Niech o pomoc prosi rodzinę, a nie całą Polskę,...

10.01.13, 11:03
Nie zgodzę sie z Panem Psychologiem, Polacy naprawde maja dość ciągłego "daj", bo gdzie do chol...ry jest Państwo, ktore ma pbowiązek "dać" naprawdę potrrzebującym.
    • Gość: M. Re: Niech o pomoc prosi rodzinę, a nie całą Polsk IP: *.197.101.14.threembb.co.uk 10.01.13, 14:57
      Serdecznie gratuluję Ci podejścia: "niech chory umiera, ja mu nie pomogę, bo od tego jest państwo". Do rannego na ulicy też karetki nie wezwiesz, bo "państwo powinno mu pomóc"?

      Tak na marginesie, nawet w tak bogatym kraju jak UK są organizowane akcje charytatywne, bo państwo brytyjskie nie jest w stanie mimo wszystko każdemu potrzebującemu pomóc. Za to nie ma tu takiej (nie zawahajmy się tego określenia) swołoczy jak w Polsce, która nie tylko, że nie pomaga innym, ale jeszcze wyładowuje swoją zwierzęcą agresję na ludziach potrzebujących pomocy - za to, że "ośmielili się" poprosić o pomoc.

      Dużo zdrowia Ci w Nowym Roku życzę. Obyś nigdy nie potrzebował pomocy od innych, bo zamiast niej dostaniesz tylko stek bluzgów i teksty w stylu "niech pomoże państwo".
      • uczonykot Yrochę żeśmy sie nie zrozumieli koleżko 10.01.13, 15:27
        Co innego pomoc na ulicy o czym piszesz, co innego taka sytuacja w której ktoś choruje dłuższy czs jak w przypadku Agaty i państwo ma to w du..pie i pozostaje liczyc na "daj" od społeczeństwa. Oczywiście ja moge w miarę mozności pomóc, ale zasranym obowiązkiem państwa jest taka pomoc w pierwszej kolejności.
        • angrusz1 Re: Yrochę żeśmy sie nie zrozumieli koleżko 10.01.13, 18:25
          Uczonykot napisał :

          "Co innego pomoc na ulicy o czym piszesz, co innego taka sytuacja w której ktoś choruje dłuższy czs jak w przypadku Agaty i państwo ma to w du..pie i pozostaje liczyc na "daj" od społeczeństwa. Oczywiście ja moge w miarę mozności pomóc, ale zasranym obowiązkiem państwa jest taka pomoc w pierwszej kolejności. "

          Masz rację . Tu w pierwszej kolejności winno być państwo .
          Ja też może i częściej bym pomagał , nie przechodził obojętnie , gdybym wiedział, że moja pomoc służy rzeczywiście osobie w potrzebie , a nie przebranej za staruszkę Cygance .
Pełna wersja