Pacjenci nie słuchają lekarzy. Leki? Biorę, jak...

IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 12:14
Z wieloma tezami mogę się zgodzić, ale nie z tym, co tu napisano o roli internetu.
Jakby lekarze dobrze leczyli stosując się do aktualnej wiedzy medycznej, to połowa forów dyskusyjnych nt. chorób byłaby zbędna.
Wystarczy poczytać fora dyskusyjne o chorobach tarczycy, niby taka "prosta" choroba, a dziesiątki historii osób, które latami odbijają się od lekarza do lekarza, zanim trafią na kogoś, kto ma aktualną wiedzę i nie lekceważy objawów...
    • Gość: wit Pacjenci nie słuchają lekarzy. I bardzo dobrze! IP: *.range81-157.btcentralplus.com 24.04.13, 12:30
      "To wynika skąd, że nie do końca przekazujemy odpowiedzialność za siebie lekarzowi, to my dla nas samych jesteśmy ostateczną instancją - wyjaśnia dr Krzysztof Puchalski, socjolog medycyny" - bullshit!
      Prawda jest taka że tak na prawdę to MY, nie lekarz, nie pan premier ani pani Lodzia-sąsiadka -MY jesteśmy odpowiedzialni za swoje zdrowie (jak i parę innych rzeczy) i wmawianie nam czego innego jest idiotyzmem i świadczy o tym że komuś coś się chyba myli.
      Z lekarzem, tak jak i z księdzem albo panem profesorem z radia Maryja możemy się zgadzać albo i nie. Decyzja jest nasza. I oby była mądra.

    • Gość: Nowy gość Pacjenci nie słuchają lekarzy. Leki? Biorę, jak... IP: 194.120.16.* 24.04.13, 12:35
      Dlatego warto zajrzeć na stronę farmaceuta-domowy.pl. Tam można uzyskać konkretne informacje i porady na temat leków
    • Gość: greg Re: Pacjenci nie słuchają lekarzy. Leki? Biorę, j IP: *.toya.net.pl 24.04.13, 12:42
      Niestety, NFZ nie płaci lekarzom, żeby cię leczyli zgodnie z aktualną wiedza medyczną. Zaskoczenie?
      • Gość: m. Re: Pacjenci nie słuchają lekarzy. Leki? Biorę, j IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 12:53
        > Niestety, NFZ nie płaci lekarzom, żeby cię leczyli zgodnie z aktualną wiedza me
        > dyczną. Zaskoczenie?
        Przyrzeczenie Lekarskie

        Przyrzeczenie Lekarskie – przysięga nawiązująca treścią do Deklaracji genewskiej składana przez absolwentów kierunku lekarskiego oraz lekarsko-dentystycznego uczelni medycznych w Polsce. Tekst Przyrzeczenia stanowi część Kodeksu Etyki Lekarskiej uchwalonego przez Krajowy Zjazd Lekarzy.

        Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

        - obowiązki te sumiennie spełniać;
        - służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
        - według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
        - nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
        - strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
        - stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

        PRZYRZEKAM TO UROCZYŚCIE!
        • Gość: eustachy niestety, to nie jest tak IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.13, 13:09
          nic nie pomoze cytowanie najwznioslejszych przysiag,
          jezeli lekarzom sie nie pomaga

          a nikt im nie pomaga!

          nie pomaga im panstwo - udupiajac ich na kazdym kroku
          nie pomaga im ubezpieczciel-monopolista - wyzyskujac ich
          i nie pomagaja im przede wszystkim tzw. "pacjenci" -
          w rzeczywistosci czesto roszczeniowe, polskie chamstwo -
          niewdzieczne, bezczelne, agresywne...

          nie sposob wymagac od kogos rzeczy niemozliwych,
          cytujac wzniosle przysiegi, ktore zlozyl

          a niemozliwe jest uczciwe leczenie ludzi w Polsce,
          wiem to bo moj brat to lekarz, i obserwuje od lat
          jak zamiast za swoja uczciwa i BEZCENNA prace godnie zyc,
          jest bieduje po prostu za 1/3 pensji gornika w KGHM...!

          tak sie nie da
          i dlatego brat szykuje sie juz do emigracji
          polscy "pacjenci" starca kolejnego dobrego lekarza -
          na wlasne zyczenie wyrazane przy urnach wyborczych...
          bo o kszatlcie systemu zdrowotnego w Polsce decyduja
          politycy, a tych wybieraja sami Polacy!
          • Gość: m. Re: niestety, to nie jest tak IP: *.dynamic.mm.pl 24.04.13, 13:36
            > nie pomaga im panstwo - udupiajac ich na kazdym kroku
            > nie pomaga im ubezpieczciel-monopolista - wyzyskujac ich
            Ja wiem, że państwo udupia lekarzu na każdym kroku, a pacjenci bywają roszczeniowi.
            Ale na litość boską, kto przeszkadza lekarzowi wziąć książkę o leczeniu chorób tarczycy i poczytać o nowych normach TSH?!? Kto przeszkadza lekarzowi posłuchać, co mówi pacjent a nie go zbywać? Przychodzi pacjent, 39 lat, na problem "nie mogę zrobić 3 km, słabnę" odpowiedź brzmi "nie każdy musi być sportowcem". To też wina państwa i NFZ?

            > nie sposob wymagac od kogos rzeczy niemozliwych,
            > cytujac wzniosle przysiegi, ktore zlozyl
            Na litość boską, co jest niemożliwego w doczytaniu świeżych artykułów medycznych i zaaplikowaniu pacjentowi hormonów tarczycy za kilkanaście zł/mc, zamiast odsyłania go do psychiatry, który go nafaszeruje psychotropami za ponad 100 zł/mc?

            > tak sie nie da
            > i dlatego brat szykuje sie juz do emigracji
            > polscy "pacjenci" starca kolejnego dobrego lekarza -
            > na wlasne zyczenie wyrazane przy urnach wyborczych...
            Umówmy się, że obie strony mają sporo za uszami... a sprawa masowego korzystania z dr Google nie wzięła się znikąd i zwalanie winy na niemądrych, roszczeniowych pacjentów sprawy nie załatwi tylko nakręci wzajemne emocje.
            • Gość: przymusmachtfrei Re:chipowac leki i przymus a co IP: *.pools.arcor-ip.net 24.04.13, 13:41
              w unii jestesmy wiec po wysraniu chip do recyklingu oddawac przymus macht frei i daje brukseli kase
              • Gość: zonkii Re:chipowac leki i przymus a co IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 13:51
                o, to to im się marzy, konowałom
            • Gość: doktór z miasta Re: niestety, to nie jest tak IP: *.jmdi.pl 17.06.13, 10:57
              > Ja wiem, że państwo udupia lekarzu na każdym kroku, a pacjenci bywają roszczeni
              > owi.
              > Ale na litość boską, kto przeszkadza lekarzowi wziąć książkę o leczeniu chorób
              > tarczycy i poczytać o nowych normach TSH?!?

              tak się składa że normy TSH (jak i inych parametrów) są ZMIENNE i zależą od LABORATORIUM i stosowanych odczynników i za każdym razem mogą być inne jeżeli oznczenia seryjnie wykonują różne laboratoria (albo to samo laboratorium na różnych odczynnikach) - KSIĄŻKA NIE MA TU NIC DO RZECZY. Nie ma żadnych nowych norm.

              > Kto przeszkadza lekarzowi posłuc
              > hać
              , co mówi pacjent a nie go zbywać? Przychodzi pacjent, 39 lat, na proble
              > m "nie mogę zrobić 3 km, słabnę" odpowiedź brzmi "nie każdy musi być sportowcem
              > ". To też wina państwa i NFZ?

              Jeżeli wizyta u lekarza w POZ w ramach NFZ trwa 10 minut (może 15 jak pacjent ma szczęście), a w trakcie tej wizyty lekarz MUSI uzupełniać dokumentację, sprawdzać poziomy odpłatności leków i zgodność z charakterystykami produktu leczniczego, wypisywać numery statystyczne chorób, fajne druczki ZUS-ZLA i inne pierdoły, to na pacjenta z tych 10-15 minut zostaje 2 minuty. Sorry, ale nawet genialny i superkompetentny lekarz nie jest w stanie w takich warukach przyzwoicie leczyć chorego. Więc macie co chcecie. Rozwiązaniem jest korzystanie z lekarzy prywatnych którzy nie mają żadnych umów z NFZ i nie wypisują zwolnień ZUS - wówczas pacjent jest zapisywany co 30 minut i cały czas jest poświęcany pacjentowi a koszt takiej wizyty nie jest w cale duży (150-200 pln w wawie).
              Jak lekarz prywatny ma umowę z NFZ to też nie będzie badał chorego tylko sprawdzał CHPL i inne pierdoły, mimo że prywatny.
              A "za darmo to boli gardło". Dla tych co tu napiszą że płacą składki: Składka obejmuje ubezpieczenie emerytalne, w przypadku ubezpieczenia zdrowotnego 80% jest odpisywane od podatku więc de facto nikt nic nie płaci.

              >
              > > nie sposob wymagac od kogos rzeczy niemozliwych,
              > > cytujac wzniosle przysiegi, ktore zlozyl
              > Na litość boską, co jest niemożliwego w doczytaniu świeżych artykułów medycznyc
              > h i zaaplikowaniu pacjentowi hormonów tarczycy za kilkanaście zł/mc, zamiast od
              > syłania go do psychiatry, który go nafaszeruje psychotropami za ponad 100 zł/mc
              > ?
              >
              może psychiatra był w tym przypadku bardziej potrzebny? Nie mam danych więc się nie wypowiem a jeżeli Ty nie jesteś lekarzem, to też nie powinieneś.


              > Umówmy się, że obie strony mają sporo za uszami... a sprawa masowego korzystani
              > a z dr Google nie wzięła się znikąd i zwalanie winy na niemądrych, roszczeniowy
              > ch pacjentów sprawy nie załatwi tylko nakręci wzajemne emocje.

              Pacjenci są częścią społeczeństwa, które głosuje i wybiera pewne opcje. A społeczeństwo ma taki system opieki zdrowotnej, na jaki zasługuje.

              Zdrowia życzę.
          • Gość: zonkii to niech emigruje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 13:39
            to jak lekarze "leczą" to jest kpina, wiem bo mam starszą osobę w rodzinie, przepisywanie drogich leków, niewiele wartych, niepotrzebnych, ale za to z poważnymi skutkami ubocznymi, to ich główne zajęcie
            • Gość: logika Re: to niech emigruje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.13, 15:36
              to jak zlamiesz noge, to nie zglaszaj sie do lekarza

              po co maja cie "leczyc"? - lecz sie sam!
              • Gość: zonkii Re: to niech emigruje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 19:34
                złamałam kości w stopie, poszłam na ostry dyżur, najpierw pijaczki, bo pilne, ja grzeczny cichy pacjent na szarym końcu, gipsu nie założyli bo nie ma przemieszczenia, poza tym stopa, chyba by im ciężko było, poza zastrzykami, których brać nie mogłam bo kolidowały z lekami, które wtedy brałam, to nic mi ta wizyta nie dała, ja dodam, że co miesiąc płacę na tę służbę zdrowia około 300 zł, bo nie wiem, chyba mają interes życia, bo ja poza tą złamaną stopą to nie byłam u lekarza latami :(
                • Gość: zonkii Re: to niech emigruje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 19:35
                  niech mi oddadzą złodzieje moją kasę
                • Gość: doktór z miasta Re: to niech emigruje IP: *.jmdi.pl 17.06.13, 11:06
                  > ja dodam, że co miesiąc płacę na tę służbę zdrowia około 300 zł

                  z tych 300 pln odpisujesz sobie od podatku ok. 80%, więc de facto płacisz poniżej 60 pln za dostęp do WSZYSTKIEGO ZA DARMO - darmowe wizyty w POZ, SOR, leczenie ambulatoryjne, sanatoria dla starszych pań szukających rozrywki, leczenie nowotworów, leczenie zawałów serca (najlepszy system w Europie - to nie żart), bardzo drogie leczenie szpitalne. Wszystko za darmola.
                  Rolnicy w ogóle nie płacą, więc na głowę dorosłego Polaka wychodzi jakieś 15 pln/mc co obejmuje również leczenie jego rodziny - dzieci itp.
                  Interes życia robicie Wy - płacąc śmieszne pieniądze za dostęp do tego wszystkiego. Wystarczy że dostaniesz białaczki i ten system ładuje w Ciebie miliony złotych. Nie musisz nic - możesz palić, możesz nie brać leków (dostajesz zawału, NFZ płaci kilkadziesiąt tysięcy za zabieg ratujący życia, po czym Ty nie bierzesz leków, wszystko Ci się znowu zamyka, przywożą Cię z Twojej winy jeszcze raz do szpitala i NFZ znowu płaci kolejne kilkadziesiąc kafli - bez żadnych konsekwencji dla głupich pacjentów). Palisz - nie płacisz większej składki, masz cukrzycę i obżerasz się- nie płacisz większej składki, ważysz 200 kg - nie płacisz za operacje ortopedyczne tylko gadasz "ale to nie moja wina, ja przecież nic nie jem" itd.
                  Za dobrze macie i we łbach się Wam przewraca.
                  Porównajcie sobie te 40-50 pln miesięcznie które realnie płacicie z cenami prywatnych sieci abonamentowych.
          • ax222 Re: niestety, to nie jest tak 24.04.13, 16:10
            > nic nie pomoze cytowanie najwznioslejszych przysiag,
            > jezeli lekarzom sie nie pomaga
            >
            > a nikt im nie pomaga!

            A skąd ty w Reichu o tym tak dobrze wiesz?
            >
            > nie pomaga im panstwo - udupiajac ich na kazdym kroku

            Hahahaha. Stawki wynagrodzenia lekarzy zdecydowanie przewyższają wynagrodzenia innych grup zawodowych. Dodajmy jeszcze: państwo ma w nosie totalną bezkarność lekarzy, wręcz zwalnia ich odpowiedzialności za popełnione błędy...

            > nie pomaga im ubezpieczciel-monopolista - wyzyskujac ich

            Biorąc pod uwagę chroniczny niedobór specjalistów i obowiązującą u nich stawkę w wysokości 100 zł za wizytę, tylko jakiś skończony idiota może narzekać na to, że NFZ go wykorzystuje. Prywatnych praktyk można sobie założyć do bólu i z NFZ nie mieć nic wspólnego. A.... wtedy jednak g się dostanie za przedszpitalne konsultacje w prywatnym gabinecie i kładzenie swojego pacjenta na oddział poza kolejnością.

            > i nie pomagaja im przede wszystkim tzw. "pacjenci" -
            > w rzeczywistosci czesto roszczeniowe, polskie chamstwo -
            > niewdzieczne, bezczelne, agresywne...

            Tak samo bezczelne jest konowalstwo, przerzucające się między POZ a przychodnią specjalistyczną bzdurną kwestią np. wypisania skierowania na Rtg. Jeden lekarz rejestruje moją matkę na wszczepienie stentów - drugi wydziwia, czemu od razu matkę do wymiany zastawek nie zakwalifikowali.

            >
            > a niemozliwe jest uczciwe leczenie ludzi w Polsce,

            Oszust zawsze znajdzie sobie usprawiedliwienie. Nieuk i arogant również.

            > wiem to bo moj brat to lekarz, i obserwuje od lat
            > jak zamiast za swoja uczciwa i BEZCENNA prace godnie zyc,
            > jest bieduje po prostu za 1/3 pensji gornika w KGHM...!

            3000 zł (o ile jest to prawda, a tak może być tylko w przypadku świeżego absolwenta medycyny) to nie jest bieda. Kokosy to też nie są - ale jedno popołudnie w prywatnym gabinecie w tygodniu i ma się połowę zasadniczej pensji.
            >
            > tak sie nie da
            > i dlatego brat szykuje sie juz do emigracji
            > polscy "pacjenci" starca kolejnego dobrego lekarza -

            Skoro tyle zarabia, widać nie jest dobry.
    • Gość: zonkii Panom lekarzom się chyba pomyliło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 13:47
      oni nie są bogami, to pacjent decyduje o tym jakie leczenie jest dla niego dobre, lekarz ma zaproponować leczenie, wyjaśnić jego etapy, działanie leków i to pacjent powinien podjąć decyzję czy się na takie leczenie zgadza, a nie tak jak w artykule pani niedouczona doktorka aplikuje pacjentowi coraz to różne leki, a nóż któryś zadziała... co to jest, loteria? to ona nie wie, jaki ma lek przepisać, tylko faszeruje pacjenta wszystkim co jej w ręce wpadnie? i jeszcze pretensja, że pacjenci nie chcą brać leków?
      • Gość: zonkii poza tym, jacy z nich lekarze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 13:55
        większość to niedouki, bez specjalizacji, a to nie jest lekarz, maksimum to pierwszy stopień specjalizacji, a to w innych krajach jest stażysta, a nie lekarz, mamy całą masę podstarzałych stażystów udających lekarzy i takie są efekty
        to nie nfz jest winne, to chory system kształcenia niedouków
    • Gość: Lila A ja biorę takie leki, jakie mi się chce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.13, 14:17
      ponieważ nie mam wystarczająco częstego dostępu do specjalisty, żeby mógł bezpiecznie mi te leki zlecić. Sama więc decyduję. Zamiast pisać o "durnych" pacjentach, zajmijcie się lepiej fikcyjną opieką specjalistów.
      • Gość: logika Re: A ja biorę takie leki, jakie mi się chce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.13, 15:42
        tez mysle, ze kazdy powinien sam odpowiadac za wlasne zdrowie

        a fikcyjni specjalisci w Polsce biora sie z fikcyjnego wynagradzania lekarzy przez NFZ
        kto jest prawdziwym lekarzem albo emigruje, albo pracuje prywatnie

        jaka placa taka praca, nic nowego

        mysle ponadto, ze czesto Polacy nie stosuja sie do zalecen lekarskich,
        bo nie czuja MATERIALNIE ich wagi czyli ceny wlasnego zdrowia
        azeby czuli, powinni placic jak nalezy
        i wtedy tez rozwiazalby sie problem jakosci lekarskiej pomocy

        ale dopoki ludzie chca socjalizmu, nie bedzie dobrze
        bo zaspokajanie potrzeb jest mozliwe tylko pod warunkiem
        OPLACALNOSCI ich zaspokajania

        dlatego smiesza mnie wszelkie proby zastapienia wolnego rynku
        jakims socjalistycznym surogatem - to nie dziala
        i NIGDY NIE BEDZIE DZIALAC !!!

        to tak jakby powiedziec: jedzenie jest niezbedne,
        wiec likwidujemy oplacy za zywnosc w sklepach spozywczych...
        ...od razu bylby glod!
    • Gość: ARKA Pacjenci nie słuchają lekarzy. Leki? Biorę, jak... IP: *.zabrze.vectranet.pl 24.04.13, 16:31
      Nie tylko ludzie starzy nie biorą leków,a młodzi? bezrobotni? Z czego je maja kupic? A coraz częściej choruja i to powaznie i jest ich coraz więcej.Lub "śmieciowi"? Znam mnóstwo takich osób.Powinni przejść zabiegi /często płatne/,nie mają za co żyć,więc o czym tu mówić,o lekach? Reszta się zgadza,też nie wierze lekarzom,dużo diagnoz,o wiele lepszych mozna sobie postawić z dr Googla,w ogóle nie martwia się o pacjenta,przepisują jak leci i co im wpadnie do głowy.
      • Gość: doktór z miasta Re: Pacjenci nie słuchają lekarzy. Leki? Biorę, j IP: *.jmdi.pl 17.06.13, 11:11
        > Nie tylko ludzie starzy nie biorą leków,a młodzi? bezrobotni? Z czego je maja k
        > upic?

        wystarczy jak przestaną palić (oszczędność 300 pln/mc), jeździć samochodem (200 pln bak paliwa), oglądać durnowatą telewizję (60 pln abonament kablówki). Każdy ma swoje priorytety.
        A jak 40% dorosłych Polaków pali, to argument "ludzie nie mają pieniędzy" jakoś do mnie nie trafia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja