Gość: takitam
IP: *.dynamic.chello.pl
22.12.12, 12:37
Janusz Moryś, rektor Gdańskiego Uniwersytety Gdańskiego. - GENIALNE! :D
A wracając do artykułu przestałem czytać po wstępie. Pan rektor ocenia wszystkich ze względu na swoją pozycje a nie obiektywnie. Studenci mogą być średni i źli, ale nauczyciele już tylko dobrzy i wpadający w rutynę. Trochę to chyba nie sprawiedliwe. Dlaczego nie nazwiemy rzeczy po imieniu? Dlaczego pan rektor nie przyzna się i nie powie że zdarzają się również słabi nauczyciele? Po co to całe owijanie w bawełnę i nazywanie słabych nauczycieli wpadającymi w rutynę, skoro tak się dzieje to znaczy że są słabi, nie potrafią sobie z tym poradzić. Co z tego że panowie profesorzy maja wiedzę skoro nie potrafią nią się podzielić?