Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ...

    • Gość: k Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.limes.com.pl 02.12.12, 14:26
      akurat niech PAN żalewski sie nie wypowiada w tym temacie, bo jest najwiekszym cwaniaczkiem na pg chyba.
    • Gość: zonkii żałosne, polskie uczelnie wyższe poza rankingiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 15:08
      to jest żałosne, że polskie uczelnie, które oferują tak niski poziom kształcenia, próbują jeszcze zwalać winę na studentów
      • nikodem_73 Re: żałosne, polskie uczelnie wyższe poza ranking 03.12.12, 03:13
        Jest takie stareńkie, polskie powiedzonko: "Z g*wna bata nie ukręcisz".

        Żenujący poziom kształcenia to efekt przyjmowania wszystkich i każdego. Bo system został tak skonstruowany, że uczelniom opłaca się "kształcić" niekwestionowanych idiotów. A ponieważ liczy się ilość, to automatycznie muszą one obniżać poziom. Proste?
        • Gość: zonkii Re: żałosne, polskie uczelnie wyższe poza ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.12, 04:26
          ja kończyłam renomowaną ponoć uczelnię sgh i tam też niestety różnie bywało, byli wykładowcy, którzy "powalali" wiedzą, bywało, że z przedmiotu, którym byłam bardzo zainteresowana nie zdołałam się nauczyć niczego pod ich światłym kierownictwem, tylko dzięki temu, że mnie to interesowało pogłębiałam swoją wiedzę, ale to akurat wykładowców nie interesowało

          generalnie moje zdanie jest takie, że w Polsce ktoś, kto faktycznie jest samodzielny w myśleniu i samodzielnie stara się pogłębić wiedzę nie jest zbyt dobrze traktowany, ani w szkole, ani na uczelni

          oczywiście sgh nie była taka zła, bo kiedy słucham o tym jak uczą na innych zwłaszcza prywatnych, to włos się na głowie jeży, w ramach ćwiczeń mieli na przykład przepisywanie książek!
    • Gość: Mar Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 15:14
      Nawet tak kobieta co się uskarża że studenci zaczynają maila od "witam" i to jest dla niej chamstwo, a jak ona mówi o swojej studentce "lalunia" to już nie jest chamstwo
    • Gość: zonkii z dedykacją dla nauczycieli tych złych studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 15:19
      była sobie nauczycielka
      co się z dziećmi bawiła w berka
      a zabawa w berka to była taka
      że mądre myśli na jej widok dawały drapaka
      a ona tropiąc je niezmordowanie
      niszczyła wszystkie nieubłaganie
      wyedukowana była bez dwóch zdań
      pani magister - jak większość takich pań
      aż któregoś dnia wrzasnęła okropnie
      bo spotkała ucznia swego, a ten jak ją nie kopnie
      trzy fikołki wykonała
      i w błocie wylądowała
      oczy przetarła w zdumieniu
      i poszukała w swoim sumieniu
      czy ten uczeń aby wie
      że tak postępuje źle
      i też sama uczciwie osądziła
      że do trzech, to go liczyć nie nauczyła
      tak, że nie wiedział nawet podły drań
      jak liczyć fikołki kopniętych pań
      • zawilec1 Re: z dedykacją dla nauczycieli tych złych studen 02.12.12, 16:44
        Moze cos dla rodziców, którzy z "poswieceniem" wychowywali swoje dzieci dla dobra społeczenstwa, a i mediom byłoby miło wierszykiem "podziekowac". Kulturę wynosi się z domu rodzinnego i tylko z niego!
        • Gość: zonkii Re: z dedykacją dla nauczycieli tych złych studen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 17:55
          nie zgadzam się, dziecko spędza w szkole całkiem pokaźną część swojego życia i niestety bierze przykład z tych, co ma wokół siebie, a nauczyciele bywają bardzo różni, bywają super, inteligentni, potrafiący przekazać wiedzę, oraz nauczyć dzieci poprzez swoją postawą odpowiednich wartości, bywają przeciętni, ani dobrzy ani źli, ale bywają też i tacy, których miejsce powinno być prędzej w zakładzie segregacji odpadów albo w wariatkowie, a nie w szkole

          wykładowcy też zwykle dzielą się na pół, połowa z nich pracuję i przynajmniej stara się przekazać wiedzę jak potrafi, a druga połowa to obiboki, lenie i tumany na ciepłych posadkach, taka "elyta"
          • Gość: zonkii Re: z dedykacją dla nauczycieli tych złych studen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 17:58
            kiedyś wykształcenie wyższe było zarezerwowane tylko dla niektórych i taki co je miał, głupi czy mądry był kimś, teraz jest towarzystwa więcej, a życie weryfikuje brutalnie, jeśli nie ma się odpowiednio ustawionej rodzinki, także wszyscy zaczynają powoli dostrzegać ile warte jest to "wykształcenie" i tyle
            oczki im się po prostu otworzyły
    • Gość: sarge Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: *.home.aster.pl 02.12.12, 17:37
      "Hanna Brycz, psycholog społeczny, Zakład Psychologii Społecznej na UG:
      Mogą ubrać co chcą, przyjść z colą, buty położyć na stół - ja jestem zadowolona."

      Przydało by się pani powtórzyć (poznać?) definicję słowa "ubierać", szczególnie różnicę pomiędzy "ubierać coś" a "zakładać coś (na siebie)". I ta pani wykłada na uczelni?

    • Gość: annaTe Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 17:43
      A co to za faza nagonki na studentów? Wykładowcy to są niby święci? Kiedy byłam na studiach doktoranckich na UJ na moim wydziale nie było stypendiów dla doktorantów. Były za to wymagania - typu prowadzenie zajęć, za darmo oczywiście. Tak jakby student żył powietrzem. Uzasadnienie? - bo za czasów moich profesorów też tak było. Moim zdaniem to karygodne - skoro oni mieli źle, to nowi też muszą mieć źle.
      Na studiach dziennych wielu wykładowców nie przychodziło na zajęcia albo zamiast prowadzić przedmiot opowiadało anegdotki albo zwierzało się ze swoich osobistych problemów.
      Wykładowca często prowadził jedne do trzech zajęć dziennie, a my siedzieliśmy na zajęciach od 8.30 do 20.00 z 15-minutowymi przerwami - co jest dziwnego w tym, że student jest głodny?
      Wykładowcy nie dbają o to, żeby ich zajęcia były ciekawe i atrakcyjne - nie dziwi mnie wcale wychodzenie studentów do toalety albo tylko na spacer.
      Wykładowcy - z mojego punktu widzenia - to ludzie oderwani od rzeczywistości, nieświadomi często, jak bardzo świat się zmienił, odkąd sami skończyli studia. Nie rozumiem, dlaczego to tylko studenci mają się dostosować, a wykładowcy to święte krowy.
      Jestem teraz na UJ na studiach podyplomowych płatnych - nadal zdarzają się wykładowcy, którzy zamiast prowadzić przedmiot gadają o swoim prywatnym życiu. program studiów jest niedopracowany - oczywiście, na papierze wszystko wyglądało pięknie i idealnie.
      Nie widzę powodu, by tworzyć sztuczne podziały między wykładowcami a studentami. Uważam, że luźniejsze relacje bardziej sprzyjają nauce. I cenię wyluzowanych wykładowców, którzy nie hołdują konwenansom, nie są posągami z marmuru, tylko normalnymi ludźmi, fachowcami w swojej dziedzinie.
    • Gość: Słabi Profesorowie Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: 95.158.71.* 02.12.12, 20:06
      "Tymczasem badania pokazują, że jest 33 proc. szans na to, żeby trafić właściwe odpowiedzi bez kompletnej znajomości materiału." Pani Profesor widocznie nie wie o istnieniu statystyki, skoro uważa, że trzeba robić badania, żeby sprawdzić jakie jest prawdopodobieństwo wybrania poprawnej odpowiedzi.
    • Gość: inżynier pracujący Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.12, 20:45
      Do niedawna myślałem, że sam skończyłem studia niedawno (kilkanaście lat temu). Niestety czas płynie i przyszło mi się zmierzyć twarzą w twarz z sytuacją opisaną w artykule.
      Pracuję w dużym zakładzie (ponad 2000 pracowników) na stanowisku typowo inżynierskim. Dostałem zadanie wyszkolenia swojego następcy. Chcę zmienić stanowisko i taką mamy tradycję, że odchodząca osoba szkoli następcę. Problem w tym, że kandydaci (rozpoczęliśmy intensywną rekrutację) naprawdę reprezentują żałosny poziom wiedzy. Ja już nie mówię o wiedzy inżynierskiej, ale chodzi o podstawy podstaw, fizykę i matematykę na poziomie dawnej 7 klasy szkoły podstawowej!
      O zdolności logicznego rozumowania, wyciągania wniosków na podstawie obserwacji, czy też chęci samodzielnej analizy problemu można zapomnieć. Wszystko ma być "na już", podane na tacy, wyłuszczone jak chłop krowie na rowie. Zero własnej inicjatywy, a jeśli już ta inicjatywa się pojawia, to człowieka trzeba chronić przed nim samym, żeby sobie krzywdy nie zrobił.
      Jestem przygnębiony, ponieważ przez długi czas uważałem, że utyskiwanie nad kondycją intelektualną młodzieży jest typowym zrzędzeniem starszego pokolenia, co z kolei nie jest niczym nowym.
      Niestety, w zetknięciu z tym zjawiskiem stwierdzam, że jest źle, a będzie jeszcze gorzej.
      Pod względem szkolnictwa od 23 lat cofamy się w rozwoju, za kilkanaście lat pozostaną jednostki potrafiące samodzielnie myśleć, które pewnie i tak wyemigrują i ogromna masa ludzi zdolnych do wykonywania tylko prostych nieskomplikowanych czynności, ewentualnie wszelkiej maści specjalistów od wszystkiego, tak naprawdę nie znających się na niczym konkretnym.
      Nawet do wbijania gwoździ trzeba się przyłożyć, żeby sobie krzywdy nie zrobić, nie mówiąc już o posługiwaniu się bardziej zaawansowanymi narzędziami niż młotek.
      • Gość: gruba Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.nplay.net.pl 02.12.12, 22:08
        Widocznie ta intensywna rekrutacja się nie sprawdziła. Ktoś człowieka, którego szkolisz, przyjął do roboty, a okazuje się, że nie miał on wymaganych kwalifikacji. Pretensje musisz chyba kierować w inną stronę niż to robisz.
      • Gość: DARK Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.12, 06:33
        Czego się spodziewasz? Ilość godzin fizyki w szkole - 1 tygodniowo. Ilość godzin religii - 2.
    • kmwsm Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... 02.12.12, 20:58
      Pani, pani masz uczyc a nie guma sie zajmowac. Przyjedz pani do Kanady to szybko sie pani nauczysz, ze masz pamni uczyc anie wczuwac sie w role wychowawcy, katechety i rodzica.
      • Gość: hola Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.97.pxs.pl 02.12.12, 21:10
        Nikomu się do głowy wiedzy nie wleje, jak jest bezmyślnym palantem i ma rodziców, którzy - jak Pan/Pani - nauczyli go, żeby nic nie robić a własny brak umiejętności czegokolwiek zrzucać na innych.
      • Gość: gg Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.tktelekom.pl 02.12.12, 21:48
        dokładnie tak...może zacznijmy od tego, ze wykładowcy są niedokształcenie, posadki rodzinne itd, czy profesorowie z klucza partyjnego, co przez 30 lat wydali jeden skrypt, są nudni, daleko w tyle za poziomem światowym, nabijają się ze studentów zamiast ich uczyć, drwiny są na porządku dziennym, panie w dziekanacie mają się za święte krowy, żeby one dzień dobry odpowiedziały to chyba koniec świata prędzej nadejdzie...można tak w nieskonczonosc
      • Gość: opijo Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.play-internet.pl 02.12.12, 21:55
        student-wymagać od kogoś nie od siebie...
      • Gość: studentka Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: 149.156.37.* 02.12.12, 22:00
        Taka prawda, że nikt na zajęciach nie powinien nam zwracać uwagi za brak wychowania, ale co zrobić? Kiedy prowadzący pyta kogoś z grupy, a ten ktoś patrzy na niego jak ciele na malowane wrota, a jeszcze inna osoba rozwiązuje krzyżówkę, to jest mi wstyd.
        Jeśli już jest się na studiach to chociaż trzeba próbować jakoś się nimi zainteresować inaczej po co nam one, dla papierka?
      • Gość: obs Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.12.12, 00:33
        przesadzasz, mieszkam i ucze w Kanadzie, nie chodzi o mowienie co robic ale o przyklady
      • bogota1-1 Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra 03.12.12, 02:26
        Ha ha ha, widac ze taki z Ciebie student o jakim Ci wykladowcy mowia. Wykladowaca moze uczyc ale nauczyc musisz sie sam, ale z takim nastawieniem to gowno sie nauczysz.
        Ciekawe czy w pracy tez bedziesz dyktowal warunki pacholku.
        Nie wierze ze w Kanadzie takie pacholki jak Ty moga sobie rzadzic jak chca.
    • Gość: marych Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.12, 21:05
      kapitalistyczna degrengolada w całej okazałości - jacy wykładowcy tacy studenci i na odwrót.
    • vomitorium1 Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... 02.12.12, 21:09
      też byłem
      trudnym studentem
      (kiedyś po egzaminie
      profesor mi powiedział
      ”panu się wydaje
      że pan jesteś ”tumiwisistą”
      a pan jesteś
      ”nasermatyk”)
    • Gość: tr_ Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: *.126.34.95.customer.cdi.no 02.12.12, 21:12
      Znowu to biadolenie, to Pani oraz uczelnie takie warunki stwarzają, że należy się zawsze zaliczenie, to studenci z tego korzystają. To za studentem idą pieniądze, więc to narzekanie to szczyt hipokryzji, trzeba sobie studentów wychować, ja przez 5 lat uczyłem w szkole wyższej i może ze dwóch mi się takich zdarzyło, że nie można było się z nimi porozumieć, ale jak się do studentów podejdzie jak do ludzi, to oni też okazują się ludźmi a nie "bydłem" którego jest 80 sztuk. Trochę pokory i wymagań od siebie.
      • Gość: kaskader Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: 31.187.26.* 02.12.12, 21:29
        uderz w stół a nozyce się odezwą - juz widzę ten ruch oburzonych studnetów, świętych i pracowitych ludzi, gnębionych przez złych wykładowców (to jest sarkazm).
        tak się składa, że Pani z artykułu ma pełną rację. jeżeli ktoś wie co czyta (inaczej czyta ze zrozumieniem) to wie, że Pani nie pisała, że wykładowcy sa święci, nie broniła nieudaczników, spóźnialskich, nieprzygotowanych i olewających studnetów wykładowców. powiedziała tylko prawdę o roszczeniowej chołocie, której pełno na uczelniach.
        to że akurat ty albo ty nie należysz do tej grupy, że ty lub ty mówisz dzien dobry do profesora na korytarzu (tak, tak, jest coś takiego jak dobre wychowanie i kultura osobista), nie piszesz po ławkach, nie przypalasz kiepów w ubikacji w której podobno nie wolno palić, nie ściągasz, uważasz na wykładach, czytasz książki, pytasz i poszukujesz wiedzy, to ciebie nie dotyczy ten artykuł. on dotyczy roszczeniowych miernot, które uważają, że wszystko powinny dostać na talerzu. jeżeli jednak tego nie rozumiesz, to zastanów się głębiej, może nie nadajesz się na studia.
    • Gość: pani Basia Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 21:18
      A ja myślałam, że coś ze mną nie tak, skoro np. studentka mówi do mnie per "pani Basiu" (mam 62 lata i jestem profesorem belwederskim), inna/y pisze "witam" (itd); a o żuciu gumy nawet nie wspomnę!
      • camel_3d Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra 02.12.12, 21:26
        taka kulture wynosi sie z domu, ze szkoly..i z internetu. Tu panuje taka kultura i tu tak si eludzie do seie zwracaja..pozniej przenosza to do zycia codziennego.
        Mnie najbardziej irytuje, kiedy w sklepie sprzedawczyni pyta " w czym moge ci pomoc"... od rego odpowiadam, ze my nie jestesmy na TY...
    • Gość: gosc Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra IP: *.tktelekom.pl 02.12.12, 21:21
      Jesteś zwykłym polskim bydłem. Nie dziwi mnie twój komentarz.
    • Gość: zen Za PRL studiowały elity intelektu, a teraz hołota IP: *.dc.dc.cox.net 02.12.12, 21:34
      która pasuje tylko do łopaty. Szkoda sie na nich wysilac, a tego marnego materiału nic wartosciowego sie nie wykrzesze.
      • Gość: hohoho Bez przesady, są i kulturalni studenci IP: *.toya.net.pl 02.12.12, 22:24
        (ino ich mało).
        Teraz media wpoiły rodzicom i ich dzieciom inne wzorce kultury - asertywność, wulgaryzm i pierwszy ukradziony milion.
        • Gość: zen Re: Bez przesady, są i kulturalni studenci IP: *.dc.dc.cox.net 03.12.12, 01:36
          Oczywiscie, ze nadal zdarzają sie kulturalne jednostki, ale mowimy o wiekszości, ktora nigdy nie powinna trafić na studia wyzsze.
      • newarte Re: Za PRL studiowały elity intelektu, a teraz ho 02.12.12, 22:27
        Święte słowa!
    • flamengista mam już dość tego zrzędzenia! 02.12.12, 21:37
      Większość opisanych tutaj problemów jest w dużym stopniu winą samych wykładowców.

      1. Żucie gumy, wychodzenie z zajęć...
      No i co z tego! Zajęcia prowadzę dla studentów od 10 lat i nigdy nie robiłem z tego problemu. Jak student chce wyjść - niech wychodzi, to wolny kraj. Jak chce wejść - niech wchodzi, w końcu zapłacił za zajęcia (co innego z wpisaniem się na listę obecności). Żucie gumy? Niech żuje, jeśli dzięki temu jest w stanie skupić uwagę na zajęciach. Może też jeść i pić - mi to rybka. Byle nie słuchał muzy i nie gadał z tyłu, bo to przeszkadza mnie i pozostałym.

      2. Tytułomania
      No to jest masakra - student nie nazwał Cię per "Pan Dziekan", "Pan Doktor" etc. Ja zawsze odnoszę się do studenta per Pani/Pan i oczekuję tego samego. W zupełności to wystarcza. Swoją drogą, ta tytułomania to wymysł typowo polski, nie ma go gdzie indziej.

      3. Ogłada
      Co innego brak ogłady, co innego chamstwo. Wyrzucałem już z zajęć studentów na haju, pijanych - bo przeszkadzali. Jeśli ktoś śpi albo czyta gazetę, to nie przeszkadza. Wykład czy ćwiczenia to nie Msza Św., tu nie ma Podniesienia.

      4. 70-80 osób na wykładach
      To po prostu oznacza, że wymagacie od studentów obecności na wykładach. Wasza wina - zmuszacie ich, to stosują typową olewkę bo się nudzą. Lepiej mieć na wykładach 20-30 zainteresowanych, niż dodatkowe 40 leni i freeriderów.

      5. "Na zajęciach może połowa słucha, notuje"
      Relikt 20 wieku - notowanie na zajęciach. Dawajcie im konspekty, ale zmuszajcie do włączenia się w dyskusję. Zobaczycie, że to docenią (oczywiście dotyczy to 20-30 zainteresowanych, nie przymuszonego tłumu).

      6. "zaliczają po 15 razy"
      Nic dziwnego, skoro 70% przyszło jedynie po papierek, zniżki studenckie i ubezpieczenie. Chcą zaliczyć jak najmniejszym kosztem. I tu się pytam: jakim cudem można zaliczać 15 razy? Wina jest po waszej stronie - dajecie im w nieskończoność szansę. Zasada jest prosta: 2,0 w pierwszym, 2,0 2 drugim, 2,0 w trzecim - finito. Jeśli Dziekan jest twardy, to powtarzają przedmiot (za co płacą, więc wydział zarabia - dzięki Wam), jeśli miękki - to was upomina, więc na trzecim terminie dajecie 3,0. Świata nie zbawicie, a będziecie mieć mniej zgryzot.

      7. "mało co ich interesuje"&"Nie potrafią myśleć logicznie"&"Zero kreatywności"
      To jest prawdziwy problem - winna jest nowa matura i szkoła średnia. Niestety, tu niewiele da się zrobić.

      Drodzy Wykładowcy, zrozumcie wreszcie: nasze uczelnie zostały przez polityków cynicznie zmienione na przechowalnie bezrobotnych i fabryki dyplomów, byśmy w międzynarodowych rankingach i statystykach dobrze wypadli. Ani studentom, ani politykom nie zależy na poprawie jakości szkolnictwa wyższego. Więc przestańcie bawić się w "Siłaczkę" i weźcie się za porządne badania naukowe. Nawet najsłabsi studenci na tym zyskają.
      • Gość: hohoho Nie chcę mieć z Tobą zajęć IP: *.toya.net.pl 02.12.12, 22:27
        bo masz poglądy niszczące rozwój intelektu młodych.
        • flamengista Sherlocku, marnujesz się na tym forum 02.12.12, 22:35
          Po jednym poście mieć taką pewność sądów... Pogratulować. Lub współczuć.
          • nikodem_73 Re: Sherlocku, marnujesz się na tym forum 03.12.12, 03:23
            Naprawdę sądzisz, że ktoś, kto nie ogarnia pisowni ojczystego języka na poziomie wczesnej podstawówki, zrozumiał Twój post?
      • stefanpajonk Re: mam już dość tego zrzędzenia! 02.12.12, 23:02
        Dobrze Pan mówi !
        To jest prawda, jak student rozwiązuje krzyżówkę czy czyta gazetę to niech czyta. Nie rozmawia, nie krzyczy, nie chrapie to kogo to obchodzi. Tak jak i studentów nie obchodzi czy wykładowca, podczas prezentacji tematu będzie popijał wodę gazowaną czy herbatę. Lepiej chyba jak ktoś wyjdzie i się przejdzie niż ma opowiadać dowcipy czy puszczać papierowe samoloty.
      • Gość: jorge Re: mam już dość tego zrzędzenia! IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.12, 01:11
        Brzmi to wszystko przekonująco. Ale czy z pokolenia na pokolenie tych 30 chętnych nie będzie odbierało coraz gorszego wykształcenia, bo wykładowca będzie musiał tracić czas na wyrównanie poziomu wiedzy i kultury pozostałej masy, gdy nie będzie miał siły i ochoty pracować ze zdolnymi i chętnymi, bo dostanie pod dupie od stonki?

        A jacy doktoranci wyrastają z tych 30 chętnych?
        • flamengista to właśnie mechanizm obronny 03.12.12, 09:21
          zamiast zajmować się najgorszymi którzy i tak nie chcą, skoncentrować się na najlepszych którym się chce. Pozostałym niestety trzeba dać w końcu 3,0 w 3 terminie, bo inaczej cię zjedzą.

          Co do doktorantów - studia 3 stopnia stały się też masowe, więc jest fatalnie. Ale liczba tych wartościowych (nie odsetek, liczba) pozostaje ta sama. 3-4 osoby na rok, przynajmniej u nas.

          Natomiast ja widzę efekty na seminarium - licencjackim i magisterskim. Mam na nim na ogół bardzo dobrych studentów, którym się chce. Więc i mi się chce z nimi pracować - jedno napędza drugie.
      • Gość: Walezy Re: mam już dość tego zrzędzenia! IP: *.cust.tele2.se 03.12.12, 03:34
        Z p.6 to jednak sie nie zgadzam. Dac im 4 szanse na rok i niech zdaja egzamin az do .. smierci.
        Bez sensu dawac 15 szans na rok, albo udupic po 4 podejsciach. Jak chca sobie jeszcze raz chodzic na wyklady to ich sprawa, a nie Twoja. Jeden warunek, egzamin poprawkowy musi byc tak samo trudny jak normalny, albo jeszcze trudniejszy. Bez zadnej taryfy ulgowej.
        • flamengista tłumaczę 03.12.12, 09:24
          należy działać zgodnie z regulaminem. 15 zaliczeń to łamanie regulaminu studiów.

          Natomiast ja nikomu szans do studiowania nie chcę odbierać. Jak ulewam na ostatnim terminie, zawsze pozostaje powtarzanie przedmiotu (płatne). I faktycznie: jak chcą sobie jeszcze raz chodzić na wykłady, to ich sprawa. Ja tego nie sprawdzam, bo u mnie wykłady nie są obowiązkowe. Natomiast zdać w końcu musi.

          Co do twojej filozofii egzaminowania, to ją podzielam. U mnie im dalej w las, tym trudniej;)
      • Gość: b Re: mam już dość tego zrzędzenia! IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 03.12.12, 08:07
        Zgadzam się z panem. Studia w obecnych czasach, i to nie tylko w Polsce ale w większości tzw. państw zachodnich ( w tym USA Astrali itp.) to nie miejsce na produkcje elit - owszem dla pewnych uniwersytetów, ale nie większości szkół wyższych - lecz przyszłych pracowników korporacji, na stanowiskach które dawniej wymagały wykształcenia średniego. Jeszcze w 70 latach sporo menadżerów stopnia średniego, sekretarek miało wykształcenie średnie i to wystarczało. Czasy się zmieniły, studia nie są już miejscem gdzie kształcą się elity, przyszli akademicy (choć są takie są nada uniwersytety, wydziały które się w tym specjalizują) lecz szkoły przygotowujące ludzi do nudnej pracy urzędniczej i korporacyjnej. jakiś procent, może 30% studentów to ludzie ambitni, inteligentni którzy będą "pchać świat do przodu a reszta to będą współcześni robole technokratyczni i nie ma w tym nic złego. Nie ma już zawodów prostych dających możliwości utrzymania, nie ma już kowali w każdej wsi, kaletników, szewców nie potrzeba wielu. Studia przedłużają młodość, co się wielu młodym podoba ale też dają zajęci ml odym aby nie buntowali się zbytnio, aby dać czas odejść starszym zanim wymienią im młodsi. to połowiczne rozwiązywalnie problemu bezrobocia zarazem tworzeni zbyt wygórowanych aspiracji młodych którzy myślą, że po studiach im się wiele należy - a należy się tylko garstce najzdolniejszy - a w większości pogodzą się z tym, ż wykonywać będą mało znaczące prace, i nie będą mieć z tym problemu tak długo jak im to zapewni jaki taki byt - a z tym jest problem, czego wyrazem jest emigracja z Polski i protesty młodych w Grecji, Hiszpanii itd. Tak jest od wieków, tylko mały procent społeczeństwa kieruje a reszta zasuwa. I będzie zasuwać, ale jak im na życie nie starczy, założenie rodziny to się zbuntują. Nasi dziadkowie mieli w wielu aspektach gorzej, ale mieli dom, miejsce do życia, i poi10 dzieci. Dzisiaj na to nikogo nie stać, nawet biedaków :)
    • leabela1 Re: Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, bra 02.12.12, 21:37
      Czym Twój adwersarz zasłużył na tak chamskie epitety ???? Twój poziom sięga dna
    • Gość: Magister Prawda IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.12, 21:47
      Poziom postów pod artykułem w 100% potwierdza jego treść.
      • Gość: hohoho Prawda wygląda nawet nieco gorzej IP: *.toya.net.pl 02.12.12, 22:22
        ale komentujący na ogół nie są w stanie tego zrozumieć...
    • Gość: wad Kto chodził do szkoły ten wie i nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 21:48
      co się dziwić
      w roku 2010 na studia przyjęto 440 tys. z 540 tys. w tym roczniku
      80% rocznika, super zdolnych piszących sprawdzian po sp, egzamin gimnazjalny i maturalny powyżej średniej
      Cud na miarę tuska
    • wikal Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... 02.12.12, 21:49
      Kiedyś studia to było "coś". Teraz wyższe wykształcenie ma byle debil. Tymczasem prawda jest taka, że nie każdy musi, a nawet nie każdy powinien studiować.
    • alegad1306 Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... 02.12.12, 21:56
      Najpierw wykladowcy powinni spojrzeć na siebie. :) Owszem, studenci są słabo przygotowani do studiów; ale wykladowcy sa jeszcze gorzej przygotowani do nauczania. Nie umiejaą prezentują niski poziom wiedzy. Studiuje obecnie trzeci fakultet; na studiach dziennych; jest tragicznie z poziomem wiedzy tzw. naukowców; w szczególnosci humanistów ( co do nauk ścisłych, to nie wypowiadam się). oczywiście, zdarzają się świetni, przecietni; ale około 50% wykladowców nie powinna na uniwersytetach wykładać. Zachęcam do lektury felietonów prof. Krysztofiaka:
      blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/639811,uniwersytety-polskie-naga-smutna-prawda.html
      Najbardziej bulwersującym i najbardziej smutnym faktem jest to, że wśród 25% najgorszych szkół wyższych świata Polska należy do grona przodowników. 13% naszych szkół można umieścić na tej „czarnej liście”. Są to szkoły, w których student nie osiąga kompetencji konstytutywnych dla wyższego wykształcenia. Szkoły takie powinny zniknąć z naszego, rodzimego, akademickiego krajobrazu.

      blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/644373,pedagogika-polska-na-tle-afryki.html
      31-sze miejsce zajmowane przez Polskę w afrykańskim rankingu osiągnięć naukowych szkół wyższych w dyscyplinach pedagogicznych jest ze względów oczywistych skandalem. Wynik ten zawdzięczamy rozdrobnieniu ilościowemu szkół wyższych w Polsce. Ale nawet redukcja połowy z tych szkół poprawiłaby naszą pozycję jedynie do 25-go miejsca w Afryce. Nadal bylibyśmy gorsi od Etiopii (kraju targanego suszami i głodem), Sierra Leone (jeden z najbiedniejszych krajów świata), Rwandy (potarganej nie tak dawno krwawą rzezią domową) czy pustynnej Namibii.

      blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/648483,wieszanie-psow-na-studentach.html
      Wraz z rozpoczęciem roku akademickiego, debata nad kondycją szkolnictwa wyższego ponownie wybuchła. Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że w tej dyskusji nie przypisuje się winy wykładowcom akademickim. Mało kto z szacownego grona ekspertów zauważa to, że za bryndzę edukacyjną w naszym kraju odpowiada beznadziejna kondycja polskiej nauki. Najłatwiej jest „wieszać psy” na młodych ludziach, zapominając o swoim grzechu głównym.

    • Gość: jjl Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... IP: *.torun.mm.pl 02.12.12, 21:57
      Za brak kultury drugiej strony, niech świadczy poniższa anegdotka:

      Były prorektor z UMK, szanowany profesor, humanista, podczas spotkań w ramach seminarium licencjackiego ulubionym ich tematem czynił... problemy z własną prostatą, dzięki którym mógł o godzinie 3 w nocy obudzić się i czytać prace swoich podopiecznych.

      Dziękuję, dobranoc.
    • naprawdetrzezwy Panie redagujący! 02.12.12, 22:01
      "nie potrafią powiedzieć "panie dziekanie", mówią "proszę pana""

      Panie piekarzu, panie sprzedawco, panie pasażerze, panie stróżu prawa, panie hydrauliku, panie studencie...
      ;>>>
    • hot_chip Wykładowcy o studentach: Nie mają wiedzy, brak ... 02.12.12, 22:03
      Ale czyja to wina? Studentów? Czytając te wypowiedzi mogłoby się wydawać, że to jakieś dzikie plemiona zaatakowały uczelnie, nie wiadomo skąd, najpewniej z jakiegoś buszu. A to przecież kwiat polskiej młodzieży, który sobie wyhodowaliście! Kto przyjął przyjął tych wszystkich 'dzikusów' na uczelnie? Kto (na większości uczelni) praktycznie zniósł limity przyjęć na studia? Kto przeprowadził reformę edukacji, której efekty możemy obserwować? Kto zaniedbał naukę kultury w domach tych młodych ludzi? Dziecko rodzi się z czystym umysłem, to jakim jest człowiekiem w przyszłości zależy od dorosłych, więc ostatnie do kogo można mieć w tej sytuacji pretensje to sami studenci.
    • Gość: bylystudent "studenci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.12, 22:03
      Zgadzam się w 99% że studenci są chamscy i prostaccy. Większość z nich nie wynosi z domu elementarnych zasad kultury! Oczywiście nie bez winy są wykładowcy, też wielu z nich to palanty, chamy, że głowa boli. Oni nawet nie powinni obsługiwać pług. Winna jest po stronie uczelni, która jak to zostało napisane w artykule bierze wszystko jak leci. Widzę w pracy ilu młodych po studiach przychodzi na staże i praktyki. Nie potrafią w większości NIC a wymagania z kosmosu: fura+ komóra+ kupa kasy na początek. Wam małolatom zwyczajnie się pop..ło ! Najpierw musicie mieć wiedzę, nie iść na łatwiznę: politologia, stosunki międzynarodowe ( cokolwiek to oznacza :) ). Jeszcze nie tak dawno liczyło się to co człowiek ma w głowie i po okresie studiowania "całego narodu" wraca, chociaż bardzo wolno normalność. Ceni się ludzi z zawodem w ręku a nie teoretyków. Nikt nie chce zatrudniać młodych bo w większości oprócz tego, że jednym tchem wymieniają co im się należy nic nie potrafią! Podstawą systemu nauczania powinno być 8 klas podstawówki a następnie zawodówka ( bezcenna - brak elementarnych fachowców !) lub do wyboru LO lub licea profilowane i technika, potem studia. Obowiązkowa matura z polskiego i matematyki - żadne testy, prezentacje i inne g..no !!!! Praktyczna znajomość tematu: matma - zadanie do rozwiązania a nie jakieś bezsensowne odpowiedzi a/b/c ! Czas to naprawić póki nie jest za późno. Zamiast religii i etyki wprowadzić w podstawówce lekcje dobrego zachowania i etykiety. Jak któryś burak zostanie milionerem to przynajmniej wstydu nie będzie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja