Sprawa tragicznej śmierci Martyny. Co na to bie...

IP: *.chelmnet.pl 16.06.13, 15:03
Oj redaktorzy redaktorzy... 1) tyrolka to żaden sport, ani tym bardziej ekstremalny 2) prędkość i "adrenalina" zależy od kąta nachylenia liny = jak sobie pościelesz taki masz fun. Szkoda dziewczyny, ale jak była doświadczona to powinna wiedzieć , jak to powinno wyglądać, by było bezpiecznie...
    • stefan4 Sprawa tragicznej ignorancji prokuratora 16.06.13, 18:35
      ,,mówi prokurator Szostak i dodaje, że ta sprawa musi zostać bardzo skrupulatnie wyjaśniona także z innego powodu: - Zjazdy tyrolskie to coraz bardziej popularny w naszym kraju sport ekstremalny.''

      Od dnia wypadku osoby, które coś wiedzą o tych rzeczach, starają się wyjaśnić dziennikarzom i prawnikom, że kolejka tyrolska to nie żaden sport, a już na pewno nie ekstremalny. To podobna zabawa jak karuzela i znacznie mniej ekstremalna od biegania. I od dnia wypadku dziennikarze i prawnicy z uporem godnym kamiennego bałwana powtarzają te swoje banialuki o ekstremalnych tyrolkach.

      A ja ciągle mam nadzieję, że może znajdzie się w GW jakiś choćby jeden dziennikarz, który zrobi sobie na urodziny prezent z przewietrzenia zatęchłych obszarów swojego mózgu i wpuszczenia tam trochę wiedzy i wyobraźni. Na podobny efekt w prokuratorze nie liczę, w końcu i moja naiwność ma granice.

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
Pełna wersja