"Nie wierzcie elektrykom". Przyjrzą się lipnym ...

IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 22:59
A w Szczecinie za kase PUP to jest inaczej? Od najmłodszych lata miałem smykałke do majsterkowania, ojciec pracuje w elektrowi więc poduczył mnie tego i tamtego w kwestii elektryki. W wieku 18 lat poszedłem na taki właśnie SEP do 1kv sfinansowany z PUP i co? Stary dziadek opowiada o bezpiecznikach, "zawiesza" się, zapomina o czym mówił, po czym nagle skacze na liczniki, a na egzaminie było o różnicoprądówkach o których nic nie mówił - ja wiedziałem co i jak, a inni? Także akurat tak jest w całym kraju. Zajecia praktyczne? licznik przykręcony na desce - panowie podłączcie kabelki, albo przykręcanie potocznie mówiąc kontaktów. A gdzie np. podłączanie centralek alarmowych? robienie podłaczeń nowoczesnych systemów ogrzewania domu do instalacji elektrycznej? Nic takiego nie było. Kto sam się nie nauczył ten nie umie do dzisiaj nic.
    • jarek.p trochę przesadzacie 17.12.12, 10:25
      Nie, nie twierdzę, że wszystko jest w porządku, ale jednocześnie mam wrażenie, że ten artykuł i cała awantura to w dużej mierze zwykłe bicie piany. Szkolenie, o którym mowa, to zapewne SEPowska kategoria "E", nie ma o tym słowa w artykule, ale na 100% o to własnie chodzi. A uprawnienia kategorii "E" tak naprawdę potwierdzają jedynie podstawową wiedzę dotyczącą zagadnień elektrycznych i uprawniają jedynie do wykonywania prac pod nadzorem. Krótko mówiąc, "elektryk" z kategorią E to nie żaden elektryk, a co najwyżej robotnik kwalifikowany, któremu bez nadzoru i tak niewiele wolno.
      Szkolenia SEPowskie nigdy nie uczyły elektryki, one zawsze były jedynie omówieniem zagadnień wymaganych na egzaminie. Na szkolenie z kategorii E są wysyłani pracownicy stykający się z prądem nawet w symbolicznym zakresie i dla nich właśnie to tak a nie inaczej jest robione. Jak ktoś chce być prawdziwym elektrykiem, potrzebna mu jest inna kategoria i PRZEDE WSZYSTKIM zasób wiedzy o wiele szerszy, niż przekazywany w trakcie krótkiego "szkolenia".

      I trzecia wreszcie sprawa - mówimy o szkoleniach PUP. I to jest coś, czemu inspekcja powinna się przyjrzeć w całości, ze szczególnym naciskiem na to, ile urząd za kurs zapłacił, a ile kurs z tego zagadnienia i o takim zakresie kosztuje "normalnie", bo zwykle jest to przekręt śmierdzący na kilometr, niezależnie od rodzaju kursu.

      J.
    • jarek.p Re: "Nie wierzcie elektrykom". Przyjrzą się lipny 17.12.12, 10:26
      @elektryk
      ...żartujesz? Instalacji alarmowych czy automatyki CO chcesz się na kursie SEP uczyć???

      J.
    • Gość: SEP O. Gdańsk "Nie wierzcie elektrykom". Przyjrzą się lipnym ... IP: *.jp-telekom.pl 04.01.13, 11:56
      W związku z artykułem P. Katarzyny Włodkowskiej pt. „Nie wierzcie elektrykom” jaki ukazał się w „gazeta TRÓJMIASTO” dodatku sobotnio-niedzielnego wydania Gazety Wyborczej z dnia 8 – 9 grudnia 2012r Stowarzyszenie Elektryków Polskich Oddział Gdańsk uważa za konieczne dokonanie sprostowań i korekty twierdzeń zawartych w tym artykule.
      Wymowa, wnioski (wydźwięk) tego artykułu obciąża SEP O/Gdańsk i godzi w jego autorytet- dobre imię. Przyjmujemy, że jest to skutek niepełnego rozpoznania przedstawionego problemu w części dotyczącej „zewnętrznego egzaminu” kwalifikacyjnego i komisji (przedstawiciela) egzaminacyjnej w jednej osobie .
      Użyte określenie cyt. „udawanego egzaminu kwalifikacyjnego” zrealizowanego w opisywanym artykule nie dotyczy komisji kwalifikacyjnej SEP O/ Gdańsk.
      W artykule jest mowa o tym, że cyt. „Egzamin zewnętrzny zlecany jest instytucji zewnętrznej – Pomorskiej Radzie Federacji Stowarzyszeń Naukowo – Technicznych NOT w Gdańsku, który odpowiada za część ustną” . Nie jest to bowiem komisja SEP O/ Gdańsk.
      W tym miejscu informujemy, że Pomorska Rada Federacji Stowarzyszeń Naukowo Technicznych NOT w Gdańsku ( PRFSN-T NOT) posiada powołaną przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) Komisję Kwalifikacyjną nr. 421/123/22/11 uprawnioną do egzaminowania i wydawania świadectw kwalifikacyjnych osobom które zajmują lub mają się zajmować eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci elektroenergetycznych jak też energetycznych na stanowisku eksploatacji lub dozoru.
      Prawo ubiegania się o powołanie takich komisji zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28.04.2003r w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń instalacji i sieci (Dz. U nr 89 z 2003r z późniejszymi zmianami) posiadają m. innymi inne stowarzyszenia jeżeli statuty tych stowarzyszeń zawierają postanowienia określające zakres wykonywania działalności na rzecz gospodarki energetycznej.
      Użyte ponadto w artykule sformułowanie cyt. „Tymczasem człowiek widząc okazywane przez elektryka uprawnienia SEP do 1 kV, które jest wydawane na podstawie rozporządzenia Ministra Gospodarki, ma prawo do wiary w to, że ...itd.” jest nieprawdziwe, mylne naruszające autorytet SEP.
      Należy pokreślić, że SEP jest stowarzyszeniem-organizacją, która (historycznie) od kilkudziesięcioleci uzyskiwało prawo działania komisji kwalifikacyjnych w omawianym zakresie.
      Jak już wspomniano organem upoważnionym do powoływania omawianych komisji kwalifikacyjnych jest URE . W kraju działa ponad czterysta takich komisji, w tym w „energetyce zawodowej”, przy czym w SEP działa najwięcej tych komisji. Stąd spotkać można niepoprawne potoczne określenie „uprawnienia SEP do 1kV lub powyżej.”
      Innym nie odpowiadającym prawdzie jest użyte sformułowanie cyt ” I teraz taki człowiek mając pełne uprawnienia do projektowania i wykonywania sieci elektrycznych, może np. założyć własną działalność gospodarczą...itd.”
      Osoba uzyskująca świadectwo kwalifikacyjne na stanowisku eksploatacji „E” potocznie określane „uprawnieniami” upoważniona jest do następujących prac; obsługi, prac; konserwacyjnych, remontowych, montażowych, kontrolno-pomiarowych . Może je uzyskać w pełnym wymienionym zakresie lub niepełnym, tylko w którymś z wymienionych o czym decyduje wynik egzaminu przed komisją.
      Nie są to uprawnienia do projektowania instalacji i sieci elektrycznych. Takie uprawnienia wynikają z Prawa Budowlanego – uprawnienia budowlane do projektowania w danej dziedzinie.
      W związku z powyższym oczekujemy w najbliższym czasie ukazania się prasowego sprostowania zawartych w omawianym tekście przytoczonych, nieprawdziwych stwierdzeń i sugestii wiążących z nimi SEP .
Pełna wersja