fok64
06.01.13, 09:12
Od dość dawna wiadomo, że niektórzy lekarze położnicy "nie wiadomo dlaczego" świadomie zwlekają z cięciem cesarskim narażając dziecko na uszkodzenie mózgu. Osobiście tego doświadczyłem kiedy moja córka rodziła w szpitalu w Redłowie. Gdyby nie moja stanowcza postawa (jestem lekarzem) to pewnie by doszło do pęknięcia macicy. A i tak mój wnuk urodził się w ciężkim niedotlenieniu i obecnie ma zespół ADHD. Podobnych przypadków nawet znacznie ciężczych znam kilka, wszystkie z Redłowa. Z artykułu wynika, że ta metoda jest stosowana również w innych szpitalach. Ponieważ są to świadome błędy w sztuce lekarskiej to w zasadzie kwalifikuje to do zgłaszania wymiarowi sprawiedliwości.