bronimir
16.12.12, 20:45
Pamiętam 14.12.1981 roku pod pomnikiem Solidarności.
Przemawiał komunistyczny Prezydent Gdańska, nikt wtedy nie gwizdał,
były za to brawa gdy Prezydent zwrócił się do Czołgistów by odjechali z placu.
Ludzie zaczęli masowo wtykać przyniesione kwiaty w lufy czołgów.
Tym Prezydentem który odważył się wejść w tłum i spacyfikować napięcie
był Prof. Młynarczyk.
Kaczyńskiego tu nie było, choć dziś by na pewno mówił o byłym Prezydencie z pogardą.
Dziś już mu nic nie grozi.