princealbert
12.12.12, 13:12
po pierwsze, jesli ktos studiuje dla rzekomego prestizu, to jest bufonem i miernota
po drugie, zawod prawniczy od dawna juz nie jest zwiazany ze szczegolnym prestizem. W gospodarce rynkowej prawnicy swiadcza uslugi, tak jak hydraulicy czy malarze. Oczywiscie, sedzia czy prokurator mogliby cieszyc sie wieksza spoleczna estyma - ale z wiadomych powodow tak nie jest.
po trzecie - z wlasnego doswiadczenia na studiach prawniczych, take wiedze jaka sie serwuje na polskich uniwersytetach spokojnie mozna 'upchac' w trzy lata.