stora2412
24.07.13, 21:40
Mam nadzieję,że czytasz mój post. Chciałabym powiedzieć ci kilka rzeczy. Pewnie boisz się więzienia. I słusznie. Niestety gorszego więzienia niż sam/a sobie zgotowałeś/łaś nie wymyślono. To więzienie własnego sumienia, jeśli sumienie posiadasz.
Do końca twoich dni będzie prześladować Cię to co zrobiłeś/łaś, nigdy i nigdzie przed tym nie uciekniesz. Będziesz o tym pamiętać patrząc na niewinny uśmiech własnego dziecka, stojąc nad grobem bliskich, planując wakacje, ubierając choinke, widząc nadchodzącą wiosnę lub przemijające lato... Każda chwila twojego życia naznaczona jest życiem i śmiercią Iwony...
Wcale Cię nie potępiam bo nie wiem co tam się stało. Może to był wypadek? Ale z pewnością Ci nie zazdroszczę bo masz przechlapane.
Nie wiem, może płaczesz w poduszkę, może snią Ci się koszmary, może jesteś wrakiem człowieka i tylko na zewnątrz udajesz ze wszystkich sil, że wszystko jest ok?
Zgłoś się na policję lub przynajmniej ujawnij gdzie jest ciało Iwony, a zobaczysz jak Ci ulży.
W końcu skończysz jako samobójca jeśli tego nie zrobisz, nie marnuj swojego życia, jedno już zmarnowałeś/łaś...