Lepsza Biedronka niż zamknięty pasaż Zbrojowni ...

IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 10:42
Lepiej późno niż wcale. To właśnie przez oszołomów, którym nie podobała się Biedronka, jedyny tego typu sklep w tej części miasta, którego starym mieszkańcom miasta brakuje (emerytom licznie tu mieszkającym) . Mamy co mamY:
- nie mamy przejścia
- stoi to bezużytecznie
- a dp ASP dokładamy z podatków to co miało od Biedronki
    • Gość: znamto Mamy złe podejście do zabytków IP: *.ip.jarsat.pl 17.06.13, 11:00
      Traktujemy zabytek jak coś świętego. A to przede wszystkim budynek - przedmiot UŻYTECZNY - do używania. Właściciel powinien mieć pełne prawo z niego korzystać. Obostrzenia konserwatorskie powinny ograniczac pewne działania natomiast nie może blokować możliwości korzystania z budynku, w tym jego remontu i niekiedy częściowej przebudowy
      Restrykcyjne prawo prowadzi do tego że zabytki stoją puste i niszczeją, poważny inwestor tego nie kupuje przez co trafiają w ręce osób o niskiej świadomości którzy doprowadzają zabytek do ruiny, podpalają go itp (np zajezdnia)
      • Gość: Rektor ASP Re: Mamy złe podejście do zabytków IP: *.ip.jarsat.pl 17.06.13, 11:58
        ASP ma wszystkie te rozważania w &^$@#@@!
        Cieplutkie posadki - kaska z ministerstwa leci ciurkiem. Po co się starać? Dlaczego współpracować z okolicznymi mieszkańcami?
        Czekajta ludzie następne lata - nie spieszy się.
    • Gość: d Re: Lepsza Biedronka niż zamknięty pasaż Zbrojown IP: *.static.chello.pl 17.06.13, 12:28
      ASP ma ambitne plany za cudze pieniądze, a to ministestwo, a to dotacyjka, a to może jakiś magnat by zadowolić swoją żonę groszem sypnie. Jakże bardzo to w tonie przeciętnego artysty, jakie to polskie!

      A może jakiś projekt za swoje? Tyle że swoich nie ma i nie będzie, bo szansę zarobku odrzucają na rzecz nadziei na publiczne pieniądze. Szuja czy gnida? Które określenie lepiej pasuje?
    • Gość: prezes Poprawcie mnie jeśli się mylę IP: 46.166.174.* 17.06.13, 13:50
      ASP utrzymuje się z pieniedzy obywateli (podatki).
      Jeśli ktoś od kogoś bierze pieniądze za konkretną pracę to jest pracownikiem.
      Kadra ASP jest pracownikiem publicznym, obywatele, jako zbiorowość są ich szefem.
      Pracownik który nie słucha szefa/ociąga się z załatwieniem ważnej dla zwieschnika sprawy w każdej normalnej firmie ZOSTAJE ZWOLNIONY.

      Wniosek: Kadra ASP nadaje się do zwolnienia. Nie szanują potrzeb/poleceń swojego pracodawcy jednocześnie mamiąć wszystkich dookoła mglistymi zapewnieniami że kiedyś polecenie zostanie wypełnione.

      Szczyt bezczelności, natychmiast do pozbycia się, ponieważ nie tylko szkodzą opinii uczelni (jeśli moja córka pójdzie na ASP w Gdańsku wydziedzicze, ASP gdziekolwiek indziej - spoko, jeszcze pomogę), kształcą studentów/studentki którzy niszczą zabytki, nie dogadują się z miastem i jeszcze rządają więcej pieniędzy.

      Ale nasz Prezydent takiego czegoś nie ruszy. Chyba faktycznie czas na PiS. Może to i banda oszołomów bez wiedzy o prowadzeniu państwa, ale przynajmniej z takimi pijawkami jak ASP sie nie szczypią, a takich pijawek w Polsce narosło za rządów PO (a tacy obiecujący byli ;( )
      • Gość: mela Re: Poprawcie mnie jeśli się mylę IP: 172.25.254.* 17.06.13, 17:14
        swiete slowa, ta pani z asp to szczyt bezczelnosci, trzeba zorganizowac ruch, ktory doprowadzi do otwarcia zbrojowni.
    • Gość: aa szacownej gdańskiej uczelni?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.13, 21:25
      tiaaaaa, bardzo szacownej - skansen postkomuny.
      Mechanizm jest taki: rząd zabiera nam coraz więcej z naszych pieniędzy (podatki) a następnie - w formie dotacji - daje ASP na nicnierobienie a przecież ASP może sobie po prostu w kolejnych latach zgłosić jeszcze większe zapotrzebowanie na pieniążki, podatki się podniesie i będzie pięknie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja