To nie koniec Agaty? "Całe popołudnie odpisywał...

IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 10:48
Przerażające to wszystko...Żal mi Agaty, nie potrafię sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji. Niestety pomóc nie mogę...Sama nie mam pracy od 1,5 roku. Jedna pensja męża ledwo wystarcza na życie, choć całe szczęście z głodu jeszcze nie umieramy...Wiecie co mnie wkurza najbardziej? Że biedny chory człowiek jest zdany sam na siebie i na łaskę obcych ludzi...Że miasta, takie jak Gdańsk, zamiast budować ECSy czy Teatry Szekspirowskie-powinny wesprzeć takich chorych jak Agata. Ilu ich w gminie jest??? Dlaczego ten lek jest taki drogi? 8 tys. to dla mnie kwota niebotyczna, kiedy sobie uzmysłowić, że większość z nas zarabia (o ile zarabia)-najniższą krajową. Dlaczego NFZ nie refunduje tego leku, ale siedziby ma wyłożone marmurami??? Nie potrafię tego pojąć...Trzymaj się Agata!
    • Gość: jaro Re: To nie koniec Agaty? "Całe popołudnie odpisyw IP: 78.133.139.* 07.01.13, 13:06
      Pami Agato, pewnie Pani zna temat... ostatnio na CanalPlus oglądałem dokument na temat leczenia metodą poszerzania tętnic szyjnych, która przynosi świetne rezultaty. Nie wiem, czy ten dokument był wiarygodny ale wyglądał na taki, który daje nadzieję.
      pozdrawiam
Pełna wersja