sylwetkę i rozciągających w szczególności biodra i kolana. Takie ćwiczenia są wartościowe a nie trzepanie w piłę choć to najłatwiejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: 194.11.254.* 19.10.12, 11:52 Prawie nigdy tu nie piszę, ale ten temat jest dla mnie szczególnie przykry.... Nie wiem czemu większość pisze o zmanierowanych dziaciakach co nie lubią WFu. Chyba nie o to chodziło w tym artykule. Ja go odebrałam tak, jak przez większość część mojej edukacji szkolnej czułam. Już jako dziecko miałam lekką nadwagę, więc WF był mi bardzo potrzebny i szczególnie w podstawówce ciekawe były zajęcia z lekkiej atletyki. Nawet bieganie w listopadzie po parku nie było tragedią. Tragedią było ocenianie dzieci/młodzieży nie za chęci, a za faktyczną sprawność. Zawsze bardzo się starałam i zawsze miałam nadzieję, że wuefista to zauważy. Nie uciekałam, miałam strój, starałam się biegać jak najszybciej, rzucać jak najdalej itd. Co z tego jeśli liczył się cyferki, a te były dla mnie nieubłagane. Nigdy nie liczyły się chęci, zawsze byłam na końcu. W jaki sposób ma to zachęcić młode dziewczyny, szczególnie te z nadwagą do aktywności fizycznej? Po prawie każdym WFie płakałam w ukryciu, że znowu byłam najgorsza. Na szczęście jeśli chodzi o przebieranie, moje koleżanki zawsze były wyrozumiałe i nie było przykrych komentarzy. Myślę, że o tym jest ten artykuł, a nie o tym że dzieciom się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no comments Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.12, 12:07 a jak ty sobie to ocenianie wyobrażasz , np; jeden robi 100tke w 13sek. drugi w 18sek. i maja dostać taka samą ocenę bo ten drugi sie przecież starał?? przecież to niedorzeczne, nie da sie innaczej ,wtedy ten lepszy czuł by sie pokrzywdzony prawda?? byłas gorsza z wf ale za to nadrabiałas w innym przedmiocie prawda?ja sobie nie wyobrażam innego oceniania, jeżeli znasz jakieś to słucham podpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bulka Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.retsat1.com.pl 19.10.12, 12:20 wystarczy oceniac za wykonane postepy. ze na poczatku ktos mial tyle sek, a z czasem poprawil sie o iles. tylko to niemozliwe w naszych szkolach, bo (przynajmniej w mojej szkole) czesto jakas dyscyplina byla przerabiana na jednej, max dwoch lekcjach, np. rzut kula, skok w dal itp. zupelny bezsens, wypacza to zupelnie idee sportu, ktorego podstawa jest TRENING, poprawianie swoich wynikow. poza szkola trenowalam koszykowke, ale wfu nienawidzilam jak wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamillo Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.siemens.16.pl 23.10.12, 14:54 Nie można oceniać za same postępy. Bo jeśli ktoś jest dobry i biega te 13 na setkę to niewiele już poprawi. Ten co biega 18 może poprawić znacznie więcej. Wtedy wyjdzie, że lepszy jest w zasadzie gorszy bo ma mniejsze postępy... Fakt faktem, że powinno się doceniać samą chęć i obecności. Ale z tego co pamiętam brane było pod uwagę kto ile razy zapomniał stroju i ile razy ćwiczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pan Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 06:31 Brak stroju to właśnie sygnał tego "zaangażowania " ucznia w zajęcia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neonzamachowiec Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.b-ras1.rtd.sligo.eircom.net 19.10.12, 12:21 Troche ja rozumiem, ale przyznaje racje Tobie. Jak ktos w zakladzie pracy produkuje na godzine 50 sztuk "czegostam", a inny robi ich tylko 27, to czy obaj powinni dostac premie? Przeciez ten drugi tez "sie stara". Z drugiej jednak strony dziewczyna ma racje - ze w pewnych przypadkach starania powinny byc troche lepiej oceniane. Samo regularne uczestnictwo w zajeciach, powinno dawac przewage nad kims kto w nich uczestniczy od czasu do czasu, z reguly wymigujac sie lewymi zwolnieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.customer.telia.com 19.10.12, 12:52 A jaki jest cel? W zakladzie - produkcja "czegostam". A na WF? Szybki biek na setke czy wpojenie zdrowych nawykow i troche ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 12:48 No więc w artykule o tym mowa: aby dzieciaki wybierały to, w czym są dobre. Na WFie miałem nędzne stopnie - bo w kosza byłem cienki. Tyle tylko, że po latach okazało się, że świetny jestem w pływaniu długodystansowym - ale jakoś szkoła tego nie zauważyła.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.darnet.pl 19.10.12, 13:00 bo wystarczy NIE OCENIAĆ! podszedł - zaliczył nie podszedł - nie zaliczył zrobił świetny wynik - dostaję pochwałę i wyróżnienie Filozofia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAKA W-F nie Grube tylki-TAK IP: *.as13285.net 21.10.12, 17:23 Po co się męczyć, lepiej iść na ciacho i cole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arsss Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.30.103.96.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.10.12, 11:59 nie ma to jak babska obłuda... najpierw płaczą, że się wstydzą w szatni, bo małe cycki, bo grube, bo fałdy tłuszczu, a potem postulują, że wf byłby ciekawszy jakby było więcej... pływania! Wtedy poczucia wstydu już nie będzie, czy pływać zamierzają w stroju Felixa B. ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewelina "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.access.maltanet.net 19.10.12, 12:01 Zeby sie nie zesraly wszystkie... Bez przesady, za chwile dojdzie do tego, ze naprawde cale spoleczenstwo bedzie niepelnosprawne. Robia z siebie niedolegi. Ja uwielbialam WF, zreszta wiekszosc dziewczyn nie mialo z nim problemu za moich czasow (czyli jakies 10 lat temu kiedy bylam jeszcze w gimnazjum). Kiedys wszscy latali po podworku, kazdy byl w ruchu, bawil sie na swiezym powietrzu, to i w-f nie przeszkadzal. Teraz mlodziez jest po prostu jakas mega beznadziejna, najlpiej przesiedzieli by przed telewizorem czy komputerem caly czas. Sportow nie uprawiaja, potem tez co chwile wychodza jakies problemy zdrowotne. Az sie zdenerwowalam czytajac ten artykul, takie sztuczne problemy, ze az zalosne.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plywaczka Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.marsoft.net 19.10.12, 16:04 Patrz, a ja mialam przyjemnosc uczestniczyc w lekcjach WF jeszcze 15 lat wczesniej niz Ty... Z calego serca NIENAWIDZILAM WFu. Jednoczesnie czesto wpadalam na plywalnie i teraz rowniez jako dojrzala niewiasta z przyjemnoscia to czynie. Zegluje, uprawiam turystyke piesza, chodze po gorach... Biegi, skoki - zwlaszcza przez skrzynie i kozla - byly dla mnie katorga. Wiecznie poirytowna nauczycielka, ktora pod koniec semestru (zwanego wowczas okresem) przypominala sobie, ze musi wystawic nam stopnie i ni z gruszki ni z pietruszki kazala biegac, skakac, etc. na ocene... Nie spychaj winy na wspolczesny sposob spedzania czasu przez mlodych ludzi. To zupelnie inny problem. Rozmawiamy tu o celu prowadzenia zajec (wysoki wynik czy wdrozenie do aktywnosci fizycznej) oraz o klimacie, w jakim zajecia WF sie odbywaja. Prosze zwrocic jeszcze uwage na liczbe marnowanych tygodniowo godzin WF (chyba 4), ktore do niczego dobrego nie prowadza, w sytuacji gdy matematyki sa 3-4h, nie mowiac o niemalze likwidacji chemii czy historii - po 1h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przekora "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.e-wro.net.pl 19.10.12, 12:01 Z przykrością - ROZUMIEM WAS DZIEWCZYNY! Nie tak dawno sama skończyłam szkołę - mam 23 lata i wychowanie fizyczne to było przechodzenie przez mękę ... i nie dlatego, że go nie lubiłam czy sport był/jest dla mnie sprawą nieistniejącą - wręcz przeciwnie - uwielbiałam go i nie mogłam się doczekać na "wf". Oczywiście wszystko zmieniło się z czasem, bo opowieści wymienionych wyżej dziewczyn nie są bajką - to dzieje się naprawdę! Ja przez upokorzenia zebrane podczas takich lekcji, dziś od ponad 3 lat nie potrafię wyjść pobiegać, bo wstydzę się spojrzeń. Kpiny, uwagi, przytyki klasy - codzienna dawka "energii". "Deska", "za blada", "za niska". Kpiny w szatni przez koleżanki - chleb powszedni. Kpiny kolegów - sala wspólna - jak zwykle. Przymykanie oczu przez nauczycieli - norma. Ja dojrzałam bardzo późno, dopiero pod koniec liceum stała się "kobietą". Kpiny z mojego ciała w szkole podstawowej/gimnazjum, a nawet liceum (sic!) były dla nich niezłą zabawą, a dla mnie początkiem depresji! Każda lekcja "wf" stała się z czasem walką o przetrwanie, próbą ucieczki, zwolnień, wagarów, udawanych kontuzji i fałszywych usprawiedliwień. I chodź z każdej "dyscypliny sportu" na tej lekcji byłam praktycznie najlepsza, zawsze przez "cudowne koleżanki" miałam opinię - lenia i miernoty. Dziękuję Wam Idiot*i za zrujnowanie "najlepszych lat życia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.e-wro.net.pl 19.10.12, 20:50 ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.maverick.com.pl 19.10.12, 12:02 Chyba prawie wszyscy po przeczytaniu artykułu i na podstawie własnych doświadczeń rozumieją, że fajny w-f to jest tylko i wyłącznie dobra wola dwóch osób: układającego plan zajęć i wuefisty. Dwie godziny wfu przed sześcioma godzinami nauki to nie jest dobry pomysł, ale po - już tak. Wiadomo, że nie da się tak ułożyć planu dla wszystkich klas - chociaż w gruncie rzeczy po co wf trzy razy w tygodniu? Wystarczy dwa razy, a dobrze. Po drugie, miałam to szczęście, że zawsze trafiałam na wspaniałych nauczycieli, którzy rozumieli, że dla każdego granice są gdzie indziej. Do teraz nie potrafię przebić piłki z końca sali za siatkę, ale za samą próbę tego przebicia już miałam zaliczenie. A że gimnazjum to w większości niewychowane dzieciaki, które próbują budować "reputację" przemocą - na to niestety niewiele poradzimy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bongo Ruszcie się IP: *.ec.europa.eu 19.10.12, 12:02 Co za problem - wszystkie chcą być ładne i szczupłe. Nie chcesz ruszyć d... będziesz tłusta. I nie zdasz do następnej klasy. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Ruszcie się IP: *.darnet.pl 19.10.12, 12:54 170cm/50kg - zero sportu od lat, zero diety; wuef w liceum - koszmarne wspomnienia. bzdury wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
syty-end Re: Ruszcie się 19.10.12, 13:15 Czym się szczycisz, że ważysz tyle co worek ziemniaków, też mi powód do dumy znałem osobę o wzroście 160, jadła za trzech i była chuda jak patyk, taką miała przemianę materii, więc.............. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 12:04 Juz dawno jestem po szkole i studiach. W podstawowce od 6 klasy nie cwiczylam potem cale liceum. Powodem bylo najpierw to, ze WF byl jedynym przedmiotem ktory psul mi swiadectwo. Mam problemy z sercem i stawami. Lecze sie i leczylam. Nauczyciel nie rozumial mimo opinii lekarzy, ze np bieganie sprawia mi fizyczny bol i psuje moje stawy i dostawalam zawsze zle oceny z biegow, bo musialam stanac i czas lecial. Tez mialam tzw "leki". Panicznie balam sie fikolkow - przez nie w 5 klasie prawie mialam banie z wfu! Do tej pory zle sie czuje gdy mam glowe w dol. Zawsze cwiczylam, przebieralam sie, robilam wszystko w miare mozliwosci. Uwielbialam grac w tenisa, ale na prywatnych treningach trener rozumial, ze musze dac odpoczac stawom. Gralam w szachy - przez nauczycieli wf-u nie uznawany za sport (dopiero w liceum sie to zmienilo). Przed wf-em mialam po prostu mdlosci z nerwow. W 4 klasie liceum trafilam do fajnego fitness clubu. Do tej pory chodze regularnie. Trenerka doradzila mi zajecia ktore mnie wzmocnia i ktore nie obciaza stawow. Na studiach mialam zajecia do wyboru-uczesczalam na kazde i sprawialo mi to duza przyjemnosc. Po mojej osobie mysle, ze wf bylby przyjemniejszy gdyby byly zajecia do wyboru, gdyby szkoly byly wyposazone np w orbitreki, stepy, pilki do fitnesu. A rozwoj "sportowcow" bylby na zajeciach specjalistycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emerytka1952 Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 14:12 Czytam to wszytko na temat WF i coś dodeam. Nie jestem młoda , zaliczam się do "moherków". Nie cierpiasłam WF - bylam niewysoka i trosze przy kości.Poza tym nosilam okulary. Mialam taką wadę, która uniemożliwiala mi wszelką grę w piłe - w kosza, siatkówkę, cz ręczną. A raczono nas właściwie tylko tym,. Oprócz tego były biegi - ale rzadko. Nie przeskoczylam nigdy przez skrzynie czy kozła - lęk, zresztą cierpię na lę wysokości. Ale za to uwielbialam zwykłą gimnastykę, ćwiczenia przypominające troche obecny areobik(wtedy areobiku nie było). Dla mnie lekcja WF to był przez wszystkie lata koszmar. Co nie znaczy że nic nie lubie rob8ić. Lubię chodzić - marsze ,spacery. Obecnie lubię ćwiczyć na bieżni. Pomimo wieku jestem bardzo sprawna fizycznie i umysłowo. Moje zdanie jest takie - na lekcjach WF każde ćwiczenia powinny być dostosowane nie tylko do stanu zdrowia,ale i do zainteresowańi predyspozycji. Nie każda dziewczynka (kobieta) lubi grać w piłę. Poza tym - brak odpowiedenich szatni - przypominam sobie te cuchnące , brudne ciasne szatnie, obijałyśmy sie o siebie.Potem siedziałyśmy umęczone, upocone śmierdzące na lekcji.. I o to są przyczyny dlaczego dzieciaki nie lubią lekcji WF. Odpowiedz Link Zgłoś
weritas1 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:07 Miesiączka może stanowić powód do zwolnienia z zajęć na basenie, a nie na sali gimnastycznej. Pewnie, że są wyjątki (obfite krwawienie, bóle itp.), ale nie powinno to być standardem! Co do wzajemnego wyśmiewania się - od czego są lekcje wychowawcze? Czy nie należałoby na nich wdrażać kpiący stosunek do zacofania tych prześmiewców? Czas na taki model wychowania, by nietolerancja i lekceważenie innych stały się obciachowe. I nie trzeba eksperymentować bo wystarczy "zerżnąć" metody wychowawcze ze skandynawskich przedszkoli i szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.customer.telia.com 19.10.12, 12:48 Tylko nie skandynawskich. W Szwecji mobing jest rosnaca plaga. Niewiele sie z tym robi, a o wysmiewaniu czy nawet bezposrednim upomnieniu przesladowcow nie ma mowy. W mentalnosci szweckiej lezy gleboki lek przed konfrontacja, a zwrocenie komus uwagi moze byc odbierane jako wywyzszanie sie. Mozna co najwyzej poprosic, by sie szanowali nawzajem. A to niestety nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pkrupnik "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.waw.cdp.pl 19.10.12, 12:08 Dziwna ta dzisiejsza mlodzien. Ruszac sie nie chce, czytac nie chce. Penie by tylko na facebooku siedzieli. Niech sie nie ruszaja, zra hamburgery. Pare lat beda mialy tylki wielkie jak Amerykanki - wtedy GW zrobi artykul o niechcianych przez nikogo spaslakach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koneser Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.c193.msk.pl 19.10.12, 12:08 Dobry biust to tylko C lub D ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Popatrz sobie - biusty z miseczką G IP: *.sds.uw.edu.pl 19.10.12, 12:33 img237.imageshack.us/img237/3075/akcjanagfina.jpg A potem chrzań o C i D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.10.12, 14:33 A dla jakiego obwodu pod biustem te miseczki C i D? :P Czym innym jest 65C a czym inny 75C :P Bo wiesz ten twój wymarzony biust C przy obwodzie 65 ma literkę C, ale już przy 70 to ledwie maluteńkie A :P Odpowiedz Link Zgłoś
bhrt "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:10 Niedługo dojdzie do tego że WF zamiast na sali gimnastycznej będzie odbywał się w sali komputerowej gdzie grupka gimnazjalistów będzie grała w FIFĘ lub inne gry sportowe. Masakra. Za moich czasów na WF chodziło się z uśmiechem na twarzy. Nie mowie że wszyscy ale na pewno nie było to na taką skalę jak dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski leniwe bachory czy przeklęta siatkówka? 19.10.12, 12:10 Oczywiście kliknąłem w ten artykuł z zamiarem zjechania lenistwa gimnazjalistek - mam alergię na narzekania, że aktywność fizyczna jest nudna czy męcząca. Ale kiedy przeczytałem ich wypowiedzi dotyczące siatkówki i gimnastyki, przypomniałem sobie własne lekcje z tymi zajęciami z podstawówki - trochę zmieniłem zdanie. Gimnastyka ze skokami przez kozła, do których czeka się w długiej kolejce może być OK dla kogoś, kto wie, jak nie tracić efektów rozgrzewki - pamiętam, że sam nie cierpiałem tych skoków, przypuszczalnie dlatego, że robiłem to już na sztywnych mięśniach; zresztą może się mylę, może po prostu nie potrafiłem utrzymać koncentracji w ciągu tych kilkuminutowych okresów bezruchu pomiędzy kolejnymi, kilkunastosekudnowymi próbami oddania skoku. Podobnie wyglądały mecze siatkówki rozgrywane całą klasą na boisku odpowiednim dla dorosłych graczy. Większość "meczu" składała się z szykowania się do zagrywek (często lądujących w siatce) i przynoszenia piłki z autu. W koszykówce, czy nodze, nawet całkowicie niedoświadczony, nie potrafiący dojść do piłki gracz będzie instynktownie zmieniał pozycję, dzięki czemu jest w ciągłym ruchu. Na siatkówce przez większość czasu większość "graczy" stała w miejscu. Oczywiście nie dotyczyło to wszystkich, ale nauczyciele wf powinni być wyczuleni na to, że w czasie takiego ogólnoklasowego meczu siatkówki mniej doświadczone czy mniej sprawne dzieciaki będą reagować tylko wtedy, gdy piłka będzie spadać wprost na nie, czyli stosunkowo rzadko. Ja "oswoiłem" się z tą grą dopiero wtedy, gdy jakiś mądrzejszy nauczyciel podzielił salę na kilka mniejszych boisk, na których grało się kilka meczów na raz w dwuosobowych drużynach. Być może inne dzieciaki miały problemy z bieganiem - ja akurat to lubiłem (i lubię nadal) i nie mam pojęcia, jak można by temu zaradzić. Ale wuefiści powinni mieć świadomość, że na pozór proste czynności (niby kto nie grał w siatkówkę na plaży) będą trudne czy stresujące dla części uczniów i powinni uwzględniać to w sposobie prowadzenia zajęć (przykładem może być ta opisana przeze mnie "mini-siatkówka"). Zresztą kto wie - może współcześni wuefiści mają tego świadomość (moje dzieci bardo lubią wf), a dziewczyny z artykułu tak tylko sobie marudzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: leniwe bachory czy przeklęta siatkówka? IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.10.12, 13:45 Ja miałam zwolnienie z wf począwszy od 5 klasy podstawówki aż do końca liceum. Nie przez lenistwo. Trauma nr 1 - siatkówka. Bo jestem niska, zawsze na boisku stałam z boku. a te sprawniejsze dziewczyny tylko na mnie krzyczały, że przeszkadzam. Ze starszych klas podstawówki pamiętam jeszcze taki obrazek (na szczęście obserwowany już z ławki) - te mniej lubiane dziewczyny zawsze wychodziły z lekcji wfu kontuzjowane, bo piłka "przypadkiem" jakos w nie wcelowała, albo któraś "przypadkiem" podrapała podczas gry koleżankę. Trauma nr 2 - bieganie. Zawsze dobiegałam ostatnia. I zawsze z tego biegania były oceny, ja przewaznie dostawałam dwóję i kończyło się to płaczem (dobrze się uczyłam, najgorsze oceny miałam z wf za bieganie). Gdyby to bieganie było, na krótkich dystansach i nie na ocenę, pewnie bym i lubiła. Obecnie jestem bardzo wysportowana, uważam że sport to zdrowie. Ale odkryłam to sama, poza szkolnymi murami. chodzę na fitness, na siłownię (nawet biegam na bieżni!), na kurs tańca, dużo spaceruję. Dzień bez ruchu to dzień stracony. Ale też obecnie ruch nie wiąze się ze stresem, tylko z przyjemnością. Bardzo wiele głosów uczennic w tym artykule dotyczy fitnessu, nauki tańca, samoobrony. Fitness to świetna forma ruchu dla kobiet - wyszczupla, poprawia koordynacje ruchową, sprawność... I jest dla kazdego, ci mniej sprawni też sobie poradzą. Szkoła powinna zakupić maty, ciężarki, piłki (takie duże, gumowe) - to nie jest jakis wielki koszt. I same dziewczyny chętnie przychodziłyby na takie zajęcia, już nie mówię o efektach- znikłyby oponki, boczki i inne obwisłości. Widze sama jakie mam fajne ciało jak ćwiczę regularnie. Oprócz fitnessu oczywiście samoobrona, bieganie (jak najbardziej, tylko nie na ocenę), elementy gier zespołowych (np własnie ta minisiatkówka). Plus zajęcia teoretyczne - jak ćwiczyć, żeby osiągac efekty (np czym się różnią zajęcia cardio od siłowych, co zjeść po treningu itp). Mamy epidemię otyłości i lekcja wf moglaby byc swietnym sposobem, żeby się jej przeciwstawić i zaszczepić w młodych ludziach pasję do aktywności fizycznej. no ale tu trzeba kreatywnych nauczycieli, zainteresowanych uczniami (jak pamiętam moją, to w ogole się nami nie interesowała). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amy Re: leniwe bachory czy przeklęta siatkówka? IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 18:45 To dobrze że nie byłam jedyna która często "przypadkiem" dostawała piłką podczas grania w siatkę, kosza albo nożną. Prawdę mówiąc do tej pory jak słyszę piłkę gdzieś w pobliżu mnie, to odruchowo schylam głowę... Odpowiedz Link Zgłoś
bukaj22 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:15 Zatrważające są te wyniki.. 20 % ? to bardzo dużo. Ja rozumiem , że nie każdy lubi grać w siatkę czy kosza , ale wydaje mi się , że bieg przez 12 minut nie jest straszny. To straszne , ze dziewczyny nie bardzo chcą się ruszać. Przecież , to dla ich zdrowia. Pewnie trochę racji w tym jest , ze jak nauczyciel straszy jakimś komisem , to nie zachęca do aktywności fizycznej. Ale przecież w sali mogą pograć w nogę czy ręczną. Naprawdę dziewczyny ruszajcie się trochę w jakikolwiek sposób , bo to się pozniej przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: 91.209.116.* 19.10.12, 12:36 Bo wiesz, boją się, że się nie daj boże spocą i makijaż się zmyje. No a w ogóle fryzura się zepsuje. A jak do tego jeszcze podczas gry w siatkówkę tipsy się połamią to już będzie katastrofa. Puste miernoty... Odpowiedz Link Zgłoś