zgredko
11.01.13, 14:37
Na Przymorzu, dzisiaj, g. 14.15, śnieżyca.
Mały spychacz odśnieża dróżkę osiedlową, wzdłuż falowca. Tą samą dróżką, w kierunku przeciwnym idzie zakompleksiony głupek z żoną i dzieckiem. Żona z dzieckiem schodzą z drogi, żeby ułatwić odśnieżanie, a głupek....?
Głupek nie schodzi z drogi, zmuszając operatora spychacza do zatrzymania się... i obchodzi, tenże głupek, spychacz [wchodząc w śnieg]. Spychacz może już odśnieżać dalej...
Pytanie retoryczne: jakiej terapii powinien poddać się wyżej opisany głupek?