Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie balują,...

IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 10:13
Już ja to znam.
Kierunek 1 - Panie profesorze ale ja mam drugi kierunek. Czy mogę zdawać kiedy indziej? Albo oddać pracę miesiąc po terminie?
Kierunek 2 - j.w.

Bardzo często zdarzało się, że dzięki dwukierunkowcom przekładano terminy egzaminów bo im nie pasowało. A i tak byli zwykłymi głąbami.

    • Gość: trooper Co za bezsensowne połączenia! IP: *.unknown.vectranet.pl 15.02.13, 12:26
      Rozumiem połączenie kierunku ściśle technicznego z kierunkiem zarządczo-organizacyjnym, co przygotowuje do roli menedżerskiej w działach technicznych. Ale łączyć... architekturę z informatyką? Nie da się być speikcjalistami w dwóch zupełnie innych dziedzinach. Albo ASP z pedagogiką... Czy filologię z biotechnologią. Co za bezsens. Interdyscyplinarność to nie łączenie dwóch przypadkowych dziedzin, należy łączyć kierunki wobec siebie w jakiś sposób komplementarne.
      • Gość: :) tylko Wendy's Re: Co za bezsensowne połączenia! IP: *.gdynia.mm.pl 15.02.13, 17:18
        ale jest fajnie studiując dwa kierunki z dujpy, będzie można później pożenić dwa etaty: w McD oraz KFC.
    • Gość: Adam Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie balują,... IP: *.elartnet.pl 17.02.13, 20:56
      taaaaa..., tylko za granicą płacą za studia to potem zarabiają 5 razy więcej i spłacają kredyt za studia. A taki weźmie dwa kierunki, my za to zapłacimy a potem nie będzie pracował na produkt narodowy Polski.
      • Gość: wdr w wielu krajach UE studia są za darmo IP: *.emea.ibm.com 18.02.13, 13:28
        drogie studia są właściwie tylko w UK (obecnie 9000 funtów rocznie). w większości krajów zachodu opłata jest symboliczna lub studiuje się za darmo (a do tego łatwo jest dostać dodatkowe wsparcie stypendialne).
        u nas dąży się do złupienia najbardziej aktywnych. przecież ludzie po dwóch kierunkach to jest elita. osoby interdyscyplinarne są w stanie wnieść wartość dodaną dla gospodarki, im jest ich więcej tym łatwiej o dynamiczny rozwój. połączenie informatyki i architektury jest świetne (można pomóc automatyzować procesy w pracowniach architektonicznych), tak samo filozofia czy matematyka jako drugie kierunki są świetne (uczą dyscypliny logicznej)

        ps. studiowałem tylko jeden kierunek, ale nie żałuję swoich podatków dla chcących się rozwijać
    • Gość: zbigniew_55 czy nie lepiej być fachowcem z jednej dziedziny? IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.02.13, 23:10
      a jeśli nie z jednej szerokiej dziedziny, to chociaż do niej pokrewnych? od tego są też studia podyplomowe!
    • babagolka Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie balują,... 18.02.13, 08:36
      Wspolkomentujacy niestety maja chyba dosc ciasne horyzonty...jak to informatyka z architektura sie nie laczy? nowoczesna architektura bazuje w duzej mierze na informatyce-dziewczyna poza tym wyraznie mowi ze chce napisac program komputerowy przydatny w architekturze.A chlopak byc moze wyjedzie do pracy w Skandynawii, nie sadze zeby jako biotechnolog mial problem ze zanlezieniem zatrudnienia a jesli zna jezyk ,to jest juz urzadzony. Szkoda tylko ze Polska nie docenia i nie wycenia wlasiciwie osob w wyksztalceniem..a z drugiej strony polskie uczelnie to siedlisko naduzyc i "academic malpractice" to smutna rzeczywistosc. Dlatego polskie uczelnie sie praktycznie nie licza w swiecie - najlepszy, podobno, w Polsce, Uniwersytet Warszawski jest dopiero na 450 miejscu w swiatowych rankingach..a potem niiiiiiiic, dluuugo dluuugo nic. To chyba dosc dobrze oddaje wartosc wyksztalcenia zdobytego w Polsce.
      • Gość: absolwentka Re: Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie baluj IP: 81.196.181.* 18.02.13, 09:52
        zgodzę się z Tobą i nie zgodzę :)

        po pierwsze to prawda, że bardzo często połączenie dziwnych kierunkó to fantastyczna sprawa. sama studiowałam na politechnice i na sgh i mimo, że drugi kierunek skończyłam niecały rok temu to widzę i czuję w portfelu zalety takiego studiowania (mimo, ze drugi kierunek 'tylko' magisterskie).

        znam ludzi którzy studiowali matematykę i ekonomię, informatykę i biotechnologię, awf i ekonomię czy iberystykę i metody ilościowe. nie zawsze pierwszy kierunek studiów okazuje się tym jedynym. ale to co zauważyły osoby studiujące na kierunkach technicznych i humanistycznych to jest to co ludziom robi ferment w pierwszych latach w dużych korporacjach: zrozumienie jak myśli osba z innego działu. nie jestem programistą ale ponieważ bawiłam w proste pisananie kodów i liznęłam logiki programowania wytłumaczenie informatykom czego oczekuję od programu zajęło mi conajmniej 1/3 czasu mnie niż moim znajomym bez tego doświadczenia. i obeszło się od komenatrzy: co za banda partaczy oraz co ta niuna sobie wymyśliła (wyolbrzymiam).

        jeśli chodzi o biotechnologię to jest niestety smutna prawda i tutaj skandynawistyka jest raczej wymogiem niż fanaberią. moi znajomi po tym niezwykle wymagającym i trudnym kierunku mogi albo sprawdzać mleko w mleczarniach albo pracować kompletnie poza zawodem... u nas nie ma pracy dla biotechnologów. jeszcze nie teraz. a skandynawia jest rajem dla chemików, mechaników, logustyków i właśnie biotechnologów. nie mówiąć o pensjach (po 10k na dzień dobry)

        z czym się nie zgodzę to nierozpoznawalność naszych uczelni za granicą. jesteśmy moze i nisko w rankingach ale trzeba się przyjrzeć kto jes pisze i jakie są kryteria. ranking rankingowi nie równy. nie wiem czy nie odwołujesz sie do artykułu który był ostatnio na gazecie o rankingu gdzie pierwsza polska uczelnia była ok 400 i 3 kolejne tuż przed 500 miejscem. brzmi fatalnie. ale jak sie doczytało do końca to okazywało się że ranking odnosił się do obecności uczelni w nowych mediach.... wielce pomocne przy wyborze na prawdę dobrej uczelni...

        sama teraz pracuje za granicą, mimo że jestem zatrudniona w pl, ale rozmowy miałam w niemczech i np. szef jednego z wydziałów robił doktorat w poznaniu, inny podyplomówkę w łodzi (mowimy o firmie w która jest w DAX- 20 największych spółek giełdowych w Niemczech) a jak sami zgodnie powiedzieli na moje wyznania ile to ja się nauczę na zachodzi i jakich to nowych technologii nie poznam że ich najlepsze, najefektywniejsze i najpewniejsze oddziały są w Europie Wschodniej a to co się dzieje na zachód od Odry woła o pomstę do nieba

        warto postudiować dwa kierunki, nauczyć się radzić sobei ze stresem i organizacją pracy, przemęczyć z pólgłówkami którzy nie znaleźli pracy i poszli na doktoraty i potem robić ciekawe rzeczy. nie każdy kto ma 2 kierunki to geniusz tak jak nie każdy z samymi trójami to pólgłówek. często jest na odwrót. dlatego nie należy uogólniać

        pozdrawiam!
    • Gość: Łukasz Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie balują,... IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.13, 14:24
      Drodzy Forumowicze

      Kłania się Łukasz artykułu. Widzę, że po wstępnej fali krytyku wyłoniło się dość racjonalne myślenie. Zdaje się, że autorzy dwóch poprzednich wpisów przejrzeli moje zamiary. Zawsze chciałem uciec z tego kraju, ale sama znajomość języka to za mało, chyba że zadowoliłbym się pracą nie wymagającą kwalifikacji (która w Skandynawii też jest nieźle płatna). Niestety, nikt mi tego nie zagwarantuje, ale uważam że warto się odrobinę pomęczyć - kiedy jak nie teraz?

      Faktycznie, jest dość ciężko, ale mobilizuje mnie to tylko do pracy i nigdy nie dopuściłem do sytuacji, o której pisze M, w której byłbym zmuszony do żebrania o zaliczenie. Zaliczyłem wszystko w pierwszym terminie bez robienia z siebie męczennika przed wykładowcami. Uważam, że wystarczy odrobina organizacji i determinacji, a wtedy wszystko da się pogodzić.

      Pozdrawiam
    • Gość: jassnnneeee Re: Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie baluj IP: *.ds.pg.gda.pl 26.08.13, 07:34
      Pewnie dupka boli, że inni mogą bez trudu wszystko pozaliczać na dwóch kierunkach a ty "M" pewnie nie możesz dać na jednym w wyszżej szkole czegoś tam... :o
    • Gość: jassnnneeee Re: Studenci dwóch kierunków: nie śpią, nie baluj IP: *.ds.pg.gda.pl 26.08.13, 07:58
      Nie można generalizować. Studia i tak są wyładowane teorią i nie dają żadnych praktycznych umiejętności. Musimy wszyscy się starać, żeby znaleźć się na rynku pracy jak najlepiej przygotowani do "stworzenia" sobie wymarzonej ścieżki kariery (choćby i za granicą) ! To najważniejsze. Moim zdaniem lepiej pracować niż ciągnąć dwa kierunki. Zdanie dwukrotnie większej ilości egzaminów niż inni studenci, nie sprawi, że pracodawca zatrudni taką osobę!! I też same piątki na dyplomie nie pomogą w znalezieniu pracy - doświadczenie przede wszystkim. Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja