Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ...

25.04.13, 08:25
Sprawa zapewne wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby to ojciec porwał dziecko. Wtedy byłby gwałt- rwetes, a dziecko byłoby odprowadzone przez polski konsulat po tygodniowej nagonce mediów na ojca. Prawa ojca są w tym kraju fikcją, w kraju gdzie sądy rodzinne, w przypadku rozwodów, przyznają prawa do opieki ojcom tylko w 4% przypadków. To się musi zmienić.
    • artur_kierzek Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... 25.04.13, 09:38
      Do Gazety: Możecie to dać na pierwszą stronę?.
      • Gość: Paula Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.as13285.net 25.04.13, 23:44
        zgadzam się, może jak sprawa zostanie nagłosniona, cos zostanie postanowione, to jest dorastajaca dziewczyna! oby to sie dobrze skonczylo....
    • doberto Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... 25.04.13, 10:01
      W liście jest ciekawy fragment:
      "Po telefonie z Komendy Głównej Policji w Polsce przychodzi jednak kuriozalne zarządzenie, że pomimo prawnego zabezpieczenia córki przy mnie w sprawie rozwodowej należy wypuścić matkę z dzieckiem."

      Kto ustanawia prawne zabezpieczenie córki przy ojcu. Sąd? Kurator? To jaki telefon z Komendy Głównej Policji może wydać jakieś zarządzenie zmieniające to postanowienie? Albo czegoś w sensie prawnym nie rozumiem albo jakiś urzędnik powinien mieć po tej sprawie DUŻE problemy.
    • Gość: antykomoda Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.icpnet.pl 25.04.13, 10:06
      I dlatego, każdy kto pakuje się w związki międzykulturowe powinien wiedzieć, że może go spotkać podobna historia...
    • d.d.5 Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... 25.04.13, 10:32
      mój boże,jeszcze jedno dziecko zaplatane tak okrutnie w sprawy dorosłych,którzy nie potrafią się ze sobą porozumieć
    • Gość: ojciec Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.free.aero2.net.pl 25.04.13, 10:46
      Pana Marka na szczęście stać na prawników. Mnie nie stać.
    • Gość: Magda Samotna matka w Irlandii- to sie opłaca IP: *.toya.net.pl 25.04.13, 10:56
      Tej Pani opłaca sie byc samotną matką. W Irlandii to jest bardzo dochodowy "interes". Straszne dla dziecka, straszne dla ojca, dla matki pewnie tez bo zapewne tez kocha tylko po swojemu, nie myslac o tym czego chce dziecko. Dlatego bardzo niebzpieczne są związki "miedzy narodowe". Chociaz te narodowe :) tez nie lepsze. Najgorsza matka alkoholiczka dostanie dziecko, a ojciec nie. Dla złośliwych piszę to jako matka i jako matka zdaje sobie sprawe ze nie kazda matka jest dobra i nie zawsze "z mamą" jest najlepiej.
      • Gość: xxx Re: Samotna matka w Irlandii- to sie opłaca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.13, 11:15
        Co z tego ze bedziemy o tym pisac skoro sądy i biurokracja jest sfeminizowana ? Utarl sie stereotyp matki-polki i tak juz pozostanie. Sądy wpychaja dzieci tym morderczyniom a potem mamy tragedie. Zamiast ratowac sytuacje zwala sie wine na mezczyzn. jak myslisz ile my jeszcze wytrzymamy takiej podlosci ? Ostatni przypadek gdzie facet powiesil sie z e zdjeciem córki w rekach. Co z tego ze sąd nakazl widzenia ? Nikt nie widze ze my kochamy, ze to nasze dzieci... zostalismy rodzicami bez dzieci i placimy astronomiczne sumy na fochy mamusiek, takie zycie. Ktos chce sie zamienic ?
        • Gość: ek Re: Samotna matka w Irlandii- to sie opłaca IP: *.cable.smsnet.pl 25.04.13, 21:23
          Gość portalu: xxx napisał(a):
          > Co z tego ze bedziemy o tym pisac skoro sądy i biurokracja jest sfeminizowana ?
          > Utarl sie stereotyp matki-polki i tak juz pozostanie.

          To nie tylko w Polsce. To "przyszło" z Europy Zachodniej, a dokładniej to nawet nie z Zachodu, ale to efekt lewicowej ideologii w Europie.

          Są wyjątki, ale to dość kuriozalne wyjątki. Gdy np. sądy w Niemczech ustalają, że dziecko ma zawsze pozostawać z rodzicem niemieckim, gdy małżeństwo jest różnonarodowe. Gdy konflikt dotyczy walki niemieckiego ojca z niemiecką matką, to sądy niemieckie są zawsze po stronie matki. socjalizm rządzi od czasów narodowego socjalizmu.


    • zdzisiek66 Człowieku, co z ciebie za mężczyzna 25.04.13, 11:12
      Matka porwała twoją córkę na twoich oczach, a ty stałeś i się przyglądałeś???
      • zdzisiek66 Przepraszam, mój błąd 25.04.13, 11:14
        Nie doczytałem :(
        Bardzo przeprwaszam
      • Gość: remi Re: Człowieku, co z ciebie za mężczyzna IP: *.elartnet.pl 25.04.13, 16:47
        A Ty, Zdzisiek, nie umiesz czytać?
      • Gość: ja Re: Człowieku, co z ciebie za mężczyzna IP: *.range86-179.btcentralplus.com 26.04.13, 00:30
        czy ty prostaku umiesz czytac ze zrozumieniem? Przez takich jak ty jest tyle trolstwa
    • Gość: ofca_chamów Parytety w sądach rodzinnych! IP: 159.253.7.* 25.04.13, 11:17
    • Gość: xxx Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.13, 11:17
      Takie zlodziejwsto jest na porzadku dzienny, Sądy i administracja jest sfeminizowana a to juz wystarczy aby byl burdel. Kobiety kradna bo w dzieciach widza zyski, prawdziwych matek jest garstka a najgorsze ze swoja podlosc przerzucaja na mezczyzn. Wykpiwaja, wysmiewaja, ponizaja. Sa jak rak je trzeba wyciac i wyrzucic. Problem ze feministki zagniezdzily sie wszedzie i aktualnie nic sie nie wskora. Sady sa sfeminizowane, administracja, prasa, media. Co zrobic ? Tylko pocieszac kolejnego ojca bez dziecka.
    • rabbinhood mogło być gorzej 25.04.13, 11:20
      A gdyby ojciec był Polakiem, rezydentem francuskim, żona Nigeryjką, rezydentką brytyjską, spotkaliby się w Norwegii i tam wzięli ślub, po czym wyjechali razem do USA gdzie urodziłoby się dziecko, a potem przeprowadziliby się do Argentyny i tam próbowali wziąć rozwód i podzielić prawami do dziecka?
      Jak wtedy kształtowałaby się praktyka?
      Polaku zapytaj zanim cokolwiek zrobisz, pytanie jest dużo tańsze niż odkręcanie spraw i ucieczka przed problemami.
      • viking2 Re: mogło być gorzej 26.04.13, 01:50
        rabbinhood napisał:

        > A gdyby ojciec był Polakiem, rezydentem francuskim, żona Nigeryjką, rezydentką
        > brytyjską, spotkaliby się w Norwegii i tam wzięli ślub, po czym wyjechali razem
        > do USA gdzie urodziłoby się dziecko, a potem przeprowadziliby się do Argentyny
        > i tam próbowali wziąć rozwód i podzielić prawami do dziecka?

        To wypieprzyliby oboje z dzieckiem z Argentyny i niech sie biora za gardlo gdzie indziej. Polak - a co gorsza rezydent francuski - to dla Argentynczykow tylko posmiewisko. Sympatie proniemieckie wiecznie zywe. Nigeryjka - wiadomo, czarna, wiec dzikuska. Kto by sobie glowe zawracal jej krzykami...
    • merlin75 Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... 25.04.13, 11:29
      *Podziwiam za wolę walki. Ja niestety odpuściłem.
      Była żona wywiozła bez mojej zgody syna ok. 8 lat temu. Od tego czasu widziałem go 2 razy, ostatni raz chyba 5 lat temu. Też mam klauzulę wykonalności że mogę z synem się spotykać w Polsce co 2 tygodnie. Tyle tylko ze tym papierkiem mogę sobie tyłek wytrzeć bo ani policja ani sąd nie kiwnie palcem aby to wyegzekwować. Rozmowy z kilkoma prawnikami uświadomiły mi jedno: stracę mnóstwo kasy i zdrowia a szanse na wygraną mam większą w lotto.

      Ale z drugiej strony mam płacić alimenty na dziecko - w kwocie moich zarobków. Bo w anglii życie droższe. To nic, że nie będę miał na jedzenie dla młodszej córki i nic nie zostanie na obecną rodzinę. Czekam aż bank wypowie mi umowę kredytową i stracę mieszkanie (przez komornika od 3 miesięcy nie reguluję rachunków). Przecież to dla dobra dziecka.
      Sędzia sumuje zarobki moje (2,5k brutto) i żony (2,5k brutto) i w uzasadnieniu stwierdza że zarabiam 6.000 na rękę na miesiąc. Sąd apelacyjny potwierdza pomyłkę ale zwiększone alimenty utrzymuje w mocy. I nawet nie ma z kim dyskutować. Wyrok prawomocny, nie przysługuje odwołanie. I najlepszy tekst sędzi sądu okręgowego: "Trzeba było myśleć jak się dzieci robiło".

      Teraz nie mam już nic. Nie mam syna, zostałem pozbawiony środków do życia, zaraz stracę mieszkanie i obecną rodzinę. I stracę pewnie wolę życia. Ale czy to kogoś interesuje.



    • Gość: Go Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: 87.192.24.* 25.04.13, 11:50
      Zycze Panu powodzenia. Gdyby byla potrzebna jakas pomoc w Irlandii, prosze o kontakt (golich@wp.pl). Jestem na miejscu, dysponuje czasem, noclegiem ... Pozdrawiam
    • naprawdetrzezwy Pier.... Hipolicie. 25.04.13, 12:08
      „Cóż, konkluzja z mojej strony - nasze sądy nie mają nic do powiedzenia...
      Marek Kamiński, ojciec”

      To nasz sąd wziął z tą kobietą ślub, czy ty?
      To nasz sąd wlazł tej kbiecie między nogi, czy ty?
      Te decyzje podejmowałeś pijany, czy na trzeżwo?

      A teraz nagle sąd - trzeba było swego czasu myśleć głową...
      • Gość: dziwna sprawa Re: Pier.... Hipolicie. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.13, 12:47
        dziwna sprawa, dziwny i chyba stronniczy artykul. Jakis dziwny telefon z Komendy, sprawa sadowa we Francji(ciekawe dlaczego wtedy nie rozpatrzono sprawy porwania?)przekroczenie granicy bez dokumentow.
        Jak juz opisujecie takie sprawy, to piszcie cala prawde, a nie wersje tylko jednej strony. Po takim dziwnym artykule nie pozostaje nic innego jak tylko stanac po stronie matki dziewczynki, tak na wszelki wypadek.
        Ludzie maja dzieci z obcokrajowcami, a potem jest lament. Jak juz sie robi dzieci na obcej ziemii, to nalezy tam zostac dla dobra dziecka. Poza tym gdyby dziewczynka rzeczywiscie miala pociete rece i slady po samookaleczeniach, to zaintersowalyby sie tym social services, bo szkola mialaby obowiazek to zglosic. I nikt by tego nie zlekcewazyl.
        • 1europejczyk "gdyby dziewczynka rzeczywiscie miala pociete 25.04.13, 14:59
          ręce i ślady po samookaleczeniach, to zainteresowałby się tym social service, bo szkolą miałaby obowiązek to zgłosić. I nikt by tego nie zlekceważył."

          Skąd bierze się u ludzi, a już szczególnie w naszym kraju, ta "święta", nieomal dziecinna wiara w sądowe procedury, w social service, w obowiązek zgłoszenia, i w dumnie ogłaszany fakt, że nikt by tego nie zlekceważył ...

          Czas gra na korzyść matki i to jest jedyna rzecz która w takim wypadku się liczy a której ani sądy ani żadne procedury, z tymi europejskimi na czele, nie biorą w ogóle pod uwagę ...

          Gdyby był we Francji z wpisanym do paszportu dzieckiem wróciłby z nim do kraju i matka nie miałaby nic do gadania.
          Francja to był dla Niego dobry bo przywiązany do biurokracji i praworządności neutralny teren.

          W Irlandii z racji na to ze tam mieszka matka ma olbrzymia przewagę !
      • Gość: eloi sp.i.e.r.d.a.l.a.j smieciu! IP: *.219.110.1.devs.futuro.pl 26.04.13, 00:43
      • Gość: ilka Re: Pier.... Hipolicie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 06:41
        głupiś i na pewno nie jesteś trzeźwy.
      • Gość: eloi sp.i.e.r.d.a.l.a.j smieciu! IP: *.219.110.1.devs.futuro.pl 27.04.13, 00:28
    • mirgrab Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... 25.04.13, 13:20
      Ciekawe co to za debil z Komendy Głównej Policji w Warszawie wydał zgodę na wypuszczenie matki z rąk francuskiej policji wbrew decyzji polskiego sądu.Totalna niekompetencja.Na miejscu ojca długo nie pozwoliłbym mu o tym zapomnieć.
      • Gość: prześladowany sitw Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.dynamic.chello.pl 26.04.13, 02:11
        debii w policji nie brakuje w osoba, która "zezwoliła" na uprowadzenie dziecka przez matkę to zapewne taka sama ku..., mimo, ze polska policja ma zakaz ułatwiania uprowadzeń rodzicielskich wbrewwoli rodzica z którym dziecko nie miekszka i wbrew sądowym orzeczeniom.
        Dla milicji sądowopolicjnej z każdego orzeczenia zabezpieczającego ojcu kontakty z jego własnym dzieckiem wynika, iż w pozostałym czasie ojciec ma zakaz jakichkolwiek kontaktów z własnym dzieckiem- Tak nas oceniają ku... z policji, prokuratur i sądów, które aby utzymać mieszkanie i uczelnię ku...ą się nazywając to sponsoringiem.
        • Gość: Femina Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.04.13, 07:49
          nie dziwę się, że masz ograniczony dostęp do dziecka(z twoim wulgarnym charakterem), dziecko trzeba chronić przed tobą. Ciesz się, że w ogóle go masz. I nie mierz wszystkich swoją miarką, nie wszyscy to ku... .
    • Gość: Emil(IE) Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.emea.ibm.com 25.04.13, 14:08
      Proponuje ojcu by napisal list do ktorejs glownej irlandzkiej gazety.
      Irish Independent lub Irish Times.
      Niech sprawa nabierze rozglosu jak irlandzki system przejmuje sie dobrem dziecka.
      Sa tutaj dosc czuli na takie sprawy.

      Powodzenia.
    • 1europejczyk Ta bezwzględna wiara w oficjalne 25.04.13, 14:44
      procedury przeraza a już w odniesieniu do tych europejskich jest wyrazem albo głupoty albo skrajnej nieporadności.
      Baba jest na cztery nogi kuta i te obecne raczkujące europejskie procedury z nią nie wygrają.
      Wiedział z kim ma do czynienia: mieli wspólne dziecko

      A pomimo tego postępuję z nią jak z jajkiem.

      Mogla bezprawnie wjechać do Irlandii. Tak samo mogla (bo teraz po tych oficjalnych krokach to jest dużo trudniejsze) z niej wyjechać.

      Przecież miał jej paszport i nic, żadne irlandzkie prawo, nie było w stanie ich na granicy, w drodze powrotnej zatrzymać.



      Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ...
    • Gość: renwit Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.31.58.181.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.04.13, 14:48
      Facet stuknij się, pretensje do sądów, policji całego świata tylko nie do siebie, przestań wypisywać te jednostronne bzdury. Chcesz powiedzieć, że nie jesteś odpowiedzialny za nieudane małżeństwo. Mogło nie wyjść, mogliście się rozstać, ale można było stworzyć poprawne relacje a sytuacja była by inna. To nie pierwsze rozpisywanie twoje o tej rodzinnej sprawie i tworzenie tzw. klimatu tylko jątrzy.
      A może tak więcej pokory...
      • Gość: elo szmaciarzu - morda w kubel i do budy! IP: *.219.110.1.devs.futuro.pl 26.04.13, 00:46
      • Gość: fggggggggds Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.sta.asta-net.com.pl 26.04.13, 08:58
        Problemem nie jest tu ojciec a matka. Widać że to ona nie chce się dogadać i ma w nosie postanowienia sądów - jak były nie po jej myśli, to porwała dziecko i już. Ciekawe czy ty byś umiał prowadzić dialog z taką osobą. Sama jestem kobietą ale nie czuję żadnej solidarności z tą panią, tylko potworny żal, że nastolatka cierpi przez głupotę mamusi...
    • Gość: Maciej Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 16:32
      Szanowny Panie,
      przed kilkoma laty porwał Pan córkę nie wracając z nią do Irlandii. Udało si Pani, jak wielu r"rodzicom" przekonać sąd że mimo iż co prawda doszło do porwania międzynarodowego, z powodu niebezpieczeństwa w powrocie do domu - dziewczynka zostanie w Polsce. Jak Pan wie, decydujące zdanie w tej kwestii miał sad Irlandzki, a w samej Irlandii grozi Panu skazanie za porwanie-jak w całym cywilizowanym świecie. NIE pozwalał Pan dziecku na kontakt z matką i nie zrealizował Pan decyzji sądu irlandzkiego. Dał się Pan namówić pół głupiemu prawnikowi, który za pieniądze przekazał Panu tajemnice poliszynela-że w Polsce Pańskie zachowanie może uchodzić na sucho.
      TERAZ PANA BOLI, ALE WCZEŚNIEJ ZATRZYMAŁ PAN DZIECKO W POLSCE I DOPROWADZIŁ PAN DO TRAGEDII.

      • Gość: dziwna sprawa Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.04.13, 19:20
        i to jest blizsze prawdy, a nie ten dziwny stronniczy artykul.
        • Gość: GOŚĆ Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.play-internet.pl 25.04.13, 22:32
          LIST OJCA ??? TYLKO DLACZEGO TEN ZROZPACZONY OJCIEC KŁAMIE ??? MOŻE JUŻ SAM UWIERZYŁ W BREDNIE , KTÓRE SĄ WYTWOREM JEGO CHOREJ WYPBRAŹNI....
    • Gość: gość Drodzy panowie IP: *.woh.res.rr.com 25.04.13, 17:20
      narzekający bez sensu na matki waszych dzieci, polskie sądy rodzinne, ich wyroki - polecam wam serdecznie:
      - lobbowanie za obowiązkowym długim urlopem ojcowskim i wykorzystywanie owego urlopu
      - nawiązywanie więzi z dzieckiem od kiedy to tylko możliwe
      - opiekowanie się dzieckiem na równi z matką owego dziecięcia (idiotom na wszelki wypadek wyjaśniam - nie, nie chodzi o karmienie piersią, chodzi o opiekowanie się)
      - chodzenie na urlop wychowawczy
      - branie urlopów w pracy na chore dziecko
      - generalnie - uczestniczenie w życiu własnego dziecka na równi z matką (idiotom raz jeszcze dla przypomnienia - nie chodzi o karmienie).

      Wtedy sprawicie, że dziecko w Polsce nie będzie uznawane za sprawę należącą wyłącznie do matki i nie będziecie musieli jęczeć na forach. Proste.
      • Gość: elo jeszcze wywloko moze rodzic za was mamy? IP: *.219.110.1.devs.futuro.pl 27.04.13, 00:26
        to w sumie jedyna rzecz ktorej brakuje na twojej liscie...
      • Gość: elo spie.r.da.la.j szmato! IP: *.219.110.1.devs.futuro.pl 27.04.13, 00:27
    • Gość: www Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.13, 17:21
      matka psychopatka jest ważniejsza niż troskliwy ojciec.. czekajmy na kolejne nieszczęśćia ...kto wtedy będzie odpowiedzialny???? polskie czy irlandzkie urzędy i urzędnicy?
      • Gość: ilka Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 06:43
        znamy tylko wersję jednej strony.
    • olias Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... 25.04.13, 19:24
      tak to jest proszę pana, jak się nie ma własnego państwa. bo przecież RP 3 jest państwem nie naszym.

      SIKORSKI!!!!!! może byś tak ruszył dupsko i zaczął zarabiać na chleb z kawiorem na które płacę ja moimi podatkami?! ja za co ja ci k... mać płacę?! tobie i twoim urzędniczkom? jak choćby córuchnie Wincentego?

      za zgodę państwa na NIELEGALNY wywóz dziecka z kraju ktoś powinien siedzieć. już dziś.
    • Gość: Femina Re: do opakowania na spermę IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.04.13, 07:28
      to było do twojej mamusi, czy żony? Weź sie wreszcie do roboty i zacznij wreszcie zmieniać osr*ane pieluchy produktu twojej spermy.
    • Gość: Obserwator sprawy Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.13, 08:41
      Mam już dość wynurzeń tego pana w każdym możliwie dostępnym medium. Przy czym niemal zawsze, w niemal każdym artykule poświęconym sprawie prezentowany jest tylko jego głos. Matka pojawia się sporadycznie. tatusia przedstawia się jako tego dobrego, który który przekonuje, że tu córce lepiej, bo babcia, bo koleżanki, bo to Polska właśnie. Matkę - jako obowiązkowego potwora, który mówi sucho, że trzeba tam prowadzić normalne życie, które nie jest bajką. Nie jest to rzetelne dziennikarstwo. Z tych wszystkich (a raczej spoza) artykulików wynika wniosek następujący: rodzice się rozstali, facetowi lepiej w Polsce, matce - w Irlandii. Dziecko jest między młotem a kowadłem.
      Jedno jest pewne - cierpi na tym dziewczynka i cała rodzina. Powinno się to raz na zawsze skończyć, podjąć zdecydowane, MIĘDZYNARODOWE kroki prawne w tej i w innych, podobnych sprawach. Bo że obie strony dały ciała, najlepiej świadczy rozdarte między obojgiem rodziców dziecko. I żeby się nie okazało, że oboje się obudzą, kiedy dziecko np. zrobi sobie coś złego.
      • Gość: fggggggggds Re: Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. IP: *.sta.asta-net.com.pl 26.04.13, 09:01
        Nie rozumiem o czym te dywagacje, skoro dziecko samo chciało ukończyć szkołę w Polsce? To nie jest 2-latka, która nic nie rozumie, tylko dorastająca dziewczyna. Dlaczego matka nie uszanowała jej zdania? Trudno dociec...
    • Gość: greg Moja córka w Irlandii tnie sobie nadgarstki. A ... IP: *.toya.net.pl 26.04.13, 08:42
      Coś wam nie gra w tej historii: matka baz zgody ojca wywiozła dziecko do Irlandii, Irlandczycy oskarżyli ojca o porwanie dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja