Widok z okna o przymorskim, zakompleksionym głupku

11.01.13, 14:37
Na Przymorzu, dzisiaj, g. 14.15, śnieżyca.
Mały spychacz odśnieża dróżkę osiedlową, wzdłuż falowca. Tą samą dróżką, w kierunku przeciwnym idzie zakompleksiony głupek z żoną i dzieckiem. Żona z dzieckiem schodzą z drogi, żeby ułatwić odśnieżanie, a głupek....?
Głupek nie schodzi z drogi, zmuszając operatora spychacza do zatrzymania się... i obchodzi, tenże głupek, spychacz [wchodząc w śnieg]. Spychacz może już odśnieżać dalej...
Pytanie retoryczne: jakiej terapii powinien poddać się wyżej opisany głupek?
    • stefan4 a może tylko o roztargnionym? 11.01.13, 14:51
      zgredko:
      > nie schodzi z drogi, zmuszając operatora spychacza do zatrzymania się...

      Zawsze najpierw przyjmuj wersję neutralną, nie wymagającą przezywania ludzi: może był krótkowidzem i zapomniał okularów? a może się głęboko zamyślił?

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
      • zgredko Re: a może tylko o roztargnionym? 11.01.13, 15:56
        stefan4 napisał:
        > Zawsze najpierw przyjmuj wersję neutralną...
        Dzięki za radę, zwykle tak robię...
        W opisywanym przypadku nic nie wskazywało na roztargnienie, a tylko na kiepską samoocenę i wynikającą z tego chęć wykazania się .... (czegoś?)
Pełna wersja