Goście z Kaliningradu: na zakupy owszem, na syl...

30.12.12, 12:01
Redaktorzy z GW, przestańcie już pisać o Kaliningradzie. Nawet na zdjęciu macie autokar z Kenigavto, a nie Kalininavto. Sami Rosjanie sięgają do tradycyjnej nazwy miasta, ale my MUSIMY być politycznie poprawni i sławić imię jednego z katyńskich morderców, Kalinina.
Jakoś wam nie przeszkadza pisać o Lwowie, a nie o Lvivie, ale nazwa Królewiec to już temat tabu. Bo zaraz Putin przyleci i wam zamknie szacowny oddział na Tkackiej. Może tak byłoby i lepiej?
    • Gość: Krzywoj Goście z Kaliningradu: na zakupy owszem, na syl... IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 12:43
      Jest artykuł i... ... gdzie puenta?
      • Gość: znamto Szkoda że tego terenu nie przyznano Polsce jak IP: *.ip.jarsat.pl 30.12.12, 14:56
        ...planowano. Polacy z Wilna mieliby się gdzie podziać a my nie mielibyśmy bandyckiego kraju "Osi Zła" tuż pod domem. Ziściłoby się marzenie Piłsudskiego o "buforze państw" (Litwa, Białoruś, Ukraina) oddzielających Polskę od zawsze imperialistycznej Rosji.
    • Gość: zbigu Goście z Kaliningradu: na zakupy owszem, na syl... IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.12, 17:54
      Na Litwie w Druskiennikach, w Połądze itd. jest pełno atrakcji w języku rosyjskim, z rosyjską muzyką itd., która jest nb. na Litwie bardzo popularna. W Polsce tego nie ma. W niektórych hotelach, np. w Mrongovii w Mrągowie pomimo tego, że w pewnych okresach, np. w okolicy 1 listopada jest ok. 50% gości z Rosji nie ma absolutnie żadnych atrakcji (animacji itd.) w języku rosyjskim. Jeśli chcemy Rosjan zachęcić do naszego kraju , należy stworzyć takie warunki, aby się im chciało przyjeżdżać nie tylko po jogurty i kiełbasę. Oczywiście musi być odpowiednio wysoki poziom usług. Np. jak byłem w Zurychu, język rosyjski słychać było przy najdroższych hotelach, bo Rosjanie mają kupę kasy, którą gdzie muszą wydać. A więc trzeba się cieszyć, że Rosjanie przyjeżdżają i zaoferować im więcej niż teraz.
Pełna wersja