Gość: podatnik
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
25.10.12, 13:42
Absurdalnym oskarżeniem zajmowali się urzędnicy, policja, prokuratura, dwa sądy. Sprawcą "podłożenia bomby" jest żywy człowiek - młody polityk Platformy Obywatelskiej Paweł Matysiak. Zgłoszenie do prokuratury wysłał urzędnik, podpisał się zapewne imieniem i nazwiskiem. Dlaczego zatem to my podatnicy mamy płacić za błędy polityków PO i urzędników Miasta Gdańska? Koszty sądowe oraz zadośćuczynienie dla aktywisty powinien ponieść Paweł Matysiak i urzędnik, który w tak bzdurnej sprawie przesłał doniesienie do prokuratury. Czy Gazeta mogłaby podać nazwisko tego nadgorliwego urzędnika?