Gość: ekololek
IP: *.imp.gda.pl
25.10.12, 13:26
Wiedza ekologiczna władz miasta jest bliska zeru. Oczywiście ,że miejsce zeschłych liści nie jest na chodniku ,czy jezdni jednak wywożenie za darmo tych liści na wysypisko jest zachętą do grabienia i pakowania w worki plastikowe wszystkich liści znajdujących się na danej posesji.
Tymczasem miejsce liścia jest pod drzewem ,a nie na wysypisku smieci. No chyba ,że prezydent Lisicki który wydął 400 mln na rozwój Szadółek i podniósł pensje prezesa Szadółek do 200 tys, przy czym zrobił to tak efektywnie ,że teraz smród z Szadółek siega Wrzeszcza i Moreny, teraz wymyślił ,że jak zasypie zeschłymi liśćmi wysypisko to przestanie śmerdzieć i to uchroni go przed niechybną dymisją z powodu tego smrodu za 400mln.
Prezydent Lisicki wyraźnie kpi sobie z dyrektywy unijnej która nakazuje nam drastyczne zmneijszenie odpadów wywozonych na wysypisko. Wszyscy zalacimy kary ale za to pewnie pensja prezesa Szadółek znowu wzrosnie.
Apel do władz. Opamiętajcie się zostawcie liscie na trawnikach natura sobie z nimi poradzi,a wysypisko za 400mln nie.