tim7
28.04.13, 18:31
Cyt.: "Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że mieszkanka Torunia nie odniosła obrażeń zewnętrznych. Kierowcy nic się nie stało, a wynik badania alkomatem potwierdził, że był on trzeźwy."
Więc rodzi się pytanie: czy wezwanie LPR było uzasadnione? Kto podjął decyzję o wezwaniu śmigłowca? Strachliwy policjant czy niekompetentny ratownik? Pytam dlatego, że pamiętam sytuację, gdy umierające dziecko potrzebowało szybkiego transportu, to nie było nikogo, kto podjąłby decyzję o użyciu śmigłowca (bo niby służy do akcji ratowniczych, a nie transportu, czyli przepis zwalnia z myślenia).