izabel333
18.08.13, 17:25
Pechowo zachorowałam na zapalenie ucha. Pechowo bo w piątek wieczorem poszłam na pogotowie na żwirki..w Gdyni Tam dostałam skierowanie do laryngologa w szpitalu miejskim. Z rwącym bólem polowy niemalże głowy odczekałam swoje i lekarka stwierdziła ostre bakteryjne zapalenie ucha. Dostałam antybiotyk i pani doktor każe skontrolować ucho za 5 dni. Na moją sugestię, że pracuję kazała iść po zwolnienie do lekarza rodzinnego. I tu zaczynają się schody. Mieszkam na Pogórzu Górnym, żeby dostać się do lekarza trzeba przewidzieć chorobę na tydzień naprzód. W poniedziałek nie mam szans na jakąkolwiek wizytę. A boli mnie strasznie. tabletki przeciwbólowe mało skuteczne. Urlop na żądanie nie wchodzi w grę.To co ja mam zrobić? Poradżcie mi proszę, bo jestem w przysłowiowej kropce
Napisałam to też na forum gdyni ale tam cisza........