Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzie ...

IP: *.ip.netia.com.pl 14.05.13, 09:29
po co w ogóle palicie te śmierdzące papierosy ? kasy nie szkoda ?
    • Gość: studentka Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzie ... IP: *.maxnet.biz 14.05.13, 10:30
      Jakby zostało wydzielone odpowiednie miejsce na terenie uczelni (na zewnątrz) to problem by zniknął. Palarnia jest BARDZO słabo wentylowana - o ile w ogóle. Nic więc dziwnego, że palacze nie chcą stać w zasmrodzonym pomieszczeniu, jeśli mogą wyjść na zewnątrz.
    • Gość: Brak Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 11:04
      I dobrze, niech sobie palą!
      Zakaz palenia powinien być w obiektach a nie przed nimi, paranoja!
    • Gość: narra Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 11:05
      Szkoda kasy, szkoda zdrowia. Jednak daje to też przyjemność.
      Ty może lubisz np. kogiel mogiel, ja bym tego nie przełknął, mógłbym się zapytać czemu to jesz. Bo lubisz.
    • Gość: Ola Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.13, 11:13
      Po co w ogóle pijecie tę ohydną wódkę? Ani to smaku nie ma, tylko się ją zapija albo maskuje, na wątrobę niedobre, rzyga się i jeszcze droga. Ja nie piję, to po co to komu?
      Taki sposób argumentacji mnie rozwala. Nie jeżdżę samochodem, bo zatruwa środowisko i dużo ludzi ginie w wypadkach, drogie toto, benzyzna też, po co to komu? :p ZDELEGALIZOWAĆ AUTA!! A gdyby na UG otworzyli ten ogródek wewnątrz dla palaczy, to biedna studentka mogłaby wchodzić na wydział przez dwusekundowego wstrzymywania oddechu... bo generalnie studiuje się w środku.
      • Gość: ar Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: 153.19.151.* 14.05.13, 11:25
        Ogródka dla palących nie można, bo to łamanie przepisów ustawy o ochronie zdrowia przzed następstwami palenia tytoniu (etc). Student, który w artykule skarży sie, że nie ma siedzisk w palarni na Prawie też niech poczyta sobie przepisy. Nie ma mowy o krzesłach. A widział kto specjalną kabinę - palarnię? Tam też nie ma krzeseł. Zostaje więc jedno: nie palić. Zdrowiej i taniej będzie.
        • Gość: aNONS Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.13, 11:31
          Czyli w niewentylowanym pomieszczeniu mogą palić i to nie szkodzi ich zdrowiu i czyni zadość przepisom, a otwarcie ogródka, w którym nikt nie siedzi, a który zabrałby palaczy sprzed wydziału (gdzie jak widac płaczliwym studentkom to przeszkadza), to już czynienie wbrew przepisom? Ciekawe.
    • Gość: Anons Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.13, 11:18
      To pewnia ta sama studentka, która poszła się pożalić od Dziennika Bałtyckiego, że prof. Szpoper robi trudne egzaminy. Studia nie są obowiązkiem, żyj i daj żyć innym. Jakoś w życiu nie słyszałem, żeby ktokolwiek narzekał na palenie na zewnątrz, ba-to nawet tradycja poegzaminowa.
      • ax222 Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi 14.05.13, 11:49
        Widocznie mnie nie słyszałeś...
        • Gość: Anons Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.13, 11:52
          Bezkitu, jedyni ludzie narzekający, że muszą kilka sekund przejść koło palących, to ludzie bez życia poza ksionszkami, typowe no-life'y, nie pożyczający notatek i trzymający w tajemnicy fakt, że była lista na zerówkowy egzamin, nie chodzący na imprezy wydziałowe. Za to grzeją miejsce w sali cichej nauki i płaczą czasem do poduszki, że chcieliby się z kimś zaprzyjaźnić.
          • Gość: Ezil Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: 213.192.80.* 14.05.13, 14:48
            Jeżeli jesteś studentem, to zaiste nastąpił upadek poziomu tej grupy...
            • Gość: aNONS Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.05.13, 16:48
              Wyborna riposta. Mnie natomiast intrygują te chmury tytoniowego dymu na otwartym powietrzu, tak jakby stało tam 50 osób palących bez przerwy a nie góra 10. Zdjęcie pełnej popielniczki robi większe wrażenie. Widać sezon ogórkowy, że już taki "materiał" nadaje się na artykuł. A info od studentki, która się "żali" i "jest jej smutno". Ostatnim razem też poszedł pożal się Boże artykuł od uciśnionej studentki na temat metod egzaminowania. Afera była rozdmuchana i nikomu nie wyszła na dobre.
          • Gość: studentka Re: Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzi IP: *.net.stream.pl 14.05.13, 19:07
            Palący pod drzwiami irytują... niepalących :) nie trzeba być no-life'm jak mówisz, a Twój komentarz świadczy o Twojej frustracji towarzyskiej, bo 'normalny', wesoły człowiek nie ma potrzeby tak pejoratywnego komentowania:) Takie po prostu jest prawo, że nie wolno palić na terenie uczelni, co wg każdego może być mniej lub bardziej sensowne, aczkolwiek palenie pod drzwiami i tym samym skazywanie każdego kto wchodzi/wychodzi na kilkumetrowy opary niezdrowego dymu to po prostu zwyczajne chamstwo.

            Palących pod drzwiami podejrzewam po prostu o lenistwo/brak kultury/brak mózgu. Bo jaka jest motywacja tych, którzy idą na zewnątrz? Dwór - świeże powietrze. Tyle, że to palenie sprawia, że powietrze nie jest już świeże dla niepalących. Każdy rozsądny palacz, z kulturą, odejdzie kilka(naście) metrów dalej. To naprawdę żadna łaska, nie pali się również na peronach, na przystankach, w restauracjach i mimo to większość tego przestrzega, a tak prozaiczna rzecz jak niepalenie pod drzwiami uczelni wzbudza takie kontrowersje...

            Skąd taka nienawiść w komentarzach? Dopiero trzeba być sfrustrowanym, żeby obrzucać błotem kogoś, komu przeszkadza zachowanie nielegalne i na dodatek chamskie... Czy wy już tracicie podstawową zdolność do rozpoznawania dobra i zła? Palenie w miejscu niedozwolonym - złe, palenie komuś na złość - złe, chęć bycia zdrowym - dobre, chęć nieszkodliwego wyjścia z wydziału - dobre
            • Gość: niepalącyalenormal Ja nie palę i mi nie przeszkadza. IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.13, 22:41
              Są w mieście dokuczliwsze smrody/dymy. No, ale ja mieszkam w Warszawie od urodzenia, to się już przyzwyczaiłem.
    • Gość: student Palarnia IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 19:24
      Palarnia na wydziale praktycznie nie jest klimatyzowana, przez co przesiąknięta jest tak, że nie da się w niej wysiedzieć, paląc papierosy człowiek zapachem zaczyna przypominać kilkudniową popielniczkę co powoduje dyskomfort odczuwany przez palacza jak i jego znajomych siedzących koło niego na wykładzie czy ćwiczeniach. Gdyby palarnia działała poprawnie problem byłby mniejszy. Jest tam też za mało miejsc siedzących czy nawet popielniczek, żeby można było spokojnie usiąść i zapalić.

      Nieszczególnie też widzę walkę z paleniem na innych wydziałach. Przed wydziałem fizyki i informatyki jest "zakaz palenia na schodach" w związku z powyższym wszyscy palą pod schodami do wejścia i na to samo wychodzi. Tak samo jest na WNSie.

      Uważam, że artykuł jest nagoniony przez koleżankę Alicję tylko dlatego, że szukała ona sensacji. Gdyby rzeczywiście chciała coś z tym zrobić, poszłaby do władz wydziału bądź zaproponowała nawet jakieś logiczne rozwiązani (na przykład wydzielenie części placu w której palić można a która przeszkadzać wchodzącej Alicji nie będzie).

      Pani Alicjo, nie tylko Pani studiuje, bądź studiowała na wydziale a nikt jeszcze takiego dymu o dym nie robił :). Skonfrontowałem treść artykułu z profesorami u których obecnie miałem we wtorek zajęcia i żaden z nich nie widzi w zaistniałej sytuacji problemu.

      Pozdrawiam.
    • Gość: olala Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzie ... IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.13, 01:20
      Nie chodzi nawet o to, że palenie szkodzi zdrowiu, czy też o to, że można wytrzymać kilka sekund w tej wielkiej chmurze dymu, wchodząc na wydział. Każdy ma prawo palić i nikt nie odbiera mu tego prawa, ale niech robi to w miejscu bardziej ustronnym, w którym nie będzie musiał zmuszać innych do wąchania tych smrodów. Ja nie palę i mam prawo również posiedzieć i odpocząć sobie na ławeczce ze znajomymi przed wydziałem na ŚWIEŻYM powietrzu, bo w tej chwili, gdy stoi tam kilkanaście/kilkadziesiąt osób palących nie jest to możliwe!!! Palcie sobie kawałek dalej, a nie tuż przed wejściem na WPiA !!!!
    • Gość: niepalący w obronie palących IP: *.prawo.univ.gda.pl 15.05.13, 13:03
      A ja jako niepalący od urodzenia staję w obronie zdrowego rozsądku i palących na swieżym powietrzu. Zakaz prowadzi do absurdalnych i kłopotliwych dla wszystkich zainteresowanych sytuacji: strażników zwracających dzisiaj uwagę, palących, których traktuje się jak dzieci, wreszcie niepalących, którzy mogą się sycić swoim pyrrusowym zwycięstwem. Takimi zakazami nie rozwiązuje się sytuacji społecznych.
      Przy okazji, dzisiaj przed wejsciem na wydział są pustki. Jedyne wydziałowe miejsce, które jakos tętniło życiem.

      Pracownik WPiA
    • york18 Studenci prawa łamią... prawo. Palą tam, gdzie ... 26.10.13, 21:51
      No to będziemy palić w kabinach WC.... jak za dawnych czasów....a jak wszyscy przestana palić... to budzet moze na stypendia nie mieć... więc nie prześladujcie palaczy.. bo to pomału zaczyna sie jakiś terror.
    • Gość: niepalącyalenormal Jak prawo jest kretyńskie, to i łamią. IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.13, 22:35
      Równie dobrze możemy wprowadzić nakaz oddychania tylko prawą dziurką nosa w dni nieparzyste. Ludzie chcą palić i będą palić. Na powietrzu nikomu to nie przeszkadza, bez przesady! To nie park narodowy, tylko zadymione, śmierdzące miasto, gdzie dym papierosowy jest tylko jednym z wielu smrodów, wcale nie najuciążliwszym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja