Wypadek na Półwyspie Helskim. Kobieta śmigłowce...

28.04.13, 18:31
Cyt.: "Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mieszkanka Torunia nie odniosła obrażeń zewnętrznych. Kierowcy nic się nie stało, a wynik badania alkomatem potwierdził, że był on trzeźwy."

Więc rodzi się pytanie: czy wezwanie LPR było uzasadnione? Kto podjął decyzję o wezwaniu śmigłowca? Strachliwy policjant czy niekompetentny ratownik? Pytam dlatego, że pamiętam sytuację, gdy umierające dziecko potrzebowało szybkiego transportu, to nie było nikogo, kto podjąłby decyzję o użyciu śmigłowca (bo niby służy do akcji ratowniczych, a nie transportu, czyli przepis zwalnia z myślenia).
    • Gość: Johnny Wypadek na Półwyspie Helskim. Kobieta śmigłowce... IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.13, 19:44
      Co za glupie malzenstwo.
      • Gość: :) Re: Wypadek na Półwyspie Helskim. Kobieta śmigłow IP: *.gdynia.mm.pl 28.04.13, 20:32
        Ale z matecznika łojca tranzystora!
    • Gość: cosmo12 Re: Wypadek na Półwyspie Helskim. Kobieta śmigłow IP: *.INTELINK.pl 29.04.13, 18:45
      Akurat tak się składa, że znam kierowcę. Naprawdę, nie rozumiem waszych idiotycznych komentarzy. Kobieta zmarła, może choć w obliczu smierci warto się powstrzymać od takich komentarzy..?
    • Gość: Cosmo Re: Wypadek na Półwyspie Helskim. Kobieta śmigłow IP: *.szpital-bielany.torun.pl 30.04.13, 08:34
      Kobieta w wyniku odniesionych obrażeń wewnętrznych zmarła w szpitalu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja