Gość: SIM
IP: *.dynamic.chello.pl
15.06.13, 10:35
Mimo tego, co złego przeżyliśmy od Niemców, jak oceniam nieludzkie działania Rosjan wobec Gustloffa przed i po zatopieniu, to zakończenie życia Heinza Schoena jednak daje tę ludzką naturę nadziei na dobry świat.
Może przydałoby się nad wrakiem Gustloffa pochylić i tak jak połączyła się w nim niemiecka i rosyjska polityka z polską geografią, teraz - w pokoju między naszymi narodami - pamietać ale budować nowe lepsze relacje...
Szacunek dla tych, którzy pomogli tak zakończyć tę historię.