Żaden sąd nie rozwiąże problemów rodziców

IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 14:15
Tak długo jak prawo (i jego egzekwowanie) będzie utwierdzać jedną ze stron konfliktu - matkę, że może wszystko, to nie ma żadnych szans na zmianę mentalności rozchodzących się par. Trzeba wyjątkowo dużo spokoju i cierpliwości, by w takich warunkach dogadać się między sobą dla dobra dziecka. Przy rozwodzie jest cholernie dużo złych emocji i wystarcza mała iskra, by rozniecić samonapędzającą się spiralę nienawiści i rewanżyzmu, nawet wśród pozornie cywilizowanych par, które początkowo chcą współpracować. A potem już jest za późno, wojna toczy się sama.
Mi się udało, ale tylko dlatego, że jestem cholernie cierpliwy, a matka okazała się także bardzo mądra i potrafiła schować mniej lub bardziej wymyślone urazy. Zrobiliśmy to bez mieszania między nas kodeksu rodzinnego, a tym bardziej adwokatów - po swojemu, dla dobra dziecka.

Ile par tak potrafi? Uwierzcie, polski system sprawiedliwości nie wspiera dzieci w prawie do posiadania obojga rodziców po rozwodzie.
    • Gość: byly stu Ten typ to kawał chama. IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 21:37
      Każda zdrowa osoba na umyśle nie dałaby mu wychowywać dziecka. Zdałem u niego wszystko w pierwszym terminie, a czasem w zerówce, ale to nie ma żadnego wpływu. Ludzi traktuje jak śmieci, tylko dlatego, że ma władzę nad studentami. Do tego od dawna krążą plotki, że lubił podymać studentki, może i dalej. A na pewno podrywał parę koleżanek.
    • Gość: Marek Żaden sąd nie rozwiąże problemów rodziców IP: *.globalconnect.pl 30.04.13, 08:24
      Tak dla opieki naprzemiennej! dzielnytata.pl/
    • j666 Żaden sąd nie rozwiąże problemów rodziców 29.10.13, 09:17
      Proponuję pani psycholog Katarzynie, aby dzieci mieszkały z ojcami i widywały się z matkami, jak często tylko chcą.
      • zdzisiek_2 Re: Żaden sąd nie rozwiąże problemów rodziców 29.10.13, 11:06
        Myślę, że to dobry pomysł. Ojciec jest w swej miłości znacznie mniej zaborczy i łatwiej mu też rozdzielić niechęć do żony od oceny jej więzi z dzieckiem. Jest mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie ograniczał matce kontakty z dzieckiem (jak to się często dzieje w drugą stronę).
Pełna wersja