Gość: MM
IP: *.net.stream.pl
12.02.13, 21:05
2 dni temu byłem w Łodzi i co rzuciło mi się w oczy - znacznie spokojniejsza i przewidywalna jazda tamtejszych kierowców- brak zmiany pasa co pięć sekund, dodawania gazu gdy czerwone w tle, wciskania się na chama przed inne pojazdy. Mimo to, jazda odbywała się płynnie. Znajomy z Torunia ostatnio po przejechaniu się Grunwaldzką z Oliwy do Wrzeszcza stwierdził, że czuł się jak na torze wyścigowym. Nic dziwnego, że w Gdańsku tyle wypadków odbywa się nie na skomplikowanych skrzyżowaniach czy dziurawych bocznych ulicach, tylko na prostych odcinkach głównej arterii miasta - niemal codziennie ktoś ląduje na słupie albo na drzewie. Ciekawa sprawa, że w Gdańsku stawka za OC jest zdecydowanie najwyższa, o 50% wyższa niż w najtańszych porównywalnych wielkością miastach.