Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami?

IP: *.toya.net.pl 12.11.12, 09:00
Dopóki nienaruszony jest interes państwa - grupy trzymającej władzę - to nikt nie będzie interweniował. Gdyby chodziło o niezapłacone podatki lub ZUS reakcja byłaby natychmiastowa.
    • Gość: Tomek Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami? IP: 134.191.221.* 12.11.12, 09:23
      Prawo prawem, ale sprawiedliwość musi być po stronie wojewody! Dziś nęka dopalacze, jutro będzie nękał konkurencję sklepu swojego szwagra. A potem do więzienia wrzuci się wrogów społeczeństwa.
      • Gość: ja w normalnym kraju IP: *.chelmnet.pl 12.11.12, 10:15
        w normalnym kraju nikt nie handlowałby dopalaczami, bo by nie było potrzeby. I w normalnym kraju gdyby ktoś spróbował handlować, to by go na drugi dzień zamknęli. A u nas jest dziwny kraj

        Odpowiedzmy sobie przede wszystkim na pytanie - dlaczego ludzie używają takich używek? Jakie problemy mają coraz młodsi skoro sięgają po alkohol i narkotyki? Może więc lepiej by było zacząć od usuwania przyczyn - i o to właśnie chodzi z tym "normalnym krajem" w akapicie powyżej.
        • pe1 Re: w normalnym kraju 12.11.12, 14:29
          > Odpowiedzmy sobie przede wszystkim na pytanie - dlaczego ludzie używają takich
          > używek?

          bo są głupi

          > Jakie problemy mają coraz młodsi skoro sięgają po alkohol i narkotyki?

          taki, że są głupi

          > Może więc lepiej by było zacząć od usuwania przyczyn - i o to właśnie chodzi z
          > tym "normalnym krajem" w akapicie powyżej.

          głupoty nie da się usunąć
        • hlynurbjorn Re: w normalnym kraju 12.11.12, 16:39
          W normalnym kraju nikt nie używał by czegoś takiego jak dopalacze. Jest mnóstwo naturalnych - zakazanych - narkotyków. Jednym z lepszych jest alkohol. Ups, alkohol jest legalny! No, ale on przecież jest bezpieczny, prawda? :)
      • Gość: marek Re: Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalacza IP: *.makor.pl 12.11.12, 11:03
        dokładnie, taka wypowiedź wojewody to skandal... oczywiście nikt na to nie patrzy bo on działa przecież w "słusznej" sprawie,
        • pe1 Re: Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalacza 12.11.12, 14:38
          Jedyną skandaliczną rzeczą jest to, że taki sklep funkcjonuje bezkarnie. Wypowiedzi wojewody niepotrzebnie dają mu oręż do walki o swój zakichany interes i to jest błąd. Działania wojewody są jak najbardziej na miejscu i zgodne z prawem i oczekiwaniem społecznym. To świństwo należy zwalczać!
          • adaskothc Re: Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalacza 12.11.12, 15:06
            pe1 napisał:

            > Jedyną skandaliczną rzeczą jest to, że taki sklep funkcjonuje bezkarnie. Wypowi
            > edzi wojewody niepotrzebnie dają mu oręż do walki o swój zakichany interes i to
            > jest błąd. Działania wojewody są jak najbardziej na miejscu i zgodne z prawem
            > i oczekiwaniem społecznym. To świństwo należy zwalczać!

            Fakt, te substancje to swiństwo. Ale takim samym, a nawet gorszym świństwem jest alkohol i papierosy. Dlaczego nie wycofamy ich z legalnej sprzedazy?
            • pe1 Re: Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalacza 12.11.12, 15:58
              > Fakt, te substancje to swiństwo. Ale takim samym, a nawet gorszym świństwem jes
              > t alkohol i papierosy. Dlaczego nie wycofamy ich z legalnej sprzedazy?

              Owszem są, ale nie wiem, czy gorszym. Od papierosa czy butelki alkoholu nie umiera się od razu, po dopalaczach można wyciągnąć kopyta natychmiast.
              • hlynurbjorn Re: Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalacza 12.11.12, 16:41
                Po wypiciu alkoholu zmarło więcej ludzi niż pewnie wszystkich narkotyków razem wziętych. I nie mówię tu nawet o metylowym...
    • Gość: GOŚĆ Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami? IP: *.play-internet.pl 12.11.12, 10:19
      42 tysiące na badania i termin dwa miesiące. I jak tu ma interes nie kręcić się.
    • weronika_frota Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami? 12.11.12, 11:44
      Dzięki za informację! Wreszcie wiem gdzie kupić :/
    • hlynurbjorn Czegoś tu nie rozumiem... 12.11.12, 13:52
      Ten sklep, najprawdopodobniej, handluje legalnym towarem. Taka zapowiedz ze strony wojewody to nękanie. Wystarczy dobry prawnik.

      Czy dlatego, że przedmiotem handlu można sie odurzać - sprzedawca ma być odpowiedzialny? Co w takim razie ze sprzedawcami przypraw - np. gałki muszkatołowej. co z chemicznymi sprzedającymi klej?

      Tak to jest jak rządzi polityka życzeniowa. Prohibicja nigdy nie zadziała. TEN KTO BĘDZIE CHCIAŁ SIĘ NAĆPAĆ ZNAJDZIE NA TO SPOSÓB. Wysiłek lepiej włożyć w zwalczenie powodów dla których ludzie potrzebują "odlecieć".
      • pe1 Re: Czegoś tu nie rozumiem... 12.11.12, 14:40
        > Czy dlatego, że przedmiotem handlu można sie odurzać - sprzedawca ma być odpowi
        > edzialny?

        owszem!

        > Co w takim razie ze sprzedawcami przypraw - np. gałki muszkatołowej.
        > co z chemicznymi sprzedającymi klej?

        nic.

        jakoś ciekawe, że dzieciaki nie narkotyzują się gałką muszkatołową tylko dopalaczami

        > Tak to jest jak rządzi polityka życzeniowa. Prohibicja nigdy nie zadziała. TEN
        > KTO BĘDZIE CHCIAŁ SIĘ NAĆPAĆ ZNAJDZIE NA TO SPOSÓB. Wysiłek lepiej włożyć w zw
        > alczenie powodów dla których ludzie potrzebują "odlecieć".

        jaki znasz skuteczny sposób zapobiegania ludzkiej głupocie?
        • adaskothc Re: Czegoś tu nie rozumiem... 12.11.12, 15:03
          Oczywiście, wszyscy są głupi, tylko ty jesteś mądry!:) Jakie to wszystko proste! Ludzie się odurzają, bo są głupi. Czy z tego samego powodu, w tym kraju jest tak beznadziejnie? Przeciez dla zwykłego szaraczka w tym chorym kraju nie ma zadnych perspektyw. Tyraj za najnizszą pensję i nawet sie za to nie utrzymasz. A w UK za prace na tym samym stanowisku wynajmiesz mieszkanie, wyzywisz sie i jeszcze pare groszy odłozysz... I jak tu nie pic czy nie cpac?
          • pe1 Re: Czegoś tu nie rozumiem... 12.11.12, 15:56
            Nie napisałem, że wszyscy są głupi, manipulujesz. Napisałem, że głupie są dzieciaki, które biorą to świństwo. Wrzucasz wszystko do jednego wora, a problem dopalaczy to nie jest to samo, co problem alkoholizmu czy narkomanii.

            Nie opowiadaj mi tu bzdur o szaraczkach i braku perspektyw, jak ktoś chce to znajdzie pracę, a dopalacze to przede wszystkim problem młodzieży szkolnej, która jeszcze nie zetknęła się z problemami szukania pracy czy płacenia za mieszkanie. Po dopalacze często sięgają dzieciaki "z dobrych domów", którym niczego nie brakuje. Sięgają z ciekawości i głupoty.
            • Gość: npn Re: Czegoś tu nie rozumiem... IP: *.4web.pl 12.11.12, 16:46
              I dlatego, że dzieciaki są głupie, sprzedawca ma ponosić odpowiedzialność? Cos ci się pokińdzioliło. Winni są rodzice i pewnie po części szkoła.
        • hlynurbjorn Re: Czegoś tu nie rozumiem... 12.11.12, 16:35
          Dlaczego sprzedawca ma być odpowiedzialny?
          Sprzedając noże tez ponosi się ryzyko udziału w morderstwie?
          Nie rozumiem jak można zabraniać dorosłym ludziom "krzywdzenia się". Jeśli ktoś chce się zabić - jest to jego prawo - niech umiera.
          • Gość: Ezil Re: Czegoś tu nie rozumiem... IP: *.free.aero2.net.pl 12.11.12, 21:24
            > Nie rozumiem jak można zabraniać dorosłym ludziom "krzywdzenia się". Jeśli ktoś
            > chce się zabić - jest to jego prawo - niech umiera.

            ...byle nie zabierał ze sobą postronnych. Co przy jeździe na gazie czy na haju nie jest wcale rzadkością.

            • hlynurbjorn Re: Czegoś tu nie rozumiem... 13.11.12, 11:04
              Jazda pod wpływem substancji psychoaktywnych jest zakazana. Alkohol też się w to wlicza. Skutecznie prawda?
      • Gość: zasmucona Re: Czegoś tu nie rozumiem... IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.12, 22:10
        Nie, proszę Pana.

        Jestem mieszkanką pobliskiej ulicy, a przede wszystkim jestem matką dziecka, które chodzi do pobliskiej szkoły.
        Dzieci są bystre, zauważyły co się tam dzieje szybciej niż dorośli.
        Ja i policję i Pana redaktora zapraszam do odwiedzenia tego sklepu przed godziną 12:00 w południe, kiedy to grupki młodzieży czekają na otwarcie "sklepu z kadzidełkami" niczym kolejka po mięso dwie dekady temu.
        Te świństwa palą nieopodal... za starym budynkiem toto-lotka... przechodzą przez bramę szkoły na boisko. Ci mniej odważni kierują się na opustoszały stadion Gedania, który ostatnio służy nowemu sportowi...

        Czy sklep w którym jest kilka półek z kadzidełkami ma rację bytu ?? Czy to normalne, że otwarty jest do 22:00 ?? Tak na marginesie wpiszcie w google nazwę tego sklepu... wszystko jasne nie od dzisiaj.

        Jedno mnie cieszy - że media wreszcie zaczęły robić szum. To jedyna nadzieja.

        Pozdrawiam

        • Gość: zasmucona Re: Czegoś tu nie rozumiem... IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.12, 22:21
          P.s.

          i jeszcze jedno.... to chyba nie tylko problem Gdańska...

          [url=//www.express.olsztyn.pl/artykuly/sanepid-zajal-sie-pachnacym-domem]Tekst linka[/url]
        • selver Re: Czegoś tu nie rozumiem... 12.11.12, 23:49
          Czyli mamy przepis jak wykończyć niechcianą konkurencję.
          Powiedzmy handluję materiałami budowlanymi (lub kwiatami).
          Krok 1. Idę do sklepu konkurencji, patrzę co maja w małych opakowaniach, niedrogie i co na upartego da się zapalić, wdychać, rozpuścić i wypić, czy jakkolwiek inaczej skonsumować. (Czyli np. rozpuszczalniki, kleje, nawozy, przyprawy, odświeżacze powietrza
        • hlynurbjorn Re: Czegoś tu nie rozumiem... 13.11.12, 11:02
          Zakładam, że jest pani dobrą matką która ma kontakt z dzieckiem i je WYCHOWUJE. W takim razie pani dziecko jest bezpieczne. Mam wrażenie, że wielu rodziców przekłada swoją odpowiedzialność za zachowanie dziecka na jakieś siły zewnętrzne. Państwo czy policję.
          Jeśli dziecko jest "niewychowane" to to czy istnieją te sklepy czy nie nie ma znaczenia. Znajdzie metodę na eksperymentowanie. Za moich czasów tego nie było ale pamiętam najróżniejsze "historie" z otoczenia.
    • ko_mentator można zamknąć 12.11.12, 15:38
      Jeżeli hiena usiłuje dorobić się na nieszczęściu dzieciaków, powinien być wyjęty spod prawa przez lokalną społeczność. Gdyby zagrażał swoim "towarem" moim dzieciom, wrzuciłbym mu do sklepu jakiś dopalacz (a raczej podpalacz).
      • hlynurbjorn Re: można zamknąć 12.11.12, 16:44
        Nie wiem w jakim wieku masz dzieci - ale jeśli już w okolicy późnej podstawówki - to możesz się mocno zdziwić.
    • hlynurbjorn Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami? 12.11.12, 16:42
      BUUU złe narkomaństwo!!!!
      A wieczorem lampeczka winka czy szklaneczka whisky :)
    • Gość: gościu Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami? IP: *.ip.jarsat.pl 12.11.12, 18:33
      a taka dziwna kwiaciarnia na rogu Partyzantów i gen. de Gaulla? Niby sprzedają małe kaktusiki i pałeczki nawozowe do kwiatków ale dziwnie to wygląda.....
    • hlynurbjorn Dlaczego nie można zamknąć sklepu z dopalaczami? 13.11.12, 11:08
      Wystarczyło by otworzyć koncesjonowane sklepy sprzedające narkotyki dorosłym osobom i byłby większy spokój. Mafia dostałaby mocny strzał po kieszeni a państwo setki milionów z akcyzy.
      Mam zresztą prywatna teorie na ten temat - nielegalność jest utrzymywana na zlecenie mafii narkotykowej. Wyprodukowanie kokainy czy opium jest śmiesznie tanie - reszta to podatek od nielegalu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja