miss_paradox Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, 19.10.12, 14:27 wspolczuje tym mlodym ludziom. Sport moze byc swietnym sposobem na spedzenie wolnego czasu, a skoro juz w szkole podstawowej nikt ich nie potrafi zaintersowac, wnioskuje, ze rodzice tez nie, to pozniej bedzie ciezej. A bez ruchu czlowiek gnusnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyślenia IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 14:27 Mam 25 lat. Kiedy chodziłem do podstawówki ktoś kto był słaby na wf-ie od razu miał przerąbane - był obiektem kpin itp. Chłopak który słabo grał w nogę to po prostu była ciotka. Jednak osób, które wcale nie chciały ćwiczyć, to sobie szczerze nie przypominam. Ci słabsi i wyśmiewani albo się mobilizowali, żeby dorównywać tym lepszym, albo się podłamywali, ale nie było kogoś kto miał z tego powodu zwolnienie na cały rok, albo w jakiś notoryczny sposób opuszczał wf. Bo wf, to był ogólnie ulubiony przedmiot wszystkich. Jak na ostatnich zajęciach był wf, to się czekało z niecierpliwością cały dzień. I to nie było 100 lat temu tylko 18-12 lat temu. Dopiero w gimnazjum, na 18 chłopaków w klasie pojawiło się ze 3 takich co sami z własnej woli nie chcieli ćwiczyć - w czasie gdy się grał w nogę oni siedzieli w kącie. Nie byli już obiektem poniżania jak w podstawówce, ale budzili powszechnie zaskoczenie - jak można nie chcieć grać w noge?! W liceum dla odmiany nikt wfu nie unikał. To co się dzieje w tej chwili przekracza moją wyobraźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dw Re: Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyśl IP: 194.181.92.* 19.10.12, 14:52 > Mam 25 lat. Kiedy chodziłem do podstawówki ktoś kto był słaby na wf-ie od razu > miał przerąbane - był obiektem kpin itp. Chłopak który słabo grał w nogę to po > prostu była ciotka. > Ci słabsi i wyśmiewani albo się mobilizowali, żeby dorówn > ywać tym lepszym, albo się podłamywali, Czy uważasz że to jest normalna sytuacja? Pamiętam to z mojej podstawówki. Oprócz tego co piszesz była też agresja słowna i fizyczna gdy ktoś spaprał jakąś akcję. Jakby to była gra o sztabę złota. Z takimi zachowaniami nauczyciel powinien walczyć, bo to głównie przez to ludzie się zrażali do WF i kombinowali ze zwolnieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyśl IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 15:06 To zależy od podejścia. Jak ktoś jest słaby psychicznie to odpadnie. Ja to w zasadzie opisałem poniekąd mój przypadek - sam byłem mały, słaby i marnie grałem w nogę. Ale nie siedziałem w kącie i nie chlipałem jaki to jestem nieszczęśliwy, tylko ćwiczyłem jak tylko mogłem najlepiej. Wszystkie śmiechy raczej mnie motywowały i wnerwiały, ale pozytywnie. Bo nie uważałem, że to ci co się śmieją są nie w porządku, tylko ja że nie potrafię. W końcu oni byli przecież w czymś lepsi ode mnie! Byli dla mnie w tej kwestii pozytywnym przykładem. Zazdrościłem im, że grają świetnie w nogę, a ja tak nie potrafię. Dzięki swojej zaciętości, w gimnazjum i liceum byłem jednym z najlepszych, najwszechstronniejszych chłopaków. Nie stałem się wirtuozem nogi, ale byłem i pozostaję bardzo sprawny. I teraz przełóżmy to na zdarzenia opisane w tym artykule - dziewczyny źle się czują bo są grube, ale zamiast coś zrobić z tym brzuchem, one wolą przestać chodzić na wf! Dla mnie to totalna porażka. Płaczą bo ktoś ich wyśmiewa, a to przecież problem tkwi w nich, w ich brzuchu. Nie mówie, że takie wyśmiewanie jest całkiem ok, ale główny problem to nie ci co się smieją. Ze sprawnego by się nie śmieli. A tak to rosną nam ludzie z mentalnością wiecznego przegranego, a nie zwycięzcy. Ciekawe czy jak ktoś odrzuci kiedyś ich CV to się też obrażą i już następnego nie wyślą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dw Re: Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyśl IP: 194.181.92.* 19.10.12, 15:17 Problem w tym, że wyśmiewanie to jest początek mobbingu. Nie powstrzymany w porę staje się coraz bardziej zuchwały. Zaczyna się agresja, słowna, psychiczna, potem fizyczna. Przy niezaangażowanym nauczycielu kończy się to tak, że słabego wywalą na kopach z boiska, a nauczyciel zobaczy że on nie gra i stawia mu jedynkę. Chłopaki w międzyczasie zastraszą go że jak powie nauczycielowi to mu po lekcjach wpier. i już masz pozamiatane. Masz dużo racji w temacie motywowania. Potrzebna jest motywacja, potrzebne jest pozytywne wzmocnienie. Ale nie wyśmiewanie. Dziewczyna ma prawo mieć kompleksy, może mieć trochę tłuszczyku, ale to nie powód, żeby ją wpędzać w kompleksy. Trzeba jej pokazać w jaki sposób można ten tłuszczyk zgubić, a przede wszystkim wytłumaczyć, że każdy z nas ma jakieś mankamenty, a doskonałości to tylko w Photoshopie. Wszelkie formy mobbingu powinny być piętnowane i karane, a nie traktowane jako forma motywacji. Bo będzie tak jak piszesz - jak ktoś słaby psychicznie to odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fitnesska Re: Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyśl IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.10.12, 16:21 Problem w tym, że tak naprawdę lekcje wf nie przynoszą żadnych korzyści dla osób z nadwagą. w tej chwili jest tak, że ćwiczą tylko ci sprawniejsi - pozostali przynoszą zwolnienia, bo boi się, że reszta klasy będzie się śmiać. Lekcje WF to powinny być ĆWICZENIA - każda lekcja trwa ok 45 minut, z tego najmniej 20 minut powinno być poświęcone na to, żeby dzieciaki porobiły brzuszki i przysiady, a także wyniosły z lekcji wfu wiedzę jak i ile nalezy ćwiczyć w domu, żeby to przynosiło efekty. I wtedy te dziewczyny, które rzeczywiście mają problem, mogłyby ten brzuszek zgubić (weźmy 2 lekcje w tygodniu po 45 minut - i waga spada w dół). Ale nauczyciel woli dac piłkę, sam się rozsiądzie na ławce i ma swoich uczniów w 4 literach, a mógłby z nimi trochę poćwiczyć. Wrócę jeszcze do samej wiedzy zdobytej na lekcji wf. Znajomość zasad siatkówki nie przyniesie żadnych korzyści w przyszłości. a wyniesienie z lekcji wf wiedzy na temat zdrowego stylu życia owszem - jest to wiedza na całe życie! Piszesz " dziewczyny źle się czują bo są grube, ale zamiast coś zrobić z tym brzuchem, one wolą przestać chodzić na wf!". No i pewnie gdyby wf robił coś dla dziewczyn z brzuchem (patrz choćby na każdej lekcji wspomniane przeze mnie brzuszki), to te dziewczyny chętnie by na takie lekcje chodziły a i brzuch by zniknął. Większość kobiet nie lubi gier zespołowych. Chłopcy lubią pograc w piłkę i w siatkę, dziewczyny nie bardzo (i to nie jest nowy problem - kończyłam szkołę 10 lat temu - w liceum prawie wszystkie dziewczyny miały zwolnienie lekarskie). Dziewczyny wolą właśnie formy fitnessu, gdzie nie ma rywalizacji, a można pięknie wyrzeźbić ciało. Ale nauczyciele tego nie rozumieją, traktuje nas się tak samo. Także zamiast psioczyć że jest duzo dziewczyn które nie ćwiczą na wf, nalezy zmienić program! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyśl IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 16:45 > Większość kobiet nie lubi gier zespołowych. Chłopcy lubią pograc w piłkę i w si > atkę, dziewczyny nie bardzo (i to nie jest nowy problem - kończyłam szkołę 10 l > at temu - w liceum prawie wszystkie dziewczyny miały zwolnienie lekarskie). Dzi > ewczyny wolą właśnie formy fitnessu, gdzie nie ma rywalizacji, a można pięknie > wyrzeźbić ciało. Ale nauczyciele tego nie rozumieją, traktuje nas się tak samo. > Także zamiast psioczyć że jest duzo dziewczyn które nie ćwiczą na wf, nalezy z > mienić program! Najlepiej gdyby zajęcia były do wyboru. Ale żeby też nie ośmieszano tej mniejszości dziewczyn, które akurat wolą pograć w piłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal17 Re: Parę lat temu takie rzeczy były nie do pomyśl IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 15:29 Ja mam 17 i spokojnie nie jest jeszcze tak źle, jak ci się wydaje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: focusmok "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: 195.164.68.* 19.10.12, 14:36 małe są słodkie.....:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfons "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 14:44 To ciekawe hobby mają dzisiejsi gimnazjaliści. Komentować swoje grube koleżanki. U mnie w gimnazjum były 2 sale - pełnowymiarowa i mała. I tylko się marzyło o tym, żeby dziewczyny poszły na mała salę, a wtedy duża zostawała dla nas do gry w piłkę nożną. Za każdym razem dziewczyny żegnała euforia chłopaków. A na ocenianie walorów koleżanek to były inne pory, a nie godziny wf-u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaboga Taniec na wf-ie! Litości... IP: *.play-internet.pl 19.10.12, 14:52 Te wszystkie co nie potrafią ćwiczyć, albo są grube od frytek i czują się przez to poniżane, chcą poniżać tych co nienawidzą tańca. I co się zmieni? Tylko hierarchia. Zmienią się miejscami pupilki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lily evans Re: Taniec na wf-ie! Litości... IP: *.play-internet.pl 20.10.12, 16:54 Taniec przyda się każdemu, w wielu towarzyskich sytuacjach. Jak dobrze tańczysz, to wyrwiesz laskę/faceta na imprezie, wspaniale wypadnie Twoje własne wesele itp. itd. Taniec rozwija sylwetkę harmonijnie. A mnie jak żyję nie przydał się skok przez kozła, czy skok przez skrzynię. Jestem jak najbardziej za tym, żeby wprowadzać na wfie różne elementy, które potem mogą w życiu zapunktować: i ten taniec, i jazdę na łyżwach, i elementy sztuk walki czy boksu, i sporty drużynowe. I więcej, naprawdę więcej zajęć na dworze! Sport powinien być frajdą, dawać kopa pozytywnej energii, kształtować odporność, wytrwałość, a nie nudzić i wywoływać uczucie poniżenia. PS. Nie jestem frytkożernym spaślakiem, właśnie wróciłam z 6-letnią córką z 10-kilometrowego rajdu PTTK. Chodzimy na taniec, cholernie męczący. Ale w-f w postaci opisanej w artykule nienawidziłam przez całą szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Taniec na wf-ie! Litości... 22.10.12, 14:41 Ale tylko z gwiazdami a nie jakieś popiardółki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amy "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 15:03 Podstawowy powód dlaczego nienawidziłam WFu - moja wf-istka, wielbicielka siatkówki. Tylko z powodu że miałam zakaz wykonywania pewnych ćwiczeń (przewroty i dłuższe biegi), uznawała mnie za niepełnosprawną i na każdych zajęciach to podkreślała. Zajęcia drużynowe : "M, ty wystąpisz na początku dobrze? Ty jesteś słabsza i koleżanki będą musiały po tobie nadrabiać" "M, może siądziesz na ławce? Grupy są nierówne a ty przecież jesteś słabsza od koleżanek" "M, ty już lepiej skończ ćwiczyć, jeszcze z twoją sprawnością fizyczna coś ci się stanie". Aha, i zawsze był problem co mi postawić bo moje wyniki nie pasowały do "standardowych wyników młodzieży gimnazjalnej" czy jak tam te tabelki się zwały. Po roku wysłuchiwania takich tekstów koleżanki "załapały" że mnie się do drużyny nie bierze bo mnie wf-istka pośle na ławkę, nie daje się mi piłki bo "sobie mogę coś zrobić" a do ćwiczeń w dwójkach też lepiej być z kimś innym, wf-istka będzie nonstop poprawiać więc przez 3/4 czasu czułam się jak piąte koło u wozu. W liceum na szczęście miałam całkowite zwolnienie z Wf-u więc miałam święty spokój. Natomiast WF na studiach - fitness (ku mojemu zdumieniu) uwielbiałam i nie opuściłam żadnych zajęć. I pierwszy raz od podstawówki miałam 5 z zajęć fizycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal17 Re: "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny ni IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 15:33 To zamiast użalać się nad sobą trzeba było posłać pani środkowy palec i jakąś ładną wiązankę, boże nie dał bym rady tak dać się traktować, zwykle jestem osobą wybuchową i nie dam sobie w kasze dmuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.asternet.pl 19.10.12, 15:04 Ja dokładnie pamiętam swoje zajęcia z WF, gdy byłam nastolatką. Przymuszano nas do noszenia żenujących szortów i koszulek, które uwidaczniały mankamenty sylwetek dziewczyn. Chodziłam do klasy sportowej - siatkówka, więc treningi odbywały się codziennie. Bardzo lubiłam ten sport, ale nie znosiłam rozgrzewki, która polegała na wykonywaniu fikołków na parkiecie po przekątnej sali, "zajączków" i innych ćwiczeń wygibasów, wykonywanych na oczach gapiów z innych klas. Inna sprawa, że nasz trener miał zapędy pedofilskie, i po latach czytałam o tym wzmiankę w gazecie. Zrozumiałam dlaczego zmuszał nas do "żenujących" ćwiczeń. Ale to wyjątek, zmierzam do tego, że forma zajęć z WF zależy od prowadzącego, musi on brać pod uwagę, że wiek nastoletni jest szczególny, a młode osoby są drażliwe na punkcie swojego ciała. Kwestia wyśmiewania przez rówieśników jest też niestety naturalna w tym wieku, ale w dużej mierze jest obrazem kultury(jej braku) wyniesionej z domu rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal17 Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 15:27 Najważniejsze jest to co się ma w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
proto Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, 19.10.12, 16:44 Gość portalu: Michal17 napisał(a): > Najważniejsze jest to co się ma w głowie. A g..wno prawda, najważniejsze jest ile się ma na koncie, ile się ma nieruchomości i złota. Odpowiedz Link Zgłoś
ncc74656 U mnie WF prowadził psychol po wojsku... 19.10.12, 15:38 I kombinowałem ile się da żeby mieć zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pchła "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.12, 16:53 Nauczyciele powinni urozmaicać zajęcia - to fakt, co niektórych powinno się zwolnić, bo emerytura już dawno się należy i wpuścić na to miejsce co prawda niedoświadczonych, ale za to młodych, pełnych zapału i chętnych do pracy nauczycieli. ALE co ważniejsze, rodzice powinni zachęcać swoje dzieciaki do aktywności - nie tylko na zasadzie wyjdź z psem, ale poprzez wspólny, choćby raz w miesiącu wypad na rower, rolki, dłuższy spacer, pływalnie ( jest tyle możliwości, że każdy znajdzie coś dla siebie). Drogi rodzicu dbaj o zdrowie swojego dziecka nie tylko poprzez właściwe odżywianie, ale od malucha biegaj z nim, baw się piłką, skacz. Jeżeli taki czterolatek zamiast biegać po dworze bawi się komputerem to choćby sam Adam Małysz miał prowadzić zajęcia, dzieciak i tak stwierdzi że sport - nuuuda. Zatem następnym razem zamiast strzelać sobie kolejną rundkę Buzza na kompie, wyjdźcie się wspólnie przewietrzyć, dotlenić, pobawić się. Błagam nie stosujcie się do słów z filmu "Kingsajz" Pani Beaty Tyszkiewicz, mówiącej do swojego dziecka - "nie kop pana, bo się spocisz". Chcesz zmian chłopaku, dziewczyno - zacznij od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośćgraga "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: 213.192.88.* 19.10.12, 16:56 Gdy ja chodziłam do Liceum, nauka trwała 4 lata. W pierwszej klasie miałam W-f z nauczycielką - normalną, tzn.taka, ktora prowadziła lekcje bez udziwnień i jakichś zboczeń typu co lekcja to biegi lub tp. W drugiej moja klasa dostała nawiedzonego płotkarza i przez cały rok trenowałyśmy bieg przez płotki - to był jakiś koszmar! Więc druga klasa przeszła mi na symulowaniu różnych schorzeń. Potem w trzecie wróciła nauczycielka a wraz z nią wszystko inne do normy. W 1 i 3 klasie miałam 5 z W-fu. Potem nowy rok szkolny i znów nawiedzone płotki, wtedy już na poważnie załatwiłam sobie zwolnienie do końca roku i tak na świdectwie maturalnym mam wpis - Wych. Fiz. - zwolniona. Widać jak dużo zależy od "belfra". Skoro tak wiele szczególnie młodzieży unika tych lekcji, to w końcu trzeba pójść po rozum do głowy i zrobić wszystko i to od podstaw żeby ten przedmiot był lubiany. Pani nministrer oświaty - proszę wziąć się do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazen17 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.ip.mcleodusa.net 19.10.12, 17:54 Sam bardzo nie lubilem WF-u mieszkajac w Polsce. Te glupie skoki przez kozla, fikolki, przewrotki, to bylo dla mnie wielkim stresem. Fajnie bylo tylko jak rzucili pike, i na boisko w noge! Ale... Wiekszosc liceum spedzilem w USA. Tam, na poczatku tez sie obawialem WF-u. Okazuje sie jednak ze mozna zrobic to fajnie, tak jak zrobiono to w mojej amerykanskiej szkole. Na poczatku kazdego semestru po prostu dano sporty do wyboru: mozna bylo grac w pilke, uprawiac zapasy, lucznictwo, badmingtona (to sa sporty ktora akurat ja wybralem podczas moich dwoch lat), ale do wyboru byla takze yoga, aerobik i inne sporty bardziej przeznaczone dla dziewczat. No i w ogole zamiast tylko uczestniczenia w tych sportach poznawalismy ich zasady, historie, najwieksze gwiazdy. Oczywiscie aby przeprowadzic WF w taki sposob trzeba miec do tego odpowiednio duzo nauczycieli, odpowiednie zaplecze i checi. Ale da sie zrobic! Jednak juz rozumiem czemu sportowcy amerykanscy odnosza tak wiele sukcesow: po prostu nie zniecheca sie ich do sportu, raczej wlasnie zacheca, stwarzajac interesujace zajecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Żaneta Re: Dziewczyny nie lubią WF. "Mam za małe piersi, IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.12, 19:11 RODZICE za często załatwiają ZWOLNIENIA z W-Fu a potem martwią sie że w domu mają upasione dzieci . Jeżeli dzieci nie ćwiczą to wyłączna wina rodziców . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.chojnet.pl 19.10.12, 20:05 Sposób organizacji zajęć z WF przypomina ten demotywator. Strasznie demotywująca jest świadomość, że wszystko jest na ocenę. Każdy ma różne predyspozycje. Ja na przykład po jakichś 200 m biegania bez względu na wszystko dostaję kolkę - pech chciał, że większość ocen na WF była za bieganie. Nie liczą się dobre chęci, pokładany wysiłek ani to, że jesteś dobra w innych rzeczach (np. jazda na rowerze, łyżwy). Na WF konkretnie masz być urodzonym biegaczem i siatkarzem... Jest to całkowicie pozbawione logiki - przecież można być nawet światowej klasy pływakiem czy kajakarzem, a być kiepskim z siatkówki. Zgodnie z logiką WF taki sportowiec powinien być dwóję, bo kiepsko biega. WF powinien być na obecność. Przecież ideą tych zajęć jest popularyzacja aktywności fizycznej wśród uczniów, nie zaś wpędzanie ich w kompleksy. Tak samo nauczyciele WF powinni mieć na uwadze poczucie godności uczniów i nie narażać ich na kpiny czy wstyd np. każąc im przebierać się przy chłopakach. Odpowiedz Link Zgłoś
aazz91060 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 20.10.12, 13:42 Zamias w-f, powinny byc lekcje religii z katecheta. Dziewczyny oczywiscie w szortach i koszulkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Psychiczne kaleki IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 20.10.12, 14:53 Skąd się takie dziewuszki biorą ? Potem taka w życiu dorosłym nadal psychicznie dzieckiem będzie i za każdym razem będzie durna wymówka żeby czegoś nie robić. Za moich czasów takich problemów nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Psychiczne kaleki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 16:23 "za twoich czasów" czyli wtedy jak dinozary po świecie chodziły ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lily evans Re: Psychiczne kaleki IP: *.play-internet.pl 20.10.12, 16:58 He he, to samo pomyślałam. Zdawałam maturę w 1993 roku, pamiętam zajęcia z wf pełne nudnych, bezsensownych i nieprzyjemnych ćwiczeń i bardzo niefajne nauczycielki. Pamiętam też, jak zmieniła się atmosfera, kiedy przyszła pani, która wprowadzała elementy aerobiku przy muzyce. Świetne były też zajęcia na basenie. A poza tym, i w podstawówce i w LO było sporo osób nie znoszących wf, z przyczyn opisanych w artykule - to niestety pewien standard uczenia przez zniechęcanie. Odpowiedz Link Zgłoś
elenia Re: Psychiczne kaleki 22.10.12, 12:40 Gość portalu: lola napisał(a): > Skąd się takie dziewuszki biorą ? > Potem taka w życiu dorosłym nadal psychicznie dzieckiem będzie i za każdym raze > m będzie durna wymówka żeby czegoś nie robić. > > Za moich czasów takich problemów nie było. Bzdura. Ukończyłam sportową podstawówkę z pełną infrastrukturą sportową. Miałam jeden z najlepszych wyników z biegania w roczniku i żadnych problemów z WF-em. Trafiłam do prestiżowego liceum, bez boiska, bieżni z zapyziałą salą gimnastyczną i psychopatyczną nauczycielka WF-u, która za wszelką cenę chciała zrobić z nas akrobatki i gimnastyczki artystyczne(sic!). Kilka lat później nauczycielka trafiła do zakładu zamkniętego i to była jej ucieczka przed odpowiedzialnością karną za znęcanie się nad jedną z uczennic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.12, 16:09 ja też załatwiłam sobie zolnienie z WF (było to kilkanaście lat temu, ale widzę, że nic się nie zmieniło) i powiem szczerze, że to była najlepsza decyzja. szkoda tylko, że tak późno i tyle czasu się męczyłam wcześniej. teraz mam o wiele więcej ruchu niż za czasów szkolnych, choć nikt mnie zmusza, a robię to co lubię. gdybym miała drugi raz iść do szkoły, to nigdy nie polubię wspólnego rozbierania w śmierdzącej szatni i na zbyt krótkiej przerwie, nienormalnych nauczycieli, siatki, skoków przez kozła i tych samych ćwiczeń dla każdego bez zwracania uwagi na możliwości fizyczne poszczególnych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.wi.net.pl 22.10.12, 19:13 moja nauczycielka ciągle krzyczy kiedy coś się komuś nie uda. ale drugi nauczyciel jest gorszy. ale nie zgadzam się z tym że biegi są okropne. ja je lubię bo ścigam się z chłopakami. ale lubię je tylko wtedy kiedy nie ma tego testu. raz nauczyciel powiedział że jak nie zaliczymy tego testu to nie przyjmą nas do gimnazjum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.ifw-dresden.de 22.10.12, 20:27 Lekcje WFu w szkolach w Polsce sa kompletnie do bani: mialem bardzo dobry dzieki swietnym ocenom z innych przedmiotow, gdyz bedac nizszym niz przecietna zaden wuefista nie raczyl mnie nauczyc grac w kosza (choc chcialem zapisac sie na specjalne lekcje, zostalem wywalony, gdyz wedlug niego nie bylbym w stanie). To byloby OK, gdyby mozna bylo robic cokolwiek innego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccc "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.devs.futuro.pl 23.10.12, 12:28 A ja się z nimi zgadzam ( w Liceum chciałyśmy poćwiczyć na szkolnej siłowni i udostępniono nam to). Drodzy komentatorzy wiekszość osób młodych biorących udział w dyskusjiwidzi problem i ma sposób na rozwiązanie problemu, a to już chyba coś. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert a potem wyrastaja z was wiotkie, pluszowe babony 23.10.12, 13:34 Wystarczy spojrzec ile polskich nastolatek ma wysportowana sylwetke. Albo to spaslaki z opona na brzuchu albo wyglodzone glisty. Fajnych, wysportowanych babek jak na lekarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tupolew71 "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... 23.10.12, 19:00 A co one cierpią. Przecież ruch,gimnastyka to sama przyjemność. A jeszcze kiedy dochodzi do tego współzawodnictwo, to radość podwójna. Typowo polskie-słomiany zapał, nic dziwnego,że 10-milionowa Białoruś zdobywa dwa razy więcej medali na olimpiadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Phi "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.aster.pl 04.11.12, 06:32 Pół roku nie chodzenia i komis ? Miałam taką sytuację, ale bez komisu. Babka zadała parę pytań i zlitowała się. Raz mi się zdarzyło, bo zwykle ćwiczyłam. Wykorzystywałam tylko przepisowe 2 nieprzygotowania, zawsze miałam strój, nie przynosiłam lewych zwolnień (prawdziwych też nie), nie migałam się okresem. Do szkoły kilka kilometrów. I jak byłam grubasem, tak jestem. WF nikogo nie odchudzi ani nie usprawni. Tam ocenia się posiadaną sprawność fizyczną, a nie uczy. Przez 8 lat szkoły prawie zawsze siatkówka, dalej nie umiem ułożyć palców i nienawidzę siatkówki, nawet oglądać. Najgorszy to był razem z chłopakami albo na bieganie na boisku - leciały docinki, chamskie uwagi. W zespołowych sportach ciągle pretensję i wybieranie na końcu. Prysznice są w szkołach, ale pozamykane na klucz. Nikt nie używał, bo krótkie przerwy. W liceum mnóstwo dziewczyn miało zwolnienia. I wcale nie same ciamajdy, ale te wysportowane którym po prostu nie chciało się. WF nie lubiłam, ale chodziłam i wystarczyło mi 3. Nie dziwię się dziewczynom z artykułu. Teraz młodzież ma komórki z aparatami i cała szkoła będzie nabijała z fotki czyiś niemodnych majtek. Forum nie lepsze - niedorajdy, łamagi i inne epitety. Ludzie mają różną sprawność albo wady w budowie ciała. To nie matma albo historia, nie da się wkuć. Co do dysleksji, ci którym zależy na ocenach, nie zasłanianiu papierkiem,mają dwa razy tyle roboty co normalny. Z WF-em to jak z plastyką albo muzyką - jeden ma zdolności, drugi nie. Osób z problemami fizycznymi, nie usprawni siatkówka 3x45 min. Pomóc to mogłyby codziennie ćwiczenia, korektywa czy inne specjalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość "Chciałabym mieć ciągle okres". Dziewczyny nie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.12, 15:47 Dlatego powinni się przebierać w toaletach, gdzie nikogo nie widać. Także wfiści, jak wszyscy nauczyciele, powinni przechodzić badania psychiatryczne, żeby potem nie było, że nauczyciel drze się na nie tego, co trzeba. W 1 i 2 gimnazjum miałam taką wredną nauczycielkę z wfu, niewiele starszą ode mnie i niedoświadczoną. Kiedy dziewczyny mi dokuczały, nie zwracała na to uwagi. A potem wpisała mi tróję z wf na koniec roku, bo niby mam niską sprawność fizyczną itd. A tak naprawdę się zemściła pewnie za to, że śmiałam to powiedzieć dalej o tym wszystkim. Przede wszystkim, jeżeli ma być taka idiotyczna lekcja jak wf, powinni oceniać po staraniach, a nie po sprawności fizycznej. Są na przykład lepsi w nauce niż w sporcie i im to zaniża średnią na koniec. Właśnie przez chociażby tą dwóję, tróję z wf. I dziwicie sie, czego to niektórzy nie lubią tej, niekiedy tortury. A najlepiej niech w ogóle usuną wf, plastykę i muzykę, bo te lekcje sensu, jak na razie, NIE MAJĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abby To się nazywa "lenistwo". IP: *.legnica.vectranet.pl 11.05.13, 03:02 Znali kiedyś na to sposób - obowiązkowe wojsko i każdy był wysportowany. Tyle, że tyczyło się to mężczyzn. na przykładzie tego artukułu widać wyraźnie - obowiązkowe wojsko powinno wrócić i dotyczyć przede wszystkim kobiet, bo to one mają największe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś