Dodaj do ulubionych

Będę miał taki sam dyplom jak ci, którzy nic ni...

12.12.12, 18:08
Byc moze dyplom bedzie ten sam ale wiedza inna.

A przeciez to wiedza sie liczy - czy moze sie myle?
Obserwuj wątek
    • Gość: heh Re: Będę miał taki sam dyplom jak ci, którzy nic IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.12, 18:25
      Autora chyba d. boli, że na jego piąteczki z przedmiotów nieklinicznych nikt nie patrzy, a przy łóżku chorego te 'nieuki' wiedzą więcej od niego. Sorry, studia to nie nobel, żeby za ich ukończenie kierowca w autobusie bił brawo na stojąco. Dyplom każdy dostanie taki sam... a będzie sie liczyło to czym się zajmował, co potrafi w praktyce, jak napisał lep/lek. A nie to czy kilka lat temu wykuł jakieś pierdoły na jakiś bzdurny przedmiot, których już dawno nie pamięta i które do niczego mu się nie przydadzą.
    • Gość: G. Będę miał taki sam dyplom jak ci, którzy nic ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.12, 23:18
      Od lat na uczelniach medycznych funkcjonuje patologiczny mechanizm: układajmy absolutnie oderwane od życia pytania, bo studenci ściągają i robią giełdy -> uczmy się z giełd i ściągajmy, bo pytania są oderwane od rzeczywistości -> układajmy absolutnie oderwane od życia pytania, bo studenci ściągają i robią giełdy -> etc. I tak w kółko od lat.
      Asystenci nie chcą i nie potrafią przekazać wiedzy, dydaktyka na uczelni leży i wszystkim to pasuje. Studenci mają wszystko w tyłkach i zależy im (nam) tylko na zdaniu kolejnych egzaminów. Na koniec studiów i tak nic nie potrafimy i przeładowani wiedzą trafiamy przed pacjenta, któremu pomóc nie potrafimy. Dlaczego? Bo rzeczywiście jest tak, że nauczenie się regułek z książki nie daje nic. Medycyna to nie sztuka, medycyna to jednak nie jest też tępe rzemiosło - trzeba pacjentów pooglądać, pobadać, poleczyć. Inaczej wszystkie mądre rzeczy i trudne nazwy pozostaną materiałem z książek. Polski system od lat cierpi na te choroby - od momentu rekrutacji po egzaminy specjalizacyjne niemal wszystko jest złe. Od nauczających, przez uczących się, po samą konstrukcję systemu.

      Czy coś się zmieni? Nie. Skończ studia zdając egzaminy na giełdach a potem pakuj się i jedź gdzieś, gdzie jest normalnie.
    • Gość: znachorka Będę miał taki sam dyplom jak ci, którzy nic ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.12, 00:11
      Ja również studiuję medycynę. Właściwie ją już kończę. I znam ten typ, co autor artykułu. Życie, studia, medycyna nie polegają na wkuwaniu i siedzeniu nad książkami 24/7. Medycyna to też spryt, intuicja, umiejętność odnalezienia się w różnych sytuacjach,inteligencja. Bardzo zabawne jest to, że osoby kujące na pamięć podręczniki dniami i nocami przy łóżku pacjenta mają majtki w kroku, bo nagle się okazuje, że nie wystarczy zakucie zdania po zdaniu na pamięć. Czasem trzeba pokombinować, skojarzyć i przede wszystkim umieć rozmawiać z różnymi ludźmi, różnym językiem. I tu wszystkie "gwiazdy" wydziałów lekarskich, "Bochenki" i "Harpery", leżą. Ten sam dyplom? Tak, jest mi wstyd za to, że ja i ogromna część inteligentnych, trzeźwo myślących studentów medycyny będą miała ten sam dyplom, co autor tego artykułu i inni jemu podobni. Bo zamiast wypłakiwać się w rękaw GW lepiej spożytkować czas na naukę kliniki... a nie biochemii.
    • Gość: srudent GUMed Będę miał taki sam dyplom jak ci, którzy nic ni... IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 00:25
      Apeluje do czytających, którzy się przestraszyli młodych lekarzy i studentów. Ten Pan nie studiuje w Gdańsku, bo u nas nie ma giełd z anatomii!!! Bełkocze jakieś głupoty, że jest tak łatwo, a wcale nie jest. Słyszałem nie jedno o innych uczelniach medycznych w Polsce i być może on jest własnie z jakiejś Bydgoszczy, gdzie ponoć właśnie mozna w nieskończoność poprawiać i generalnie kazdy zdaje.

      Na moim roczniku po I roku odpadło 90 osób, a było nas 300, czyli prawie 1/3 studentów. Gdyby były giełdy to pewnie odpadłoby z 20 osób maks. Studiowanie medycyny to nie tylko nauka, ale i tak jest jej bardzo dużo i uwierzcie mi, ze my na prawde wszyscy siedzimy i sie uczymy do zajeć. A autor pisze tylko z perspektywy swojej uczelni. Tak nie jest wszędzie, a już w Gdańsku to na pewno nie. Mam porównanie od osób, które się tu przeniosły oraz, które od nas odeszły. Koleżanka z Bydgoszczy po I roku przyszła do nas na II i opowiadała całkiem podobne historie, co autor artykułu. Mam inną koleżankę, która nie zdała u nas II roku i poszła do Wrocławia na ten sam rok. Mówi, że nasza biochemia, a ich to niebo, a ziemia. Tam nie musi sie prawie uczyć, a u nas miała ogromne problemy.

      Wgl to dajcie sobie spokój z tymi głupimi bataliami typu studenci-wykładowcy, pracownicy-pracodawcy, czy w końcu babcie klozetowe vs. ludzie, którym chce się szcz.... To jest żenujące, bo pisza tu jacyś sfrustrowani życiem ludzie, którzy nie maja życia i wszystko im przeszkadza.
      • Gość: amadeusz Re: Będę miał taki sam dyplom jak ci, którzy nic IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.12, 02:45
        dokładnie, nie przesadzałbym też ze stwierdzeniami w stylu "Medycyna to też spryt, intuicja, umiejętność odnalezienia się w różnych sytuacjach,inteligencja. Bardzo zabawne jest to, że osoby kujące na pamięć podręczniki dniami i nocami przy łóżku pacjenta mają majtki w kroku, bo nagle się okazuje, że nie wystarczy zakucie zdania po zdaniu na pamięć." ponieważ na klinikach startujemy niby z tego samego poziomu, ale jednak wiedza teoretyczna się przydaje, wiem bo znam wielu takich wymiataczy którzy świetnie przekładają wiedzę książkową na przypadki. Problem jest inny, uczysz się na tych studiach masy cennych informacji, wiesz kiedy co zapisać, jakie badanie zlecić, co z tego jak trafisz potem na, jak to się mówi "wysuniętą placówkę" gdzieś w pcimiu dolnym i możesz zapomnieć o zlecaniu badań bardziej zaawansowanych niż morfologia czy rtg :P to samo się tyczy leków których pewnie z połowę tego co się uczyłeś nigdy nie przepiszesz bo są po prostu w polsce niedostępne. zderzenie z realiami polskiej służby zdrowia wydaje mi się tutaj najważniejsze a nie zle nauczanie. opanujcie się, polskie uczelnie medyczne akurat w przeciwieństwie do innych polskich szkół bardzo dobrze stoją, masa obcokrajowców przyjezdza tutaj, polscy lekarze to uznana marka w europie, nie jest zle ;) troche optymizmu kolego co kończysz już, bo z takim podejsciem to moze lepiej jakąś przerwe sobie zrób bo już można dostrzec oznaki wypalenia.
        a co do poprawiania egzaminów - jest to oczywista nieprawda, nie tak dawno była afera w gdańsku że anatomie oblało chyba z 70% roku? i co ciągnal ich ktos za rece i nogi? nie. poprawkę czesc zdala ale i tak był pogrom. było o tym głośno na forach "branżowych".
        Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka