Pytania zasypane brokatem. Czego nie dowiemy si...

IP: *.holicon.pl 09.07.13, 12:06
Czy zawsze teatr coś musi mowić. Czasami ważna jest sama gra aktorów. Może o to chodziło Warlikowskiemu. Jak sami aktorzy mówili w pierwszej części wykorzystał burzliwe dzieje związku Magdaleny Cieleckiej i Andrzeja Chyry. MOże po to aby coś u nich 'przemielić". Natomiast jesli chodzi o ten performance to uważam, że był zbyt długi i niezbyt wielki. Ale czasami reżyser musi także zrobić coś dla samego siebie. Akurat na premierze siedziałem obok Krzysztofa Warlikowskiego i widziałem jak intensywnie reagował na każdą nutę muzyki towarzyszącej tej części spektaklu.
    • Gość: ewa Re: Pytania zasypane brokatem. Czego nie dowiemy IP: *.nyc.clearwire-wmx.net 09.07.13, 17:06
      pan warlikowski zajmuje sie zyciem prywatnym swoich aktorow jak brukowce:))
      do tego za panstwowe pieniadze?
      on przezywa? cha, cha, za panstwowe pieniadze daje prace zonie( scenografia), bylemy kochankowi ( poniedzialek) i obecnemu ( francuski tancwerz nie znany we Francji!! a zatrudniony przez warlika jako choreograf przy " koncu" a teraz cala geba aktor na pelnym etatcie.
      Warlik przezywa bo jak sie to wszystko zawalii skoncza sie panstwowe pieniadze to zostanie sam!!!!!!!
Pełna wersja