Za studentem idą pieniądze dla uczelni. Należy ...

03.12.12, 23:45
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: dr in spe A propos IP: *.itsa.net.pl 07.12.12, 08:52
      Wypraszanie całego rzędu za to, że rozmawia jedna osoba - wspaniały przykład szacunku dla studenta. To trochę tak, jakby zamknąć cały wydział, bo jeden profesor okazał się plagiatorem.

    • flamengista Szacunek - tak, klient - nie 07.12.12, 09:28
      Popieram całym sercem: studentowi należy się szacunek. Należy go traktować jak osobę dorosłą, partnera któremu pomagamy w zdobywaniu wiedzy. A nie jak upierdliwego petenta w urzędzie, którego postrzega się jako zło konieczne.

      Natomiast stanowczo sprzeciwiam się poglądowi, wskazującymi na relację wolnorynkową, czyli klienta kupującego usługi. Albo na hasło "student płaci - student wymaga".

      Niestety, młodzi ludzie często nie mają żadnej wiedzy, a często i dojrzałości, by ocenić produkt który "kupują". Przecież spora ich część wybierając studia, nie wie czego po nich oczekuje! Wykład metodologiczny jest "nudny", więc w ankietach głosują żeby go nie było (BTW: i tak będzie, bo to kurs kierunkowy). Ekonometria nie dość że "nudna", to jeszcze "trudna" - więc też należy ją wyrzucić. Za to fajnie byłoby mieć szkolenia z NLP, bo to "ciekawe i praktyczne". Albo z grafologii. W ankietach najlepiej wypadają często ci wykładowcy, którzy stawiają minimalne wymagania, są "fajni" a na wykładzie robią monumentalne dygresje o "d.pie Maryni", w które włączają studentów. Student się nie nudzi, jest "cool" i daje dobrą ocenę.

      Gdyby zasadę "student płaci - student wymaga" zastosować w 100%, na uczelniach publicznych mielibyśmy głównie takie kierunki jak kosmetologia, turystyka i rekreacja, stosunki międzynarodowe oraz zarządzanie i marketing. Polonistyka, archeologia czy odlewnictwo zostałyby zlikwidowane na prośbę lokalnych parlamentów studenckich. Z kolei na medycynie i prawie zlikwidowano by kursy z chemii i prawa cywilnego, bo nudne i trudne.

      Głos studenta jest oczywiście ważny, studenci powinni być w gremiach konsultacyjnych - ale nie może być to głos decydujący.

      W dodatku jeśli zredukujemy naszą relację do schematu klient-usługodawca, to zacznie to przypominać polską służbę zdrowia. Już teraz lekarz robi dokładnie tylko to, do czego jest zobowiązany w kontrakcie. Spóźniłeś się 10 minut na wizytę u specjalisty, zamówioną 9 miesięcy temu? Trudno! Możesz wykupić wizytę w zakładzie prywatnym, lub zapisać się na kolejną, za pół roku. Masz te same recepty na leki od 5 lat? Nie szkodzi, lekarz rodzinny ci ich nie wypisze, musisz iść do specjalisty (i czekać 9 miesięcy). Masz raka? Trudno, na operację wycięcia guza poczekasz 5 miesięcy, na chemię 3. Poszły wiązadła? Czekaj 12 miesięcy, lub kupuj operację w prywatnym gabinecie za 10 tysięcy.

      Uprzedzam, że wykładowcy (wbrew pozorom) głupi nie są i postawieni przed ścianą, zrobią to samo co lekarze. Wówczas studenci będą mieć "darmowy pakiet usług edukacyjnych" - wykupiony z podatków, lub "pakiet komercyjny" (studia niestacjonarne). Wszystko co ponad w pakiecie - konsultacje po za wyznaczonym terminem, zdawanie wcześniejszego egzaminu, złożenie pracy po terminie - odpłatne i to słono.

      Apeluję o rozsądek: eskalacja roszczeniowych postaw, z którą mamy obecnie do czynienia na uczelniach, skończy się katastrofą. Szanujmy się, ale to obowiązuje w dwie strony. Wykładowcy mają szanować studentów, ale i studenci wykładowców.
    • Gość: Jelonek Za studentem idą pieniądze dla uczelni. Należy ... IP: *.aster.pl 09.12.12, 16:09
      "2 prace licencjackie, 3 magisterskie, a teraz pracuję nad rozprawą doktorską."

      Dziwne studia konczyl ten pan, ze nie sa uznawane na calym swiecie....
    • Gość: student.. zwrot (nie)grzecznościowy - witam. IP: *.play-internet.pl 09.12.12, 17:15
      ' witam potrafi wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej spokojne osoby ' - po tym fragmencie przestałem czytać..
      przepraszam, że w mailach nie przypominam cały czas o tym jak Szanowni są Panowie Doktorzy!
      w takim razie pragnę by się do mnie zwracano Szanowny Panie Studencie.
      Dziękuję.
Pełna wersja