Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, a...

    • Gość: Piotr "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: 199.67.203.* 19.10.12, 12:15
      Nie wiem dlaczego autor artykułu zawęził go tylko do dziewczyn. Wiele podobnych problemów na WF mają też chłopcy. :/
      • Gość: onoki Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.ugent.be 19.10.12, 14:02
        bo niestety najlatwiej jest z kobiet zrobic ofiare losu. Zaznaczyc w mediach negatywne podejscie do zycia tych osobnikow. Pokazac, jak kobiety nie chca/moga dopasowac sie do meskich norm.
        • Gość: traktorek Nie ma to jak mieć schemat myślowy na każdą okazję IP: 110.15.207.* 19.10.12, 17:27
          Za każdym złem stoi wredny samiec - w Twoim przypadku. Bardzo wygodne, w ogóle nie trzeba myśleć, próbować spojrzeć na sprawę z czyjegoś punktu widzenia, przykłada się się schemacik i intelektualna opinia gotowa.

          Jakby artykulik był o chłopcach, to napisałabyś że to ochydna dyskryminacja i pomijanie znacznie wrażliwszych i bardziej narażonych na krzywdę kobiet, której to krzywdy męskie szowinistyczne społeczeństwo od dziesiątków lat po prostu nie chce zauważyć!
          No może jakby był o jednych i drugich, to by uszło. Parytecik zachowany. Tylko żeby nasze 50% było większe, bo jesteśmy biedne skrzywdzone. I żeby się okazało, że chłopcy to właściwie są sobie sami winni. A te dokuczliwe dziewczyny to się szykują na zmianę płci na męską, biorą hormony i wszystko zło przez to.
    • yoric Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, 19.10.12, 12:30
      Ja mam to samo na matmie.

      Trzeba pisać zadania długopisem, ręcznie, a to niewygodne, dłoń potem boli i są odciski. Podręcznik jest ciężki, trzeba nosić, plecy bolą. Pupilki nauczycielki dostają szóstki i potem śmieją się na korytarzu.
      Najgorsze są ułamki. Trudne, męczące, bezsensowne, tylko głowa potem boli. Chłopaki jak słyszą, że znów będą ułamki to mówią, nawet nie wyciągamy zeszytów.
      • Gość: henrio Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.ugent.be 19.10.12, 14:04
        no ale najwazniejsze, ze w sporcie jestescie dobrzy? A co do ciezkosci podrecznikow: to sa akurat za ciezkie, naprawde.
    • springbok "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:30
      Pokolenie kaleczniaków i przygłupów...
    • ka-mi-la789 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:32
      Widzę, że od moich szkolnych czasów nic na wuefie się nie zmieniło. Uczeń ma w dalszym ciągu spełniać normy, które ustanowił jakiś debil, żeby uzasadnić istnienie swojego stołka i swoją tłustą pensję, w dalszym ciągu wszyscy mają głęboko w dupie różnice budowy ciała, stanu zdrowia i predyspozycji fizycznych między dziećmi, w dalszym ciągu zmusza się dzieciaki do kretyńskich, potrzebnych jak wrzód na dupie wyczynów zamiast korygować nadwagę, wady postawy i przykurcze mięśni (bez umiejętności skoku w dal na 7 metrów naprawdę da się funkcjonować w społeczeństwie, ze skoliozą - nie), w dalszym ciągu tego przedmiotu "uczy" ni czytate, ni pisate buractwo święcie przekonane, że umiejętność stania na rękach, przebiegnięcia 60 metrów w 7 sekund czy wygięcia się w mostek jest wrodzona, a kto tego nie umie, ten musi głupi. Ale pretensje mamy do dzieci, których jedyną obroną przed chamstwem półnauczyciela i kalectwem - nieuniknionym efektem tak prowadzonych "lekcji" - jest lewe zwolnienie.
    • Gość: mimi Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 12:32
      chodziłam do jeszcze ośmioklasowej podstawówki. Przez całą szkołę bardzo chętnie ćwiczyłam na wf-ie. Mieliśmy wspaniałą panią, która z uśmiechem razem z nami ćwiczyła, zawsze wykazywała się wielkim zrozumieniem, taktem, nigdy nie dzieliła dziewczyn na lepsze (te bardziej wysportowane) i gorsze (te mniej), nigdy nie wrzeszczała. Takiej nauczycielki życzę każdej uczennicy.
      Chłopcy mieli wf osobno, z panem, czasem się zdarzało, że mieliśmy całą klasą razem, ale wtedy dostawaliśmy piłkę do nogi i mieliśmy sami wymyślić sobie czy gramy rękami czy nogami :) Bardzo miło wspominam lata podstawówki, na wf latało się z chęcią, nawet ze złamanym palcem robiłam gimnastykę :)
      W liceum zaczęła się makabra - pani w wieku zaawansowanym (typ podstarzałej lolity na obcasach i wysmarowana różem do policzków, farbowana na platynowy blond) głównie katowała nas siatkówką i biegami. Wrzeszczała przy każdej okazji i bez powodu, stawiała jedynki za brak stroju, potrafiła okropnie komentować wygląd i sposób w jaki ćwiczyłyśmy. Bałyśmy się jej, unikałyśmy wf. Za przebieralnię służyła nam scena zasłaniana kotarą na "auli" gimnastycznej. Czasem była siłownia i wtedy był spokój - ćwiczyło się świetnie. Do świadomości tej "pani" nie dochodziło, że nie każda młoda dziewczyna jest wysoką tyczką, z wielką siłą w mięśniach rąk i nie każda doskonale gra w siatkówkę. Siatkówka była jej ukochaną dyscypliną niestety - kto był słaby w siatkę, nie miał co liczyć na więcej niż 3 na koniec semestru. Pewnego razu postanowiłam, że poszłam na wf u tej baby po raz ostatni - były biegi. Te dziewczyny, które przebiegły 20 kółek wokół boiska (nieważne w jakim czasie) dostawały piątkę na koniec roku. Przebiegłam te 20 kółek, wytrzymałam, ale koniec końców pięć dostałam. Wpisała mi te 5 kręcąc nosem, sadząc głupie komentarze i kpiąc przy tym. Od następnej klasy aż do matury byłam na zwolnieniu od lekarza i spokój.
      Moim zdaniem problem tkwi w organizacji zajęć wf i w podejściu nauczycieli, którzy potrafią tak obrzydzić te zajęcia jak mi ta baba w liceum. Niestety, nikogo to nie obchodzi, ankiety nic nie dają, nauczyciele wf dalej sobie robią co chcą, nikt tego nie kontroluje. Powinien być większy wybór ćwiczeń i dyscyplin, nie powinno się stawiać stopni, ale wydawać coś w rodzaju oceny opisowej. Nie powinno się mierzyć jedną miarą dziewczyn drobnych, niskich z dziewczynami bardzo wysokimi i mocno zbudowanymi.
    • Gość: coraline "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.darnet.pl 19.10.12, 12:33
      Same zajęcia wuefu to jeszcze nie tragedia, nie przesadzajmy - dzieciakom dobrze zrobi trochę ruchu, żeby nie gniły ciągle przed komputerami. Ale to niestety fakt, że baaardzo często zajęcia te zniechęcają zamiast zachęcać do sportu. Powinny być jakoś inaczej zorganizowane, na zasadzie kilku fakultetów do wyboru - jeden wybierze gry zespołowe, drugi aerobik, ktoś inny jogę, pływanie albo gimnastykę - wedle woli, gustu i możliwości. Po co zmuszać kogoś kto nienawidzi siatkówki do grania??? Żeby jej nie znosił jeszcze bardziej??

      A co do ocen - to faktycznie zawsze był absurd. Nie dość, że niczemu nie służą (bo o czym niby mają świadczyć??), to demotywują. Powinny być zaliczenia za wykonanie ćwiczenia, nieważne jak i tyle! Nie da się nagle nauczyć biegać szybciej albo rzucać piłką mocniej - nie wystarczy się "przyłożyć":/ I nie jest to tylko, jak twierdzą dziewczyny w artykule, tylko kwestia wagi czy wzrostu - po prostu, albo człowiek ma pewne predyspozycje, siłę i wytrzymałość albo nie. Każdy ma jakieś ograniczenia. Sport to ma być przyjemność a nie kara - nie żyjemy chyba w Chinach i nie produkujemy olimpijczyków na wuefie... jeśli ktoś coś trenuje profesjonalnie, to i tak po szkole a nie na lekcji.

      A tak nawiasem, to w artykule pojawia się jeden świetny pomysł - zajęcia z samoobrony! Gdyby wszystkie dziewczyny w szkole miały obowiązkowo kurs z samoobrony, może w przyszłości kilku z nim udało by się uniknąć tragedii... Od dawna psychologowie mówią też, że zajęcia sportowe z elementami sztuki walki bardzo dobrze działają na psychikę - dodają pewności siebie i wiary we własne możliwości, polecają je właśnie szczególnie dla kobiet. Na pewno takie zajęcia byłyby bardziej przydatne niż zamęczanie nastolatek biegiem Coopera i rzutem piłką lekarską. Cóż, tylko do czegoś takiego wuefiści musieliby się przyłożyć i przygotować...
      • Gość: coraline Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.darnet.pl 19.10.12, 12:40
        Ach, i jeszcze - artykuł dotyczy tylko problemów dziewczyn, tymczasem dla chłopców te zajęcia mogą de facto być jeszcze bardziej przykre - oni nie mogą się zasłaniać 'niedyspozycją', wymagania i presja są większe, im nie wypada nawet narzekać - chłopak, który sobie nie radzi w sporcie, w grupie ma zwyczajnie przechlapane...
    • agata781 .Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, 19.10.12, 12:33
      Nienawidziłam WF-u.W Pierwszych klasach mieliśmy panią-ta była w porządku i WF był całkiem przyjemnym doświadczeniem.W dalszych klasach dostaliśmy pana-starego wyjadacza sportowego.Jego żona-zapasiona krowa uczyła u nas geografii,jego jajogłowi synowie to totalne melepet.Jeśli ktoś zrobił kuku synom,miał przesrane u obojga,jeśli podpadło się panu-przesrane u żony wice -dyrektorki (dodatkowo).Ta miała taki talent do darcia ryja że dno d....y jej było widać a słychać ją było w najdalszych zakątkach szkoły.Jak nie było się"grzecznym"u ukochanej żonki to przesrane było u pana.Tak człowieka"przetargał"że się rzygało ze zmęczenia.jak ktoś zapomniał stroju to przy całej klasie musiał rozebrać się do gaci i tak ćwiczyć.Chłopakom to wisiało ale dziewczynom którym ciało już się zaokrąglało w "strategicznych miejscach"(czyt.rosły im cycki)było wstyd jak cholera.
      W średniej szkole WF-istów było trzech.Pierwszy dość sympatyczny z dobrym podejściem potrafił do ćwiczeń przekonać nawet dziewczyny.Drugi to stary wyżeracz,a jeśli szło się do tej szkoły to człowiek starał się żeby na świadectwie mieć max.3 bo inaczej trafiał pod dobrowolnym przymusem do koła sportowego.Koło odnosiło cholerne sukcesy i kto tam trafił,to swojego czasu nawet o maturę się nie musiał martwić.O ile wytrzymał te kilka lat katorżniczych treningów.
      Trzeci był to młody facet który był "świeżakiem".
      -Nie ma że nie możesz
      -moja córka ma 10 lat a jest lepiej wysportowana od was
      -Czarek popatrz-cały odsetek bab z problemami miesiączkowymi trafił się akurat nam
      -koszykówka i siatkówka są święte i będziemy je trenować aż się nauczycie tłumoki,no chyba że wolicie bieg dookoła parku(szkoła miała dość spory teren przyległy)
      -dziś nie biegamy ,dziś sobie"powalcujecie"kort bo w sobotę są zawody
      Żeby nie było,lubiłam gimnastykę(byle nie stanie na główce i rękach)i granie w "nogę".W kosza i tak nigdy nie dostawałam piłki bo kurdupel ze mnie i do tego okularnik(beż gogli piłki nie widziałam).Szlag mnie trafiał podczas komentarzy nt.miesiączki.Zdychałam wtedy,naprawdę.Z czasem,co ,prawda doszłam do tego że lekki trucht pomagał,ale i tak łaziłam wtedy po ścianach .Obecnie jestem już po 4 operacjach ginekologicznych i po usunięciu nowotworu, i DOPIERO TERAZ mogę bez żadnych problemów uprawiać sport podczas"okresu"
    • Gość: welcometohell już wiadomo skąd tyle grubasek na ulicach :) IP: *.t-mobile.pl 19.10.12, 12:36
      ... a te chude nieliczne się baaaaardzo cenią
      • Gość: gobelina Re: już wiadomo skąd tyle grubasek na ulicach :) IP: *.ugent.be 19.10.12, 13:40
        cenia sie, i cos czuje ze cie na nie nie 'stac'.
    • Gość: jov "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.tvk.torun.pl 19.10.12, 12:37
      Siatkówka czy koszykówka to jeszcze dla mnie było ok. Najgorszy wf miałam w liceum. Kobietka wymyślała jakieś dziwne zajęcia w stylu gra w rugbokosza (piłką do rugby w kosza...nie wiem nawet jak to skomentować). Albo różne dzikie ćwiczenia w stylu przewroty na trapezie cyrkowym, który był zawieszony na połowie wysokości sali. Mam lęk wysokości, tłumaczyłam jej to, a ona nic.. Jak tam wlazłam to sie po prostu popłakałam. Nauczycielka się na mnie wydarła, ja wyszłam z sali i nie wróciłam. Następne kilka dni szukałam lekarza, który wypisze jakieś magiczne zwolnienie z ćwiczeń na wysokości, na szczęście się udało i miałam spokój. Niektórzy wuefiści są nienormalni..
    • Gość: Punk "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 12:39
      Przecież tu nie chodzi o piersi tylko o to , ze dziewczyny/kobiety wogóle sa bezideowe bezmyślne i tępe. Generalnie nie maja hobby, nie uprawiają sportu, nie tworza idei, polityki, niczego. Są takie same jak ich tępe matki. Nawet te ładne czy sexy jak się tak przyjrzeć to żałosne kreatury w śmiesznych butach albo krzywe i chude albo tłuste ledwie sie ruszające. No ale do robienia se tipsów i rozkładania nóg czy zakupów nie trzeba byc sprawnym. Ehhh
      • Gość: bezideowa Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.darnet.pl 19.10.12, 12:44
        rozumiem, że opisujesz w tym poście swoją matkę, która cudowne geny przekazała potomkowi
      • Gość: onoki Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.ugent.be 19.10.12, 14:07
        moj drogi, jedyne dobre idee, ktore wy mezczyzni macie pochodza z naszych kobiecych glow. Chociaz z jedna sprawa sie zgodze: niektore sa moze tepe, bo rodza i wychowuja takie dzieci jak ty.
    • Gość: welcometohell kochają za to chipsy, pizzę, Colę i ..szybką kasę IP: *.t-mobile.pl 19.10.12, 12:42
      W pt. i soboty w marketach widać ile takie 16-17-tki ładują syfu do kosza i w siebie.
      + piwko i fajki

      Potem przed ew. ślubem dbają o siebie.

      Kolejny raz odpuszczają gdy jest już hipoteka i dziecko :)
      • Gość: gobelina Re: kochają za to chipsy, pizzę, Colę i ..szybką IP: *.ugent.be 19.10.12, 13:40
        hm, moze takiego podejscia nauczyl je meski rzad i seksistowski swiat? Obiecanki cacanki, a po slubie/wyborach siedze na kanapie? Co, nie jest tak?
    • Gość: Syty-end "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.net.pulawy.pl 19.10.12, 12:43
      Prawda jest taka, że aktywność fizyczna dzisiejszej młodzieży najczęściej polega na palcowaniu po klawiaturze kompa, komórki lub pilota tv i to jej najlepiej wychodzi, a w wieku lat ok 15, jest się już po wizytach u wszystkich specjalistów bo tu strzyka, tam pyka albo boli głowa...........
      tyle w tym temacie
    • gusieczka Boks?Jakby byl boks,tez by bylo zle. Marne wymowki 19.10.12, 12:44
      Zupelnie nie rozumiem czego te rozwydrzone dzieciaki chca. Mowia ze chca boks i pilke nozna. Jakby byl boks i noga, to narzekalyby ze to do bani i ze one wola w picipolo na zuzlu grac. I tak sie koleczko zamyka. Poza tym przeraza mnie, ze jest tyle agresji i zadziornosci w tych dzieciach. Jakas chora rywalizacja w szatni. Docinki. Celowe bycie zlosliwym wobec kogos kto prowadzi rozgrzewke. Nie jestem stara baba, zeby mowic 'ta dzisiejsza mlodziez', ale za moich czasow, nikt sie w szatni na nikogo nie ogladal, nikt nie komentowal wygladu, stroju, bielizny. Bylo jak bylo, kazdy cwiczyl w tym co mial. W du..ach sie im dzis przewraca. A do biegania i nie narzekac.
      • Gość: anal Re: Boks?Jakby byl boks,tez by bylo zle. Marne wy IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 24.10.12, 20:46
        Spie...j. Skąd wiesz, że by narzekały?
    • kk-bm "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:45
      Ale to jest w gruncie rzeczy dość zabawne, bo najczęściej z WFem problemy mają kobiety.
      Bo nie lubią pracy zespołowej, bo nie lubią rywalizacji, bo nie lubią wysiłku, bo podłoga brudna, bo koleżanka uderzy, bo skrytykują złe zagranie.

      Osoby, które podają takie uzasadnienie, nieświadomie do pewnego stopnia potwierdzają tezy, że kobiety dość istotnie różnią się od mężczyzn. Jaki obraz wyłania się z tych uzasadnień?

      Ano nieciekawy dla kobiet: niezdolne do pracy zespołowej, nie radzą sobie ze stresem, nie lubią oceniania, nie lubią wysiłku, idą na łatwiznę.

      Kto takie pracownika zatrudni? Pewnie szkoła w charakterze nauczycielki.

      Jeżeli kobiety (mówię ogólnie, a nie o jednostkach) naprawdę chcą równego traktowania w pracy i identycznych szans na karierę zawodową jak mężczyźni, to od najmłodszych lat powinny uczyć się współpracy, ducha rywalizacji, chęci ciężkiej pracy czasem okupionej siniakiem.
      • Gość: gobelina Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.ugent.be 19.10.12, 13:46
        moj drogi, gdyby swiatem rzadzily kobiety, to ty bys byl nazywany 'uposledzonym czlowiekiem'. Uswiadom sobie ,ze wszyscy jestesmy homo sapiens a tylko dlatego, ze kobiety boja sie dostac wprdlieol od facetow, to daja soba 'pomiatac'. Niestety dla ciebie nadejdzie jeszcze taka pora, ze zadna z nas juz nie urodzi mezczyzny, a jesli tak, to tylko na sluzke w domu. Nie wiem co ogladasz i co czytasz, ale to jest dziwna lektura, skoro tak traktujesz kobiety. Jestes dla mnie potencjalnym zagrozeniem dla kobiety; brzmisz jak przyszly gwalciciel lub morderca.
        • kk-bm Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 16:05
          Wiesz może, że za takie teksty jak w ostatnim zdani grozi Ci nie tylko proces cywilny o naruszenie dóbr osobistych, ale również proces karny o zniesławienie?

          Dlatego na przyszłość dobrze radzę ważyć słowa, bo w ten sposób kompromitujesz się nie tylko jako człowiek (pozwalając sobie na chamskie wycieczki ad personam), ale przede wszystkim narażasz na to, że ktoś kiedyś nie puści płazem tego, co wypisujesz, i skończy się koniecznością płacenia zadośćuczynienia, a może nawet wyrokiem karnym.

          A tak poza tym to radzę wybrać się na jakiś kurs czytania ze zrozumieniem, bo insynuacje, jakich się dopuszczasz, najprawdopodobniej wynikają z tego, że nie zrozumiałaś, co napisałem.

          Nie napisałem, że kobiety są głupsze, napisałem tylko, że skoro unikają WF i tym samym, nie rozwijają pewnych umiejętności, to być może en masse są gorszymi pracownikami niż mężczyźni i dlatego statystycznie nie robią takiej kariery jak mężczyźni. Myślenie nie boli.

      • Gość: Aga Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.coe.int 19.10.12, 14:02
        Człowieku, czytaj ze zrozumieniem. Badanie było przeprowadzone w grupie dziewcząt. Jeszcze pamiętam moje przenudne zajęcia z wf, gdzie i dziewczęta i chłopcy w tej samej liczbie brali zwolnienia lekarskie i to z różnych przyczyn ( od razu piszę, ze nie brałam żadnych zwolnień). Chłopcy, mężczyźni są również wrażliwi na mało przyjemne uwagi rówieśników. Nie wspomne o problemach związanych z okresem dojrzewania.
        Cała reszta Twojej wypowiedzi świadczy raczej o kiepskich relacjach z kobietami, skoro tak je oceniasz. Współczuję Twojej dziewczynie/żonie (będą Cię walić po rogach) i nie daj Boże córce, która będzie musiała wysłuchiwać komentarzy zakompleksionego człowieka, ktory jedyną pociechę będzie znajdował sobie w obrażaniu kobiet wskutek przeczytania nie do końca dobrego artykułu w prasie
        Od 15 lat jestem zatrudniona w firmach, gdzie jest pełna koedukacja i zauważam taką samą ilość kobiet jak i mężczyzn, którzy potrafią/nie potrafią się dostosować do pracy w zespole.
        • kk-bm Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni 19.10.12, 15:51
          No cóż, jesteś doskonałym przykładem osoby, która nie opanowała nawet w elementarnym stopniu umiejętności czytania ze zrozumieniem i poprawnego wnioskowania (czyżbyś brała zwolnienia również z polskiego i matematyki?). Oczywiście w dość prymitywny sposób przechodzisz do żałosnych wycieczek ad personam, ale nie mam zamiaru być dłużnym, więc odpłacam pięknym za nadobne. Zresztą zabawne są te domowe teorie psychologiczne.

          A teraz drobne wyjaśnienie: nie ulega wątpliwości, że sport służy nie tylko temu, byśmy byli zdrowi i zgrabni, ale od najmłodszych lat rozwija również pewne umiejętności, które zwykle w życiu są bardzo przydatne. Uczy ducha rywalizacji, współpracy, dystansu do krytyki, chęci do bycia coraz lepszym, wreszcie odpowiedzialności za to, co robimy. Ponadto pokazuje, że końcowy sukces wymaga poświęcenia, wysiłku.

          Nikt nie zaprzeczy, że są to umiejętności niezbędne w dorosłym życiu, w większości tzw. ambitnych zawodów.

          I teraz sedno problemu - z doświadczenia wiem, że częściej problem z WF mają dziewczynki. Zresztą częściej podobne historie im właśnie są poświęcone.

          Dlatego pytam, jak kobiety en masse mają zamiar domagać się, I SŁUSZNIE (podkreślenie, byś zrozumiała), takich samych możliwości kariery, skoro nie rozwijają u siebie w takim stopniu, w jakim by mogły, powyższych umiejętności? Może w takim razie en masse są gorszym pracownikami, bo statystycznie częściej gorzej sobie radzą ze stresem, rywalizacją, współpracą. Pomyślałaś o tym.

          Życie to w jego wymiarze zewnętrznym (relacjach w pracy, szkole itp.) sport drużynowy. A sporty drużynowe rządzą się swoimi prawami, które najlepiej poznać na tej brudnej szkolnej podłodze grając w beznadziejną siatkówkę. Zapewniam jednak, że piłka nożna jest jeszcze gorsza, pokopane nogi, obdarte kolana i jeszcze głową trzeba czasem zagrać (normalnie wstrząśnienie mózgu grozi).
          • Gość: gość portalu Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 16:18
            > Może w takim razie en masse są gorszym pracownikami, bo statystycznie częściej gorzej sob
            > ie radzą ze stresem, rywalizacją, współpracą.

            Że w pracy nie muszą funkcjonować uznawane za domyślne "męskie standardy" w rodzaju stresu i rywalizacji.
            • kk-bm Re: Teraz ty spróbuj pomysleć 19.10.12, 16:43
              W jednej muszą w innej nie. Ale nie oszukujmy się - praca w kancelarii prawnej czy w korporacji to szukanie balansu między rywalizacją a współpracą.

              Zresztą dziwi mnie Twoje "genderowe" podejście do pewnych kwestii. "Rywalizacja" i "współpraca" nie są mężczyznami, a nie nie są kobietami, to dość istotne umiejętności/wartości/charakterystyki.

              Gospodarka rynkowa nastawiona jest na sukces - na bycie lepszym. innowacyjnym, zaradniejszym od innych. Postęp jest możliwy (choć nie tylko) dzięki zdrowej rywalizacji połączonej ze współpracą.
              • Gość: gość portalu Re: Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 17:25
                kk-bm napisała:

                > Zresztą dziwi mnie Twoje "genderowe" podejście do pewnych kwestii.

                A mnie wcale nie dziwi, że się dziwisz. Bo nie dostrzegasz, że świat jest urządzony według męskich standardów.
                • kk-bm Re: Teraz ty spróbuj pomysleć 19.10.12, 19:02
                  To jaki byłby świat urządzony według żeńskich standardów?
                  Bez rywalizacji? Bez współpracy? Bez ambicji? Bez wysiłku? Bez bólu? Potu?

                  W ten sposób obrażasz kobiety. Gdyby świat kobiet był taki, jak go przedstawiasz, to lepiej, żeby one nie rządziły, bo inaczej nadal siedzielibyśmy w jaskiniach.

                  Przedstawiony przeze mnie świat, to nie jest świat mężczyzn, to świat liberalnej wolnorynkowej gospodarki, dzięki której jesteśmy, gdzie jesteśmy.

                  Firmy rywalizują, pracownicy rywalizują, naukowcy rywalizują. Ale jednocześnie też współpracują.

                  Citius, altius, fortius!

                  Tragedią polskiej szkoły nie jest niski poziom (choć w pewnym stopniu również), ale właśnie promowanie i utrwalanie przeciętniactwa. Rosną nam pokolenia bez ambicji, niezdolne do wysiłku, zmęczenia. Wszystko ma być łatwo, lekko i przyjemnie.

                  Nie mam talentu do WF - ok, zlikwidujmy oceny.
                  Nie potrafię nauczyć się pisać poprawnie po polsku - ok, dajmy papiery dyslektyka.

                  I nagle się okazuję, że połowa dzieci cierpi na ciężkie schorzenia narządu ruchu, a druga połowa jest intelektualnie niezdolna do opanowania zasad polskiej ortografii.

                  A poza tym mówiąc brutalnie, tyczy się to zarówno chłopców i dziewczynek, może gdyby rodzice nie hodowali małych świnek, wpieprzających na przerwie batoniki i chipsy, to nie byłoby problemu ze wstydem w szatni...

                  Zresztą śmiać mi się chce, gdy słyszę, że 14 letnia panna ma problem z małymi cyckami. Na jej miejscu bardziej martwiłbym się tym, co ma w głowie, no chyba że karierę planuje robić innymi częściami ciała.

                  Pokazuje to też, że kobiety mają problem ze swoim wyglądem (figura, makijaż, strój) nie z powodu mężczyzn, a innych kobiet.
                  • Gość: gość portalu Re: Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 22:42
                    kk-bm napisała:

                    > To jaki byłby świat urządzony według żeńskich standardów?
                    > Bez rywalizacji? Bez współpracy? Bez ambicji? Bez wysiłku? Bez bólu? Potu?
                    > W ten sposób obrażasz kobiety. Gdyby świat kobiet był taki, jak go przedstawiasz, to lepiej, żeby one nie rządziły, bo inaczej nadal siedzielibyśmy w jaskiniach.

                    Ale się zacietrzewiasz - mimo że nic nie piszę o żeńskich standardach, to już wiesz, jakie one według mnie są. To zabawne. Ale dzięki temu zdradzasz swoje seksistowskie poglądy.

                    > Przedstawiony przeze mnie świat, to nie jest świat mężczyzn

                    Rzeczywiście, muszę się poprawić - to świat białych heteroseksualnych mężczyzn.

                    > Zresztą śmiać mi się chce, gdy słyszę, że 14 letnia panna ma problem z małymi cyckami. Na jej miejscu bardziej martwiłbym się tym, co ma w głowie, no chyba że karierę planuje robić innymi częściami ciała.

                    Widać twój poziom empatii i - po raz kolejny - poniżanie kobiet.
                    • kk-bm Re: Teraz ty spróbuj pomysleć 19.10.12, 23:26
                      Może drobna powtórka z klasycznej logiki. Jeżeli piszesz, że wymienione przeze mnie elementy x, y i z przynależą do świata mężczyzn, to do świata kobiet, takiego jak go rysujesz, przynależą (poza innymi) nie-x, nie-y i nie-z, czyli mówiąc prościej nie przynależy x, y ani z. Tu nie ma zacietrzewienia, tylko normalne wnioskowanie.

                      "Seksistowskie poglądy" - tym samym zdradzasz swoje genderowe zboczenie, które objawia się tym, że do każdego tematu wrzucisz ten swój filtr płciowy. Wiesz, to trochę jak z tym bananem. Uwierz mi, że to nie jego wina, że niektórym się kojarzy z jednym. Problem mają ci, którym się kojarzy, a nie banan.

                      Zresztą piewcy gender studies twierdzą, że kobiety są dyskryminowane przez to, że od najmłodszych lat wtłaczany jest im obraz lalek, pieluch i wózków. Że to kultura męska przypisuje im różne niechciane role.

                      A co ja mówię? No wręcz w duchu feministek apeluję - kobiety, dziewczęta, róbcie co mężczyźni, rozwijajcie w sobie ducha rywalizacji, ale i współpracy, uczcie się wytrwałości w dążeniu do celu i tego, że czasem wysiłek jest potrzebny, że warto być coraz lepszym. A gdzie najlepiej to rozwijać? Choćby na tym strasznym WF. Aha, nie bez powodu w USA taką rolę przykłada się do kultury fizycznej i uprawiania sportów.

                      Co to znaczy empatii? Empatię mogę mieć do głupiego. A reszta - zwłaszcza wygląd - jest bez znaczenia. Więc ewentualnie mogę mieć empatię z tego powodu, że ktoś ma tak niskie poczucie wartości i przestawioną hierarchię wartości, że zamiast tym, co ma w głowie, martwi się cyckami i to w wieku 14-15 lat.
                      • Gość: gość portalu Re: Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.play-internet.pl 20.10.12, 00:03
                        > Że to kultura męska przypisuje im różne niechciane role.
                        > No wręcz w duchu feministek apeluję - kobiety, dziewczęta, róbcie co mężczyźni

                        Po raz kolejny według ciebie to kobiety mają się dostosować do męskich standardów.
                        EOT
                        • kk-bm Re: Teraz ty spróbuj pomysleć 20.10.12, 09:14
                          Na przyszlosc mam dla Ciebie dobra rade. Zanim zaczniesz filozofowac z tymi swoimi genderowymi idiotyzmami, siegnij po jakikolwiek podrecznik akademicki do logiki, bo wypisujesz straszne bzdury, zarzucajac mi cos, co jest tylko wyciaganiem LOGICZNYCH wnioskow z Twoich wypowiedzi.
                          • Gość: gość Re: Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.sds.uw.edu.pl 28.10.12, 17:44
                            kk-bm napisała:
                            > Na przyszlosc mam dla Ciebie dobra rade. Zanim zaczniesz filozofowac z tymi swoimi genderowymi idiotyzmami, siegnij po jakikolwiek podrecznik akademicki do logiki, bo wypisujesz straszne bzdury, zarzucajac mi cos, co jest tylko wyciaganiem LOGICZNYCH wnioskow z Twoich wypowiedzi.

                            Wow, jaka superlogiczna i merytoryczna odpowiedź :D
                        • Gość: Antoni Re: Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.12, 13:00
                          Nawet nie do "ogólnomęskich", a do standardu pewnego frustrata...
                          • kk-bm Re: Teraz ty spróbuj pomysleć 20.10.12, 15:59
                            O, kolejny ekspert się znalazł. Daruj sobie te żałosne wycieczki ad personam.

                            Poprzedniczka skompromitowała się sama. Ja tylko wyciągnąłem LOGICZNE wnioski z jej słabych wywodów.

                            Jeśli masz coś merytorycznego do powiedzenia, to napisz. W przeciwnym wypadku lepiej się nie kompromituj personalnymi docinkami.
                            • Gość: Kumpel Re: Teraz ty spróbuj pomysleć IP: *.connected.pl 23.10.12, 14:56
                              Ale po co dyskutujesz z feminaziolami? Przecież one mają promilowe poparcie w społeczeństwie, u szowinistycznych facetów wywołują co najwyżej uśmiech politowania.
                              Popatrz na te ryje na manifach- same smoki. Schowane za plecami mężczyzn- policjantów bo inaczej feminizm skończyłby się na pierwszej konfrontacji z ONR czy MW.
                              Z feministkami się nie dyskutuje- z nich się śmieje co najwyżej.
      • Gość: Pan Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 06:28
        Pan chyba nie zrobił starannego rozeznania gdyż nauczyciele to grupa zawodowa, która na bieżąco jest oceniana przez wszystkich dookoła jak się komu podoba;)
    • Gość: aaa Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.dialog.net.pl 19.10.12, 12:45
      Problemem jest to, że wf jest nudnie prowadzony.
      Ile można grac w siatkę -ktoś potrafi i lubi ok, ale co z resztą?

      Sport to nie tylko "rzucić piłkę i grajcie" a tak było za moich czasów i jest teraz.

      Wf powinien być różnorodny i ciekawy dla każdego. Taki to problem pojechać rowerami na wf do lasu ? Do tego każdy ma predyspozycje do innego sportu (a czasami nie ma w ogóle tych predyspozycji bo w domu nikt nic fizycznie nie ćwiczy i już, u mnie coś tak robimy a dziecko nie lubi i co zrobić ?zmusić? ) - więc jak można oceniać uczniów pod tabelkę ? A do polubienia ruchu należy przede wszystkim dojrzeć -skąd szał obecnie na bieganie i fitnes z np. E. Chodakowską.

      Polska szkoła jest nudna,schematyczna i byle zaliczyć i do następnej klasy.
      • syty-end Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, 19.10.12, 13:08
        Ale można obniżoną średnią za W-F podciągnąć religią, zawsze to coś :)
    • Gość: mariuss111 pokolenie kalecznych przygłupów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 12:46
      ani we łbie, ani w nogach - tak się dziś szkoli młodzież, jestem pewien, że to celowe i zaplanowane działanie w celu zniszczenia narodu
    • bela03 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 19.10.12, 12:48
      Myślałam że artykuł będzie kolejnym wyolbrzyminiem problemu, który dobrze znam bo większość czasu nie ćwiczyłam. Ale przeraziło mnie to co te dziewczyny mówią o komentarzach rówieśnic, myślałam, że amerykański model szkoły w którym "czirliderki rządzą" szkołą i nabijają się z nieidealnych koleżanek jest nam daleki, ale widocznie taki efekt mają na nie wszelkie amerykańskie serialidła w telewizji. Wydaje mi się, że aby temu zaradzić należy zaangażować psychologa szkolnego, który jest a nigdy nie widziałam żeby coś robił.
      Jak ja byłam w szkole (3 lata temu skończyłam liceum) nie było komentarzy co do wyglądu, za to pamiętam naśmiewanie się z każdej złej zagrywki w siatkówce. Od 4 klasy podstawówki do późnych lat gimnazjum, włącznie z zajęciami dodatkowymi (sucha zaprawa w szkółce narciarskiej) ciągle trzeba było grać w gry drużynowe z wykorzystaniem piłki. Ja mam wadę wzroku nie pozwalającą mi na ocenienie prędkości piłki przez co nigdy nie trafiam w nią ani nie umiem złapać. Małemu dziecku nikt nie założy soczewek, ani okularów nie pozwoli nosić na wfie, więc byłam pośmiewiskiem. Na gimnastyce, odkąd dobry nauczyciel pokazał jak robić fikołki itp. byłam za to świetna. Niestety było jej mało bo nauczyciel musi być wtedy z uczniami i musi być sprzęt a tego był jeden zestaw na 3 klasy na sali.
      Wydaje mi się że problem nie jest tak trudny do rozwiązania. Wystarczy usunąć wf ze średniej/zrobić tylko na zaliczenie i pozwolić osobom uczestniczącym w zajęciach pozalekcyjnych takich jak tenis, narty, jeździectwo, samoobrona na zwolnienie się z zajęć ( na studiach u mnie były takie szkoły taneczne, fitnes czy jakiekolwiek inne od których zaświadczenie zaliczało). Jak zwolnimy już tą grupę będzie dużo mniej ćwiczących i będzie dało się zrobić fakultatywne zajęcia, bo taki jest sens tego artykułu a nie stwierdzenie, że dziewczynkom nic się nie chce. Oczywiście w mniejszych miastach jest to trudniejsze do zrobienia ale mam wrażenie że w nich wf popołudniu parę godzin po skończeniu zajęć nie byłby problemem ( nauczycieli nie trzebaby było więcej bo nie pracowaliby rano)
      Oprócz tego zajęcia z wfu muszą być ostatnie, bo mimo że w mojej szkole były prysznice nikt z nich nie korzystał bo nie było czasu ani polska kultura wfowa nie wspierała tego. Po wfie śmierdziało zatem dezodorantami, którymi moje koleżanki psikały się od stóp do głów. niestety nic nie da się zrobić jak trzeba biec na kolejne zajęcia i wchodzi się do klasy ociekając potem.
    • Gość: zabavnik "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.ice-net.pl 19.10.12, 12:54
      ten artykuł odkrył zarówno fizyczne kalectwo tych dziewcząt jak i mentalne
      • Gość: ja Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.10.12, 13:14
        A gdzie niby ich kalectwo? Że dzięki rówieśniczkom mają kompleksy? Że dzięki nauczycielom którzy nie potrafią pokazać jak nalezy wykonać poprawnie jakieś ćwiczenie dochodzi do kontuzji?
        Bo ktoś spadł z drabinek, bo nauczyciel uznał, że uczeń na pewno nie ma lęku wysokości?
        Bo ktoś oberwał piłką w łeb, bo kazał grać bez okularów?
        To jest tylko kilka przykładów z mojej podstawówki i liceum...
        • Gość: onoki Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.ugent.be 19.10.12, 14:11
          w Ameryce takiego nauczyciela podaliby do sadu. Czlowiek nosi okulary, a ten mu zabrania. Paranoja. Ciekawe czy na matematyce pan nauczyciel moze sobie tez tego zazyczyc?
          • Gość: ja Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.10.12, 14:37
            Po prostu pan nauczyciel uznał, że okulary mogą spaść itd :P Nie wziął pod uwagę że uczennica miała astygmatyzm. A jak wiadomo przy takie wadzie bywają problemy z oceną odległości.
            Dlatego czasem warto zainteresować się czy uczeń nie ma tego typu problemów jeśli nagminnie mija się z piłką itd. Ale to wymaga dobrego nauczyciela...
    • pawelekok Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du 19.10.12, 12:54
      Daj dobry przykład i wyeksterminuj się sam.
      • sprocket74 Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du 19.10.12, 14:43
        ale piszesz z własnej inicjatywy czy zostałeś napuszczony przez swoją żonę/dziewczynę/narzeczoną?

        Jak ja kocham takie poprawne politycznie pierdzenia w stylu: "małe piersi też są fajne", "dla kobiet wielkość penisa nie ma znaczenia" i "puszyste laski też są sexy".

        Kuźwa, 90% normalnych (10% to geje wg statystyk), heteroseksualnych facetów wybierze laskę z cyckami D niż z A (zakładając, że reszta cech jest porównywalna) i to jest naturalne / zdrowe / powszechne i tyle.

        Amatorzy małych cycków oraz amatorki małych penisów są jak Yeti - niby istnieją ale nikt ich nigdy nie widział :)
        • Gość: gość portalu Re: Małe piersi są fajne, w przeciwieństwie do du IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 15:23
          > 90% normalnych (10% to geje wg statystyk), heteroseksualnych facetów wybierze laskę z cyckami D niż z A

          Biust A to mają nawet niektórzy panowie. Biust D też jest raczej niewielki, chyba że chodzi o rozmiar 60D. Popatrz, jak wygląda biust w rozmiarze G:
          img237.imageshack.us/img237/3075/akcjanagfina.jpg
    • Gość: rybolek "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.icpnet.pl 19.10.12, 12:55
      Przeczytałam ten artykuł i stanęły mi przed oczami moje lekcje wf'u sprzed ładnych paru lat. I szatnia i biegi w zimnie i szykany (ze strony nauczycielki) i kiepskie oceny, a również to jak moja wychowawczyni wykłócała się o podwyższenie mi oceny z wf'u, żeby ta nie psuła mi świadectwa ;). A przede wszystkim pamiętam, jak bardzo nienawidziłam wf'u. I jak wiele pracy mnie kosztowało, żeby przez następne lata przełamać swój opór do aktywności fizycznej, zwłaszcza tej, za którą ktoś mógłby mnie ocenić.
      A dziś... a dziś biegam na długich dystansach (niezależnie od pogody), uwielbiam wspinaczkę górską i z wielu rzeczy potrafię zrezygnować, żeby tylko na weekend wyrwać się w góry... I czasem kiedy tak przebiegnę te 20 kilometrów, albo zdobędę jakiś szczyt wspominam moje nauczycielki wf'u i myślę sobie: "ciekawy co powiedziałabyś dzisiaj o mnie? i czy nadal byłoby to szyderstwo, czy raczej odrobina uznania?"
      • Gość: Psycholog Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.cable.smsnet.pl 19.10.12, 13:34
        czyli lubisz sport ale bez konkurencji, w sumie to dobrze, ale przegrywać też trzeba umieć, człowiek nie może być we wszystkim najlepszy
        • Gość: elder Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.c-plus.pl 19.10.12, 13:39
          mistrzowski koment :)
          • Gość: fuk Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.ugent.be 19.10.12, 14:12
            noooo, tylko po co w takim razie istnieja 'te inne sporty'?
    • Gość: gościówa "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.31.3.67.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.10.12, 12:57
      Zaczyna się od wzorców w domu - złe żarcie, godziny przed telewizorem, komputerem. Żadnych nawyków aktywnego spędznia czasu z dziećmi. Lepiej dla świętego spokoju wcisnąć im PSP albo smartfona. Samemu też po co się męczyć...
      Kompleksy wśród nastolatków lub niskie poczucie wartości są nieodłączną częścią okresu dojrzewania i nie ma co się z tego nabijać na tym forum. Może za 10 lat sami będa się z tego śmiali.
      Natomiast metody organizacji zajęć przez większość WF-stów są rodem z PRL-u. Większość zajęć tylko zniechęca młodych ludzi do jakiegokolwiek wysiłku albo nauczyciel ma święty spokój - wystarczy rzucić piłkę, jakoś się sobą zajmą. O zasadach gry, o poprawności wykonywania ćwiczeń, o pokazaniu różnorodnych form wysiłku (tak, aby każdy mógł się w czymś odnaleźć) można zapomnieć. W cywilizowanych krajach sport jest traktowany na równi z innymi przedmiotami, jest równie ważny w rozwoju człowieka - zarówno psychicznym jak i fizycznym. Czy nikt w tym kraju nie myśli o ZDROWIU? Przecież Ci ludzie w większości znajdą zakwaterowanie w szpitalach i na cmentarzach dużo wcześniej niż pokolenie obecnych staruszków!
      Ja również zaliczam się do tych osób, które dużo później (bo WF w szkole był dramatem) odkryły, że nie mogę się obejść bez 2-3 razy w tygodniu bez sportu. I żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej, gdy człowiek miał więcej siły i przede wszystkim czasu.
    • Gość: czarnarozpacz "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.ostnet.pl 19.10.12, 12:59
      Ja mam teraz prawie trzydziestkę na karku i muszę przyznać, że: Nienawidziłam wf w szkole, szczerze z całego mojego młodzieńczego serca nienawidziłam:) zmuszanie do ćwiczeń, tzw. gimnastyki, biegi na stadionie położonym koło jednostki wojskowej (żołnierze gapiacy w oknach), siłownia, której nie lubię do tej pory (mam odruch wymiotny jak poczuje przesiąknieta potem wykładzine). A najgorszy z tego wszystkego był brak dostepu do prysznica, wf na ostatnej lekcj to pół bedy, bo szło sie do domu. Ale jak był na perwszej to wszystke kolejne lekcje trzeba było wysiedzeć w takim po wuefowym stanie. Szkoła nie wykształciła we mnie żadnego umiłowania do sportu, chyba tylko jakaś wewnetrzna potrzeba ruchu powodowała, że nie spędzałam czasu leżąc na kanapie:) A co lepsze nie należałam i nie należę do nieruchawych osób. Wtedy rower, rolki, nawet gra w kosza, ogólnie popołudnia na świezym powietrzu to była norma. Nie było FB, NK takich tam:) nie spędzałam czasu w galeriach. Teraz też sie ruszam: biegam, jeżdże na rowerze, chodzę po górach bo ruch sprawiał i sprawia mi przyjemność, pomimo, że wf był dla mnie traumą. Nie dziwię sie tym dziewczyną, że go nie lubią. Pracuje w szkole (nie, nie uczę) i wiem, że sposób prowadzenia lekcji wf nie zmienił sie przez lata.
    • Gość: franek Nie chcesz ćwiczyć? Nikt nie zmusza... IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.10.12, 13:00
      Tylko nie marudź w wieku 35 lat, że masz nadwagę/cukrzycę/nadciśnienie i inne tzw choroby cywilizacyjne, wynikające z tego, że Ci się nie chce ruszyć du*y i zamiast tego wolisz oglądać kolejny serial i powoli umierać na kanapie...
      • Gość: gosciu Re: Nie chcesz ćwiczyć? Nikt nie zmusza... IP: *.ugent.be 19.10.12, 13:32
        no ale to chyba twoja sprawa, bo panstwo i tak cie nie bedzie leczyc? Nie ma lekow na ludzi z rakiem, a ty mi tu o nadcisnieniu. W tym kraju nawet antykoncepcji nie chca sprzedawac, a chemia z genetycznym zarciem na przemian chca cie karmic.
    • Gość: enty "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 13:00
      wymagania się kobiet i dziewczyn zwiększają to też kompleksy też wzrastają -a jak one będą dopiero wyglądały jak wogóle sportu uprawiać nie będą jeszcze gorzej jak przed kompleksami
      • Gość: bufa seksizm smierdzi z internetu IP: *.ugent.be 19.10.12, 13:37
        no wlasnie, jak do polityki i religii to jestesmy Be, a jak ladny ochlap dla mezczyzny to juz nawet o tym w gazetach pisza. Robcie kobiety co chcecie, a nie co wam "mezczyzni" mowia! My mamy macice : mozemy faceta urodzic, albo nie. Powinni nas na rekach nosic ! Juz wiem, czemu boja sie aborcje zalegalizowac...
        • Gość: xxx Re: seksizm smierdzi z internetu IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.12, 03:56
          To sobie rodź kwoko żeńskie bękarty bez pomocy mężczyzny. Owocnych starań życzę.
    • fackir w sumie się zgadzam 19.10.12, 13:02
      ocena z wf to głupota. pamiętam wf z lat szkolnych najczęściej to było macie piłkę i grajcie. czasem była rozgrzewka. na wf przychodziły 2 - 3 klasy po dwadzieścia parę chłopa wiec często był to mech klasa vs klasa. - 10 - 12 osób grało z lekkimi zmianami reszta siedziała na ławeczkach i popychała pierdoły. czasem jak wuefiście się chciało to trochę pogwizdał. w tych czasach były jeszcze SKSy. które różniły się właściwie tym, że chodziło mniej osób i każdy pograł. przez pewien czas możliwe było korzystanie z sali w soboty bez nadzoru nauczycieli - szybko zabronili. raz w semestrze "sprawdzian" z tego co się panu i władcy umyśliło bieg 1000, 60, piłka lekarska, lub koszykówka - tzn dwutakt, ewentualnie siatkówka - serwowanie i wymiana podań między partnerami (trzeba było wystawić oceny) - czyli coś co było niećwiczone przez miesiące i lata nagle wszyscy bez zapowiedzi musieli wykonywać na ocenę. to, ze każdy ma inne predyspozycje, zdolności ruchowe, odporność na stres czy tremę to pikuś - co to obchodzi supermana z gwizdkiem w dresie. naprawdę bardzo rzadko było coś innego, no może jak wuefiarz miał zły dzień i chciało mu się pracować to potrafił nas ganiać przez 1,5 h wokół sali z wykonywaniem różnych różne ćwiczeń. (i to było najlepsze) taka przedłużona rozgrzewka. minus tego - spocone, zmęczone dzieciaki szły często dalej na lekcje. dzisiaj dla mnie taki wf nie ma sensu i racji bytu w szkole. dużo lepiej wf wyglądał na studiach. ale to chyba inna historia.
      • Gość: ja Re: w sumie się zgadzam IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.10.12, 13:17
        Zacznijmy od tego, że jak niby tak samo ocenić dziewczynę która ma predyspozycje do biegów krótkich a brak jej wytrzymałości na długie i na odwrót.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja