Dodaj do ulubionych

Ile poczekamy w Gdańsku na wizytę do specjalist...

IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.13, 11:46
Hurra!!! Do żadnego z wymienionych wyżej specjalistów nie trzeba czekać dwa lata. Do niektórych dostaniemy się niemal od ręki już za rok!!! Ale pieniądze ZUS chce ode mnie już dzisiaj.
Obserwuj wątek
    • Gość: Katarzyna Ile poczekamy w Gdańsku na wizytę do specjalist... IP: *.183.251.138.dsl.dynamic.t-mobile.pl 20.05.13, 13:30
      Jestem właśnie w sytuacji, gdzie w minioną sobotę uległam wypadkowi, w szpitalu na Zaspie na oddziale SOR zostałam przyjęta, cały proces trwał 2,5h - z opinii tam obecnych to i tak szybko, ale nie o to chodzi. Dostałam od lekarza skierowanie do ortopedy na wizytę kontrolną, dodam tylko że mam nogę w gipsie - skręcenie stawu skokowego III stopnia, a najbliższe możliwe wizyty do poradni ortopedycznej - koniec czerwca, początek lipca. Obdzwoniłam całe trójmiasto i wszędzie mówią to samo, skończyły się limity, nowe zostaną przydzielone za miesiąc. Czy to ma oznaczać że ludzi ubogich powinno się na wstępie eliminować - pozbawiać życia, bo i tak ich nie stać na prywatną wizytę, czy ja mam chodzić z gipsem do połowy lipca, bo wtedy będzie dla mnie wizyta za którą płacę od kilku lat składkami do NFZ ?? I co ja mam w takiej sytuacji zrobić ?!?! Wiem, wiem pójść prywatnie (i pewnie na tym się skończy), ale po co te składki, kto mi odda kasę za prywatną wizytę, dlaczego mam podwójnie płacić, aaa no i kokosów też nie zarabiam, żeby płacić 100pln za jedną wizytę, a na jednej się nie skończy...
      Jak żyć Panie Premierze, jak żyć !!!???

      Może ktoś w was ma jakiś pomysł, może przechodził przez to ostatnio i zna jakiś tajemniczy klucz (wałek jaki można zrobić), żeby dostać się do ortopedy.
      • phantomka Re: Ile poczekamy w Gdańsku na wizytę do specjali 20.05.13, 14:13
        Co miesiąc odprowadzam składki, ostatnia moja wizyta w państwowej służbie zdrowia była może z rok temu. Zrezygnowałam z tego, brzydko mówiąc, szajsu, bo na szczęście raz na jakiś czas stać mnie na korzystanie z prywatnej opieki.
        Jednak ostatnio musiałam dostać się do nefrologa (jak do tej pory starałam się unikać AM, bo kolejki do tego specjalisty są makabryczne) Zadzwoniłam jakoś w połowie stycznia, a miła pani informuje mnie, że może mnie umówić na wizytę ok połowy grudnia.
        Oczywiście znalazłam już prywatnego lekarza.
        Co ciekawe, lekarze w prywatnych gabinetach praktycznie nigdy nie posiadają kas fiskalnych. Co nasuwa przypuszczenie, że państwo po prostu jest takim "sutenerem" Z jednej strony zrobimy roczne terminy oczekiwania do specjalisty, a z drugiej nie uregulujemy kwestii opodatkowania prywatnych praktyk. A co, niech lekarze korzystają!
        • jurmik Re: Ile poczekamy w Gdańsku na wizytę do specjali 20.05.13, 23:20
          A nieprawda z tymi kasami fiskalnymi. Moja endokrynolog w gabinecie każdemu daje paragon. I ginekolog też!
          Jak nie dają kwitka, to trzeba się upomnieć, bo sprawa jest od zeszłego roku uregulowana i wiekszość lekarzy ma kasy, tylko paragonów nie dają (skoro się ludzie nie upominają, to po co płacić podatek, jak można nie płacić?).
    • Gość: J.Rotten Ile poczekamy w Gdańsku na wizytę do specjalist... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.13, 17:45
      He, he... moje pytanie ile trzeba zapłacić autorowi za reklamę prywatnego gabinetu gdzieś się zagubiło.

      No, Panie Autorze? Z podniesioną przyłbicą proszę. Ile kasuje się za reklamę prywatnych gabinetów? Bo to, że ten artykuł to jedna wielka reklama, to chyba oczywiste?

      W niektórych środowiskach, na przykład wśród zgodnie i powszechnie opluwanych notariuszy, taki rozgłos jest zakazany przez korporację! Niestety, Izba Lekarska nie zabrania. Ale ja to zmienię.
    • Gość: jaasia Ile poczekamy w Gdańsku na wizytę do specjalist... IP: *.chelmnet.pl 20.05.13, 19:00
      Biednych chorych nie tylko nie stać na wizytę w prywatnym gabinecie,ale także na taksówki,aby dojechać na wizytę w Akademickim Centrum Klinicznym,jeżeli szczęśliwie uda im się tam zarejestrować.Nikomu nie przyszło do głowy,że nie wszyscy pacjenci jeżdżą samochodami i niezbędny jest przystanek autobusowy przy szpitalu,ale o postoju taksówek jak najbardziej pomyśleli. Najbliższy przystanek jest przy szpitalu zakaźnym,a to dla chorego jest kawał drogi.
      Na przystanek po wizycie u lekarza trzeba cały czas iść pod górę i następnie czekać długo,bo autobus jest co pół godziny,a więc kto ma trochę siły drepcze na piechotę do tramwaju.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka